Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dla tych co mówią, że jeśli ukraińscy lekarze wyjadą to nam się załamie służba zdrowia. Jeśli przyjeżdzają to powinni

 

1) Przejść egzamin z j. polskiego

2) Przejść egzamin z wiedzy medycznej/lekarskiej 

 

 

Nie wspomnę już o tych seryjnych pomyłkach z zeszłego roku, gdzie ministerstwo wydało oświadczenie, że wystąpiło "wiele" pomyłek, ale nie podali ile.

4 minuty temu, Pentium D napisał(a):

Jak głęboko w dupie musi być kraj aby podnieść podatek od wygranej o 50% W ogóle dla mnie niepojęte jest kłaść łapę na czymś do czego w ogóle się nie przyczyniłeś a jeszcze wziąłeś podatek przy zakupie kuponu.

W USiA zabierają 50%. Oby w Polsce politycy się nie dowiedzieli lepiej :D

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Pentium D napisał(a):

@Fatality tam jest chyba tak, że jak jesteś spoza USA to płacisz te 50% a jak jesteś lokalny to mniej albo wcale :hmm: Zaraz spytam gpt 

Tam jest podatek federalny i stanowy. Sprawdzałem z chatem GPT to i w skrajnych przypadkach podchodzi pod prawie 50%. Jednak z drugiej strony ostatnio słyszałem (TV/radio), że ktoś wygrał i potrącili mu równo 50%. Albo błąd w newsie albo coś tam jeszcze się kryje. Mówimy o dużych kwotach w setkach mln

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)

Mi napisał tak:

 

Jak wygląda kwestia podatku od wygranej na loterii lub kasynie w USA gdy jest się obywatelem USA i turystą?

 

 

To bardzo dobre pytanie – bo w USA kwestia podatków od wygranych w kasynie i loteriach jest bardzo jasno uregulowana, ale zasady są inne dla obywateli USA i dla turystów (nierezydentów).

🧾 1. Obywatel lub rezydent podatkowy USA

Wygrane w grach hazardowych (kasyno, loteria, zakłady sportowe, poker, bingo, sloty itd.) są w całości opodatkowane jako dochód.

Podlegają podatkowi federalnemu (IRS) i ewentualnie stanowemu, jeśli dany stan ma podatek dochodowy.

Kasyna często wystawiają formularz W-2G, jeśli wygrana przekracza określone progi (np. 1 200 USD na automacie, 5 000 USD w pokerze turniejowym itd.).

Podatek federalny może być pobrany u źródła (najczęściej 24% od większych wygranych), ale gracz musi i tak wykazać wszystko w zeznaniu rocznym.

Obywatele USA mogą również odliczać straty hazardowe (ale tylko do wysokości wygranych).

🛂 2. Turysta (nierezydent USA)

Również musi zapłacić podatek federalny od wygranej w USA.

Standardowa stawka to 30% potrącane od razu u źródła (tzw. withholding tax).

Kasyno potrąca ten podatek i przekazuje go IRS, a gracz dostaje resztę.

Turysta zwykle dostaje formularz 1042-S zamiast W-2G.

Strat hazardowych nie można odliczyć (wyjątek: jeśli USA ma podpisaną specjalną umowę podatkową z krajem turysty, np. z Kanadą – Kanadyjczycy mogą rozliczyć straty).

Jeśli potrącony został podatek, turysta teoretycznie może ubiegać się o jego zwrot, składając deklarację podatkową w USA (formularz 1040-NR), ale najczęściej 30% zostaje u IRS.

Podsumowanie:

Obywatel USA – opodatkowany jak każdy dochód, zwykle 24% zaliczki, później rozliczenie roczne.

Turysta – automatyczne potrącenie 30% od wygranej, brak prawa do odliczania strat (z wyjątkiem krajów z umową podatkową).

 

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano
7 godzin temu, voltq napisał(a):

Jaka była przyczyna rozbicia się tego samolotu ? I czemu się nie katapultował?

