Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Tak samo umierało świetne Borderlands (1-2) i 90% wszyskich świetnych growych franczyz, filmów, seriali, czy adaptacji książek na inne media. Wszystko w ciągu ostatnich 10 lat. W tym czasie powstaje też ten rozjazd w ocenach graczy i dziennikarzy (nie zapomnę jak zjechali genialny Days Gobe, co pewnie finalnie zablokowało kontynuacje). A i ten pamiętny wpis Randiego Pitchforda, CEO Gearbox Software - "Borderlands 4 jest grą premium stworzoną z myślą o graczach premium.". Te systemy ratingowe SDG - dla panstw, ESG (DEI) dla firm powodują, że zarząd i kadra kierownicza żyje  w całkowitym odklejeniu i mają wywalone na to, co się stanie z firmą i pracownikami. Oni i ich rodziny sa zabezpieczeni finansowo na kolejne pokolenie. Koszty ponosza tylko szeregowi pracownicy  i konsumenci. Te kolorowe, pozbawione talentu oszołomy, to tylko symptom. Tak poza tym, to jest zarąbiście przemyslane. Cały gniew ludu za zniszczenie im świata rozrywki oraz cenionych franczyz i firm skupia sięna nich - jakby to oni sami decydowali, że bez żadnego dorobku, umiejętnosći będa sie zatrudniali w największych gigantach z brańzy, a do wielomiliardowym projektom narzucą swoją ideologie kosztem jakości produktu i sprzedaży.

Edytowane przez Sidr
  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano

Ja w sumie już tylko czekam na jakiś dobry materiał/artykuł, w którym kilku byłych pracowników Bioware spoza różowego kręgu, puści farbę jak to u nich naprawdę bywało. Nie ma opcji, żeby każda osoba która przewinęła się przez to studio w ostatnich 5 latach, miała wicherek w głowie. Mam tylko nadzieję, że ktoś będzie miał na tyle odwagi, żeby chociaż anonimowo odsłonić kulisy pracy w tym studiu, a nie jedynie jakieś odpowiednio ukierunkowane artykuły Schreiera (omijanie wszelkich niewygodnych tematów, pomijanie wątków ideologicznych, notoryczne uderzanie w Trumpa i prawą stronę, co robił w swoich książkach). 

Opublikowano
3 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Ja w sumie już tylko czekam na jakiś dobry materiał/artykuł, w którym kilku byłych pracowników Bioware spoza różowego kręgu, puści farbę jak to u nich naprawdę bywało. Nie ma opcji, żeby każda osoba która przewinęła się przez to studio w ostatnich 5 latach, miała wicherek w głowie. Mam tylko nadzieję, że ktoś będzie miał na tyle odwagi, żeby chociaż anonimowo odsłonić kulisy pracy w tym studiu, a nie jedynie jakieś odpowiednio ukierunkowane artykuły Schreiera (omijanie wszelkich niewygodnych tematów, pomijanie wątków ideologicznych, notoryczne uderzanie w Trumpa i prawą stronę, co robił w swoich książkach). 

Sa juz komentarze pracowników. Oni piszą, że wewnątrz nikt nie chciał woke, ale ideologicznie były obsadzane stanowiska narracyjne. Nie wiadomo ile w tym prawdy, ale technicznie chyba te gry nie byly tragiczne, wiec by się zgadzało.

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Sidr napisał(a):

Sa juz komentarze pracowników. Oni piszą, że wewnątrz nikt nie chciał woke, ale ideologicznie były obsadzane stanowiska narracyjne. Nie wiadomo ile w tym prawdy, ale technicznie chyba te gry nie byly tragiczne, wiec by się zgadzało.

