Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

ja sie ciągle zastanawiam czy to kupić czy nie bo u mnie problem jest taki ze nie za bardzo przez sytuacje rodzinną mam czas na dłuższe granie z kims w party (chyba ze poznym wieczorem) a ta gra do singla to sie tak mocno srednio nadaje.

 

dodatkowo nie wiem czy na dłuższą mete ta gra bedzie dawac frajde, widze sporo zachwytów na jutubach ale nie wiem czy taka pętla rozgrywki na dłuzej mnie nie zanudzi i czy to bedzie miało jakis sens jakis wymierny cel (bo takie zbieranie fantów które raczej na pewno strace wczesniej czy pozniej to mnie nie bawi) z kolei sam gameplay i gunplay to mnie w tej grze nie porywa (i nie podoba mi sie wygląd broni i strzelanie z TPP które jest bardziej arcadowe niz skillowe), movement postaci też nie jest jakis wypasiony (taki średni poziom bym powiedział)

 

Edytowane przez Oldman
Opublikowano

Mi się ten retro futurystyczny klimat mega podoba. Design ubrań, muzyka. Jakość dźwięku to jest 10/10. Fajnie też wygląda to, że animacje botów nie są z góry ustalone, ale podlegają fizyce. Latające próbują się ustabilizować po strzale, albo utracie silniczka. Widać jak walczą w powietrzu z grawitacją, czasem uderzając o przeszkodę albo grunt samemu się rozwalając. Tak samo ten "pająk" potrafi się potknąć, albo ześlizgnąć xd. Podobno korzystano z uczenia maszynowego AI, do nauki tych robocików poruszania się po świecie gry, dlatego mało w tym czystego skryptu.

 

215k graczy na steam, a mamy czwartek. 87% pozytywnych, ale pewnie będzie spadać. Większość negatywnych ocen, to narzekanie na brak czystego pve, bo nie chcą pvp, oraz skiny do kupienia w płatnej grze.

Opublikowano (edytowane)

Na 95% będziesz grał przeciwko innych graczom solo, ale niby może się zdarzyć, że jednak jakieś duo wejdzie. Bo typowego solo queue nie ma.

 

Poza tym w grze jest voip, który świetnie działa. Więc można się z kimś dogadać. Nie wszyscy chcą kogoś zabić, bo też nie chodzi o to by wszystkich na swojej drodze zabijać. To nie battleroyal. Choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by to robić. Każdy gra jak chce. Ktoś jest friendly, ktoś inny niby też, ale nieufny, jeszcze inny trzyma się z dala od ludzi chodząc od krzaka do krzaka po mniej uczęszczanych ściezkach :E. Można komuś pomóc, gdy męczy się z Arcami i wyjść z raidu razem, a można go zabić i zabrać loot. Można się z kimś spiknąć, pomagać sobie nawzajem przez cały raid, by na extrakcie strzelić mu w plecy :P. Można też kampić na extrakcie. Ale zbyt emocjonujące to nie jest i dość frajerskie, plus żadnego expa się nie zdobywa za interakcje, lootowanie czy questy.

Edytowane przez babayaga
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Fajna giera, tylko w pojedynkę trochę na straconej pozycji, te ARCy strasznie overpowered i trochę na chama znajdują, nie mówiąc o patrolach przy windach.

Ale gra zupełnie inne rumieńce ma jak się gra w teamie : )

 

In plus klimat, w końcu bez bzdur typu czary albo stroje klaunów heh

 

Gra bardzo przypomina Ghost Recon Wildlands... ale tam zamiast iść w tą stronę, to zrobili badziew, a tutaj no wiadomo...

9 godzin temu, MaxxGroo napisał(a):

Ja przegapiłem testy, może jeszcze jakiś free weekend będzie. Po komentarzach na YT widzę, że lajtowy jest extraction i nie czuć straty w przypadku śmierci. 

Czuć : ) ale np. na razie gram najgorszym sprzętem, jaki mam, byle nabijać ekspa.

Tak logika wskazuje, bo jak pójdziesz z najlepszym wszystkim, stracisz, to potem lipa...

