Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, huudyy napisał(a):

Zwłaszcza gdy się ma darmową ładowarkę pod pracą, a auto dostaje się z przydziału. Nie moja kasa, można szaleć ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

Prąd prądem, ale Camry jest mega nijaka, niby duże auto, ale brak wersji kombi, niby oszczędna, ale z tym wyjcem pod maską... To już wolę elektryka niż bezjajową Camry za mnóstwo kasy. 

  • Odpowiedzi 1,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
32 minuty temu, bleidd napisał(a):

Chwila... większość ludzi stać na nowe auto? WIĘKSZOŚĆ? Ale nie kupuje go bo stare jeździ? 

prawie ;) problemem glownie jest mental - auto musi byc "moje", a ze nie stac na wylozenie >100k z kieszeni, to jezdzi starym. przeciez nie bedzie jezdzil "wypozyczonym" bo sarmacka duma na to nie pozwala ;)

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, galakty napisał(a):

Też bym wolał Teslę od Camry... :E 

On miał wcześniej służbowego Mondeo i w domu żona Yarisa. Dość dużo podróżują więc w tym aspekcie lepiej się sprawdził Camry więc mu go doradziłem. Miał dylemat bo w domu ma PV więc mógł by sobie ładować auto ale z drugiej strony wyjeżdżając w każdy weekend gdzieś w trasę tracił by czas na ładowanie. Poszedł w Camry. 
Teraz ma inną sytuację bo sprzedali Yarisa i żona kupili używanego GLC300E więc mają duże, komfortowe auto do jazdy w trasy + Camry na dojazd do pracy. 
Abonament 70zł/msc skutecznie go przekonał do złożenia wniosku o zmianę auta służbowego :). 
Miesięcznie robi ~3500km bo do samej pracy ma 60km w jedną stronę. 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, huudyy napisał(a):

Wdzięczne auto, trochę mały bagażnik jak się kanapę odsunie, multimedia całkiem sprawnie działają. Manewrowanie w nim było trochę niewygodne, wydawał mi się spory promień zawracania i nadmuchane zderzaki. 

No i fabryczny gaz co przy obecnych cenach benzyny jest dużym plusem.

Ja dalej czekam na propozycje, jakaś cisza się zrobiła.

 

Cytat

Jedno z popularniejszych aut, Kia Sportage 1,6 hybryda w wersji drugiej od dołu L, kosztuje ok. 160 tys.zł. "Czysta benzynka" 138 tys.zł. Jakiego elektryka tej wielkości z dużym, na poziomie tej Kii zasięgiem kupimy w tej cenie? 

 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, SuLac0 napisał(a):

prawie ;) problemem glownie jest mental - auto musi byc "moje", a ze nie stac na wylozenie >100k z kieszeni, to jezdzi starym. przeciez nie bedzie jezdzil "wypozyczonym" bo sarmacka duma na to nie pozwala ;)

Skoro ludzie w większości nie mają oszczędności to znaczy, że wyłożenie 1500-2000 zł miesięcznie na ratę nie jest dla nich opcją do przełknięcia. Zwłaszcza, że biorąc coś na raty trzeba mieć oszczędności. Powinie ci się noga, stracisz pracę, zachorujesz = nie zarabiasz a ratę spłacać trzeba, żyć z czegoś trzeba. Biorąc coś w leasing/raty trzeba mieć oszczędności 2x większe niz normalnie - musi starczyć na życie i spłacanie rat. Ludzie nie mają nowych aut bo ich po prostu nie stać a nie żadna duma czy mental.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Wdzięczne auto, trochę mały bagażnik jak się kanapę odsunie, multimedia całkiem sprawnie działają. Manewrowanie w nim było trochę niewygodne, wydawał mi się spory promień zawracania i nadmuchane zderzaki. 

szukam czegoś na drugie auto

Opublikowano
Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

 przeciez nie bedzie jezdzil "wypozyczonym" bo sarmacka duma na to nie pozwala ;)

Nie wiem czy sarmacka duma mu przeszkadza kupić auto na które nie ma pieniędzy,  czy właśnie sarmacka duma nakazuje zastawić się,  a postawić ;)

Chcąc być w miarę spokojnym, trzeba mieć oszczędności na rok wydatków wobec tego co się do tej pory wydawało, a pry braniu kredytu na auto , uwzględnić wysokość raty w tych oszczędnościach.

Opublikowano
Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

No i fabryczny gaz co przy obecnych cenach benzyny jest dużym plusem.

Ja dalej czekam na propozycje, jakaś cisza się zrobiła.

