Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, bergercs napisał(a):

Nie, jak po raz 15 słyszę, jak to znajomy u córeczki jadł bułeczki zrobione w TM (oni tylko te bułki chyba żrą),  plus z pozostałej śmietanki zrobili masło. Uj z tym, że jego córeczka z mężem żyją od pierwszego do pierwszego, sprzęt na raty a jęczenie, że na nic nie mają. Uj z tym, że bułeczki potrafi upiec moja obecnie sześcioletnia (a pierwsze piekła w wieku 5 lat) córka używając robota Boscha za 20% wartości TM (a spokojnie mikser też wystarczy),  a masło z ciekawości kiedyś zrobił mój 16 letni syn używając słoika (tak - jedyne urządzenie jakie użył to był dosyć duży słoik).

Podobnie kilka postów wcześniej jak czytam, że to  o wiele szybciej gotują obiad używając jednego sprzętu i nie trzeba kilku garów używać- tak, z pewnością w tym TM jednocześnie gotujecie zupę, ziemniaki i smażycie schaba - no i oczywiście  jednocześnie szatkujecie surówki.

Sprzęt, który robi to co mikser i telefon z przepisami a w ustach większości użytkowników to "cud techniki sam robiący wszystko" - co ciekawe, osobiście taką  opinię w większości słyszę od osób, których naprawdę nie stać na zakup  - co, dla których są to drobne to "no ok, czasami użyjemy".

Ale czego tu nie rozumiesz? Laski od rocznika 2000 nie potrafią gotować i takie coś to zbawienia dla nich.

 

Już się za dzieciaka nie siedzi u babciu i pichcić z nią tylko fejs i tik tok.

Edytowane przez ODIN85
Opublikowano

@ODIN85 no tak, bo waga taka najprostsza to wydatek 40 zł :) z resztą co do wagi, to odważanie wszystkiego co do grama, to moim zdaniem przesada. W zasadzie najbardziej mnie ciekawi zachwyt thermomixami u ludzi "antysystemowych" :D Czyli nie chcą żeby ktoś lub coś im regulowało życie, ale nie stanowi dla nich problemu jak jakaś maszyna połączona z jakimś serwerem mówi im bardzo konkretnie ile czego mają dodać do tego co będą jedli :E 

Opublikowano

@ODIN85 Chłopaki od tego rocznika a nawet wcześniejszych też często nie potrafią gotować.

Wynika to z prostego faktu, że ludzie nie chcą tracić czasu na "stanie przy garach".

Ciężko mieć o to pretensje.

 

@bergercs Pewnie że można, co w związku z tym? Telefon też dostaniesz za 500-600 zł ale możesz mający podobne funkcje kupić za 2000 tys albo i za 5000.

I tu jeśli porównywać to raczej do lidlomixa niż do zwykłych robotów.

 

W każdym razie thermomix i lidlomix są mocno odporne na kuchennych ignorantów. Starczy wrzucać rzeczy i ustawiać maszynkę zgodnie z instrukcjami.

 

Nie wiem co czytałeś, ale ma jeden pojemnik, więc robi jedno danie na raz. Z doświadczenia polecam zupę robić wcześniej a drugie danie "na żywo" by podać od razu gotowe. Potem deser.

 

W każdym razie sprawdza się. Stąd ludzie widząc u kogoś, potem sami kupują.

 

Populacja thermomiksiarzy sie obecnie namnaża przez oddanie starszej wersji(6) rodzinie i zakup "7" dla siebie :D 

 

Opublikowano
9 minut temu, bergercs napisał(a):

Tyle, że za 1/x kupisz robot, który ma więcej możliwości: może służyć za mikser, wyciskarkę do soków, maszynkę do lodów, sprzęt do makaronów itd - i również wystarczy na wiele lat. Mało tego - masz "Lidlomixa", kosztującego również 1/x - więc TM jest drogi.

Ale jak to - nie zrobi się schabowego jednocześnie z zupą? Na poprzedniej stronie czytałem, że "robi cały obiad jednocześnie"? To jak w końcu jest - tak jak piszą użytkownicy, czy tak jak w filmie Książula?

To jednocześnie nie robi bo masz jeden garnek.
Powtarzalność potraw to taka główna zaleta. Bo masz po kolei co i i le wrzucać do garnka.
Jeszcze te 22 zł miesięcznie abonamentu za przepisy jest śmieszne jeżeli nie masz z kim dzielić konta.

