Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Różnica w paliwie powoduje spłatę elektryka w okresie do 5 lat, w różnicy ceny między elektrykiem a benzyną/dieslem. Elektryk nie kosztuje 100% więcej tylko 50%, a chińczyki nawet tyle samo. Najnowsze badania mówią o przebiegach na baterii rzędu 1 mln + km. 
Przeciętna osoba co zmienia samochód co 10-15 lat przejedzie nie więcej niż 300 kkm. 

Opublikowano

Uwzględnijcie jeszcze utratę wartości, bo elektryki rozwijają się zdecydowanie szybciej, przez co utrata wartości będzie ogromna (to, co dzisiaj jest w elektryku nowoczesne, za trzy lata jest przestarzałe - z powolnym ładowaniem i małym zasięgiem). Do kompletu jeszcze - technologia baterii, wystarczy, że ryż zakręci kurek z metalami rzadkimi i te elektryki zostaną totalnie bezużyteczne albo diabelnie drogie. Jest bardzo dużo niewiadomych, żeby się tak napalać na auta elektryczne.

  • Upvote 2
Opublikowano
27 minut temu, TheMr. napisał(a):

Różnica w paliwie powoduje spłatę elektryka w okresie do 5 lat, w różnicy ceny między elektrykiem a benzyną/dieslem. Elektryk nie kosztuje 100% więcej tylko 50%, a chińczyki nawet tyle samo. Najnowsze badania mówią o przebiegach na baterii rzędu 1 mln + km. 
Przeciętna osoba co zmienia samochód co 10-15 lat przejedzie nie więcej niż 300 kkm. 

 

Licząc że elektryk kosztuje 15 zł na 100 km. Porównam to do lpg gdzie 100 km kosztuje mnie 25 zł. Wiec na 10k kilometrów zaoszczędzę 1000 zł. Przy średnim przebiegu 10k rocznie przez 5 lat zaoszczędzę 5k złotych. Na plus dla elektryka, mniej napraw więc powiedzmy dorzućmy 3k. 

 

Więc aby się spłacił w 5 lat trzeba naprawdę dużo śmigać. 

 

Co do 1 mln km na baterii też jestem sceptyczny. Poza tym sam przebieg to jedno a zasięg przy kilkunastoletniej baterii wynosi ile 40% fabrycznego? - bo już mamy na rynku 10 letnie elektryki, które przebieg nadal mogą robić ale zasięg znacznie spadł. 

 

Ponadto, nadal jestem zdania że elektryk ciągle nie nadaje się na jedyny samochód w domu, nie gwarantuje poczucia bezpieczeństwa. 

 

Hybrydy spoko, full elektryk - tylko pod określone wymagania, więc lipa i nic tego nie zmieni na ten moment. 

 

Opublikowano

Hybrydy nie mają już powoli sensu. Bateria spada do wartości nieakceptowalnej. Po 1 mln km masz 80-90% stanu fabrycznego, po 1.5 mln 70%. 
 

Nie trzeba dużo śmigać, porównujesz to do LPG o czym w ogóle nie wspomniałem. LPG jest w większości parkingów banowane, LPG to również dodatkowe koszty serwisu, napraw itd. Elektryk jednego dnia kosztuje 15 zł, a drugiego 1 zł. Albo przez 6 miesięcy masz za darmo bo masz panele i off-grid. 
 

 

Opublikowano

LPG to też proszenie się o zniszczenie silnika.

 

Swoja droga to zabawne jak ekoterrorystom przeszkadzają paliwa kopalniana a nie biorą pod uwagę kosztów środowiskowych wyprodukowania nowego elektryka i późniejszego jego złomowania.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

spalinowy+elektryczny też jest fajny. Ostatnio miałem okazje pojeździć RAV4 PHEV. Moim zdaniem idealne rozwiązanie. Do jazdy po mieście silnik elektryczny + bateria która tam jest są wystarczające, Poza miastem do dyspozycji jest silnik spalinowy. Tylko aby jeździć na samym prądzie po mieście oczywiście trzeba doładowywać. Kiedy nie doładowujesz jeździ jak zwykła hybryda paląc niewiele więcej niż ona a nadal sporo mniej niż sama spalinówka. To jest moim zdaniem dobra droga na wykorzystanie elektryfikacji. Czas na powszechność elektryków jeszcze przyjdzie. 

