Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 3,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, caleb59 napisał(a):

Ta gra ćwiknie GOTY w tym roku, nie chce mi się wierzyć, że pojawi się coś bardziej innowacyjnego w tym roku.

Moze nie bardziej innowacyjne ale GTA 6 jednak zgarnie ten tytul.

Chyba ze bedzie wlasnie kategoria innowacyjnosci, bo jako calosc dawno tak dobrego podejscia do grania nie dostalismy.

Edytowane przez Sheenek
Opublikowano

Ja mam nadzieje ze jednak dostana to zasluzenie, a nie za sam fakt. GTA z dopracowaniem detali jak w RDR2 moze byc naprawde swietne.

CD wlasnie tym dopracowaniem detali tez blyszczy. 

Jezeli nie bedzie kolejnego mega zaskoczenia w tym roku napewno Rockstar i Pearl's beda na podium.

Opublikowano
12 minut temu, Sheenek napisał(a):

Moze nie bardziej innowacyjne ale GTA 6 jednak zgarnie ten tytul.

Chyba ze bedzie wlasnie kategoria innowacyjnosci, bo jako calosc dawno tak dobrego podejscia do grania nie dostalismy.

Nie zgarnie bo wychodzi po terminie.

Opublikowano

Misje eskorty albo pilnowania posiadłości te w obozie to kiedy dostajemy?
Bo na razie na wszystko muszę dawać z własnej kiesy a ta nie jest bez dna. Mam chyba drugi etap rozbudowy, sad już mam, mogę postawić farmę i wóz sklecić ale srebrniki się kończą a farmienie ekwipunku na mobkach trochę nudne. Chociaż mam tą rękawicę złodzieja, ona chyba pozwala raz na pół godziny kogoś okraść bez żadnych konsekwencji ale to trochę nie moja filozofia życiowa.

Opublikowano

W ogóle nie czuję tej gry. Dotarłem do szóstego rozdziału i po prostu się nudzę, mam już dość. Nie czerpię satysfakcji ani z eksploracji, ani z walki. Gdzie tu jakakolwiek różnorodność? Od 30 godzin tłukę się z ludźmi uzbrojonymi w miecze i tarcze.

 

Bossowie niby są różnorodni, ale ich design kuleje. Mają fatalne hitboxy i nieczytelną telegrafię ciosów, a gdy już się oberwie, postać wpada w kilkusekundowy ragdoll i można tylko patrzeć bezradnie na niewład bohatera.

 

Widać też gołym okiem brak balansu. Twórcy chyba o tym wiedzieli, bo wrzucili do gry nieskończoną ilość jedzenia i przedmioty wskrzeszające. Masz problem z bossem? Kup sobie z 200 posiłków i wpierdzielaj co sekundę. :E 
Po wygranej nie czuć satysfakcji, a jedynie ulgę, że ten cała toporność w końcu się skończyła. 

Zdecydowanie nie znoszę tych wszystkich zapożyczeń z gier MMO. Zrozumiałbym, gdyby to była opcja, coś pobocznego. Ale tutaj nie pchnie się progresji, jeśli nie wybudujesz j**anego obozu (na który musisz czekać, aż się skończy budować lol), nie pójdziesz na turniej pięściarski czy strzelecki albo nie zaczniesz układać jakichś klocków. Czemu jako gracz jestem zmuszany do takich pierdół? Liczyłem na epicką przygodę, a nie fillery. 

 

Jeśli już szli w stronę MMO, to mogli docisnąć temat do końca. Teraz to ani porządne MMO, ani rasowy singleplayer. Wyszło nie wiadomo co z mechanikami, które pasują tu jak pięść do nosa.

Spora część łamigłówek jest kompletnie nieintuicyjna, a gra fatalnie tłumaczy niektóre mechaniki.

Konstrukcja zadań to jakiś żart. Weźmy przykład: pojawia się plotka, że w danym miejscu trzeba coś zbadać. Jadę tam, na miejscu okazuje się, że chodzi o zagubionych towarzyszy. Gra każe mi wrócić do obozu, żeby przekazać tę wiadomość. W obozie gościu mówi: "No, faktycznie, to teraz sprawdź to miejsce”. Więc znowu jadę kilometr w to jakieś inne miejsce, żeby sprawdzić, że oni tam są. Znajduje ich, pogadaliśmy, wszyscy się cieszą, po czym... muszę znowu wracać ten kilometr do obozu zameldować sukces. :E Zero walki, zero akcji. Tylko bezsensowne jeżdżenie w kółko od jednego punktu do drugiego. 