Opublikowano

Gdzieś kiedyś widziałem jakieś sarkastyczne pytanie w stylu "co ludzie robią z tym wolnym czasem zaoszczędzonym poprzez używanie sprzętu domowego?" i aż chce się je tutaj zadać :P

Bo niby mamy coraz więcej technicznych usprawnień codziennych zajęć, ale jakoś tak dalej ludzie narzekają na zabieganie :E 

Opublikowano

Gotowanie w Thermomixie powinno sprzyjać nicnierobieniu, czyli temu czego nasz mózg potrzebuje do regeneracji. Ale pewnie w tych okienkach czasowych większość stara się upchać inne mocno angażujące czynności. Na przykład scrollowanie tik toka. :D

Opublikowano

Ewidentnie postawili w tej serii na wygląd, duży ekran, pasek led, nawet zgrabny. Cena podobna, także produkt niewiele więcej zaoferuje. Nie rozumiem fenomenu, użytkuje tylko lmixa, ale jestem w stanie wyobrazić sobie o ile jest lepszy TM i raczej nie jest to jak sugeruje cena +350%

Opublikowano
51 minut temu, Wodzu napisał(a):

Gotowanie w Thermomixie powinno sprzyjać nicnierobieniu, czyli temu czego nasz mózg potrzebuje do regeneracji. Ale pewnie w tych okienkach czasowych większość stara się upchać inne mocno angażujące czynności. Na przykład scrollowanie tik toka. :D

No właśnie...

Ale uważaj, uważaj bo to śliski temat :P Oficjalnie to od kilku ładnych pokoleń nasza cywilizacja kreuje sukces jako: bycie ciągle w biegu, ciągłe robienie czegoś produktywnego, ciągły rozwój, samodoskonalenie, samousprawnienie, więcej wszystkiego, szybciej wszystko a przez to lepiej i w ogóle wskaźniki KPI powinny rządzić życiem.

 

To że większość ludzi spędza dużo czasu na bezproduktywnym odreagowywaniu piekła, które sami sobie zbudowaliśmy, to jest informacja niewygodna i lepiej się do tego nie przyznawać :P 

3 minuty temu, bergercs napisał(a):

Mi to wychodzi, że skoro mogę przygotowywać w nim tylko JEDNO DANIE jednocześnie to tak naprawdę marnuje czas. Czy też właściciele TM nie słyszeli o kuchenkach/płytach mieszczących więcej niż jeden gar?

Rozwiązanie tego problemu jest niewiarygodnie banalne. Kupujesz po prostu np. 5 Thermomixów!

Opublikowano
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

To jak chcesz odnosić do telefonów to TM jest flagowcem kosztującym 15 000zł a nie zapewniającym więcej niż Samsung S25 czy flagowe Japko, ale użytkownicy płacący 10x większy abonament od pozostałych, twierdzą, że z innego telefonu nie da się z nikim dogadać.

A większość ludzi śmieje się, że babcie dały się kiedyś robić na garnki za kilka tysi :E

Ja bym inaczej powiedział. Thermomix to Iphone, Lidlo czy Biedromix to z kolei odpowiednik smartfonów na Androidzie. I podobne zachowanie użytkowników, zwłaszcza tych udzielających się w  internecie - użytkownicy Iphone/Thermomix zazwyczaj mają pierdolca jak ktoś nie podziela zachwytów nad tymi urządzeniami. A jeszcze napisz, że miałeś ale się pozbyłeś albo co gorsza przeszedłeś na konkurencyjne urządzenia to im się styki pod kopułami przepalają. 

Opublikowano
2 minuty temu, Bardak napisał(a):

Ja bym inaczej powiedział. Thermomix to Iphone, Lidlo czy Biedromix to z kolei odpowiednik smartfonów na Androidzie. I podobne zachowanie użytkowników, zwłaszcza tych udzielających się w  internecie - użytkownicy Iphone/Thermomix zazwyczaj mają pierdolca jak ktoś nie podziela zachwytów nad tymi urządzeniami. A jeszcze napisz, że miałeś ale się pozbyłeś albo co gorsza przeszedłeś na konkurencyjne urządzenia to im się styki pod kopułami przepalają. 

Czy komuś się tu przepaliły styki? A co najmniej kilku użytkowników ma :) 

Opublikowano
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Czy komuś się tu przepaliły styki? A co najmniej kilku użytkowników ma :) 

A czy to forum to wyznacznik wszystkich użytkowników?? Tu się wypowiedziało pięciu chłopa na krzyż. Idź na grupy tematyczne na fejsie albo ogólnie komentarze pod wpisami to w w najlepszym przypadku Cię tylko op*dolą a w najgorszym tam zablokują, że nawet nie będziesz widział danej grupy na fejsie. Tak jak mnie zablokowano na chyba największej grupie odnośnie airfryerów.

Opublikowano
8 minut temu, Bardak napisał(a):

A czy to forum to wyznacznik wszystkich użytkowników?? Tu się wypowiedziało pięciu chłopa na krzyż. Idź na grupy tematyczne na fejsie albo ogólnie komentarze pod wpisami to w w najlepszym przypadku Cię tylko op*dolą a w najgorszym tam zablokują, że nawet nie będziesz widział danej grupy na fejsie. Tak jak mnie zablokowano na chyba największej grupie odnośnie airfryerów.

