Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, Wu70 napisał(a):

1049267_1.jpg

 

Czyli płacę za Citroen e-C3 te 43050zł, następnie co miesiąc 118,99 (x23 miesiące) i przy wykupie 90265zł = 136051,77zł Czy dobrze rozumiem te tabelki? To gdybym miał to kupować, to już wolę od razu zapłacić za nówkę 108 tys i ubiegać się dodatkowo o zwrot z naszeauto. Inna sprawa, że te 320 kilometrów zasięgu, to mało będzie w zimie, bo się zamienić może w okolice 100 kilometrów (80%->20%).

Edytowane przez Kyle
  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Nie, wykup jest opcjonalny i go nie wykupujesz, na tym polegają oferty skrojone pod opcjonalny wykup.

 

Jak chcesz wykupić to szukasz ofert skrojonych pod koszty całkowite leasingu, w tym momencie Tesla 0% jest bezkonkurencyjna.

 

A co do zasięgu to po prostu miejskie auto, chcesz większy to kupujesz większy.

  • Upvote 1
Opublikowano
6 minut temu, Wu70 napisał(a):

Nie, wykup jest opcjonalny i go nie wykupujesz, na tym polegają oferty skrojone pod opcjonalny wykup.

I co zwracasz bez żadnych kosztów? Dofinansowania 30-40k + te niskie raty i na koniec nic? To brzmi za dobrze :E 

Opublikowano

Tak, ja już oddałem jednego z poprzedniego programu :D

I nawet nie potrzeba dofinansowania 30-40k, ja wziąłem tylko 21k, po prostu obecne oferty są obliczone żeby trochę skroić państwo bo ludzie i tak wezmą. 

 

Pod koniec roku na wyprzedażach 2025 najlepiej brać.

Opublikowano
29 minut temu, Wu70 napisał(a):

Nie, wykup jest opcjonalny i go nie wykupujesz, na tym polegają oferty skrojone pod opcjonalny wykup.

Zaraz ... i jeszcze mogę się ubiegać o dofinansowanie? Czyli płacę 40 tys na dzień dobry, dostaję dofinansowanie powiedzmy 40 tys (czyli powiedzmy wyjdę na zero), płacę te grosze przez te 2 lata i ... odchodzę jak kot od gówna? :blant:

Opublikowano
24 minuty temu, galakty napisał(a):

I co zwracasz bez żadnych kosztów? Dofinansowania 30-40k + te niskie raty i na koniec nic? To brzmi za dobrze :E 

Zależy od firmy i od umowy. Potrafią się czepiać za pierdoły np. rysy na lakierze, jakieś otarcia, zabrudzenia w środku itd. Więc ogólnie lepiej oddać wypicowane autko bo inaczej mogą na koniec ładnie krzyknąć za obniżenie wartości auta. 

 

Jak masz swoje auto to masz swoje i masz wyjebongo.

  • Upvote 1
Opublikowano

Po prostu nie mam zamiaru się martwić i chuchać z każdej strony na "wypożyczone" auto. Auto służy mi do jeżdżenia i przemieszczania się. Mieszkam w dużym mieście i aglomeracji na co dzień parkuję na ciasnych parkingach. Na urlopy robię wypady czy do Hiszpanii czy Włoch itd. We Włoszech w dużych miastach tak parkują, że masakra nie ma szans, aby z czasem nie oberwać niewiadomo skąd. 

 

Jak mam swoje autko to sam decyduję co mi przeszkadza w stanie wizualnym, jak zrobię, czy będę dalej jeździł z rysą na zderzaku czy wgnieceniem czy małym pęknięciem, jak mam wypożyczone to i w głowie siedzi, że mam to zwrócić w jak najlepszym wizualnym stanie to jakoś mi to nie leży. Dla tego nigdy nie brałem aut w leasing itp. :E 

Opublikowano
19 minut temu, lukadd napisał(a):

Zależy od firmy i od umowy. Potrafią się czepiać za pierdoły np. rysy na lakierze, jakieś otarcia, zabrudzenia w środku itd. Więc ogólnie lepiej oddać wypicowane autko bo inaczej mogą na koniec ładnie krzyknąć za obniżenie wartości auta. 

 

Jak masz swoje auto to masz swoje i masz wyjebongo.

No i właśnie, bo to brzmi aż za dobrze i nierealnie, skoro wkład własny pokrywa ubezpieczenie, raty są żenująco niskie i nie musisz wykupować. Zazwyczaj jak nie chcesz wykupować to masz wysokie raty żeby to się finansowało, a tutaj nie wiem niby jak?

Opublikowano

Normalnie, przecież te oferty są dosyć drogie i producenci ładnie zarabiają. To po prostu dla nas wychodzi korzystnie tylko przez dotację. ;)

 

4 minuty temu, lukadd napisał(a):

i w głowie siedzi

Jak siedzi w głowie to pewnie problem z głową/mentalnością :D

 

W rzeczywistości masz wywalone i jeździsz, tak ludzie użytkują auta w leasingu, nie musisz się martwić że "turbina" padnie za 5 lat bo chcesz go trzymać do śmierci. Jak rozwalisz to AC robi i zwracasz, koniec historii ;)

Jak rozwalisz swoje prywatne to też masz stratę na majątku, po prostu nie rozliczasz jej tak bezpośrednio.

