Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Iri, bez obrazy, ale to, co tu napisałeś, to nie jest tylko cieszeniem się życiem jako takim. To jest cieszenie się że się ma coś droższego od sąsiada, to jest zwykły materializm. Ludzie są materialistyczni, oczywiście, ale chwalić to się tym można co najwyżej w jakichś USA.

Przy okazji chciałbym zauważyć, że może sąsiad ma gorszy samochód, ale może mieć lepsze coś innego.

Opublikowano (edytowane)

A żeby nie było, że tylko offtop
 

@Czubatka Boża
Nie jestem lekarzem i już kiedyś na PCLabie zasugerowałem komuś z depresją "żeby wziął się w garść". Słusznie mnei wtedy zjechano i bardzo mocno zmieniło to moje podejście. Dlatego absolutnie tego nie zrobię teraz. 

 

Masz możliwość docenienia ciszy? Spokoju w ciszy? Mnie to pomaga kiedy jestem przebodźcowany w pracy, a gry czy filmy przyciagają uwagę na 15 minut. Nauczyłem się czasem po prostu leżeć i patrzec, albo spacerować w ciszy. Często ze słuchawkami, bo jednak zawsze się trafi jakiś pajac w quadzie czy innym smrodzie rozjeżdżający las ;) 

 

Polecam spróbować. Może pomóc z przebodźcowaniem :) 

 

Edytowane przez Zhao
;)
Opublikowano

@Iri

 

Garaż to tylko przenośnia. 

 

Twój post był tak nie w temacie, że bardziej się nie da. Masz depresję, trudności z chodzeniem i jesteś niezdolny do samodzielnej egzystencji? Ja nigdy nie miałem depresji, jestem zdrowy, ale jak zacząłem odczuwać monotonię w życiu, to kupiłem motocykl i se jeżdżę po świecie. I jeszcze sąsiedzi zazdroszczą, to mnie nakręca. 

 

A maryśka jest dobrą radą. Oczywiście medyczna. Jest to lek często stosowany w terapii depresji. 

 

Opublikowano

Szanowni Państwo, 

Prosiłbym, żeby jednak uszanowac autora tematu i trzymac się wątku, bo nie dotyczy Iriego i jego motorka, tylko rzeczywistego problemu jednego z naszych forumowych kolegów. Fajnie, że napisał i szuka również porady wśród graczy, chociaż przedewszystkim porządnych ludzi, więc trzymajcie poziom. 

Opublikowano (edytowane)

Ja w życiu nie mam dużych wymagań. 

 

Dzisiaj włączyłem kosole PlayStation 5 bo miałem ochotę i pograłem sobie 2h.  Było naprawdę fajnie! 

 

Mam komputer i traktuje  go jako sprzęt do pracy i przeglądądanie internetu oraz do gier strategicznych. Komputer też jest fajny jednak jest dla mnie zbyt skomplikowany.

 

Prawda jest taka że moim obecnym mażeniem jest ukończenie zaległych gier na PlayStation 5 i kupić Kingdom Come Deliverance II.

 

Depresja ma też taką wadę że człowiek myśli za dużo i zbyt intensywnie.

 

 

Edytowane przez Czubatka Boża
Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, J4Z66 napisał(a):

W takim razie moja rada z psem jest nieaktualna, za to marynhunae jak najbardziej.

Rada z psem nie jest głupia, ale to musiałby być piesek szkolony do pomocy osobom z depresją. 

 

Adpociak niestety nie nadawałby się. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)

Film widziałem i powiem szczerze że walcze z chorobą jednak nie jest tak że każdy dzień jest do dupy. Dzisiaj mam lepszy dzień i myślę jakie premiery gier mnie czekają na PlayStation 5.

 

Komputer dostałem z dofinansowania PFRON i fakt jest taki że nie bardzo chciałbem go dostać aź tak potęznego.

 

Fakt jest taki mam lepsze dni i gorsze ale caly czas walcze bo warto żyć. Konsole są mi bliższe i zdecydowanie lubię grać.   

 

Koje konsole na których grałem

 PlayStation 3

Xbox One 

PlayStation 5

 

Mam dni kiedy nie mam ochoty grać I oglądam TV. 