No tylko to ma jakiś sens jak kupujesz nowy i masz gwarancje - a pozniej to sprzedajesz. I to kolejny dylemat - czy kupujesz chińczyka kwestionowanej jakości czy dokładasz x3 do Niemca.

 

Tylko jak sprzedajesz pozniej taka miekką hybrydę to trzeba zejść grubo z ceny w porównaniu do klasycznej spalinówki bo nikt tego nie chce kupować - koszty ewentualnych napraw są spore. Jak w lecie zmieniałem auto to taki fajny diesel był za np. za 120k a opcja z phev 80-90k i ogłoszenie leżało. Sam wybrałem diesel'a - chociaż wiem na czym stoję i mam jakość wykonania (vs chińczyk) :) 

4 godziny temu, bergercs napisał(a):

Uwzględnijcie jeszcze utratę wartości, bo elektryki rozwijają się zdecydowanie szybciej, przez co utrata wartości będzie ogromna (to, co dzisiaj jest w elektryku nowoczesne, za trzy lata jest przestarzałe - z powolnym ładowaniem i małym zasięgiem). Do kompletu jeszcze - technologia baterii, wystarczy, że ryż zakręci kurek z metalami rzadkimi i te elektryki zostaną totalnie bezużyteczne albo diabelnie drogie. Jest bardzo dużo niewiadomych, żeby się tak napalać na auta elektryczne.

To ma sens jak ktoś bierze w leasing na firmę bez konieczności wykupu. 

Edytowane przez Fatality
  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Hybrydy nie mają już powoli sensu. Bateria spada do wartości nieakceptowalnej. Po 1 mln km masz 80-90% stanu fabrycznego, po 1.5 mln 70%. 
 

Nie trzeba dużo śmigać, porównujesz to do LPG o czym w ogóle nie wspomniałem. LPG jest w większości parkingów banowane, LPG to również dodatkowe koszty serwisu, napraw itd. Elektryk jednego dnia kosztuje 15 zł, a drugiego 1 zł. Albo przez 6 miesięcy masz za darmo bo masz panele i off-grid. 
 

 

Ktoś ma panele i off-grid to ma prąd za darmo?

 

To te panele i instalacja to za darmo i się nie zużywają, tak? 

I decyzja o ich zakupie była tylko i wyłącznie pod co innego, bez brania w kosztach instalacji pod uwagę przyszłego ładowania auta, tak?

I wszystko było finansowane u każdego w 100% z własnej kieszeni, żadnych dotacji, ulg ani nic w tym ile się na to wydało, tak?

 

No bez jaj

Opublikowano
4 godziny temu, bergercs napisał(a):

Uwzględnijcie jeszcze utratę wartości, bo elektryki rozwijają się zdecydowanie szybciej, przez co utrata wartości będzie ogromna (to, co dzisiaj jest w elektryku nowoczesne, za trzy lata jest przestarzałe - z powolnym ładowaniem i małym zasięgiem). Do kompletu jeszcze - technologia baterii, wystarczy, że ryż zakręci kurek z metalami rzadkimi i te elektryki zostaną totalnie bezużyteczne albo diabelnie drogie. Jest bardzo dużo niewiadomych, żeby się tak napalać na auta elektryczne.

To też ma i dobre strony, bo auta które wyszły wiosną tego roku, mówię o Renault 5, już się pojawiają w cenie 80 tyś z hakiem na OLX. Ja kupiłem używanego elektryka za 20 000, 80% baterii zasięg 100+ Tak nie dla każdej osoby elektryk będzie odpowiedni, mimo że tanio można naładować z gniazdka, muszą wystąpić inne czynniki, jak np. darmowe parkowanie czy panele. Parę dni temu sprawdzałem i zostało mi 5 000 kWh prądu nadwyżki, szkoda tego nie wykorzystać. 