Błąd człowieka. Czemu się nie katapultował? To tylko on wiedział. Na nagraniu widać, że próbował wyjść z tego do samego końca bo odpalił dopalacz.

Opublikowano
16 godzin temu, Yahoo86 napisał(a):

@Roman_PCMR

Akurat zielona energia - Für Polskę jak najbardziej, jeśli naprawdę zależy nam na niezależności energetycznej.
W przeciwnym razie będziemy importować coraz więcej prądu z Zachodu - drożej, z narzutami i z „podatkiem od własnej bezczynności”.

 

Skoro już mówimy o tym, czyja politykę naprawdę reprezentuje zielona energia, to może warto przypomnieć:

  • największe koncerny energetyczne w Polsce to spółki Skarbu Państwa,
  • przez lata (świadomie lub nie) hamowały rozwój OZE i modernizację sieci, broniąc dominacji sektora węglowego,
  • dziś lokalna, rozproszona energetyka może zagrozić ich modelowi biznesowemu - dlatego są mniej entuzjastyczne wobec zmian, które odbierają im kontrolę.

 

Tak szczerze: komu bardziej przeszkadza lokalna zielona energia? Berlinowi? Czy może Warszawie - a konkretnie: zarządom państwowych koncernów energetycznych?

Czy KO nie miało odpolitycznić SSP? Wina spółek że korzystają jeśli mogą? :E 

Opublikowano
5 minut temu, lokiju napisał(a):

Mówi się, że zabrakło 10-15 metrów. Stąd pewnie przekonanie do końca, że sytuację uda się opanować. 

10-15 to by było na styk, tak zdroworozsądkowo to co najmniej 100 metrów przestrzelił... Przy takich prędkościach wystarczy 0.5 sekundy za szybko/późno i kaplica.

 

Błąd pilota, niestety. Rok temu go oglądałem w Krzesinach... :( 

Opublikowano
3 minuty temu, lokiju napisał(a):

Jeden z ekspertów mówi o 10-15 m. Później pewnie pojawi się więcej informacji to będzie można to zweryfikować. 

Do uniknięcia katastrofy - zgoda, ale nikt normalny nie kończy manewru pętli 10 metrów nad ziemią. Lot poziomy na takiej wysokości w terenie zabudowanym to praktycznie mission impossible ,a co dopiero wyjście z pętli... 

 

Albo błąd pilota, albo go zamroczyło i stracił na chwilę przytomność, prawdy w 100% się nie dowiemy. 

Opublikowano

Spokojnie, już kurz opada. Zaraz się zacznie taniec na grobie pilota a i parę osób może zbije karierę polityczną. Najgorsze że niczego się nie uczymy na własnych błędach. I tak od wielu, wielu lat. Na dożynki Black Hawki, na Airshow czynni piloci i myśliwce bojowe ku uciesze gawiedzi.

Opublikowano

Ale przynajmniej nie jest tak źle jak w Niemczech. Pisałem już w wątku który mi zamknęli że zachód nie jest gotowy na UAV/drony w żadnym wypadku :) 

 

Takie akcje w których piloci zaliczają glebę to najczęściej po beczce, albo za mało ciągu w silnikach. Rzadko zdarza się wina maszyny czy usterka. Na katapultę to nawet czasu nie miał.  

 

 

Z pisu możesz wyjść ale PiS z ciebie nigdy nie wyjdzie :E 

Opublikowano

Kraj z dykty.

 

 

Cytat

Dzwonisz na 112 a Twoje dane medyczne i osobowe lądują na Discrodzie i Whatsappie dyspozytorów

 

Nagłówek brzmi przerażająco, prawda? Ale wbrew pozorom, to dobrze, że dane Polaków były dziś — niezgodnie z wytycznymi i zdrowym rozsądkiem — przetwarzane na prywatnych grupach na Whatsappie i w nieszyfrowanej chmurze komunikatora Discord. Bo gdyby tak nie było, to do wielu osób karetki pogotowia ratunkowego mogłyby dojechać później. Albo w ogóle nie dojechać. Wszystkiemu winna awarii.

