Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
@Camis TL;DR: Wypowiedź jest zasadniczo prawdziwa, ale z gwiazdką. Faktury według MF są przechowywane w Polsce, natomiast „serwery KSeF w USA” to najpewniej błędna interpretacja adresu publicznej warstwy ochronnej Imperva, a nie lokalizacji bazy faktur.

Spoiler



Co faktycznie wiadomo:

- MF oświadcza, że KSeF działa na serwerach w Polsce, faktury są przechowywane na infrastrukturze resortu, a systemem zarządza resort/CIRF: oficjalne stanowisko MF.
- Określenie „serwery należące do CIRF” jest trochę za mocne — publiczne informacje potwierdzają utrzymywanie i zarządzanie, ale nie zawierają inwentarza ani dowodów własności każdego fizycznego pudełka w serwerowni.

Skąd zatem USA?

Na początku 2026 r. publicznie widoczne hosty wskazywały na usługę Imperva/Incapsula, czyli zewnętrzny WAF/reverse proxy/ochronę DDoS:

- `ksef.podatki.gov.pl` → `rjdumbx.ng.impervadns.net`,
- środowisko demonstracyjne `api-demo.ksef.mf.gov.pl` → `4sgun8h.ng.impervadns.net`,
- widoczny był adres `45.60.74.103`, przypisany do Incapsuli i oznaczany w bazach GeoIP jako USA.

Źródła: analiza AVLab oraz zgłoszenie dotyczące API Demo.

To jednak pokazuje tylko publiczną bramkę wejściową, nie lokalizację właściwego backendu:

`program księgowy → Imperva/WAF → serwery KSeF w Polsce → baza i archiwum faktur`

Dodatkowo GeoIP przy CDN/anycast często wskazuje siedzibę operatora albo rejestrację puli adresów, a nie fizyczną szafę serwerową. Co ważniejsze, obserwacje dotyczyły portalu informacyjnego i środowiska demo, więc nie dowodzą nawet identycznej konfiguracji aktualnego produkcyjnego API.

MF przyznaje korzystanie z zewnętrznych usług bezpieczeństwa, ale twierdzi, że treść faktury jest dodatkowo szyfrowana i operator WAF nie posiada klucza do jej odczytania: wyjaśnienie MF z lutego 2026 r.. WAF technicznie widzi przynajmniej metadane połączenia, np. IP, czas i wielkość ruchu; publicznego, niezależnego audytu całej konfiguracji jednak nie ma.

A aplikacje pośredniczące? Tutaj słowo „mogą” jest kluczowe:

- lokalny ERP może łączyć się wprost z API KSeF — bez wysyłania faktury na serwery producenta;
- SaaS, chmurowa księgowość lub bramka integracyjna zwykle przetwarza XML/UPO na własnej infrastrukturze;
- możliwy jest model hybrydowy.

Rozstrzyga dokumentacja konkretnego produktu, umowa powierzenia danych, podprocesorzy, region hostingu, backupy i telemetria. Sam napis „integracja z KSeF” nie mówi jeszcze, którędy naprawdę leci faktura.

Werdykt: nie ma przedstawionego dowodu, że baza lub archiwum faktur KSeF znajdują się w USA. Są natomiast dowody używania infrastruktury amerykańskiego dostawcy jako warstwy ochronnej. Czyli bardziej amerykański ochroniarz przy bramie niż magazyn faktur za oceanem.



gpt-5.6-sol-max-ultra

Opublikowano (edytowane)

Chodzi o pewnego rodzaju "przyzwolenie" i państwa i bankowości, na łupienie biedych, głupich, nieogarniętych. Nie wiem, czy widziałeś film na netfixie o tym cwaniaku / podrywaczu ("oszust z tindera"?), co kroił laski? Cały świat wiedział, banki, afera międzynarodowa, ale mówili - "no wiemy, że została pani oszukana, wiemy to, ale cóż, no takie jest życie - pani może pozwać i szukać łobuza, ale kredyt jest na panią, na pani ciąży obowiązek wobec nas... a łobuza niech pani szuka, bo ma pani rację, powodzenia życzymy". Póki w grę nie wchodzi kasa / interes państwa, a wyłącznie noname priva, to nikt nie kiwa palcem w sprawie. Każdy przytakuje. Tak wiemy. Rozumiemy. Został pan oszukany i... (?) nic. Dług masz Ty. :(

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
Godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

A czymż to się rózni od obecnego przepisu okazania dowodu - jakiegokolwiek?

