Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od kiedy tylko pojawiły kartony do mleka to z pierwszym odkręceniem mógł pojawić się problem urwania całego tego plastiku. Mi ostatnio trafiło się w jednym na cztery kartony, że odkręciłem korek razem z oczkiem i uchem które miało trzymać korek.

Opublikowano
1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

mocno sklejone z tym pierścieniem przez co łatwo to ukręcić.

Bo może kupujesz takie, którego się nie odkręca, tylko ten korek należy po prostu podnieść do góry?

1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Jakieś konkretne dane? O ile pamiętam, to nawet tu pisano, że wytworzenie nowych butelek jest tańsze niż recykling biorąc całość pod uwagę, więc?

Tańsze w ujęciu finansowym. Recykling jest droższy głównie poprzez system zbiórki, sortowania czy przetwarzania, ale jest mniej energochłonny niż produkcja nowej butelki. 

Zatem cena wyprodukowania nowej butelki może być niższa, ale pozostawia większy ślad węglowy i pochłania więcej energii niż produkt z recyklingu.

1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Stare też nie przepadały bo szły jako surowiec do dalszej produkcji.

Pisałem wiele razy, przepadały bo szły co najwyżej na folie przemysłowe czy inne produkty i cykl przetworzeń wnosił 2-3, a przy odpowiednim procesie zbiórki i recyklingu ten cykl można wydłużyć do 7-9 przetworzeń tego samego tworzywa. 

2 minuty temu, divton napisał(a):

więc bez nich można teraz rzadziej odbierać odpady. 

Tego tu nie przetłumaczysz, bo nie da się, a i gminy też nie są chętne do reorganizacji terminarza odbioru odpadów. 

Opublikowano
4 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Bo może kupujesz takie, którego się nie odkręca, tylko ten korek należy po prostu podnieść do góry?

Wiem co kupuje więc nie filozuj.

Cytat

ale pozostawia większy ślad węglowy i pochłania więcej energii niż produkt z recyklingu.

Konkretnie? Zużyte butelki wymagają mycia i ponownego przetopu do granulek czy jakos tak, sama dalsza produkcja jest taka sama. Przerabialiśmy już ten temat, pamiętasz? Butelkomaty zużywające prąd elektryczny i to nie mały tez zostawiają ślad węglowy, do tego obciążają niepotrzebnie zużycie energii które powinniśmy oszczędzać, bo na nadmiar jego produkcji raczej nie narzekamy.

 

Cytat

Pisałem wiele razy, przepadały bo szły co najwyżej na folie przemysłowe czy inne produkty i cykl przetworzeń wnosił 2-3, a przy odpowiednim procesie zbiórki i recyklingu ten cykl można wydłużyć do 7-9 przetworzeń tego samego tworzywa. 

Tak, ale piszesz o r pet, tu się zgodzę, dwa-trzy cykle i do śmieci. Z Pet robiono np. tekstylia do produkcji ubrań(polar) czy elementy samochodowe i te służyły lata a nie dni czy tygodnie jak r-pet. To też przerabialiśmy.

Cytat

Tego tu nie przetłumaczysz, bo nie da się, a i gminy też nie są chętne do reorganizacji terminarza odbioru odpadów. 

Bo to niewiele da i to też sa koszta i nie jest łatwe logistycznie. To tez przerabialismy...Ty chyba sądzisz, że w gminach siedzą same ułomy a w polityce geniusze...

Opublikowano
Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Konkretnie? Zużyte butelki wymagają mycia i ponownego przetopu do granulek czy jakos tak, sama dalsza produkcja jest taka sama. Przerabialiśmy już ten temat, pamiętasz? Butelkomaty zużywające prąd elektryczny i to nie mały tez zostawiają ślad węglowy, do tego obciążają niepotrzebnie zużycie energii które powinniśmy oszczędzać, bo na nadmiar jego produkcji raczej nie narzekamy.