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, bergercs napisał(a):

Uwzględnijcie jeszcze utratę wartości, bo elektryki rozwijają się zdecydowanie szybciej, przez co utrata wartości będzie ogromna (to, co dzisiaj jest w elektryku nowoczesne, za trzy lata jest przestarzałe - z powolnym ładowaniem i małym zasięgiem). Do kompletu jeszcze - technologia baterii, wystarczy, że ryż zakręci kurek z metalami rzadkimi i te elektryki zostaną totalnie bezużyteczne albo diabelnie drogie. Jest bardzo dużo niewiadomych, żeby się tak napalać na auta elektryczne.

Ale wiesz, że jedne z największych złóż litu w Europie są na Ukrainie, w części, którą chce przejąć rosja? Ostatnio w Niemczech odkryto bardzo duże złoże litu, ale problemem jest wydobycie. Złoże jest głęboko i trzeba użyć technologii wypłukiwania, żeby znów nie wydłubywać kolejnej gigantycznej dziury w ziemi niszcząc okolicę. 

W Czechach też jest dość duże złoże litu, ale tam trzeba go wydobywać z kamienia nie z solanki, więc jeszcze gorzej. Nie wiem czy w końcu ruszyli z tematem czy nie, bo był sprzeciw mieszkańców i niektórych władz kraju. 

3 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Hybrydy nie mają już powoli sensu.

Myślę że są obecnie najlepszym rozwiązaniem, bo masz większą niezależność i możesz poruszać się w sytuacjach awaryjnych. Tak jak była mowa o braku prądu z powodu śnieżycy. Co z tego że @Decus miałby PV i magazyn jakby mu PV w taką pogodę magazynu nie naładowało. Pozostaje ewentualnie trzymać naładowany magazyn (ok, da się zrobić), ale w przypadku braku prądu byłoby więcej ważniejszych odbiorników prądu do zasilenia niż naładowanie samochodu elektrycznego ;) W zestawie jeszcze jakby była mała elektrownia wiatrowa, to może coś by doładował. Lecz mają hybrydę nie ma tego ograniczenia. No ewentualnie e-rev czy jak tam to nazywają elektryk z generatorem. Auto elektryczne, które ma wszystkie właściwości takiego samochodu i podstawowym napędem jest silnik elektryczny, ale ma domontowany mały silnik spalinowy 0,8-1l czy nawet mniejszy, który odpowiada za doładowanie akumulatora gdy wartość naładowania spadnie poniżej określonego poziomu.

https://www.leapmotor.net/pl/reev

 

 

Edit: co do baterii, to znów problemem jest podejście "wymienić nie naprawiać". Wymienia się całą baterię, bo bezpieczniej, ok, tu się zgodzę, ale już na etapie projektowania można to było zrobić tak, żeby dało się baterię naprawić. No ale wtedy kto by zgarniał kasę za wymianę, prawda? Kupujesz używane auto czy to elektryczne czy hybrydę za 100 tys. zł. Pada bateria po kilku latach, a wymiana całej baterii kosztuje 60 tys. zł. Masz dwie opcje:

1. wymienić za tyle ile obecnie może być warte całe auto

2. oddać jakiejś nieautoryzowanej firmie do naprawy, bo autoryzowanych raczej nie ma. 

Pierwsza opcja droga, ale bezpieczna i z gwarancją. Druga opcja tańsza, ale niekoniecznie bezpieczna, choć na prawdę trzeba by spaprać robotę, żeby potem taka bateria się uszkodziła czy zapaliła, ale jest to możliwe. 

Jakby to był element naprawialny, np. modułowy i wymieniasz po prostu moduł, który stracił swoją sprawność, to usunęłoby to mocny argument odnośnie kosztów. 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
1 minutę temu, LeBomB napisał(a):

żeby znów nie wydłubywać kolejnej gigantycznej dziury w ziemi niszcząc okolicę.