Obecnych wpisów nie traktuję zbyt poważnie; wiele z nich jest pisanych dla odsłon, bo temat jest gorący i dobrze się klika; jakiś fantasta puścił tekst, że gra miała mieć premierę w 2027r. i ma prawie 100k klików xD Przyjdzie jeszcze czas na refleksję, jedyny poważny wpis jaki widziałem to od Jamesa Ohlena (jeszcze do niedawna kierownik kreatywny Exodusa), który odniósł się do woke i tego że było im to narzucane z góry, ale on odszedł z Bioware w 2018 więc nie ma wglądu w to, jak sytuacja wyglądała w ostatnich kilku latach i jak wyglądała od środka ekipa tworząca ME4. Mnie najbardziej ciekawi, kto wpadł na pomysł żeby scenariusz pisała lewicowa psychopatka Valente, po tym co odwaliła Corinne z Veilguardem. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Na takie wpisy jeszcze przyjdzie poczekać, pracownicy z reguły podpisują NDA, czasem od ich przestrzegania jest uzależniona wysokość odprawy (lub wchodzą w grę inne ustalenia). Mogą się pojawić anonimowe wpisy, ale takim ciężko dawać wiarę. Temat jest gorący, więc wszystko trzeba traktować z przymrużeniem oka. 

Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Obecnych wpisów nie traktuję zbyt poważnie; wiele z nich jest pisanych dla odsłon, bo temat jest gorący i dobrze się klika; jakiś fantasta puścił tekst, że gra miała mieć premierę w 2027r. i ma prawie 100k klików xD Przyjdzie jeszcze czas na refleksję, jedyny poważny wpis jaki widziałem to od Jamesa Ohlena (jeszcze do niedawna kierownik kreatywny Exodusa), który odniósł się do woke i tego że było im to narzucane z góry, ale on odszedł z Bioware w 2018 więc nie ma wglądu w to, jak sytuacja wyglądała w ostatnich kilku latach i jak wyglądała od środka ekipa tworząca ME4. Mnie najbardziej ciekawi, kto wpadł na pomysł żeby scenariusz pisała lewicowa psychopatka Valente, po tym co odwaliła Corinne z Veilguardem. 

Klika się dobrze, bo większości graczy nie interesuje nic poza samą grą. Tak samo, gdy kupują gpu nie interesuje ich nic poza tym żeby gra szybko działała. Czemu więc mają nie wierzyć, że były pracownik pisząc, że jego ukochana seria mogła dostać kolejną część, ale złe EA ich zwolniło, a firmę zamknęło ma kłamac? Skad maja wiedziec, że za scenariusz ma odpowiadać stuknięte aktywiszzcze? Co do Exodus, to chyba wczoraj zmienili twarz glownego bohatera po nacisku ze strony graczy, chodź ciekawsze ja zmienią twarz fJun. Od dawna śa też narzekania na żeńska towarzyszkę dla męskiego bohatera. Jakiś czas temu oglądałęm trailer i dialogami nie zachwycał. Zagram jaka by ta gra nie była. Expanse imo zapowiada się lepiej.

 

side-by-side-v0-sgdivs33a2xh1.jpeg?width

 

exodus-female-companion-v0-43ujl051hl7e1

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Powiem tak: oni jeszcze to pozmieniają, bo za chwilę będzie obawa że uznają ich za woke, wokół gry zrobi się nie ten marketing co trzeba i cały ich projekt pójdzie w diabły. To ich pierwsza gra, nie mogą sobie pozwolić na flopa bo będzie po nich. 

 

Mnie na ten moment Exodus też jakoś specjalnie nie porywa po trailerach, ale wierzę że Karpyshyn stworzył naprawdę dobrą historię. Uniwersum ME wielu z nas znało na pamięć, uniwersum Exodusa wydaje się chyba nawet bardziej skomplikowane. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 1
Opublikowano
9 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

Ja w sumie już tylko czekam na jakiś dobry materiał/artykuł, w którym kilku byłych pracowników Bioware spoza różowego kręgu, puści farbę jak to u nich naprawdę bywało. Nie ma opcji, żeby każda osoba która przewinęła się przez to studio w ostatnich 5 latach, miała wicherek w głowie. Mam tylko nadzieję, że ktoś będzie miał na tyle odwagi, żeby chociaż anonimowo odsłonić kulisy pracy w tym studiu, a nie jedynie jakieś odpowiednio ukierunkowane artykuły Schreiera (omijanie wszelkich niewygodnych tematów, pomijanie wątków ideologicznych, notoryczne uderzanie w Trumpa i prawą stronę, co robił w swoich książkach). 