Żeby nie było, że tylko narzekam - świat jest naprawdę ładny, biomy różnorodne, klimat dzień czy w nocy świetny. Czuć, że świat żyje. Muzycznie także daje radę. Tylko szkoda, że sama rozgrywka mnie aż tak nie wciągnęła.
 

  • Like 3
  • Thanks 2
  • Upvote 4
Opublikowano

O zadaniach już wspominałem, niestety na to ewidentnie zabrakło czasu. To co dostaliśmy, przypomina jakąś AI sklejkę, żeby tylko wypchać produkt na rynek i napisać - tak, są zadania poboczne. A potencjał był spory, dotarłem do tej północnej warowni w 7 akcie i naprawdę lokacja wygląda świetnie. Niestety później wykonujesz cele misji, które poziomem odbiegają od jakości lokacji i czar pryska.  

Opublikowano

Może Crimson 2 będzie miał coś bardziej sensownego niż przepychanie starej babie komina :E tutaj problemem jest zmiana koncepcji która nastąpiła. To miało na początku być czyste MMO i to po prostu widać. Fabułę dopiero na dalszym etapie doklejono.

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Jaycob napisał(a):

- W ogóle nie czuję tej gry. Dotarłem do szóstego rozdziału i po prostu się nudzę, mam już dość.

- Liczyłem na epicką przygodę, a nie fillery. 


- Konstrukcja zadań to jakiś żart. Weźmy przykład: pojawia się plotka, że w danym miejscu trzeba coś zbadać. Jadę tam, na miejscu okazuje się, że chodzi o zagubionych towarzyszy. Gra każe mi wrócić do obozu, żeby przekazać tę wiadomość. W obozie gościu mówi: "No, faktycznie, to teraz sprawdź to miejsce”. Więc znowu jadę kilometr w to jakieś inne miejsce, żeby sprawdzić, że oni tam są. Znajduje ich, pogadaliśmy, wszyscy się cieszą, po czym... muszę znowu wracać ten kilometr do obozu zameldować sukces. :E Zero walki, zero akcji. Tylko bezsensowne jeżdżenie w kółko od jednego punktu do drugiego. 

A mnie to drogi kolego wcale nie dziwi, bo troche Cie juz znam i poniekad wiem, ktore elementy lubisz w grach. W skrócie: szukales tutaj czegos, czego tu nie ma - czyli elementu fabularnego, ciekawych zadan, celowosci i konsekwencji tego, co tutaj robisz. A tego tutaj nie ma. To jest wlasnie ten glowny powod, dlaczego tej gry nie kupilem i nie kupie. To jest single player MMO, z mega fajnymi i ciekawymi mechanikami, z ogromnym przywiazaniem do detali, pieknym swiatem, i niestety z wyjatkowo slabymi questami nawet jak na standardy MMO (totalnymi fillerami), o fabule w ogole nawet nie warto sie rozpisywac, zas glowny bohater to mem jak na standardy 2026 "tak tak ehm tak tak". Jednym to wystarczy, innym nie. Gdybym kupil, to bylbym teraz w tym samym momencie gdzie Ty jestes, i narzekalbym dokladnie na to samo. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Jaycob napisał(a):


Konstrukcja zadań to jakiś żart. Weźmy przykład: pojawia się plotka, że w danym miejscu trzeba coś zbadać. Jadę tam, na miejscu okazuje się, że chodzi o zagubionych towarzyszy. Gra każe mi wrócić do obozu, żeby przekazać tę wiadomość. W obozie gościu mówi: "No, faktycznie, to teraz sprawdź to miejsce”. Więc znowu jadę kilometr w to jakieś inne miejsce, żeby sprawdzić, że oni tam są. Znajduje ich, pogadaliśmy, wszyscy się cieszą, po czym... muszę znowu wracać ten kilometr do obozu zameldować sukces. :E Zero walki, zero akcji. Tylko bezsensowne jeżdżenie w kółko od jednego punktu do drugiego. 
 