Wiesz że są auta o takich gabarytach, podobnej cenie ale kryterium zasięgu, które sobie założyłeś żaden elektryk nie spełni. 

KiA EV5, EV4, EV3,  Omoda E5, VW Id4
 

Opublikowano
31 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Wiesz że są auta o takich gabarytach, podobnej cenie ale kryterium zasięgu, które sobie założyłeś żaden elektryk nie spełni. 

KiA EV5, EV4, EV3,  Omoda E5, VW Id4
 

Więc skąd zdziwienie, że ludzie nie kupują elektryków?

Opublikowano
2 godziny temu, bleidd napisał(a):

Skoro ludzie w większości nie mają oszczędności to znaczy, że wyłożenie 1500-2000 zł miesięcznie na ratę nie jest dla nich opcją do przełknięcia. 

oszczednosci nie maja tutaj nic do rzeczy. najem auta, to usluga jak kazda inna. dobieram ja do potrzeb i mozliwosci. jezeli nie stac mnie na usluge za >1500, to szukam takiej na ktora mnie stac. 

w pl mamy bardzo liberalne przepisy jezeli chodzi o wiek auta i to tez na pewno nie pomaga. ich "dokrecenie" spowoduje, ze nagle ludzie zaczna kupowac auta mlodsze, jakie potrzebuja , a nie jakimi chca sie pochwalic, na ktore przeciez tez biora kredyty i nikt tutaj nie pyta o "oszczednosci". 

Opublikowano
11 minut temu, SuLac0 napisał(a):

oszczednosci nie maja tutaj nic do rzeczy. najem auta, to usluga jak kazda inna. dobieram ja do potrzeb i mozliwosci. jezeli nie stac mnie na usluge za >1500, to szukam takiej na ktora mnie stac. 

w pl mamy bardzo liberalne przepisy jezeli chodzi o wiek auta i to tez na pewno nie pomaga. ich "dokrecenie" spowoduje, ze nagle ludzie zaczna kupowac auta mlodsze, jakie potrzebuja , a nie jakimi chca sie pochwalic, na ktore przeciez tez biora kredyty i nikt tutaj nie pyta o "oszczednosci". 

Nie wierzę, że ty piszesz to na serio. Skoro piszesz, że "jak nie stać mnie na usługę za >1500 zł, to szukam tańszej", to przyznajesz wprost, że problemem jest brak pieniędzy, a nie żadna sarmacka duma.

Najem takiego auta z zerową wpłatą własną (skoro oszczędności według Ciebie nie mają znaczenia) to będzie sporo więcej niż 1500 zł, no bo chyba nie zaproponujesz komuś 2+2 aby sobie wynajął miejskie autko z zasięgiem 150 km? Kolejno najem długoterminowy to nie Netflix, z którego rezygnujesz jednym kliknięciem, gdy stracisz pracę. Stare auto na własność w razie kryzysu po prostu stawia się pod domem albo sprzedaje w kilka dni. A wiara w to, że dokręcenie przepisów sprawi, iż ludzie nagle zaczną kupować młode auta, to ekonomiczny absurd w stylu zakażmy biedy ustawą

  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Więc skąd zdziwienie, że ludzie nie kupują elektryków?

Sorry ale to ty pijesz w stronę tego, ze sytuacja , którą opisywałem z ładowniem na abonament u mnie w firmie nie będzie miała wpływu na większe zainteresowanie autami elektrycznymi. 
Jeden dzień od ogłoszenia abonamentu i już pierwsza osoba przeskoczyła z ICE na BEV. 

Opublikowano
4 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

prawie ;) problemem glownie jest mental - auto musi byc "moje", a ze nie stac na wylozenie >100k z kieszeni, to jezdzi starym. przeciez nie bedzie jezdzil "wypozyczonym" bo sarmacka duma na to nie pozwala ;)

Kolega wziął samochód w najem, policzył wszystko i wyszło mu lepiej niż jakby miał wykładać kasę na „już”. Zmiana samochodu co 3 lata. Najem wychodzi tyle samo ile utrata wartości tego samochodu przez te 3 lata. Do tego w cenie najmu ma OC, wszystkie naprawy, serwisy, opony i duperele kosztowe związane z samochodem. Leje tylko benzynę. 
 

No ale już wyżej pisałem. Wiedza ekonomiczna Polaków jest na mizernym poziomie. 

  • Upvote 1
Opublikowano
8 minut temu, TheMr. napisał(a):

 

No ale już wyżej pisałem. Wiedza ekonomiczna Polaków jest na mizernym poziomie. 