Schreier to żydowski kryptopedzio, którego jedynym marzeniem jest bycie zdominowanym przez jakąś wielką babe ze straponem. Najbardziej oślizgły gad w tej branży. 

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 25.10.2026 o 16:51, Element Wojny napisał(a):

Powiem tak: oni jeszcze to pozmieniają, bo za chwilę będzie obawa że uznają ich za woke, wokół gry zrobi się nie ten marketing co trzeba i cały ich projekt pójdzie w diabły. To ich pierwsza gra, nie mogą sobie pozwolić na flopa bo będzie po nich. 

 

Mnie na ten moment Exodus też jakoś specjalnie nie porywa po trailerach, ale wierzę że Karpyshyn stworzył naprawdę dobrą historię. Uniwersum ME wielu z nas znało na pamięć, uniwersum Exodusa wydaje się chyba nawet bardziej skomplikowane. 

Trochę poczytałem o tej grze i przejrzałem dostępne materiały. Bardzo słabo to rokuje. Odejście James'a Ohlen'a ("Ohlen przyznał, że praca nad EXODUS stała się koszmarem z powodu biurokracji korporacyjnej, trudnych negocjacji i konieczności zarządzania ogromnym budżetem"), który gwarantował dobrą jakość końcową dobrze nie wróży. Ten najnowszy trailes ma niestety duzo DNA Veilguarda. Za to wszystko wskazuje, Expanse to będzie świetna gra dla fanow ME.

  • Upvote 2
Opublikowano
9 minut temu, Sidr napisał(a):

Trochę poczytałem o tej grze i przejrzałem dostępne materiały. Bardzo słabo to rokuje. Odejście James'a Ohlen'a ("Ohlen przyznał, że praca nad EXODUS stała się koszmarem z powodu biurokracji korporacyjnej, trudnych negocjacji i konieczności zarządzania ogromnym budżetem"), który gwarantował dobrą jakość końcową dobrze nie wróży. Ten najnowszy trailes ma niestety duzo DNA Veilguarda. Za to wszystko wskazuje, Expanse to będzie świetna gra dla fanow ME.

Odejście Ohlena, w tak decydującej fazie projektu, rzeczywiście nie rokuje zbyt dobrze, bo to najczęściej oznacza jakiś ostry wicherek na górze i jest to swego rodzaju wiadomość, że gość musiał bardzo się z czymś nie zgadzać albo projekt musiał się bardzo rozminąć z jego wizją, że zdecydował się na taki krok. Cóż, czas pokaże. Osobiście uważam, że los Bioware powinien być sygnałem alarmowym dla osób decyzyjnych, nie tylko tych od Exodusa czy Expanse, ale też wszystkich innych - gracze jasno pokazali jakie treści ich interesują a jakie nie, i zagłosowali portfelami. 

 

Ja osobiście Exodusa nie kupię na premierę, będę miał w dupie recenzje bo wiadomo Veilguard 9/10, poczekam na graczy. Zero ciśnienia, mam w co grać, w kupka wstydu długa jak cholera. 

Opublikowano

A ja właśnie wezmę na premierę. Póki co nie widzę wielkich przesłanek ku temu, żeby się wywalili na ryj. Wszystko co pokazują mi się ogólnie podoba i jestem na gigantycznym głodzie narkotyku pod nazwą Space Opera. Day1. 

Opublikowano

Niestety ale w wielu korposach taka patola jest.

Teraz sraczka że MS zwalnia 60k ludzi, no ale popatrzcie na posty/filmiki lasek które pracują i chwalą się pracą w MS... Kawka, śmieszki, cyk cyk i po robocie. Ci pracownicy nie są potrzebni :E 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, MaxaM napisał(a):

 

0, 01% szansy na sukces, ale popieram.

 

16 godzin temu, TmK napisał(a):

A ja właśnie wezmę na premierę. Póki co nie widzę wielkich przesłanek ku temu, żeby się wywalili na ryj. Wszystko co pokazują mi się ogólnie podoba i jestem na gigantycznym głodzie narkotyku pod nazwą Space Opera. Day1. 