Jak dotrwasz do siódmego rozdziału, to tam, (ale może dalej są lepsze kwiatki), następuje kulminacja toporności i żenady, czyli obowiązkowe przystąpienie do tajnej organizacji i podsłuchiwanie ludzi.

 

Do tego, te oskryptowane akcje, które psują immersję. W Pailune Szarogrzywi przygotowują się do bitwy, gadam tam z Yannem, bo on tam jest z resztą ekipy, ale postanowiłem wrócić na chwilę do obozu, zrzucić fanty i zakończyć niektóre zadania (bo tutaj jest to tak debilnie rozwiązane, że zawsze musisz wrócić do zleceniodawcy i zdać mu raport, na przykład o tym, że wybudowałeś wóz, który już stoi za nim, kiedy z nim rozmawiasz) i oczywiście w obozie odpala się zadanie z tym samym Yannem, który niby sekundę temu przygotowywał się do bitki kilka kilometrów dalej, a teraz siedzi na jakimś ukradzionym wozie i zaprasza nas na misję, która uczyni z nas bogaczy...

 

Dodatkowo wpadłem też na Miecz Antumbry, czyli bossa, który ma nas na jedno uderzenie, co ja się tam nażarłem tych bolusów, jakimś cudem na ostatnim padł. A tam są takie kwiatki, że kiedy twoja postać się podnosi, bo właśnie ożyła, to ty widzisz jak ten gnojek odpala to swoje combo i już wiesz, że poniedziałek i nie warto było wstawać.

Edytowane przez Ryszawy
  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano

I pewnie lepiej by na tym wyszli jakby w ogóle żadnej nie zrobili. Serio, jakby to było na zasadzie macie i bawcie się to odbiór paradoksalnie może byłby lepszy :E ta fabuła to przecież czysty fedex. Tu chodzi o mechaniki, znajdźki, zagadki,eksploracje pięknego świata i ubijanie bossów. To napędza tych co grają, a nie te durnoty które gra każe nam robić :E

Opublikowano
8 minut temu, Ryszawy napisał(a):

Jak dotrwasz do siódmego rozdziału, to tam, (ale może dalej są lepsze kwiatki), następuje kulminacja toporności i żenady, czyli obowiązkowe przystąpienie do tajnej organizacji i podsłuchiwanie ludzi.

 

Do tego, te oskryptowane akcje, które psują immersję. W Pailune Szarogrzywi przygotowują się do bitwy, gadam tam z Yannem, bo on tam jest z resztą ekipy, ale postanowiłem wrócić na chwilę do obozu, zrzucić fanty i zakończyć niektóre zadania (bo tutaj jest to tak debilnie rozwiązane, że zawsze musisz wrócić do zleceniodawcy i zdać mu raport, na przykład o tym, że wybudowałeś wóz, który już stoi za nim, kiedy z nim rozmawiasz) i oczywiście w obozie odpala się zadanie z tym samym Yannem, który niby sekundę temu przygotowywał się do bitki kilka kilometrów dalej, a teraz siedzi na jakimś ukradzionym wozie i zaprasza nas na misję, która uczyni z nas bogaczy...

 

Dodatkowo wpadłem też na Miecz Antumbry, czyli bossa, który ma nas na jedno uderzenie, co ja się tam nażarłem tych bolusów, jakimś cudem na ostatnim padł. A tam są takie kwiatki, że kiedy twoja postać się podnosi, bo właśnie ożyła, to ty widzisz jak ten gnojek odpala to swoje combo i już wiesz, że poniedziałek i nie warto było wstawać.

Generalnie potem każdy boss ma taki atak że ma nas na strzała i walka to loteria czy nas nim trafi czy nie:E

 

A w tych patch note była już zmiana co do ostatniego bossa?

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Ryszawy napisał(a):

A tam są takie kwiatki, że kiedy twoja postać się podnosi, bo właśnie ożyła, to ty widzisz jak ten gnojek odpala to swoje combo i już wiesz, że poniedziałek i nie warto było wstawać.

Dokładnie, też to miałem. Ledwo co się wskrzesiłem, a już dostałem gonga + kombo. :E  Im dłużej grasz, tym bardziej utwierdzasz się w przekonaniu, że tej gry absolutnie nikt nie testował.

