Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

No to aż dziwne że nie było wietrzone i tylko 26, który rejon Polski dokładnie? :E 

 

Tak czy siak 24 do spania to dramat. 

Właściciel wietrzył bo go prosiłem. Ale teraz tak lekka poprawka bo termostat miałem offset na -1 stopnia czemu nie wiem, termostat 25 (już ustawiony prawidłowo), wykopałem wszystkie termometry i cztery elektroniczne teraz pokazują 25+-1 stopni, trzy rtęciowe 26 szło by się dopatrzeć 26,5. Akurat mnie inne budynki osłaniają i praktycznie z rana świeci mi od wschodu, a reszta dnia to wali głównie po poddaszu i dachu. Ja jeszcze mam salon połączony z kuchnią także ok.70m powierzchni użytkowej, też robi swoje. Ale w nocy i z rana mam praktycznie wszystkie okna otwarte i schladzam mieszkanie do tego jak jest na polu. 

Opublikowano

@galakty Za oknem już 2 dzień mam lekko ponad 30, ale jak mówię jak w nocy wychłodzę do tych polowych stopni to nawet jak te 40 jest dwa dni to może o 1-2 stopień więcej wskoczy ale ja to południe Polski więc takich temperatur nie będzie. Także te 27-28 to uważam że jest maks. co może być, ale też jak mówię klitki nie mam to inaczej się ciepło rozchodzi, do tego wentylator(choć nie kojarzę kiedy włączałem) i spoko się żyje, a też człowiek się 1/3 życia w kuźni uchował to odczuwanie ciepła też jest inne :)    

Opublikowano
2 minuty temu, AndrzejTrg napisał(a):

Także te 27-28 to uważam że jest maks. co może być

To ok, ale wcześniej była mowa o dużo niższych temperaturach :D 

 

Tylko jak @lukadd pisze wszystko zależy od nocy. Jak teraz wychładzało się do 10-12 stopni to fajnie, ale wtedy nocą nie spadało poniżej 20 stopni i to dopiero koło 03:00? O północy potrafiło być 24-25 stopni. A od 7:00-08:00 już lampa 25+ :D 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Jak na 80m2 samemu się mieszka i do tego większość doby w pracy, hart ducha/ciała z kuźni  to jakoś ujdzie. Nawet jak skoczy do 28 w mieszkaniu w jakimś pomieszczeniu to do przeżycia.  

 

Ja jestem mocno uczulony na długotrwałe wysokie tempy. Uwielbiam ciepło, ale na chwilę, godzinka dwie się pobujać, ale później muszę się schłodzić.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, galakty napisał(a):

To ok, ale wcześniej była mowa o dużo niższych temperaturach :D 

 

Tylko jak @lukadd pisze wszystko zależy od nocy. Jak teraz wychładzało się do 10-12 stopni to fajnie, ale wtedy nocą nie spadało poniżej 20 stopni i to dopiero koło 03:00? O północy potrafiło być 24-25 stopni. A od 7:00-08:00 już lampa 25+ :D 

 

 

Tylko nie brałem poprawki na termostat który dodatkowo mam w przedpokoju gdzie na klatce schodowej mam jak w piwnicy,  a na inne termometry w ogóle nie patrzyłem :) więc stąd ten rozstrzał. Oczywiście temperatura nocna ma duży wpływ, wtedy to ja na Chorwacji w klimatyzowanym pokoju spędzałem czas :E 

2 minuty temu, lukadd napisał(a):

Jak na 80m2 samemu się mieszka i do tego większość doby w pracy, hart ducha/ciała z kuźni  to jakoś ujdzie. Nawet jak skoczy do 28 w mieszkaniu w jakimś pomieszczeniu to do przeżycia.  

Dokładnie, powierzchnia też robi swoje 28 stopni na 10m a 28 na 80 m to jest wwuj różnica. 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
2 minuty temu, AndrzejTrg napisał(a):

Dokładnie, powierzchnia też robi swoje 28 stopni na 10m a 28 na 80 m to jest wwuj różnica. 

