Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Generalnie sporo odblokowuje się w obozie, rozmawiając z towarzyszami. Gra pod tym względem jest dość prostolinijna, przy okazji każdej wizyty (po wykonaniu głównej misji), zwyczajnie zagadujesz i klikasz, że chcesz spędzić czas z daną osobą. Tego się chyba nawet nie da pominąć, bo jak się onkims zapomni, można później zaliczyć dwie takie rozmowy pod rząd.

Opublikowano
10 minut temu, Vulc napisał(a):

zwyczajnie zagadujesz i klikasz, że chcesz spędzić czas z daną osobą. Tego się chyba nawet nie da pominąć, bo jak się onkims zapomni, można później zaliczyć dwie takie rozmowy pod rząd.

Z daną osobą? Jeszcze nigdy nie miałem opcji wyboru z kim chcę mieć scenę, gra sama wybierała. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Pany, również zacząłem ogrywać, mam pytanie czy rozdawanie w staty ma bardzo duże znaczenie, na tyle żebym pozniej nie dawał rady? Stwierdziłem że zagram na poziomie expert i ewentualnie będe zjeżdząl jakby było za ciężko mimo tego gra sie przyjemnie, mima rozwaliłem w prologu , bossa w startowej lokacji za którymś razem również, natomiast stwierdziłem że Gustava zrobie bardziej tanky z tym że chyba nie potrzebnie skoro i tak pada na hita od bossów, czy obadać jakieś buildy w necie żeby potem nie być dymanym w każdej walce? :hmm:

 

Btw, myślałem że mnie ta walka turowa odrzuci a dostarcza mi jednak mase frajdy zwłaszcza jak uda sie zrobić unik pare tur pod rząd :P

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, CrooV napisał(a):

Stwierdziłem że zagram na poziomie expert i ewentualnie będe zjeżdząl jakby było za ciężko mimo tego gra sie przyjemnie, mima rozwaliłem w prologu , bossa w startowej lokacji za którymś razem również, natomiast stwierdziłem że Gustava zrobie bardziej tanky z tym że chyba nie potrzebnie skoro i tak pada na hita od bossów, czy obadać jakieś buildy w necie żeby potem nie być dymanym w każdej walce?

Graj na ślepo, bez żadnych buildów - największa frajda to samemu odkrywać, co działa, a co nie. :)

A jeśli chodzi o poziom Expert - przygotuj się na ginięcie od jednego strzału. Inwestowanie w życie czy defensywę, bez ogarniętego parowania albo uników jest nie opłacalne w tej grze. Moja rada? Idź full ofensywę. 

Punkty możesz resetować za pomocą specjalnych przedmiotów - jest ich naprawdę sporo, więc nie wahaj się eksperymentować.

 

Edytowane przez Jaycob
  • Like 2
Opublikowano
30 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Możesz to resetować potem.

 Właśne chciałem robić Lune full dmg a Gustava pod hp/obrone ale oboje na hita lecą od bossów więc raczej coś pozmieniam :D

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, CrooV napisał(a):

 Właśne chciałem robić Lune full dmg a Gustava pod hp/obrone ale oboje na hita lecą od bossów więc raczej coś pozmieniam

Pikto wybieraj takie aby najwięcej dawało życia. Ja grałem na trudnym i dawało się przeżyć nawet jak unik nie wszedł. Dodatkowo jest takie pikto które daje osłonę jak życie spadnie do 30% ale trzeba mieć trochę życia aby nie paść po pierwszym ciosie.

Edytowane przez Kabor
Opublikowano (edytowane)

Biłem teraz Eveque'a chyba main bossa z pierwszego aktu dobrze mi szło i dupa crash, gre wywaliło do pulpitu z jakimś errorem "Gra ulegla awarii" ma ktoś fixa jakiegoś na to? Myślałem że to stery sie wywalają ale nie , adrenaline normalnie jest w tle , dodam ze optiscalera używam ale z tego co czytam to nie od tego raczej.