Diabełtkwi w szczegółach. Po pierwsze, to nie wygląda na gatunek hard-sci-fi jak to było w ME1-3, tylko jakąś space-fantasy. Explorują jakąś niezbezpieczna, opuszczoną stację kosmiczą a ta Elie, co chwila gada głupoty i przy każdej walce wykrzykuje bzdury jak jakaś niepełnosprytna nastolatka. Potem spotykają żabę (Kay), która rzuca sucharami z taniego deadpoola (i ta ckliwa historia o ciemiężeniu biednych plazów, które robiątyle odbrego..). Ktoś tu pisał, że jest to wytłuumaczone w lore. I co z tego, lore można sobie dopisać do obcego wygladającego jak kamień. Dodanie gadających żab, wilków, czy niedźwiedzi nie pasuje i psuje imersje. Można wymysleć na poczekaniu tysiać ciekawszych i bardziej klimatycznych obcych. No i ci npce i teksty w grze. Na stacjew dostarcza nas pilotka, misję wykonujemy z techniczką i mamy pokonać kapitanke - teraz wyobraźcie sobie, że gracie jeszcze konietą. Kobietoświat. I nie miałbym nic przeciw takiemu "Settingowi" gdyby cała reszta trzymałą poziom. Jednak za chwile na opiszczonej stacji znajdujemy w teminal, w nim  ambitną korespondencje mejlową pomiędzy żołnierką, a jakąś kierowniczką zaopatrzenia:

 

"Cześć, Daria,
Czy jest jakiś powód, dla którego jakość racji żywnościowych pogorszyła się z „normalnie-złej” do „wyjątkowo-złej”?
Kawa stała się, szczerze mówiąc, nie do odróżnienia od błota.
Szeregowa Cate"

 

i tak dalej w tym tonie przez kolejne @.

 

Tu się mocniej przyczepie, akurat kwestia narracyjna w grze tego typu jest dla mnie najważniejsza. Kogo takie gówno interesuje? Który gracz ekplorując tajemniczą stacje skomicznąchciałby coś takiego czytać? Kto może takie teksty pisać i myśleć, że gracz chciałby t oczytać? Przecież nawet prozężycia na stacji można przedstawić w notatkach w bardzo ciekawy i klimatycznych sposb, nie  czymśtaki. Choćby tak ja kw terminalach w serii DeusEx. Notatki w grach akcyjnych swietnie uzupełniają lore i nie zmuszają gracza, który nie lubi męczyć głowy czytanie na ich zignorowanie. A dla thc lubiących wgłębiać sie w lore to możliwość poznania historii świata. Szczególnie  w takiej grze warto by poziom tekstó był dobry. Poniżej przykłądy jak to w/g mnie powinno wyglądać - a to tylko hns i soulslike. Wrażenia na mnie ten trailer nie z robił. Poziom dialogów i zapiski w tej grze są bardzo na niskim poziomie. Nie kupuje mnie to. Może mam za duże wymagania.

 

https://www.youtube.com/watch?v=tJnEIdxwHzc

 

 

gd.jpg

remnant2.jpg

Edytowane przez Sidr
Opublikowano
59 minut temu, Paw79 napisał(a):

Tam się szykował totalny Veilguard 2.0, albo nawet coś znacznie gorszego. Jak tylko wyszło kto pisał scenariusz do tej gry, wszelkie maski opadły. Cholernie dobrze że ich zamknęli, bo zrobili by z Mass Effecta takie same ścierwo jak z Dragon Age, a tak przynajmniej nie dostali okazji. 

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Tam się szykował totalny Veilguard 2.0, albo nawet coś znacznie gorszego. Jak tylko wyszło kto pisał scenariusz do tej gry, wszelkie maski opadły. Cholernie dobrze że ich zamknęli, bo zrobili by z Mass Effecta takie same ścierwo jak z Dragon Age, a tak przynajmniej nie dostali okazji. 