Dalej mniejszy niż pierwotne wydobycie, rafinacja i produkcja by pozyskać materiał na nowy plastik. I tak, wiem, że zaraz powiesz, że pierwotnie ten recyklingowany też przez to przechodził, ale właśnie o to chodzi, że tam już ta emisja miała miejsce i dalsze przetwarzanie tego samego plastiku emituje mniej niż produkcja kolejnego nowego. 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Tak, ale piszesz o r pet, tu się zgodzę, dwa-trzy cykle i do śmieci. Z Pet robiono np. tekstylia do produkcji ubrań(polar) czy elementy samochodowe i te służyły lata a nie dni czy tygodnie jak r-pet. To też przerabialiśmy.

No ale przecież jak rpet już nie nadaje się do dalszej obróbki na opakowania to dalej możesz zrobić z niego to o czym piszesz.

 

Piszesz drugi raz że już to przerabialiśmy, tłumaczyłem Ci to bardzo dokładnie razem ze źródłami, a Ty po prostu dalej swoje.

 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Ty chyba sądzisz, że w gminach siedzą same ułomy a w polityce geniusze...

Absolutnie nie.

 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Bo to niewiele da i to też sa koszta i nie jest łatwe logistycznie.

:E no błagam, też przecież o tym pisałem i wcale nie chodzi o koszta i logistykę, a o to, że jest okazja wyciągnąć po prostu kasę od ludzi. 

Totalnie mnie już to bawi jak z jednej strony krytykujesz system, że jest maszynką do zarabiania i wyciągania kasy, a z drugiej strony w przypadku bezpodstawnego podnoszenia opłat za wywóz śmieci tego nie widzisz :D 

Logistycznie to jest banalne i jakoś część gmin sobie z tym radzi bez problemu.

Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, LeBomB napisał(a):

Piszesz drugi raz że już to przerabialiśmy, tłumaczyłem Ci to bardzo dokładnie razem ze źródłami, a Ty po prostu dalej swoje.

Nie, bo trudno mówić o konkretach, gdy nie było pełnych danych z obecnego systemu. Gdyby system działał i był dobry nie było by tylu przeciwników, także wśród polityków.

Cytat

Absolutnie nie.

 

A jednak, Ty wiesz lepiej niż oni, ci którzy w tym siedzą i znają finanse swojej gminy.:E

Cytat

a o to, że jest okazja wyciągnąć po prostu kasę od ludzi. 

To też, ale to o czym piszesz nie jest takie proste jak sugerujesz, gdyby było, to zwyczajnie by wprowadzono, pisałem o tym. Tymczasem coraz więcej gmin alarmuje o rosnących kosztach składowania odpadami z tego powodu. Dla przykładu ostatnio Słupsk, wzrost o 30%, powiedz, że robią skok na kasę...

Cytat

Dalej mniejszy niż pierwotne wydobycie, rafinacja i produkcja by pozyskać materiał na nowy plastik.

Cytat

Butelkomaty zużywające prąd elektryczny i to nie mały tez zostawiają ślad węglowy, do tego obciążają niepotrzebnie zużycie energii które powinniśmy oszczędzać, bo na nadmiar jego produkcji raczej nie narzekamy.

https://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/gospodarka_komunalna/7663548,system-kaucyjny-uderzy-po-kieszeni-polakow-oplaty-za-smieci-juz-rosna-nawet-o-400-zl-rocznie-podwyzka-za-smieci-2026-segregacja-smieci-gov.html

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Nie, bo trudno mówić o konkretach, gdy nie było pełnych danych z obecnego systemu. Gdyby system działał i był dobry nie było by tylu przeciwników, także wśród polityków.

Do tego nie potrzebne są dane z systemu, bo takie systemy działają już w ponad 50 krajach na świecie i wiadomo doskonale czego się można spodziewać. W Polsce nic pod tym względem odkrywczego się nie dzieje.

3 godziny temu, Cappucino napisał(a):

A jednak, Ty wiesz lepiej niż oni, ci którzy w tym siedzą i znają finanse swojej gminy.:E

Bo tutaj też nie trzeba znać finansów gminy. 

3 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Dla przykładu ostatnio Słupsk, wzrost o 30%, powiedz, że robią skok na kasę...

Tak.