Powinno się podjąć męską decyzję o wyborze mniejszego zła.

Jak się damy zaorać Chinom gospodarczo, bo tą dziurę wykopią oni lub ruscy, zależnie kto sobie wstawie do rządu swoje pacynki. 

 

Potrzeby strategiczne > ekologia. Tak to powinno wyglądać, a nie stawianie wszystkiego na głowie i podejście "a jakoś to będzie".

 

Idzie potężne zagrożenie z Chin wojną na 99% gospodarczą a nie militarną, ale taka wojna wcale nie musi oznaczać mniej złych konsekwencji.

Opublikowano

Aha, no chyba że tak, czyli jak rozumiem, ryzyko, że "Andrzej, to ...." a nie ekologia. Jestem z pokolenia, któremu w szkole pchano do głów ekologię. W 1992r. czy coś koło tego TV spamowało Kapitanem Planetą. Nie to, że mam to kompletnie w dupie, ale jeśli trzeba wybierać co ma przetrwać, to ludzie najpierw, a przyroda w drugiej kolejności. Europa zaraz sobie strzeli w stopę gospodarczo i moim zdaniem przy tym co robią Chiny należy natychmiast zmienić kierunek, bo z tym pchaniem się w eco nie damy rady konkurować. Trzeba otworzyć huty dla zbrojeniówki, trzeba zadbać o to, żeby była kasa za którą się można bronić w obliczu wojny konwencjonalnej albo gospodarczej, a na to się Chiny szykują od dawna niestety.

 

Jak przez to jakiś park przyrody trzeba by było zaorać, wyginie od tego kilka gatunków chrząszcza i jakieś żaby to trudno. Nawet jak trzeba przesiedlić jakieś małe miasteczko bo nagle nie będzie miało wody.

Jak alternatywą jest przyjście tu chinoli czy rusków, to i tak to zniszczą więc to po prostu nie ma sensu

 

*z wyjątkiem tego co krytyczne, bez czego się wszystko zawali, np. eliminacja czegoś z łańcucha co może rozwalić wszystko, czy "zapylacze" wszelkiej maści. Ale to już się niech tym zajmują osoby do tego wykształcone, ja się na robaczkach nie znam, na kopaniu i efektach istnienia kopalni też nie.

  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Ale wiesz, że jedne z największych złóż litu w Europie są na Ukrainie, w części, którą chce przejąć rosja?

Byli tacy, co myśleli, a może nadal myślą, że zdobycze terytorialne nie decydują o wyniku wojny. Tymczasem ruscy przejęli takie złoża, że nawet gdyby przez najbliższe 10 lat prowadzili dalej tą wojnę nie zdobywając już metra kwadratowego gruntu, to i tak im się to będzie opłacało. Tak bogate w złoża tereny przejęli. Szkoda że nikt nie myślał o tym wcześniej. Poza tym Europa chce być niezależna od ropy i gazy. O pierwiastkach rzadkich nikt nie myślał. W przyszłości będziemy jak ćpun żebrający o działkę. 

Opublikowano
3 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Byli tacy, co myśleli, a może nadal myślą, że zdobycze terytorialne nie decydują o wyniku wojny. Tymczasem ruscy przejęli takie złoża, że nawet gdyby przez najbliższe 10 lat prowadzili dalej tą wojnę nie zdobywając już metra kwadratowego gruntu, to i tak im się to będzie opłacało. Tak bogate w złoża tereny przejęli. Szkoda że nikt nie myślał o tym wcześniej. Poza tym Europa chce być niezależna od ropy i gazy. O pierwiastkach rzadkich nikt nie myślał. W przyszłości będziemy jak ćpun żebrający o działkę. 

Nie koniecznie, producenci już opracowali i produkują silniki, które nie potrzebują chińskch magnesów neodymowych, pracuje się nad bateriami które nie wymagają rzadkich pierwiastków, wszystko po to by nie uzależniać się od Chin.

