Skocz do zawartości

Wybieramy opony (letnie, zimowe czy też wielosezon)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, galakty napisał(a):

Wiem że dużej różnicy nie będzie ale jednak to 17" lepiej wygląda mimo wszystko, opona ma niższy profil. 

Niższy profil fajnie wygląda przy niskim aucie (jakiś sportowy sedan itp.), ale SUV z niskim profilem to moim zdaniem wygląda komicznie i kojarzy mi się z tym Chevroletem:

 

Opublikowano
11 minut temu, Kyle napisał(a):

Niższy profil fajnie wygląda przy niskim aucie (jakiś sportowy sedan itp.), ale SUV z niskim profilem to moim zdaniem wygląda komicznie i kojarzy mi się z tym Chevroletem:

Przy SUVie to bym nie chciał niskiego profilu, pewnie nic z komfortu nie zostanie :E 

 

Ja bym jednocześnie polepszył wygląd i poprawił prowadzenie, bo 17" na bank lepiej będzie w zakrętach trzymać na 225, zamiast 205 :glodny:

Opublikowano

Za mną około miesięczne testowanie CrossClimate 3 po zmianie z CrossClimate 2, w rozmiarze 205/55 R16.

 

Przez ten czas miałem okazję potestowac na suchej, mokrej nawierzchni oraz w dużym śniegu. Muszę przyznać, że nie ma większego zaskoczenia - opony radzą sobie równie dobrze co CC2 w większości zastosowań, jeśli gdzieś lepiej, to trudno to wyczuć bez jakichś profesjonalnych testów czy "z pamięci". Ostatnie duże śniegi nie stanowiły dla nich problemu, jedynie na lodzie się trochę ślizgałem ale na to nie ma mocnych bez łańcuchów / kolców.

 

CC3 są przy tym moim zdaniem cichsze - CC2 miały z tym problem. Wnioskuję po jeździe na autostradzie A1 z prędkością 130-140 km/h, zarówno na suchej jak i mokrej nawierzechni - w temperaturze około 6-8 stopni. Ciekawe jak będzie latem.

 

W każdym razie te opony przekonują mnie, że dobrej klasy opony całoroczne na nasz klimat są jak najbardziej ok. Może gdybym miał jakieś bardzo ciężkie auto, albo sportowe z mocnym silnikiem, to kupiłbym osobne letnie / zimowe. Inaczej do przeciętnego hatchbacka nie widzę sensu, wole raz na 2 lata (robię około 50 tys km przez ten czas) kupić nowy komplet całorocznych, niż odwiedzać 2x w roku wulkanizatora i zostawiać po 2 stówki za wymianę kapci.

 

Zobaczymy tylko jak z wytrzymałością, CC2 dobiły do tych prawie 50 tys i były już trochę spękane na bokach, zarówno z przodu jak i z tyłu (nie bawiłem się w rotacje - nie widzę sensu przy moim aucie). Gdyby nie zima, to bym jeszcze pewnie z kilka tys na nich pojeździł, ale na zimę nie ma co ryzykować. Niby CC3 mają być lepsze pod tym względem - zobaczymy.

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Da się jakoś porównać CC3 do Quadrarex 3? Wiem że inna półka, ale realnie dużo lepsze będą? 

Myślę, że te opony sporo łączy, bo w końcu Kleber należy do Michelina i dzielą technologie. Nad Quadrarex 3 też długo myślałem, ale finalnie stwierdziłem, że 250 zł dopłaty do kompletu CC3 to nie jest majątek, więc jako zadowolony user CC2 wolałem dorzucić ;) Ogólnie jednak z testów (sporo ich przejrzałem), to Klebery mocno nie odstają.

  • Upvote 1
Opublikowano

Kupowałem do poprzedniego auta i te Quadrarex 3 były nad wyraz wystarczające, ale tutaj jakbym miał ładować 17" to już się zastanawiam czy właśnie nie dopłacić 2-3 stówek do CC3 ;) 

 

Patrząc po etykiecie to CC3 są głośniejsze, ciekawe na ile to prawda.