Rano na naszą skrzynkę wpadło zgłoszenie od jednego z dyspozytorów, że trwa awaria Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego. Ten system, w uproszczeniu, odpowiada między innymi za przyjmowanie zgłoszeń alarmowych i przekazywanie ich do zespołów ratownictwa medycznego. Dzięki niemu wiadomo kogo trzeba uratować i gdzie są zespoły. No ale aktualnie ten system przestał działać poprawnie. Jak informuje Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, awaria rozpoczęła się o 10:00 i …chyba dalej trwa. Natomiast po 3 godzinach (!) system przełączono na “ośrodek zapasowy”. Przyczyną awarii miał być “problem techniczny” z bazami danych, ale sprawa będzie jeszcze wyjaśniana.

 

komunikat.png

 

WQgEmit.png

 

RM1-600x470.png

 

Rn3DfPh.png

https://niebezpiecznik.pl/post/awaria-112-999-dane-pacjentow-wyladowaly-na-discordzie/?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBEwRlZKRjI1UHZnMmtkZE1regEeHgrLkv4l7Ee_sQEMRO6DiWibNpyv8mpxOViCUg-2-zF06mQguwhDqkwgVZQ_aem_vxigA81PLcm_I-u25baC0Q

Opublikowano
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Przy takich prędkościach wystarczy 0.5 sekundy za szybko/późno i kaplica.

Gdzieś znalazłem opinię, z którą się zgodzę.

Dla 99% widzów tego typu pokazów, którzy nie są lotniczymi hardkorami, tak ciasne i ryzykowane manewry "na żyletkę" nie są konieczne do funu z pokazów.

Januszom i Grażynkom z bombelkami wystarczyłyby niskie przeloty, jakieś podstawowe figury, ewentualnie efekt "wow" przy puszczeniu flar.

Większość i tak zapamięta jedynie "huk" silników, a nie to jak ciasną pętlę kto zrobił.

 

Zastanawia mnie, czy piloci po prostu nie robią tego dla siebie lub żeby zaimponować swoim kolegom po fachu.

Opublikowano

Oczywiście że dla gawiedzi to nie ma znaczenia, bardziej bym szukał tutaj brawury/sprawdzenia samego siebie, udowodnienia że coś się da/nie da. Piloci to maszyny praktycznie, bardzo wyżyłowani i pracujący na granicy ludzkiego organizmu. Poza misjami bojowymi nie mają w sumie opcji takich manewrów.

Opublikowano
12 godzin temu, Winter napisał(a):

 

I to by było na tyle z mojej strony. Mój dziadek mający 85 lat, mający początki jaskry. Termin 2 lata. Nie, nie jestem antyukraiński z zasady. Jestem propolski, bo Polacy płacili całe życie składki i odbudowywali ten kraj. Więcej dodawać nie trzeba.

Ale co złego robią tutaj Ukraińcy? To Polski rząd ustala przepisy, nie Ukraińcy. Zwyczajnie bezsensowne i głupie jest gniewanie się na Ukraińców o to, że wg ciebie mają jakieś przywileje bo to nie oni je sobie ustalają. 

Nie uważam, żebysmy mieli mieć pierwszeństwo i lekarza przed Ukraińcami, powinna obowiązywać kolejka. Chciałbyś być zawsze w kolejce za Holendrami u siebie? Jesteś takim samym obywatelem, mieszkasz w Holandii i płacisz podatki. 

Natomiast bycie antyukraińskim bo Ukraińcy mają pierwszeństwo w rekrutacji na uczelnie (bo granty na obcokrajowców) czy mogą pracować jako lekarze bez nostryfikacji dyplomu jest głupie, to Polacy im to umożliwiają i to Polacy mogą to uniemożliwić. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...