Ogólnie jak duża powierzchnia  na osobę to znacznie dłużej się nagrzewa, łatwiej schłodzić i znacznie szybciej. Komp taki w pokoju 10m2 takie 4090, nie mówiąc o 5090 :E 1000W grzejnik w środku lata, gdzie za oknem 35 w cieniu. Wtedy piekarnik się robi. Zamykanie okien w zasadzie nic nie da bo komp będzie podgrzewał. 

 

Duża chata to ciepło ma się gdzie rozejść.

Opublikowano (edytowane)

@AndrzejTrg No i sobie pykasz na 7800XT z 200W na 70m2 na luzaku :E nawet jak ten cały komp weźmie 400W to pierdnięcie na 70m2 i się rozejdzie od bidy. Da się przeżyć.

 

Gdzie ja na trochę mniejszej powierzchni mam 3 kompy stacjonarne :E To ciepło musi być wywalone na zewnątrz bo inaczej piekarnik moment.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

zasłony i rolety gdzie się dało (ale bez zewnętrznych bo nie mam)

To jest ta istotna różnica.
Czy zewnętrzne, czy wewnętrzne to od słońca się grzeją. Zewnętrzne mają jeszcze po drodze szybę, a wewnętrzne ciepło oddają bezpośrednio do środka.

 

Do tego dochodzi materiał zasłon, rolet, plisów. Jeżeli ciemniejsze, to łatwiej się nagrzeją, jeżeli z warstwą odblaskową, to mniej. Ja np. w jednym pokoju mam roletę z folii odblaskowej, przyciemniającej i zdecydowanie lepiej "izoluje" niż standardowe plisy (mam i to i to na tym oknie). W pracy bez takich rolet, nawet z klimą byłoby kiepsko.

Opublikowano
3 minuty temu, lukadd napisał(a):

@AndrzejTrg No i sobie pykasz na 7800XT z 200W na 70m2 na luzaku :E nawet jak ten cały komp weźmie 400W to pierdnięcie na 70m2 i się rozejdzie od bidy. Da się przeżyć.

 

Gdzie ja na trochę mniejszej powierzchni mam 3 kompy stacjonarne :E To ciepło musi być wywalone na zewnątrz bo inaczej piekarnik moment.

Dokładnie :) już drugi rok chce mi właściciel klimę montować, ale jak na razie pierdzielę, daję radę bez.

O 3 stacjonarne kompy to trzeba na bank te ciepło doprowadzać.

 

Ogólnie to ludzie którzy żyją na poddaszu, lub na ostatnim piętrze w bloku(mowa jeszcze o starym budownictwie) to w takie upały to mają przewalone fest. 

 

 

Opublikowano
7 minut temu, Bono_UG napisał(a):

To jest ta istotna różnica.
Czy zewnętrzne, czy wewnętrzne to od słońca się grzeją. Zewnętrzne mają jeszcze po drodze szybę, a wewnętrzne ciepło oddają bezpośrednio do środka.

Ale i tak po 3-5 dniach upałów to nawet rolety już nie dadzą rady, mury się rozgrzeją, mieszkania sąsiadów. 

Opublikowano
2 godziny temu, galakty napisał(a):

sorry ale to trzeba rozpatrywać indywidualnie.

No trzeba, bo każdy budynek jest inny nawet jak niby wygląda tak samo i zbudowany niby z tego samego.

Teraz za oknem 32 stopnie, w mieszkaniu mam 21,5, a było wszystko cały dzień odsłonięte, a i jeszcze mury ponownie się nie nagrzały.