Zakładając że informacje są prawdziwe, to tam musiało być znacznie grubiej pod względem wpychanych treści niż wynika to z arytkułu.

Bo proste opcje romansu z osobami tej samej płci nie spowodowałyby interwencji EA- takowe były przecież już w ME1.

Do tego 50 osób to nie jest liczba której zwolnienie mogłoby mieć istotny wpływ na kondycję finansową takiego molocha jak EA.

No ale ktoś słusznie założył że wciskanie flag współczesnych ruchów do gry sci-fi dziejącej się od kilkuset do kilku tysięcy lat w przód to już zbyt wiele, a nowy właściciel uznał że to Bioware jest już niereformowalne i zamknął studio.

Paradoksalnie może oznaczać to też, że EA nie położyło jeszcze całkowicie kreski na marce Mass Effect, tylko przy sprzyjających okolicznościach woli powierzyć ją komuś innemu.

Edytowane przez Paw79
Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, Paw79 napisał(a):

Zakładając że informacje są prawdziwe, to tam musiało być znacznie grubiej pod względem wpychanych treści niż wynika to z arytkułu.

Bo proste opcje romansu z osobami tej samej płci nie spowodowałyby interwencji EA- takowe były przecież już w ME1.

Nawet jeśli to fake - a pewnie tak jest, bo teraz wszystko w temacie ME4 dobrze się klika - i tak byłoby grubiej. Na początek - co miałeś w Veilguardzie? 

 

Miałeś body scars - czyli blizny po mastektomii - takiego czegoś nigdy w życiu nie widziałem w żadnym kreatorze w żadnej grze; miałeś wyjątkowo limitowane opcje powiększenia damskich atrybutów - jedna naprawdę hojnie obdarzona przez naturę streamerka legalnie zapytała Bioware, dlaczego nie może odtworzyć swoich rozmiarów biustu w grze w kreatorze i dostała bana; miałeś zaimki; miałeś opcje zmiany dialogów na jakieś trans-friendly; miałeś Taash i cały jej wątek; miałeś dyskusje ideologiczne i genderowe; miałeś pompki; wszystkie trudne tematy z poprzednich gier - niewolnictwo, wykorzystywanie seksualne, gwałty - przypomnij sobie wątki dzielnicy elfów w Denerim - czy eksponowana lubieżność kobiet - prostytutki, orgie grupowe, różnorakie propozycje seksualne - wszystko wycięte i pominięte, nawet wpisy lore gry totalnie zmienione i dopasowane do "modern audience". 

 

A tam była tylko Corinne, która jedynie dostosowała historię "Tricka" do nowych standardów Bioware. Tutaj zaś miałeś jedną z najbardziej obsesyjnych i zwichrowanych osób w tematach lewicowych, która pisała scenariusz do ME4 od 3 lat. Kolego, ta gra byłaby dostosowana do "modern audience" na takim poziomie, że Veilguard przy tym to byłby pikuś. Tam była Taash, a tu dostałbyś połowę galaktyki w wersji gender. Kilka dni temu ta cała Valente - bo jest ona atakowana ze wszystkich stron, że zapewne to po przeczytaniu jej scenariusza EA od razu podjęło decyzję o zamknięciu studia - wyraźnie podkreśliła w jednym ze swoich wpisów, że stworzyła "galaktykę wolną od uprzedzeń i otwartą dla wszystkich" - coś w ten deseń. Wszyscy wiemy co to znaczy. 

 

Dla mnie to jest niepojęte, jak studio które robiło w swoim czasie tak dobre gry, które dosłownie rządziło w swoim czasie na rynku gejmingowym, zmieniło się w taki syf. 

9 minut temu, slafec napisał(a):

Podobno fake

Kala Elizabeth od lat ma taką obsesję na punkcie Bioware i Mass Effect że szkoda gadać. Ma dobre wejścia bo zna sporo osób z Bioware, ale biorąc pod uwagę obecną kampanię przeciwko EA, nie brałbym jej na poważnie, bo przez takie artykuły gniew społeczności za anulację spadnie na różowych, więc odbija piłeczkę. 

Edytowane przez Element Wojny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}