  • Upvote 1
Opublikowano

Moja Żonka jeździ na Dębicy Navigator w swojej Micrze, to powiem szczerze że o ile na wodzie i w lecie nie mam zastrzeżeń, tak w zimie te 165/70/R14 - szczególnie przy skręconych kołach - potrafią uślizgnąć - nawet bez specjalnie oblodzonej powierzchni.

 

Ja natomiast mam na lato w talismanie Kumho Ecsta R19 - i tutaj jestem mega zadowolony, cicho, stabilnie, bez nerwówek przy ciaśniejszych zakrętach. Na zimię mam 17tki i tutaj lekko przyoszczędziłem biorąc Zeetexy w tym roku. I kolejne przyjemne zaskoczenie. Nawet w dość wysokim śniegu nie ma dramatów. Auto nie tańcuje, trzyma się drogi, hamuje też w granicach przewidywalności. Jak za 1200zł/komplet to jest nawet bdb xD 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 21.01.2026 o 11:16, marko napisał(a):

Z oponami jak i rowerami i innymi rzeczami chodzi o zagracanie. Jak się zapali któreś auto, to żeby strażak miał podejście, a nie potykał się o przeszkody. 

No jak kwestia zagracania...

Opony podczas pożaru są trudne do gaszenia i wydzielają się silnie toksyczne substancje podczas spalania gumy + bardzo wysokie zadymienie. To kwestia bezpieczeństwa i ryzyka z tym związanego nie, żeby nie zajmowały miejsca w razie W ;) 

to przy okazji 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano

Wszystko, co gumowe / plastikowe wydziela substancje toksyczne. Więc nie ma być tego przy aucie. Tak samo wspólnota może Ci zabronić stawiać rowery na miejscu dla auta, nawet jeśli masz miejsce. Do tego jest wydzielone miejsce. 

Opublikowano
W dniu 23.01.2026 o 16:18, marko napisał(a):

Do tego jest wydzielone miejsce. 

Gdzie jest to jest ;) z tego co kojarzę w Polsce nie ma prawnego obowiązku tworzenia takiego miejsca (w przeciwieństwie do miejsc parkingowych) więc takie rzeczy to raczej na osiedlach premium :E 

Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Serio nie macie wydzielonego miejsca w garażu podziemnym czy piwnicy na rowery?

Chyba większość nie ma. Jak się okazało że u mnie są stojaki na ścianach to byłem w szoku, wszędzie powinny być. 

Opublikowano (edytowane)

I nic się nie poprawiło? U mnie to zależy od dzielnicy. Są miejsca, gdzie kradną na potęgę. U mnie ebike'i stoją cały sezon przed blokiem, w zimie lądują w piwnicy na rowery. Paczki od kurierów tak samo stoją przed blokiem cały dzień i nikt tego nie rusza. Jednak znajomy mieszka 2km dalej i tam paczki już kradną. No ale tam jest już mieszanka kulturowa.

 

Co do braku miejsca na rowery w budynku - dla mnie to już patodeweloperka. Bo co? Mam do mieszkania targać ten rower czy stawiać w klatce jak debil?

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, marko napisał(a):

Nawet u mojej babci w bloku z lat '60 była piwnica na rowery...

A u moich rodziców w bloku była za to pralnia oraz suszarnia, co to zmienia? 

17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

U nas też bywają, ale strach tam było coś zostawić. :E 

Dokładnie, zwłaszcza od kilku lat widać dość mocny wzrost włamań i kradzieży. 

 

10 minut temu, marko napisał(a):

Co do braku miejsca na rowery w budynku - dla mnie to już patodeweloperka. Bo co? Mam do mieszkania targać ten rower czy stawiać w klatce jak debil?