 

@lukadd no wiadomo że fizyka działa tutaj zawsze na niekorzyść, jeżeli budynek w nocy nie ma jak się schłodzić. Natomiast z doświadczenia już wiem, że do około 2 tygodni takich upałów stosując wspomniane sposoby jestem w stanie utrzymać temperaturę nie przekraczającą 26 stopni w dzień, chyba że w nocy temperatura nie spadnie poniżej 22-23 stopni. Jednak takie noce to pojedyncze przypadki, między innymi dzięki zieleni wokół budynku. 

2 godziny temu, lukadd napisał(a):

Druga sprawa, komfort. Można próbować bez klimy, cały dzień zamknięte okna i wietrzenie o 2-6 w nocy. Ograniczanie na maxa wszelkiego sprzętu elektrycznego w dzień. Bo wszystko wydaje ciepło. TV, kompy, piekarnik i gotowanie, pralka, odkurzacz, toster itd. Najlepiej nic nie robić w mieszkaniu, aby nie podgrzewać go, bo okna muszą być zamknięte. A wszystko grzeje.

Jak ktoś mieszka sam i ma jeszcze duże mieszkanie to luzik. Ale jak jest więcej ludu na chacie to bida się robi i to mega szybko, każdy grzeje, u mnie np. na chacie 3 kompy stacjonarne, one chodzą średnio ~12h na dobę, TV, lubię gotować, piekarnik, pranie itd. itd. Normalne życie to moment się chata nagrzewa.

No tutaj zgoda. Jasna sprawa że im więcej ludzi i sprzętów tym trudniej. Dlatego tak jak @galakty pisał, to często po prostu sprawa indywidualna. Mi chodzi wyłącznie o to, że nie jest to niemożliwe w pewnych okolicznościach

Opublikowano

Generalnie w domach dobrze ocieplonych i wolnostojących w szczerym polu to wiadomo, co innego klitka w bloku i betonoza dookoła. 

 

Teraz wyszedłem na balkon to jakbym piekarnik otworzył, w gabinecie 25 ale grałem na PC i siedzę od rana (a w małym pokoju to wiadomo że się nagrzeje od oddychania :E ), za to w salonie 22.5 ale klima od rana ustawiona na 24 jest. 

Opublikowano (edytowane)
50 minut temu, LeBomB napisał(a):

Mi chodzi wyłącznie o to, że nie jest to niemożliwe w pewnych okolicznościach

W określonych okolicznościach, powierzchni i warunkach jest jak najbardziej możliwe. Może nawet być łatwe jak np. mieszkanie na parterze dobrze zaizolowane w cieniu i roślinność w około i sobie singiel mieszka w cieniu w 70m2. :E 

 

Tyle, że zwykle typowe, standardowe okoliczności są dla większości bardziej brutalne.

Zależy od powierzchni na osobę w mieszkaniu sporo. Często wymagają określonych wyrzeczeń, aby nie podgrzewać mieszkania.

 

Czyli np. nie będzie pieczenia przez 2h w piekarniku, pranie zrobię dopiero za tydzień jak upały przejdą, suszarki nie odpalę bo dogrzeje, nie będę odkurzał w tym tygodniu bo podniosę temperaturę. Zamówię jedzenie online, aby nie gotować i nie podnosić temp. itd. Będę pilnował temp i wietrzenia, więc o 3 rano wstanę i dopiero otworzę okna na całkowity przestrzał itd. itd. 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Ja np. w jednym pokoju mam roletę z folii odblaskowej, przyciemniającej i zdecydowanie lepiej "izoluje" niż standardowe plisy (mam i to i to na tym oknie)

Rolety są dla idiotów, a że ludzie tacy są to wyparły żaluzje (a żaluzje z odbijających zmieniły się np. na drewniane). Rolety przepuszczają niemal wszystko (no trochę tłumią - promienie). Rolety zewnętrzne to rzadkość (owszem działają, tak samo specjalistyczne folie 3M, a nawet żagle przeciwsłoneczne).