Edytowane przez Sponsi
Opublikowano (edytowane)

Ja lubię solo, rozgrywka jest trochę inna niż w teamach.  Arci są ciężkie, fakt, ale to dobrze. Są trudne dla wszystkich, z czasem przy lepszych EQ będą sporo łatwiejsze. Śmierć jest jednak mniej bolesna niż w innych extraction shooterach, ale to wcale nie wada, jest po prostu inaczej. Można chętniej zabierać lepszy sprzęt. Jest masa lootu wszędzie, więc po 3 minutach w raidzie można mieć pełny plecak. Mamy darmowy loadout, który jest całkiem ok na początku, może jedynie ammo braknąć, plus kurczak nam przynosi materiały. Masę rzeczy potrzebnych na raid możemy craftować, gdzie w takim Tarkovie do wielu itemów dość podstawowych nie mamy na początku dostępu, możemy je jedynie znaleźć. No i questy naliczają się nawet gdy nie wyjdziemy z raidu.

Edytowane przez babayaga
Opublikowano

Tracimy sprzęt, ale jest on mniej warty, łatwiej mieć kolejny, więc strata mniej boli. No i questy zalicza nawet jak zginiemy, gdzie w Tarkovie są zadania gdzie trzeba przeżyć czasem nawet 2 rady z rzędu by je zaliczyło. Chyba, że później się coś zmieni. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Po każdej smierci i tak dostajesz rzeczy od złomka (tzn tego koguta - można podnosić jego level wtedy przynosi więcej lepszych materiałów) masz jeszcze slot na jeden przedmiot, dzieki któremu możesz go zatrzymać jak zginiesz - no chyba że grałeś z darmowym zestawem to wiadomo że takiego slotu tam nie ma. Podobno w dalszym progresie takich slotów w plecaku jest więcej więc mozliwość zachowania 2-3 przedmiotów daje już sporo..

Niektóre arki wcale nie są takie mocne - owszem na początku unikasz starc i uciekasz przed wszystkim, ale po czasie  jak dorwie się jakieś  zielone bronie i pozna się słabe punkty to robi się je solo..   wczoraj na 8 lvl rozwaliłem skoczka i to dosyć szybko - jego czułym punktem są przednie łapy ;) 

Na kamperów przy punktach też jest sposób - wystarczy mieć granaty które  skanują obszar. W sumie to na kilka godzin gry tylko raz spotkałem drużyne cwaniaków którzy ewidentnie czekali na to by złupić innych.. 

 

Opublikowano
5 godzin temu, dawidoxx napisał(a):

Pierwsza legendarka 

 

20251031122524_1.thumb.jpg.6f6753b9c34dea1b767af94cf56c3556.jpg

w gre jeszcze nie gralem, moze ktos wyjasnic jak to jest z tą kieszenią bezpieczną na przykładzie tej legendarki?

- tzn czy jak jest ona w tej kieszeni to przedmiotu (np broni) nie mozna uzywac czy mozna?
- i zapewne jak sie wyjmie te legendarke z tej kieszeni i zginie to sie ją traci.

Opublikowano (edytowane)

Dawno w nic online nie grałem, a ta gra trochę przypomina mi The Division. Jak zginiesz podczas misji, to tracisz wszystko? Cały ekwipunek oprócz tego, co masz w bezpiecznej kieszeni? Czy jest jak w The Division i tracisz tylko to, co nosisz w plecaku, a broń i reszta dupereli zostaje? 

 

 

Edytowane przez DITMD
Opublikowano
47 minut temu, Oldman napisał(a):

w gre jeszcze nie gralem, moze ktos wyjasnic jak to jest z tą kieszenią bezpieczną na przykładzie tej legendarki?

- tzn czy jak jest ona w tej kieszeni to przedmiotu (np broni) nie mozna uzywac czy mozna?
- i zapewne jak sie wyjmie te legendarke z tej kieszeni i zginie to sie ją traci.

Trzymając przedmiot w bezpiecznej kieszeni nie można go używać, tak jak napisałeś jeśli zginiesz i miałeś go w slocie to tracisz z całym ekwipunkiem, broniami. 

 

Po dotarciu do 15 lvl odblokowują się ekspedycje i dzięki nim zdobywa się jeszcze więcej przedmiotów... Moja rada jest taka że nie ma co się przywiązywać do  lepszych itrmow.. Lepiej nimi grać niż chomikować

  • Thanks 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...