Jesteś tego bdb przykładem, auta najwięcej tracą przez pierwsze 3 lata, potem utrata wartosci spada, jak ktoś się upiera przy kadencji 3 letniej to straci wiecej niz ktoś kto weźmie to samo auto na 6 lat, tym bardziej ze 6 letnie auto to dalej świeże auto

Opublikowano
2 minuty temu, bleidd napisał(a):

Nie wierzę, że ty piszesz to na serio. Skoro piszesz, że "jak nie stać mnie na usługę za >1500 zł, to szukam tańszej", to przyznajesz wprost, że problemem jest brak pieniędzy, a nie żadna sarmacka duma.

poblemem jest zly dobor uslugi do potrzeb i mozliwosci. sarmacka duma jest jednym z czynnikow, ze takie decyzje sa wlasnie zle podejmowane. 

2 minuty temu, bleidd napisał(a):

Najem takiego auta z zerową wpłatą własną (skoro oszczędności według Ciebie nie mają znaczenia) to będzie sporo więcej niż 1500 zł, no bo chyba nie zaproponujesz komuś 2+2 aby sobie wynajął miejskie autko z zasięgiem 150 km?

a co w tym zlego, ze wynajmie miejskie autko z zasiegiem 150km, jak takie mu wystarczy, na te 99,99% "trasy" jaka robi w ciagu roku?  bo "na zas" ? "bo duze"? patrz wyzej

2 minuty temu, bleidd napisał(a):

Kolejno najem długoterminowy to nie Netflix, z którego rezygnujesz jednym kliknięciem, gdy stracisz pracę. Stare auto na własność w razie kryzysu po prostu stawia się pod domem albo sprzedaje w kilka dni.

a te stare auto to jaka ma wartosc ? sentymentalna? czy moze 50k lub wiecej?  zakladajc, ze strace prace/bedzie kryzys itd itp, to mozna w ogole z domu/mieszkania nie wychodzic, bo za chwle go stracisz. bledne kolo. losowe kwestie nie powinny miec zadnego wplywu na podejmowanie decyzji krotko/srednioterminowych, a taka jest min. zakup/wynajem auta. to w jaki spsob konczy sie dana umowa, to kwestia  wlasnie "umowna"

2 minuty temu, bleidd napisał(a):

A wiara w to, że dokręcenie przepisów sprawi, iż ludzie nagle zaczną kupować młode auta, to ekonomiczny absurd w stylu zakażmy biedy ustawą

nie wiem czy absurd. w np. Portugalii jakos sie sprawdzilo :hmm:

1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Jesteś tego bdb przykładem, auta najwięcej tracą przez pierwsze 3 lata, potem utrata wartosci spada, jak ktoś się upiera przy kadencji 3 letniej to straci wiecej niz ktoś kto weźmie to samo auto na 6 lat, tym bardziej ze 6 letnie auto to dalej świeże auto

rownie dobrze moze wynajac 2/3 letnie i tak bedzie mlodsze od wiekszosci tego co jezdzi po drogach i nadal bedzie na gwarancji

Opublikowano
8 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Jesteś tego bdb przykładem, auta najwięcej tracą przez pierwsze 3 lata, potem utrata wartosci spada, jak ktoś się upiera przy kadencji 3 letniej to straci wiecej niz ktoś kto weźmie to samo auto na 6 lat, tym bardziej ze 6 letnie auto to dalej świeże auto

Dziękuję że właśnie nie zdałeś matmy na podstawowym poziomie trudności. Jeszcze masz czelność mówić że nie znam się na ekonomii :E. 

Opublikowano
6 minut temu, SuLac0 napisał(a):

rownie dobrze moze wynajac 2/3 letnie i tak bedzie mlodsze od wiekszosci tego co jezdzi po drogach i nadal bedzie na gwarancji

Nie neguję, nie liczyłem tego, mój post dotyczył jaśnie oświeconych twierdzeń na temat utraty wartosci aut wymienionych co 3 lata vs co 6 i dłużej

Teraz, TheMr. napisał(a):

Dziękuję że właśnie nie zdałeś matmy na podstawowym poziomie trudności. Jeszcze masz czelność mówić że nie znam się na ekonomii :E. 

No na twoim poziomie jej nie zdałem,  całe szczęście %-)

Opublikowano
8 minut temu, TheMr. napisał(a):

Zmiana samochodu co 3 lata. Najem wychodzi tyle samo ile utrata wartości tego samochodu przez te 3 lata.