Edytowane przez CrooV
Opublikowano (edytowane)

Panowie, skończyłem 1 akt. Bania zryta, tego się po prostu nie spodziewałem.

 

Ale jedno mnie zastanawia...

 

Spoiler

Dlaczego sam siebie zabiłem? No bo przecież nikt mi nie powie, że ten białowłosy to nie jest starsza wersja Gustava... 

 

I bez moda już tak fajnie nie jest ;) Wcześniej kontry wchodziły jak w masełko, a teraz to trzeba naprawdę się postarać. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Co do spoilera, jeśli chcesz naprawdę wiedzieć.

 

Spoiler

Nie jest. ;) A kim jest, dowiesz się w swoim czasie i jeśli do tego momentu sobie pewnych rzeczy nie poskładasz do kupy, bania będzie zryta ponownie.

 

No to działaj z unikiem. Ja też nie starałem się kontrować za wszelką cenę. Za to jak miałem już podbramkową sytuację i myślałem "hej, teraz albo nigdy", taka udana kontra potrafiła przynieść masę satysfakcji. 

Opublikowano
17 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Panowie, skończyłem 1 akt. Bania zryta, tego się po prostu nie spodziewałem.

 

Ale jedno mnie zastanawia...

Haha, no boli, co? Chyba każdy miał mindfucka na tym etapie. Takie rzeczy rzadko się zdarzają w grach.

Graj dalej, nie będę Ci spoilerował.

3 minuty temu, Vulc napisał(a):

taka udana kontra potrafiła przynieść masę satysfakcji. 

No racja, parowanie jest kozackie, a jak cała drużyna wchodzi do akcji, to już w ogóle sztos.

Opublikowano
52 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Panowie, skończyłem 1 akt. Bania zryta, tego się po prostu nie spodziewałem.

 

Ale jedno mnie zastanawia...

 

  Ukryj zawartość

Dlaczego sam siebie zabiłem? No bo przecież nikt mi nie powie, że ten białowłosy to nie jest starsza wersja Gustava... 

 

I bez moda już tak fajnie nie jest ;) Wcześniej kontry wchodziły jak w masełko, a teraz to trzeba naprawdę się postarać. 

W złą stronę kombinujesz;)

2 godziny temu, musichunter1x napisał(a):

Oj tam po co zdrowie. :E Leczenie i wskrzeszenie zajmuje tyle samo tur. 

Leczenie i wskrzeszenie można mieć bez tracenia tury:E

Opublikowano
2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Wpisałem -dx11 w opcjach uruchamiania i miałem 7-9 FPS już w menu %-)

 

Wywaliłem folder D3D12 i póki godzinę spokój jest.

 

Cholera ale te przerywniki filmowe są dobre, aż chce się grać żeby zobaczyć co będzie dalej. Chyba pierwsza z gier której nie żałuję że nie przyjanuszowalem i z GP nie pobrałem tylko kluczyk kupiłem gdzie od CP 2077 jedynymi kupionymi grami przeze mnie na, lub blisko premiery to było KCD2 w tym roku j właśnie Clair Obscure:P

 

A no i ten eveque to jednak nie main boss bo dalej mam pierwszy akt :hihot:, a dokładniej jestem w pewnej "posiadłości"

 

 

 

  • Like 1
Opublikowano

Ja mam 55lvl i zaczynam zwiedzanie mapy, bo raczej się szybko nie wybiorę do finałowego bossa. Dziś rano wpadłem przypadkowo na jakiegoś wroga i walka trwała 45 minut xD

 

skurkownaiec połknął mi jedna postać, a jego przydupas ciągle dawał mu osłony. Był odporny na ogień, więc słabo było z uzyskaniem postawy wirtuozerskiej. Dopiero gdy sobie o atakach gradientowych przypomniałem to poszło. :E 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...