 

Ja miałem kilka rys, w tym jedną zrobioną przez kogoś z premedytacją (jest nagranie ale policja nie znalazła sprawcy).

Gość przy zwrocie 15min pooglądał z latarką i co ciekawe wszystko zmieściło się w normatywnym zużyciu 8:E 

  • Upvote 1
Opublikowano
9 minut temu, Wu70 napisał(a):

Jak siedzi w głowie to pewnie problem z głową/mentalnością :D

 

W rzeczywistości masz wywalone i jeździsz, tak ludzie użytkują auta w leasingu, nie musisz się martwić że "turbina" padnie za 5 lat bo chcesz go trzymać do śmierci. Jak rozwalisz to AC robi i zwracasz, koniec historii ;)

Jak rozwalisz swoje prywatne to też masz stratę na majątku, po prostu nie rozliczasz jej tak bezpośrednio.

 

Ja miałem kilka rys, w tym jedną zrobioną przez kogoś z premedytacją (jest nagranie ale policja nie znalazła sprawcy).

Gość przy zwrocie 15min pooglądał z latarką i co ciekawe wszystko zmieściło się w normatywnym zużyciu 8:E 

 

Zależy od firmy, mam znajomych co mieli spore problemy z zwrotem i kosztami. Więc siedzi w głowie :E 

 

Leasingi to też inne wymogi, szczególnie leasingi prywatne, bywa, że koszt jest uzależniony liczby kilometrów jakie przejeżdżasz i deklarujesz, ubezpieczenia i pakiety, serwis wszystko jest mniej lub bardziej określone w umowie. Zależy gdzie wynajmujesz. 

 

Dużo pierdół. Wolę mieć swoje.

Opublikowano
26 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Zwracałem dwa auta. To są mity :) 

Nie są żadne mity, różnie bywa.

Kumpel 2 razy nadział się na leasingu, raz ugodowo z małą stratą wywalczył, drugi raz sprawa w sądzie bo naliczyli mu kosztów przy zwrocie, od tej pory nie bierze aut w leasing. Oczywiście mam też znajomych co spoko nie było problemów. Jest to większość zdecydowana.

Ale :E 

Co twoje to twoje, ja osobiście nie czuję żadnej potrzeby długoterminowego wypożyczania auta na określonych warunkach danej firmy jak mogę mieć po prosu swoje. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, galakty napisał(a):

No i właśnie, bo to brzmi aż za dobrze i nierealnie, skoro wkład własny pokrywa ubezpieczenie, raty są żenująco niskie i nie musisz wykupować. Zazwyczaj jak nie chcesz wykupować to masz wysokie raty żeby to się finansowało, a tutaj nie wiem niby jak?

Od 1.5 miesiąca mamy Opla Corse-E, który żona wzięła na wynajem 2 letni. Nowa Corsa na którą czekaliśmy aż ją wyprodukują. 
49 tys zł wpłaty. Z dotacji zwrot 40tys bo żona zezłomowała stare auto. OC + AC  = 1199zł

Rata - 3zł/msc :EIMG_4377.thumb.png.a3d782922d792d88ba28157933f5512b.png

 

 

Edytowane przez DjXbeat
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Od 1.5 miesiąca mam Opla Corse-E, który żona wzięła na wynajem 2 letni. 

 

Myślałem też o tym aucie. Fajne jest. Jednak raczej jako "drugie auto", bo w trasę kilkaset kilometrów, to chyba nie byłoby różowo (nie ma takiego zasięgu jak jakaś Tesla, więc te moje "200 kilometrów w zimie 80%->20%" nie da rady).

ps. napisz coś jak byłyby jakieś problemy z elektryką czy coś

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Elektryk + panele PV to combo wspaniale. Latam po miescie i do pracy za darmo od ponad 3 lat juz. Jako drugie auto ma sens. Mam Nissana Leafa. W auto od zakupu nic nie wlozylem, bo nic sie nie psuje. Hamulcow tez duzo nie uzywam, bo hamuje rekuperacja. W dalekie trasy brakuje mi zasiegu, ale do tego mam benzyne i nawet nie chcialbym. Zakup czysto ekonomiczny do przepalania nadwyzki pradu z paneli.

Edytowane przez DżonyBi
Opublikowano
11 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Od 1.5 miesiąca mamy Opla Corse-E, który żona wzięła na wynajem 2 letni. Nowa Corsa na którą czekaliśmy aż ją wyprodukują. 
49 tys zł wpłaty. Z dotacji zwrot 40tys bo żona zezłomowała stare auto. OC + AC  = 1199zł

Rata - 3zł/msc :E

Jakim cudem to możliwe? xD I potem nie ma wykupu ani żadnych kosztów? No nie wierzę po prostu :E 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, galakty napisał(a):

Jakim cudem to możliwe? xD I potem nie ma wykupu ani żadnych kosztów? No nie wierzę po prostu :E 

To auto jest już pod wynajem. Mamy możliwość wykupu ale zwyczajnie się nie opłaca bo przy wykupie cena wyjdzie 142tys zł gdzie auto kosztuje 119tys zł ;) 

Do podanych kosztów należy doliczyć 1 przegląd serwisowy po roku użytkowania czyli 500-600zł.

Pakiet OC+AC w pierwszym roku 1%poczatkowej wartości auta a w drugim 1.5%.

 

Edytowane przez DjXbeat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...