 

Rolety odbijające z aluminium są dobre, ale ciemne. Po 2 godzinach wietrzenia temperatura się zmienia w słońcu z 26 na 26 stopni (gdy za oknem 40), wewnętrzna a działa. No ale jest ciemna więc większość ludzi nie wytrzyma (nie da się czytać gazety).

 

2 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ale w nocy i z rana mam praktycznie wszystkie okna otwarte i schladzam mieszkanie do tego jak jest na polu. 

Aha czyli wieś pewnie z Pomorza, mieszkający w lesie. Na Pomorzu zwykle jest 1,5-2 stopnie zimniej niż w Warszawie (a bywa i 5). W dodatku pola i lasy "wietrzą", nawet był artykuł żeby nie kosić tak często trawnika. Ale i bez tego jeżdżę na wycieczki rowerowe i w okolicach lasów jest znacznie zimniej (a w betonozie znacznie cieplej).

 

Co może też tłumaczyć brednie Korwina (z Józefowa, który bodajże posiada las), nie dość że lubi upały i w 29 st zakłada sweter to jeszcze las go chłodzi, tam realnie ma ze 4-5 stopni mniej niż w betonozie Warszawy (czy nawet 2-3 mniej niż w betonozie Józefowa).

Opublikowano (edytowane)

Rolety najlepsze zewnętrzne, takie sam mam, tylko słońce wyjdzie to opuszczają się, ale i tak wcześniej czy później ciepło przeniknie :E To tylko spowalnia jego przenikanie.

Ale polecam, każdy kto buduję chatę czy kupuje mieszkanie to podstawa, zewnętrzne rolety. Opuszczasz sobie i masz ciemność :E W nocy śpisz i nie budzi cię gram światła o 5 czy 6 rano w lecie. 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

I masz piwnicę + zapalasz światło, a potem problemy ze snem bo siatkówka niedoświetlona :E 

 

Najlepsza to jest klimatyzacja, masz jasno i chłodno, do tego sucho. Przy ostatnich upałach wilgotność u mnie sięgnęła 70% bo mieszkanie zamknięte, nachuchane przez trójkę ludzi było... Ale spoko, wystarczy wywietrzyć o 3 i będzie 21 stopni :hihot: 

 

A potem się okazuje że ktoś mieszka nad morzem, tam to nawet latem jest zimno i pada :D 

Opublikowano (edytowane)

Nie no, po co przy roletach zapalać światło? Masz regulowane z otworami, jak słońce jebie po ścianie na maxa to przez otwory rolety czy kąt jej ustawienia wpada wystarczająca ilość światła aby oświetlić pomieszczenie, ale nie wpada tyle ciepła co bez rolet. Więc ograniczamy ciepło, ale dalej mamy widno. Szczególnie dotyczy południowych pomieszczeń. 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

Dokładnie rolety świetna sprawa, zwłaszcza, że robisz sobie piwnice wtedy jak jest taka potrzeba i salę kinową do oglądania filmów, czy grania nawet w środku dnia. Przy okazji upałów czuć różnice w temperaturze między pokojem w którym były spuszczone, lub nie.

 

@galakty w wątku o tv, gdzie wklejałem paski na oledzie, akurat widać kawałek rolet. Jak ich nie spuścisz całkowicie to masz takie mały otworki, które w zupełności wystarczają do oświetlenia pokoju, a słońce nie wali bezpośrednio w okno na pełnej. Piwnice robisz jak je spuścisz do samego końca jak jest taka potrzeba. Tak naprawdę najlepsze rozwiązanie to rolety plus klima ;) 

 

C17FkZk.jpg

Opublikowano
12 godzin temu, skunRace napisał(a):

w wątku o tv, gdzie wklejałem paski na oledzie, akurat widać kawałek rolet

Panie, pal licho z roletami, ale co to za vertical banding w TV? :D 

 

Rolety + klima jasne najlepsze combo, ale wolę klimę bez rolet, niż rolety bez klimy :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...