 

 

 

Edytowane przez Czubatka Boża
Opublikowano (edytowane)

Mnie się też wiele gier nie podoba, ale nadal wracam do starych gierek które zawsze wciągały jak Knights and Merchants i potrafi mnie to na wiele godzin wciągnąć. Czyli to nie kwestia, że mam wypalenie jakieś co do gier, ale że konkretny typ gier lepiej na mnie działa. Zauważyłem po latach dopiero, że dobrze mi się gra w ekonomiczne, turowe (np. seria Expeditions), taktyczne, ale też takie Sekiro bardzo mnie wciągnęło, Rage 2. Problemem jest to, że wychodzi ogrom gier i nie jesteś w stanie tego ani przejsć, ani dobrze sprawdzić. Masa gier mi się zaczyna podobać dopiero jak nauczę się grać i się wciągnę, a to potrafi minąć kilka godzin gry na początku nudnej. Tak było z Midnight Suns, które wydawały mi się cringowe, a potem masakrycznie się wciągnąłem i 200h nabiłem.

Edytowane przez Keller
Opublikowano

Panowie - zachowujcie się

 

Temat wyczyszczę...

 

Ps.Pierwsza wersja postu autora wyglądała tak:

 

Cytat

Już prawię 3 lata walczę z ogromnym kryzysem. Próbowałem strategii zmuszania się na siłę grać w nowe gry jednak zrezygnowałem z tej strategii bo granie w gry mnie nie sprawiało żadnej przyjemności. Na dodatek mam I grupę inwalidzką a także mam problemy z chodzeniem w codziennym życiu!

Chcecie się dalej jechać to na PW...

Opublikowano (edytowane)

Ha! Usunął post o ćpaniu marichunaen, a mój został. Więc z motocyklem miałem dobry pomysł gdyby nie edycja postu i dodanie przez autora kluczowej informacji czy też po prostu niedoczytania przeze mnie. %-) Wiedziałem ,że moderatorzy tutaj to inteligentni ludzie. 

Edytowane przez Iri
Opublikowano

Usuwanie konkretnych postów ma ten problem, że moderator zgadza się z ich poglądem. To który lubi zajarać?

Opublikowano
8 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

A żeby nie było, że tylko offtop
 

@Czubatka Boża
Nie jestem lekarzem i już kiedyś na PCLabie zasugerowałem komuś z depresją "żeby wziął się w garść". Słusznie mnei wtedy zjechano i bardzo mocno zmieniło to moje podejście. Dlatego absolutnie tego nie zrobię teraz. 

 

 

I należały się baty ;) Depresja to choroba, zmiany w mózgu, na które chory nie ma wpływu. Na to się bierze leki. Nie powie się tak samo "weź się w garść" komuś, kto ma grypę i 40 stopni gorączki.

Opublikowano
10 minut temu, Áltair napisał(a):

I należały się baty ;) Depresja to choroba, zmiany w mózgu, na które chory nie ma wpływu. Na to się bierze leki. Nie powie się tak samo "weź się w garść" komuś, kto ma grypę i 40 stopni gorączki.

Wiem. Słusznie dostałem te baty. 
Chyba drugi raz w historii. No, może trzeci :E 

Opublikowano

yyy... tak czytam te wywody i nasuwa mi się jedno pytanie: a gdzie kontakt z drugim człowiekiem? Mówi się, że jak człowiek ma problem, to trzeba się komuś wygadać. 

Oczywiście, pomoc psychologa jest niezbędna, ale IMO nie powinna to być jedyna osoba, z którą dzielę się swoimi problemami. 

Opublikowano
11 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Leki? Ludzie strzelają samobóje z tego powodu.

Albo żyją latami z depresją.

11 godzin temu, marko napisał(a):

yyy... tak czytam te wywody i nasuwa mi się jedno pytanie: a gdzie kontakt z drugim człowiekiem? Mówi się, że jak człowiek ma problem, to trzeba się komuś wygadać. 

Oczywiście, pomoc psychologa jest niezbędna, ale IMO nie powinna to być jedyna osoba, z którą dzielę się swoimi problemami. 

I to jest wielki paradoks na poziomie Fermiego. Ludzi są miliardy, a mimo to nie ma nieraz nikogo, z kim można pogadać. Wyżalić się w necie, to zaraz część wyśmieje i zhejtuje. Psychiatrzy często nie traktują pacjentów indywidualnie, ale według schematów, skoro mieli ich już setki, to zapewne zanika u nich zdolność empatii i zapału z początku kariery zawodowej. Mówienie komuś otoczenia? Najczęstsza reakcja:

- ludzie giną na wojnie i tracą domy, a ty żyjesz jak w bajce

- nie wymyslaj

- nic ci nie jest

- idź pracować na budowę przerzucać cegły albo kopać rowy

- aha

- zjedz czekoladę, idź do lasu

- to przez chemitrailsy albo wieże G5, bo dużo ludzi zaczęło przez to chorować

 

Opublikowano

Co do gier to polecam takie, w których się coś tworzy na przykład Open Transport Tycoon Deluxe. W tym przypadku jest to sieć transportowa. Ponadto spędziłem ponad 50 godzin na budowaniu w Falloucie 4 i zamierzam to kontynuować. Nie ma to jak blokowisko na pustkowiach ;)

 

Istnieje wiele firm, które zajmują się organizowaniem wyjazdów po Polsce. Wystarczy się zapisać, zapłacić i przyjść na zbiórkę. Uczestniczy w nich sporo starach osób więc tempo zwiedzania nie jest bardzo szybkie. Przeważnie jedzie się autokarem od jednego do do drugiego punktu albo trzeba kawałek podejść.

Opublikowano
18 godzin temu, marko napisał(a):

yyy... tak czytam te wywody i nasuwa mi się jedno pytanie: a gdzie kontakt z drugim człowiekiem? Mówi się, że jak człowiek ma problem, to trzeba się komuś wygadać. 

Oczywiście, pomoc psychologa jest niezbędna, ale IMO nie powinna to być jedyna osoba, z którą dzielę się swoimi problemami. 

Nie ma ludzi, ludzie nie mają empatii. Ludzie wolą pouczać, niż wysłuchać. Ludzie wolą powiedzieć ci że wymyślasz, przesadzasz, niż jakoś pomóc.

Opublikowano
21 godzin temu, marko napisał(a):

yyy... tak czytam te wywody i nasuwa mi się jedno pytanie: a gdzie kontakt z drugim człowiekiem? Mówi się, że jak człowiek ma problem, to trzeba się komuś wygadać. 

Oczywiście, pomoc psychologa jest niezbędna, ale IMO nie powinna to być jedyna osoba, z którą dzielę się swoimi problemami. 

2 godziny temu, Keller napisał(a):

Nie ma ludzi, ludzie nie mają empatii. Ludzie wolą pouczać, niż wysłuchać. Ludzie wolą powiedzieć ci że wymyślasz, przesadzasz, niż jakoś pomóc.


Panowie. Nie wiem, czy mieliście kiedykolwiek do czynienia z "depresantem"? Ale sprawiacie wrażenie, jakby jednak nie. W DEPRESJI (choroba!) kłopotem jest, nie brak zainteresowania, a odwrotnie - brak zainteresowania CHOREGO światem. Możesz mieć 100 zajebistych kumpli, rodzinę, terapeutów wkoło i... nic to, bo to w chorym jest problem. To oni się zamykają, opuszczają żaluzje i wchodzą pod koc, alienują się. Każdą próbę pomocy traktują jak atak na siebie. BO TAK DZIAŁA DEPRESJA. Anorektyk, to nie jest brak dostępu do żarcia. Możesz się obłożyć frykasami i zapchać lodówkę pod sufit i... umrzesz z głodu, bo to "w głowie się coś przestawiło" choremu, że nie ma łaknienia, a wręcz wstręt do żarcia. To w ciul trudna rzecz i z depresji wychodzi się (gdy się uda!) latami, a czasami do końca życie trzeba żreć prochy. To nie jest kwestia "ludzi wkoło" lub ich braku. 

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):


Panowie. Nie wiem, czy mieliście kiedykolwiek do czynienia z "depresantem"? Ale sprawiacie wrażenie, jakby jednak nie. W DEPRESJI (choroba!) kłopotem jest, nie brak zainteresowania, a odwrotnie - brak zainteresowania CHOREGO światem. Możesz mieć 100 zajebistych kumpli, rodzinę, terapeutów wkoło i... nic to, bo to w chorym jest problem. To oni się zamykają, opuszczają żaluzje i wchodzą pod koc, alienują się. 

Tak, tak, chory jest sam sobie winien, on lubi mieć depresję, lubi się wycofać, lubi być zmęczony, obolały i zdemotywowany. Każdy lubi tkwić w piekle i sam tak wybiera, jego wina...

4 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

 

Każdą próbę pomocy traktują jak atak na siebie.

Jak pomoc to pouczanie to oczywiście że jest to atak. Typu uśmiechnij się, wyjdź do ludzi i idź pobiegać. To nie jest pomoc.

4 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

To nie jest kwestia "ludzi wkoło" lub ich braku. 