Tym, że póki co nikt nie podrobił warstwy RFID w dowodzie osobistym, bo jest tam zakodowany np. odcisk palca i certyfikat. Zatem bez fizycznego posiadania oryginału nie załatwisz nic. 

Godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Przecież kredyty bierze się na gębę i pesel, w necie, a nie dlatego, że nie można zweryfikować zawodnika.

No i to jest do zmiany. Wszystkie takie sprawy co zostały załatwione "na gębę" bez potwierdzenia warstwą elektroniczną dowodu byłyby nieważne. I właśnie dlatego chodzi o sposób weryfikacji. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Mój PESEL wyciekł i ponoć placówka, z której to nastąpiło powinna się ze mną skontaktować i podać szczegółowo jakie dane poszyl w świat - cóż czekam na kontakt :)

Daj znać ile kasy ugrasz.

Opublikowano
27 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Daj znać ile kasy ugrasz.

Jak nie założy sprawy to nic nie ugra. Jak założy to takie sprawy kończą się na jakieś 1500 zł + może pokrycie kosztów. Dla jednego człowieka za jego dane to niewiele, ale jakby chociaż 50% poszkodowanych wyrwało po takiej kwocie, to koszt dla firmy idzie w miliardy. 

Opublikowano
1 godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Tym, że póki co nikt nie podrobił warstwy RFID w dowodzie osobistym, bo jest tam zakodowany np. odcisk palca i certyfikat. Zatem bez fizycznego posiadania oryginału nie załatwisz nic. 

 

Nie rozumiemy się elementarnie. TAK WIEM. ROZUMIEM. I wiem, o czym mówisz i zgadzam się. Tylko ie w tym rzecz. TERAZ TEŻ nie powinieneś nic załatwić nawet BEZ PLASTIKOWEGO klasycznego dowodu... i tu jest pies pogrzebany (!), bo idziesz gdzieś, a pani (której celowo nie zależy na prawdziwej weryfikacji) prosi Cię o imię i nazwisko, pesel - z d00py - z czapy - bez oglądania dowodu. Na gębę. Co to zatem da (?), czy dowód jest "e-cyfrowy" i niepodrabialny. Ten stary plastikowy też powinien być skuteczny, jezeli ZECHCE się (słowo klucz) z niego skutecznie skorzystać. TV robiły prowokacje. Wchodził 30-letni łepek ze znalezionym / skradzionym dowodem starego dziada - pani prosi dowód (już sukces!) - spisuje dane dziada do kredytu i nie szuka kontaktu wzrokowego z łebkiem, żeby nie daj boziu nie skonfrontować lica szczeniaka ze zdjęciem starego dziada z dowodu! Tu o to chodzi. Nikomu nie zależy na skutecznej weryfikacji. Liczy się sztuka. Jak w Krollu. ;) 

Opublikowano

@JeRRyF3D nie no to ja wiem że tak nie powinno być że załatwia się coś bez plastikowego dowodu. Tu się zgadzamy po prostu. Chcieli ułatwić załatwianie wielu spraw, ale leży właśnie bezpieczeństwo, dlatego trzeba będzie powrócić do noszenia plastiku, bo nawet autoryzacja w mObywatelu nie do końca może się udać. 

 

Opublikowano
Godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Bardzo mała. 
 

 

przecież nawet jest napisane kursywą, że przychód to ogólna działalność spółek a nie e-dziennik, a przychód to nadal nie jest dochód z konkretnego przedsięwzięcia

 

trochę doczytałem o tym projekcie. Zakładali "testy" początkowo w czterdziestu placówkach w roku szkolnym 2026/2027, na realnych danych x DDDD zrobić z nauczycieli, uczniów, a także rodziców - króliki doświadczalne - a już w tym roku miałoby to kosztować piętnaście milionów. 

-brzmi jak centralizacja danych, czyli jedna wielka beczka z danymi wszystkich szkół (padałoby to jak system e-pitów)

-"Uwierzytelnienie użytkownika, o którym mowa w ust. 2, w eDzienniku:
1) następuje przez użycie środka identyfikacji elektronicznej, o którym mowa w
art. 20a ust. 1 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o"

Cytat

Zgodnie z aktualnym brzmieniem przepisu, do uwierzytelnienia w systemach publicznych online niezbędne jest zastosowanie:

Środka identyfikacji elektronicznej wydanego w ramach węzła krajowego (np. Profil Zaufany, login.gov.pl).

Środka identyfikacji pochodzącego z notyfikowanego systemu identyfikacji elektronicznej (systemy zagraniczne uznane w Unii Europejskiej).