U mnie są nawet 2, ale co z tego skoro obie przepełnione? Targaj do mieszkania albo na balkon, bo na klatce trzymać nie można. 

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano
14 minut temu, marko napisał(a):

I nic się nie poprawiło? U mnie to zależy od dzielnicy. Są miejsca, gdzie kradną na potęgę. U mnie ebike'i stoją cały sezon przed blokiem, w zimie lądują w piwnicy na rowery. Paczki od kurierów tak samo stoją przed blokiem cały dzień i nikt tego nie rusza. Jednak znajomy mieszka 2km dalej i tam paczki już kradną. No ale tam jest już mieszanka kulturowa.

 

Co do braku miejsca na rowery w budynku - dla mnie to już patodeweloperka. Bo co? Mam do mieszkania targać ten rower czy stawiać w klatce jak debil?

No niestety - za dużo czarnych białych heteroseksualnych katolików :E 

  • Haha 1
Opublikowano
15 minut temu, huudyy napisał(a):

A u moich rodziców w bloku była za to pralnia oraz suszarnia, co to zmienia? 

Dokładnie, zwłaszcza od kilku lat widać dość mocny wzrost włamań i kradzieży. 

 

U mnie są nawet 2, ale co z tego skoro obie przepełnione? Targaj do mieszkania albo na balkon, bo na klatce trzymać nie można. 

Przepełnione, bo ludzie mają tyle rowerów czy stoją też rowery widmo?

 

Mieszkanie to nie miejsce na rower. Równie śmiało możesz go trzymać w sypialni. Tyle samo sensu

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

Przepełnione, bo ludzie mają tyle rowerów czy stoją też rowery widmo?

Przepełnione, bo na kilkuset mieszkańców przypada koło setki rowerów. Na 99,9% procent jest to sprzęt mieszkańców bloku, przecież sąsiad z kamienicy obok nie będzie u nas trzymał... Co masz też na myśli pisząc "rowery widmo"? Blok ma zaledwie kilka lat, więc właściciele zapewne żyją :E   

5 minut temu, galakty napisał(a):

A była hala garażowa cwaniaczku? :E 

hala jak dla plebsu? W bloku z lat 50-60 gdzie mieszka babci amojej kobity, każde mieszkanie miało własny garaż :E

 

 

jest ktoś z północnego-zachodu Polski? Słyszałem, że gołoledź taka, że nie da się przemieszczać... jestem ciekaw czy w takich warunkach będzie w ogóle jakakolwiek różnica między zimowymi, a całorocznymi.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
2 minuty temu, huudyy napisał(a):

hala jak dla plebsu? W bloku z lat 50-60 gdzie mieszka babci amojej kobity, każde mieszkanie miało własny garaż

Mhm tak w WP na pewno :hihot: 

 

3 minuty temu, huudyy napisał(a):

jest ktoś z północnego-zachodu Polski? Słyszałem, że gołoledź taka, że nie da się przemieszczać... jestem ciekaw czy w takich warunkach będzie w ogóle jakakolwiek różnica między zimowymi, a całorocznymi.

Mnie nie ma teraz w Polsce, ale widziałem zdjęcia z Poznania to masakra, lodowisko w całym mieście. 

Opublikowano

U mojej babci to przy garażach był nawet specjalny najazd, żeby sobie przy aucie pogrzebać :E

 

Rowery widmo znaczy się ktoś postawił i stoi ewidentnie nieużywane od lat

 

Nie mam pojęcia, jak to jest prawnie w Polsce. U mnie dużo spółdzielni raz do roku czy 2 lata wiesza karteczki na rowerach. Po jakimś czasie sprawdzają, kto zdjął karteczkę. Nie wiem czy potem wieszają kolejne ostrzeżenie czy nie, ale na koniec zabierają te rowery. Skoro nikt się tym nie interesuje, tzn. niepotrzebne i zagraca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...