Czasem jest kwestia ludzi, bo możesz do nich gadać, a oni Cię oszczają. Albo pogardzą Tobą. Albo będą Cię strofować. Wtedy się odechciewa. Ale tak zwykle jest,bo zdrowy próbuje narzucić choremu swój styl myślenia.

"Ja biegam i mi jest dobrze, to tobie też musi".
"Ja dziś byłem na siłce i mam moc, to ty też idź, też ci się polepszy. Nie masz siły? To gnij!".
"Nie bądź piz**ą!".

takie teksty to pomoc? :) 

Edytowane przez Keller

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Apex jest specyficzny na low rpm 30% daje lepsze rezultaty=flow jak klasyczna D5 na 30% taka specyfika tej konstrukcji.   Druga sprawa to mimo że blok CPU jest najbardziej restrykcyjnym elementem CLC to mamy masę zależności jak modele chłodnic,złączki Koolance QDC i np stopień skomplikowania połączeń w loop (można mieć 8 kątówek ostrych 90 stopni w całym loop a można mieć 40 takich elementów)   Trzeba to rozpatrzeć jako system...jako całość i tutaj błędy konfiguracji się mszczą na flow.   Wszystkie układy wielochłodnicowe jakie przerabiałem od 4 do 8 chłodnic quad w loop wywierały presję na dobór rodzaju połączeń (in line lub paralell rads)  wybór pomp i walkę z ciśnieniami w układzie przy np 4x D5 w single loop to split D5 loop wariant aby zbić ciśnienie do okolic 0.4bar z...0.8bar które nie jest bezpieczną opcją na long term use.   Ale to margines. Wybryk. Niszowy scenariusz.
    • @Send1N Już myślałem że mi nie odpowiesz   No właśnie muszę się w multimetr wyposażyć, test widziałem że właśnie podaje 11.8, u nas na ith był też test wersji 1000W i wypadało bardzo podobnie.    MSI już poszedł dalej, zbyt dobry i nudny, nie było się do czego przyczepić, ale poszedł z zarobkiem    No właśnie platforma w nowych UD spoko bo całkiem inna, podzespoły też ok, sprawność super, dałem za niego 269zł, więc spoko deal żeby jakiś czas poużywać i potem popchnąć dalej bez dużej straty. W sumie te 11.8 zasadniczo jak jest stabilne to chyba aż tak dużo nie zmienia, trochę więcej A będzie tylko brać względem 12V, popraw mnie jeśli myślę nie odpowiednio, zasadniczo to wpływa na coś że nie trzyma idealnie 12V, bo miałem różne właśnie rozkminy z tym związane   Trochę już różnych zasilaczy było, sporo wiedzy też przybyło i obserwacji.    Popatrzyłem na inne swoje zapiski, to softowo na innych zasilaczach też potrafiło pokazywać trochę mniej, A850G miał tendencje do bycia trochę ponad 12V, shift też kiedyś pokazywał dosyć nisko, tytułowy Aorus miał około 11.9V na hpwr. 5060Ti dual z A850G miał też koło 11.7V, z tego co pamiętam shift też pokazywać potrafił niecałe 11.8V.   Mam wrażenie że poza dropami i tak jest trochę lepiej jak na samym początku, po sesji grania średnio ponad 11.7V, w testach zasilacza było 11.8V, więc zasadniczo się pokrywa z błędem pomiarowym softu.
    • Trzeba naprawdę nie mieć honoru i ego wywalone w kosmos żeby w wyborach do KRS głosować na samego siebie 🤦‍♂️
    • @Valeri Wszystko kwestia budżetu. poniżej 1000zł -> IPS/VA okolice 1000zł+ -> VA Miniled okolice 1500zł -> QD-OLED okolice 2000zł -> RGB Tandem (W)OLED Gdy zobaczysz VA Minileda na własne oczy, nie będziesz nigdy chciał wrócić na klasycznego IPS/VA. Gdy zobaczysz QD-OLEDa na własne oczy, nie będziesz nigdy chciał wrócić do VA Miniled, tym bardziej do klasycznych VA/IPS Gdy zobaczysz RGB Tandem (W)OLEDa, nie będziesz chciał żadnych powyżej. Pasy na tandemie widać na przejaskrawionych zdjęciach. Na żywo byś musiał się wytężyć aby coś zobaczyć. Co do wypaleń... kupujesz monitor z 3 latami gwarancji, sprzedajesz po 2 i bierzesz nowy, w d... masz wypalenia  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...