 

Opublikowano
2 minuty temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Nie koniecznie, producenci już opracowali i produkują silniki, które nie potrzebują chińskch magnesów neodymowych, pracuje się nad bateriami które nie wymagają rzadkich pierwiastków, wszystko po to by nie uzależniać się od Chin.

 

i kiedy to wdrożą do seryjnej produkcji, w rozsądnych pieniądzach, pewnie cały europejki przemysł zdąży wcześniej wykitować

Opublikowano (edytowane)

 

Cytat

Bardzo dobre wieści dla Karola Nawrockiego. Nowy sondaż

Prezydent Karol Nawrocki od momentu zaprzysiężenia odbył już kilkanaście wizyt zagranicznych. Otwarcie mówi o dobrych stosunkach m.in. z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Z sondażu UCE Research przeprowadzonego na zlecenie Onetu wynika, iż ponad 55 proc. Polaków uważa, że Nawrocki godnie reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/bardzo-dobre-wiesci-dla-karola-nawrockiego-nowy-sondaz/pnmcfvv

Edytowane przez Camis
  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, ptys napisał(a):

i kiedy to wdrożą do seryjnej produkcji, w rozsądnych pieniądzach, pewnie cały europejki przemysł zdąży wcześniej wykitować

Producenci którzy w swojej ofercie mają/mieli auta bez użycia pierwiastków ziem rzadkich: 

Renault

VW

BMW

Mercedes

Nissan

Tesla

mała uwaga Tesla na początku miała modele bez pierwiastków ziem rzadkich, inni mają mix lub wszystkie nowe wychodzą bez pierwiastków ziem rzadkich

  • Upvote 1
Opublikowano
8 godzin temu, VRman napisał(a):

Ktoś ma panele i off-grid to ma prąd za darmo?

To jest inwestycja a jej stopa zwrotu jest zależna od wielu czynników.  Przy dobrze zaplanowanej zwrot może nastąpić poniżej 5lat. 
 

8 godzin temu, VRman napisał(a):

To te panele i instalacja to za darmo i się nie zużywają, tak? 

A co ma się zużywać ? 
Znajomy ma instalację z 2015r i jak produkowała ~8 MWh w 2015r tak teraz produkuje te ilości a nawet i więcej jeśli jest słonecznie 

 

Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

A co ma się zużywać ? 
Znajomy ma instalację z 2015r i jak produkowała ~8 MWh w 2015r tak teraz produkuje te ilości a nawet i więcej jeśli jest słonecznie 

Nawet jeśli produkcja kiedyś zmaleje, to dokładasz 2 panele i znów masz 8

Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Znajomy ma instalację z 2015r i jak produkowała ~8 MWh w 2015r tak teraz produkuje te ilości a nawet i więcej jeśli jest słonecznie 

A jak wygląda trwałość każdego z elementów? No i bez jaj, że po dekadzie od razu ma się wywalić wszystko. Zależy pewnie też od kosztów, więc jak weźmiemy z jednej strony najniższe koszty, bo nam wygodnie, z potem najtrwalsze, czyli takie jakie nam wygodnie w dyskusji o trwałości, to pewnie wyjdą dwa różne wnioski. Trzydzieści lat to nie podziała. Zależy oczywiście ile kto jeździ, gdzie mieszka, i od stu innych czynników, ale tak ogólnie to przeliczałem (dobre) kilka lat temu jakąś instalację na którą by  mnie stać, to wyszło, że roczne koszty po przeliczeniu spodziewanego czasu poprawnego działania, wychodzą daleko od "za darmo". Zajebiście daleko od OK, żeby zacytować klasyka ;)