 

Dobry był też ten tutorial na bossa w Instytucje. Gra sugeruje tam, aby użyć błysku w celu odkrycia jego słabości, ale jestem przekonany, że to tłumaczenie jest całkowicie niepotrzebne i tylko robi zamieszanie. 

Spoiler

Najlepiej po prostu wbić się w niego i uderzyć go trzy razy z pięści.

 

Edytowane przez Jaycob
Opublikowano

Pisałem już o tym że trzeba też wielokrotnie resetować drzewko umiejętności bo na bossa działa tylko jedna konkretna umiejętność i bez niej go nie ubijesz.

 

Zawsze w każdej grze idę pod siłę i olewałem magię i jakoś dało się skończyć. Tu nie jest to możliwe.

Opublikowano
41 minut temu, Jaycob napisał(a):

Dokładnie, też to miałem. Ledwo co się wskrzesiłem, a już dostałem gonga + kombo. :E  Im dłużej grasz, tym bardziej utwierdzasz się w przekonaniu, że tej gry absolutnie nikt nie testował.

 

Dobry był też ten tutorial na bossa w Instytucje. Gra sugeruje tam, aby użyć błysku w celu odkrycia jego słabości, ale jestem przekonany, że to tłumaczenie jest całkowicie niepotrzebne i tylko robi zamieszanie. 

  Ukryj zawartość

Najlepiej po prostu wbić się w niego i uderzyć go trzy razy z pięści.

 

Spoiler

Tam jest misz-masz informacyjny, bo gra podpowiada użycie odbicia światła, co pokazuje zielony listek na bossie, więc to jest jego słabość, dłoń mocy, czy jak to się tam w grze nazywa, ale komunikat o tym żeby odbić to światło pokazuje się potem chyba przez cały czas te walki, co wprowadza dezorientację, do tego gra nigdy wcześniej nie tłumaczyła, że jak zielony listek to łapą mocy go. Ja musiałem spojrzeć do internetów, żeby zrozumieć o co chodzi.

 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Bądź patriotą i weź rodzimy produkt (https://vist.eu/pl/p/DDR5-GoodRam-IRDM-32GB-2x16GB-6000MHz-CL30-Black/344534) 1469zł lub całkiem po taniości (https://www.x-kom.pl/p/1318181-pamiec-ram-ddr5-goodram-32gb-2x16gb-5600-cl36-irdm.html) 1289zł Przy tych tańszych powinno Ci się udać ustawić z palca np. 6000MHz CL36. Generalnie zbliżone ustawienia będą dawać Ci podobną wydajność w grach i programach - nie zobaczysz różnicy... Złoty środek do AMD to 6000MHz CL30 ale wszystkie sąsiednie ustawienia jak już wspomniałem - będą naprawdę podobne. Co do płyty głównej... mój 9800X3D śmiga na takiej i ma się dobrze (https://www.x-kom.pl/p/1269945-plyta-glowna-socket-am5-gigabyte-b650-eagle.html) - teraz to koszt 450zł. Chodzi na niej PCI-E 5.0 x16 dla karty graficznej, więc czar dopłaty do niektórych droższych mobasów, które mają niby "ekskluzywnie" ten ficzer pryska jak sraczka. No i teraz magia liczb... jeżeli weźmiesz te tańsze goodramy i płytę, którą Ci podałem będziesz miał nadal fajne, wydajne, wszystkomające podzespoły, a Twój portfel się ucieszy  
    • Bo RT to pojedynczy efekt i kazdy z osobna musi byc zaimplementowany wiec jak czegos nie dadza to tego po prostu nie ma  Dla mnie kazda gra powinna miec PT i problem z glowy z calym oswietleniem i cieniami.
    • Można w to grać nie znając poprzednich spin-offów? Wygląda sympatycznie, no i w turach.
    • Nie daje normalnych cieni, nie daje nawet wszystkich świateł (a to miała być podstawowa zaleta RT!), nie daje dokładnych odbić w szybach... co za patologia. Są jeszcze jakieś tak drastyczne przykłady lecenia w kulki jak Pragmata? Crimson też chyba ostatnio ładnie poleciał...   Edit: Powiedzieć, że cienie bez PT to jest czysta patologia, to jak nic nie powiedzieć.  Słodki Jezu, przecież to wygląda jak ustawienie LOW w grach sprzed 15 lat.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...