Ale do tego właśnie najem się sprowadza. Musisz pokryć co najmniej utratę wartości samochodu w okresie umowy. Potem od nowa i tak w kółko. Jeśli kogoś stać i ma w planach wymieniać samochód co trzy lata, to proszę bardzo, najem jest wygodny. Nie  trzeba bujać się ze sprzedażą, nie zamraża się gotówki.

 

Większości Polaków na to nie stać. Średnio trzymamy jeden samochód przez ~6 lat. Średnio.

Opublikowano
20 minut temu, TheMr. napisał(a):

Muszę kumplowi powiedzieć że jakaś miernota z forum mówi że sie nie zna, i źle wyliczył. To musi inaczej liczyć. :E 

 

 skoro miernota potrafi lepiej w matematyke, to wiem jak określić takie asy jak ty i kolega, ale za to bym pojechał w Bieszczady :cool:

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Sorry ale to ty pijesz w stronę tego, ze sytuacja , którą opisywałem z ładowniem na abonament u mnie w firmie nie będzie miała wpływu na większe zainteresowanie autami elektrycznymi. 
Jeden dzień od ogłoszenia abonamentu i już pierwsza osoba przeskoczyła z ICE na BEV. 

Przecież ja nie Tobie odpisywałem.:E 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
32 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

poblemem jest zly dobor uslugi do potrzeb i mozliwosci. sarmacka duma jest jednym z czynnikow, ze takie decyzje sa wlasnie zle podejmowane. 

Czyli zaczęliśmy dyskusję od tego, dlaczego Polacy nie biorą aut za 200 tys. zł, a teraz przesuwasz bramkę i tłumaczysz, że jednak ich nie stać, więc mają brać najtańsze toczydła na rynku? Nazwanie braku zdolności finansowej "złym doborem usługi przez sarmacką dumę" to zwykła gimnastyka słowna, żeby nie przyznać, że barierą jest portfel. 

34 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

a co w tym zlego, ze wynajmie miejskie autko z zasiegiem 150km, jak takie mu wystarczy, na te 99,99% "trasy" jaka robi w ciagu roku?  bo "na zas" ? "bo duze"? patrz wyzej

Tym zdaniem udowodniłeś, że teoretyzujesz bez żadnego kontaktu z rzeczywistością. Próbowałeś kiedyś zapakować rodzinę 2+2 do miejskiego mikroauta (np. Dacii Spring z zasięgiem 150 km)? Po wpięciu dwóch fotelików (zwłaszcza RWF) pasażer z przodu ma kolana w schowku, a do bagażnika nie mieści się nawet sam stelaż od wózka dziecięcego, o zakupach nie wspominając.

34 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

a te stare auto to jaka ma wartosc ? sentymentalna? czy moze 50k lub wiecej?  zakladajc, ze strace prace/bedzie kryzys itd itp, to mozna w ogole z domu/mieszkania nie wychodzic, bo za chwle go stracisz. bledne kolo. losowe kwestie nie powinny miec zadnego wplywu na podejmowanie decyzji krotko/srednioterminowych, a taka jest min. zakup/wynajem auta. to w jaki spsob konczy sie dana umowa, to kwestia  wlasnie "umowna"

To prosta definicja skrajnej nieodpowiedzialności finansowej. Różnica między własnym autem za 15-20 tys. zł a najmem w razie utraty pracy jest elementarna: własne auto stojące pod blokiem kosztuje cię 50 zł miesięcznie za OC i nie generuje długu. Z kolei "kwestia umowna" przy najmie, o której tak lekko piszesz, to w praktyce sztywna tabela opłat w OWU spółki leasingowej

34 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

nie wiem czy absurd. w np. Portugalii jakos sie sprawdzilo :hmm:

Z Portugalią to zaliczyłeś spektakularny strzał w kolano. Sprawdź sobie twarde dane ACEA: średni wiek samochodu w Portugalii to prawie 14 lat - mają jedną z najstarszych flot w starej Unii (niemal identyczną jak Polska po wyczyszczeniu martwych dusz z CEPiK-u)

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, bleidd napisał(a):

Z Portugalią to zaliczyłeś spektakularny strzał w kolano. Sprawdź sobie twarde dane ACEA: średni wiek samochodu w Portugalii to prawie 14 lat - mają jedną z najstarszych flot w starej Unii (niemal identyczną jak Polska po wyczyszczeniu martwych dusz z CEPiK-u)

Kraj który był jednak bogatszy od naszego.

Edytowane przez Cappucino

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}