A jeszcze kochani rządzący potrafią coś dowalić. Ceny wymiany uszkodzonego sprzętu też mogę "zachorować" w przyszłości. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • 40 sekunda niezły mają sposób na podryw      
    • A jak wygląda trwałość każdego z elementów? No i bez jaj, że po dekadzie od razu ma się wywalić wszystko. Zależy pewnie też od kosztów, więc jak weźmiemy z jednej strony najniższe koszty, bo nam wygodnie, z potem najtrwalsze, czyli takie jakie nam wygodnie w dyskusji o trwałości, to pewnie wyjdą dwa różne wnioski. Trzydzieści lat to nie podziała. Zależy oczywiście ile kto jeździ, gdzie mieszka, i od stu innych czynników, ale tak ogólnie to przeliczałem (dobre) kilka lat temu jakąś instalację na którą by  mnie stać, to wyszło, że roczne koszty po przeliczeniu spodziewanego czasu poprawnego działania, wychodzą daleko od "za darmo". Zajebiście daleko od OK, żeby zacytować klasyka A jeszcze kochani rządzący potrafią coś dowalić. Ceny wymiany uszkodzonego sprzętu też mogę "zachorować" w przyszłości. 
    • Przetestowałem sobie kolejne dwa pady:   8bitdo Ultimate 2   Gamesir Cyclone 2       Ultimate 2 Sam pad bardzo mały (przypomina układem pad switcha), ale trzyma się go ok, w mniejszych rekach będzie wygodny, wszytko w nim jest poprawne, ale nie ma efektu wow. Fajny efekt świecących ringów przy analogach jeśli ktoś lubi RGB. Krzyżyk śmiga całkiem sprawnie, testowałem sobie w Mortal Kombat.   Cyclone 2 Tutaj powiem szczerze ze lekko się zdziwiłem, bo spodziewałem się "plastik fantastic" jakości i poziomu niżej niż Ultimate 2 a dostałem coś kompletnie odwrotnego. Po złapaniu pada od razu czuć ze pomimo plastiku mamy do czynienia z padem wyższej klasy, genialne analogi (znacznie lepsze od tych w Ultimate 2), świetne trigery i ogólnie ergonomia pada dla mnie znacznie lepsza (kształtem przypomina Xbox'owe ). Krzyżyk sprawdza się troszkę mniej precyzyjnie niż w Ultimate 2, ale nadal jest całkiem dobry, jest to jedyna rzecz na jaka się narzeka w tym padzie, ale osobiście spodziewałem się ze bedzie znacznie gorzej. Biorąc pod uwagę cenę tego pada jest to chyba najlepsza opcja jak ktoś szuka czegoś w podobnych pieniądzach co klasyczny pad Xboxa. Polecam tego pada sobie przetestować, bo jest on naprawdę godny uwagi i nie dziwie się, że jest tak bardzo polecany. Zabawne, że miałem go już raz u siebie (wersje z dockiem), zamówiłem go wtedy razem z Gamesir Super Nova, ale jako ze Nova mi się spodobała to nie chciałem drugiej paczki otweirac aby nie było problemów ze zwrotem i go wtedy odesłałem. Jakbym go otworzył na pewno bym go już nie zwrócił. Na plus ze teraz kupiłem wersje bez docka (nie podoba mi się i zajmuje za dużo miejsca) udało się wyrwać za 175zl co jest cena rewelacyjna za jakość jaka dostajemy. Jak komuś się uda na ALi albo innego chińczyka dorwać go jeszcze taniej to się niech nawet nie zastanawia.     Podsumowując obydwa pady są fajne i zostaje u mnie do kolekcji natomiast gorąco polecam Cyclone 2, bo jakość wykonania jak i jego działanie do ceny są rewelacyjne.           Jeszcze mała informacje co do Ultimate 2, wiele rejencji jeśli chodzi o kwestie połączenia jest nieaktualnych, gdyż z najnowszym firmware pad ten w wersji 2.4G tez już połączymy ze Switchem.         Jeszcze 3 pady i będę miał innego na każdy dzień tygodnia  Aktualnie myślę nad seria Apex od FlyDigi, gdyż mają one chyba jako jedyne trigery adaptacyjne podobne do dual sensa w PS5 Nie podoba mi się że występują tylko w białej wersji (3 była czarna, ale ta jeszcze nie miała adaptacyjnych)   Jako ciekawostkę wrzucam recenzje Apexa 5 i preview Vadera 5 Pro          