Danych z kwalifikowanego certyfikatu podpisu elektronicznego, które pozwalają na jednoznaczną identyfikację i uwierzytelnienie osoby.

już widzę zachwyt z konieczności zakładania jakichś profili zaufanych albo mObywateli łebkom, zamiast login/password i jakieś zabezpieczenie 2FA jak w tych librusach

 

 

nie chcę mi się dalej czytać tej ustawy bo to straszny gniot

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Też fakt, ale pamiętam, jak KEF i inni podnieśli ceny podczas pandemii x2 to mnie krew zalała. :p 
    • Mi to ryba, czy chiński, czy nie, ale... Samsung też był kiedyś tanią marką. Jak świat uzna, że Chińczycy dobrze robią sprzęt, to ten też przestanie być tani. Swoją drogą ostatni wypust elektroniki od Eversolo w ogóle już nie jest atrakcyjny cenowo. Tak samo się to potoczy z kolumnami.   Jest masa propozycji europejskich i amerykańskich w różnych przedziałach cenowych. To nie jest problem znaleźć tanie kolumny. Jak one grają? W sumie to nie wiem, bo nigdy w nie nie celowałem. Ale takie Focal Vestia wspominam po prostu źle. Ale czy to była wina kolumn, czy pokoju odsłuchowego z masą szyb w galerii handlowej, nie wiem, choć się domyślam. Z drugiej strony moje stare JBLe ujdą w tłoku. Jak ktoś nie ma manii oceniania każdego wybrzmienia werbla, gitary itd., itp., to nie jest jakimś wielkim problemem skompletować jakieś sensowne 2.1 czy 2.2.   Drogie sprzęty też są potrzebne, bo są ludzie, którzy chcą mieć coś za kupę kasy, bo mogą. Poza tym wtedy jest budżet na to, aby one designersko wyglądały. Tak jest w samochodach, ciuchach, zegarkach, audio i wielu innych branżach.   A na koniec i tak zarówno te drogie, jak i tanie kolumny zabije akustyka, a raczej jej brak. Ostatnio wpadłem do ulubionego salonu audio po dłuższe kabelki, to mi zaproponowali posłuchać tego i owego, bo wyprzedają Focal Scala Utopia po 90k za parę, zamiast po 190k. Cztery pary stały jeszcze w kartonach, więc nawet nie fatygowałem sprzedawcy, bo słuchałem tych kolumn już klika razy. Na otarcie łez załapałem się na odsłuch Focal Sopra 2 + McIntosh MA12000. Tragedia. Jeden wielki tyk i dudnienie. Zero finezji. A kiedyś te Focale z Marantzem tam słuchałem i wydawało mi się, że było nieźle. Tak bardzo przywykłem do słuchania w dobrych warunkach przez ten miesiąc czy dwa. Odpuściłem nawet wyjazd na AVS, bo i po co? Masa ludzi na forach narzeka, że jeden wielki jazgot po 110dB w tych pokojach, a ja już kompletnie nie szukam jakichkolwiek zmian w moim systemie. Powiesiłem pułapki basowe i nawet nie chciało mi się jeszcze mierzyć. Jest dobrze, a prostować wykres o pół dB to już sztuka dla sztuki. Kiedyś na pewno najdzie ten dzień, że mnie na to weźmie, ale jeszcze nie teraz. Może z Panem Bartkiem Chojnackim. W połowie listopada ostatnia runda.   Utopie Scala z MA12000 mam też propozycję odsłuchu u mnie w pokoju. Kolumny raczej odpuszczę, bo i tak jestem przekonany, że z każdego sensownego sprzętu wyciągnę u siebie zadowalający wynik przy pomocy odpowiedniego rozstawienia sprzętu i korekcji PEQ. Na McIntosha u siebie się skuszę, żeby sobie wyrobić zdanie w sensownych warunkach. Znasz mnie. Jestem sceptyczny co do tego, że on zagra jakoś inaczej, ale dam szansę. Jak nie usłyszę, to zmierzę. Jak ani tu, ani tu nie będzie widać różnic, to cóż... nikt już mnie nie przekona do grających tranzystorów.  
    • Po modach gniecie jajca i zrywa skalpa 😉. Ale dalej są stare babole od 11 lat nie poprawione jak np. deszcz padający w budynkach albo problemy z ciężarem fizyki itp. . CDPR od strony technicznej to jest jak Bethesda (to sobie gracze sami już będą poprawiać i zategują modami) 😅
    • Ta ja już wyłączyłem radar i zszedłem z wieży.          
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}