Idź do wątku o 5090 i zobaczysz to samo :E 

Opublikowano

Myślę że nie chodzi tu o płeć administratora a raczej o coś innego: jakakolwiek krytyka tego sprzętu oznacza bezpośredni atak na zyski ludzi, którzy zajmują się sprzedażą tego sprzętu, oraz na wybory tych, którzy kupili bez uczestnictwa w budowaniu sieci sprzedawców.

 

Opublikowano
13 minut temu, jagular napisał(a):

Myślę że nie chodzi tu o płeć administratora a raczej o coś innego: jakakolwiek krytyka tego sprzętu oznacza bezpośredni atak na zyski ludzi, którzy zajmują się sprzedażą tego sprzętu, oraz na wybory tych, którzy kupili bez uczestnictwa w budowaniu sieci sprzedawców.

 

Powiem z doświadczenia - posiadanie własnego, odmiennego zdania, najlepiej odstającego od jedynie słusznej i przyjętej wersji na grupach gdzie administracją zajmują się kobiety równa się wylot z grupy, najczęściej bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, często tak, że tej grupy nie widzisz na facebooku, nawet w wyszukiwarce. Nawet nie ma jak się odezwać do kogoś decyzyjnego "o co kaman". Sprawdzone na grupach kociarskich, kulinarnych o "erfrajerach" i true-crime. 

Opublikowano (edytowane)

Widzę, że niektórym chyba by się przydało gumkę z gaci poluzować. Jakieś peany na temat jaki ktoś głupi, bo kupił sobie elektroniczny gadżet. Równie dobrze można napisać, że tylko debile kupują telefony za 5000zł skoro taki za 1000 czy 500 zrobi to samo.

To nie jest urządzenie co zrobi za ciebie wszystko i też nie jest to jakiś must have.

Jakiś sekt termomixów nie będę nawet komentował, bo każdy sprzęt przyciąga jakiś % idiotów.

Z mojej perspektywy, zjadacza potraw z tego urządzenia, to jest super zabawka. Pomijam koszt, bo dla jednego będzie to dużo, a dla innego po prostu wydatek na sprzęt do kuchni. Wszystko ZAWSZE idzie kupić taniej albo zamiast jednego urządzenia zaopatrzyć się w 2-3 ale robiące to samo.

Zupy, dania jednogarnkowe wychodzą super czy to się komuś podoba czy nie. Do tego smaczne, a co! Nie jest to też na pewno urządzenie do gotowania "tradycyjnego" czyli kompletny obiad dla całej rodziny. Ale jako alternatywa do szybkiego ogarniecia obiadu? To na pewno. Mama siedzi sobie na emeryturze, gotować nigdy nie lubiła, coś tam potrafiła ale specjalnie się do tego nie paliła, a teraz? Zadowolona, bo zrobi nam zupę, dziś taką, jutro taką, surówkę przy okazji jakiś schabowych, ugniecie ciasto. Czy może to zrobić bez TM? Jasne. Czy jej się dzisiaj chce? NIE! Ma wszystko w tym małym gówienku, odmierzy, wymerda, zapika. Ogląda sobie w tym czasie serial czy czyta książkę. Po całej akcji puści samoczyszczenie, co brudne wrzuci do zmywarki. Obiad z głowy i nie tylko. Odkąd ma TM to piecze i ciasta i pieczywo, nigdy tego nie robiła, bo za dużo roboty. A czy bez tego by też to zrobiła? Pewnie dzisiaj nie, bo się rozleniwiła. Tutaj tylko wrzuca co trzeba i nie trzeba tego pilnować. Z jej perspektywy urządzenie idealne. Wam nie musi się ani podobać ani nie musicie go kupować.

Abonamentu rocznego to też szkoda komentować, bo pewnie niejden wyda więcej na D+, N czy innego Amazona albo jakieś skórki do gierki.

Edytowane przez blabla123
Opublikowano (edytowane)

Screenshot_20250219_182913_Chrome.thumb.jpg.ff3e72f8f91a6cc1eeb1110e1e994d6f.jpg

 

Ja mam lidlomixa, względem TM jest różnica na korzyść tego drugiego. Generalnie pewnie za jakiś czas kupię tm7 bo wizualnie mi się podoba :E

 

Urządzenia tego typu mają tą zaletę, że powtarzalność i to że ogólnie wychodzi ;) to 100% 

Cytuaj moja siostrę: nawet jej mąż, beztalencie kuliranę, zrobił przy pomocy tm6 jedne z najlepszych placków ziemniaczanych :E 

 

Oczywiście najbardziej idealny to byłby replikator ze star treka :E

 

Z innych sprzętów polecam pierkaniki z pyroliza ;)

Edytowane przez gotrunks

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...