    • Witam!   Potrzebuję zakupić stację roboczą do pracy z wieloma kartami w przeglądarkach, programami graficznymi typu Canva gdzie tworzę proste grafiki, rolki itp. na moje sociale oraz do pracy z muzyką, nagrywam trochę, tworzę, czasem renderuje jakieś filmy, montuję, dużo działam z różnymi programami AI itp. W gry nie gram, a jeśli już to w coś starego z przed kilku lat w dodatku sporadycznie. W moim obecnym komputerze brakuje mi trochę płynności w mojej pracy, duża liczba otwartych kart, do tego 2-3 programy i często są już przycięcia, coś tam dużej się robi i myślę, że to już czas na zmiany.   Mój obecny komputer:  Asrock Z97 Pro4 | i7-4770 | 16GB DDR3 | GPU HD5770 1GB | PSU Seasonic SS-650HT| Crucial MX500 | WD RED 1TB / 1TB / 2TB / 3TB | Buda Thermaltake   Dyski WD RED chciałbym zostawić ewentualnie dwa 1TB zamienię na 3TB ale to tylko zeby nie mieć ich aż tyle i nie generować nie potrzebnie ciepła.    Dlaczego piszę ten temat, skoro mógłbym zerknąć do gotowych zestawów z ostatniego miesiąca i coś wybrać... Dlatego, że chciałbym poszukać czegoś używanego, zawsze tak robiłem, kupowałem wiele rzeczy używanych często na gwarancji za dużo lepszą cenę niż nowe a że mi się nie spieszy to jestem gotów na spokojnie czegoś poszukać tylko chciałbym abyście podpowiedzieli czego szukać, jakie są sprawdzone modele może coś z zeszłego roku co można kupić w  dobrym stosunku cena / jakość. Patrząc na to co mam teraz to chyba wszystko będzie lepsze 🙂    Zapytacie pewnie o najważniejsze  - budżet 🙂 Szczerze? Nie myślałem o tym w ogóle czy mogę na to wydać 2 czy 3  czy 4 tys. Wydam tyle ile potrzeba, ale nie widzę sensu by kupować czegoś na wyrost, czego nie wykorzystam, ma być bardzo dobre na teraz i wystarczające na najbliższe lata, tak żebym w przyszłości kiedyś włożył jakiś lepszy procek, zmienił kartę, dołożył ram i znów korzystał.  Nie będę wymyślał -  jeśli będzie sens dołożyć do jakiegoś procka 100, 200 czy 300zł. to po prostu dołożę ale nie dla samego faktu że mam wyższy model tylko jeśli jest to tego warte.    Problemu by faktycznie nie było gdyby nie ostatnie ceny pamięci RAM. Teraz mam problem czy szukać jeszcze okazji na DDR4 32GB które pojawiają się za 300-500zł zależnie od taktowania, CL i iść np. w Ryzena na AM4 Czy odżałować te 800zł na używane DDR5 i iść w AM5 a może ktoś coś doradzi? GPU myślałem o Nvidii 3050 12GB lub 30608GB ? To takie chyba nie prądożerne, dobre wydajnościowo a zarazem cenowo nie zabija - mylę się?   Podsumowując - Ma działać płynnie to co napisałem, być ciche ( zależy mi by zestaw był cichy ). nie mam preferencji czy intel czy amd - wybiorę to co lepiej działa i jest bardziej przyszłościowe tak samo z grafiką nie wiem która lepiej się sprawdzi w tym co robię.  Chcę mieć możliwość kiedyś wymiany na lepszy procek i dołożenia pamięci ram i tyle.  Fajnie będzie jak ktoś poda po kilka modeli wartych szukania bo jak wiadomo szukanie jednego konkretnego używanego może być czasochłonne ale mając 2-4 do wyboru coś się zawsze trafi i coś znajdziemy.      P.S Przepraszam za mój elaborat ale chciałem jak najlepiej przedstawić moje oczekiwania i liczę, że ktoś przeczyta i zechce mi pomóc w wyborze.  Być może będę mógł się jakoś kiedyś odwdzięczyć. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...