Zobacz jakie tłumaczenie:

Cytat

 Rada gminy może zdecydować o pokryciu części kosztów z innych dochodów własnych. Taka dopłata z budżetu może ochronić mieszkańców przed wzrostem rachunku, ale zużywa środki, które mogłyby pokryć inne lokalne potrzeby.

Dlaczego rada gminy miałaby cokolwiek pokrywać zamiast zoptymalizować trasy, użycie sprzętu, częstotliwość i zatrudnienie pod obecne wymagania?

Jakbyś miał firmę, która ze względu na inną sytuację na rynku potraciła klientów i żaden marketing i inne tego typu działania nie pomogą, w związku z z tym nie byłoby Cię stać na utrzymanie na przykład wszystkich pracowników z tych zleceń które zostały, to co byś zrobił? Zacząłbyś doić tych klientów, którzy przy tobie zostali, czy zrestrukturyzowałbyś firmę?

W normalnym zarządzaniu optymalizacja procesu, zmiana zatrudnienia czy restrukturyzacja to oczywiste działania w takiej sytuacji, czyli po prostu zmniejszasz koszty działalności.

No ale tu przecież nie chodzi tylko o kasę do budżetu gminy, ale oczywiste że o stołki i ich finansowanie.

PGK w Słupsku zatrudnia 200 osób, ciekawe ile osób zajmuje stanowiska typowo administracyjne (trzeba by wniosku o udostępnienie informacji publicznej).

Ale jak sobie poszukasz w różnych innych miastach to zatrudnienie administracji względem pracowników fizycznych w takich spółkach jest między 1/4 a 1/3. Na każdych 90 pracowników fizycznych przypada około 30 administracyjnych.

To jedno, ale idziemy dalej:

Cytat

Mniejsza liczba butelek czy puszek nie pozwala automatycznie zlikwidować trasy odbioru czy części zakładu. 

Argumentacja na zasadzie albo białe albo czarne, bo albo będzie tak jak jest, albo nie będzie w ogóle. Natomiast ja wcześniej nie pisałem o likwidacjach, a o optymalizacji. Zamiast jeździć 2-3 razy w tygodniu po plastiki, może być teraz potrzeba odbioru raz w tygodniu. Tak samo sortownia, też może nie potrzebuje działać non stop (choć i tak z reguły nie działają).

No niestety, trzeba się z tym liczyć, tak to co? Śmieciarka będzie jeździła na pusto, albo w połowie pusta, a sortownia będzie pracowała z pustym taśmociągiem? No bo przecież odpadów jest mniej. Czy widzisz w ogóle właśnie ten brak logiki w argumentacji, że trzeba podnosić ceny, bo śmieci jest mniej? 

 

 

 

Edit: co do śladu węglowego, to te z recyklingu mają go nawet o 70-80% mniejszy niż nowe.

https://www.researchgate.net/publication/399422803_Assessing_the_Environmental_Effects_of_Recycled_Pet_Bottles_versus_Virgin_Pet_A_Life_Cycle_Assessment_Approach

Tym nawet potwierdzili to konkretnymi badaniami procesu obejmującym całość, czyli łącznie z etapem zbierania i sortowania.

https://plasticsrecycling.org/wp-content/uploads/2024/08/APR-Recycled-vs-Virgin-LCA-May2020.pdf

 

 

 

 

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
4 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Dalej mniejszy niż pierwotne wydobycie, rafinacja i produkcja by pozyskać materiał na nowy plastik.

Właśnie wcale nie koniecznie. Dla przykładu większość polietylenu robi się z odpadów. Surowy gaz ziemny zawiera trochę cięższych frakcji (oczywiście zależy od konkretnego złoża), które się odfiltrowuje, bo są normy ile ich może być w gazie konsumenckim. Propan i gdzie nie gdzie butan możesz sprzedać jako LPG (do kuchenek albo samochodów). Z etanem nie bardzo jest co zrobić. Można spalić, ale wiele krajów też narzuca limity ile rafineria może przepalić, bo to są emisje. Więc one często są wstanie nawet dopłacić, żeby ktoś ten etan wziął i przetworzył albo same go przetwarzają.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...