Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

No i moje prywatne marze/życzenie, żądza powodu do dumy, to wskrzeszenie Poloneza

Była taka szansa przez moment z Izerą jak Chińczycy szukali jeszcze mocnego przyczółku w europie środkowej, nawet jakieś rozmowy były prowadzone teraz już jest po zawodach, chińczycy sami rozwalą ten rynek w europie.

Opublikowano
20 minut temu, Dimazz napisał(a):

Już oficjalnie umorzono sprawę kupna maseczek z Chin za 45zł sztuka przez instruktora narciarstwa.

No proszę. Tyle było gadania jakich to przewałów narobił PiS, a tu się okazuje, że jednak wszystko było w porządku. Oraz praworządnie.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Karro napisał(a):

Jest 3 droga ,trzeba sie zapisać do PIS

W sprawie mieszkań do raczej Zandberg uczy, Zandberg radzi, Zandberg nigdy cię nie zdradzi... no chyba że jakiś lobbysta go w końcu zauważy...

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, adashi napisał(a):

Chińczycy w ogóle nie są zainteresowani imigracją zarobkową. Uważają, że kompletnie tego nie potrzebują. I wg mnie mają całkowitą rację. Nie handlują także obywatelstwami.

Srali muchy, będzie wiosna. Nawet mocno zrobotyzowana Japonia (poniekąd hermetyczna i zamknięta na obcych) została zmuszona do otwarcia rynku, tak jak @Camis pisał.

 

W sumie chiński rząd lubi pokazywać, jaki dobry ten komunizm, ale ciekawi mnie endgame. W którymś momencie będą musieli się przyznać, że nie ma kto robić i kasy na emerytury też nie ma. Wstępne szacunki są chyba na 2035? W sumie podobnie jak Polska.

 

Swoją drogą, bardzo zabawne są te prawackie szacunki o naszym "potencjale" demograficznym XD

Rodzi się teraz 200 tys. dzieci. Przy dzietności 1,5 było to 400 tys. Wiecie, ile musiałaby urodzić dzieci każda Polka, aby odbić demografię w górę? 5. Słownie – pięć.

 

Powodzonka :hihot:

Edytowane przez Kamiyanx
  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32111560,minimalna-skladka-zdrowotna-ostro-w-gore-szokowy-wzrost.html#s=BoxPWD

 

xD

Czas małych i trochę większych firm w tym kraju powoli mija. Ten rząd jest do zaorania. Mają w tyle swoich wyborców za to deweloperzy mają dobrze, jak zawsze. https://autoblog.spidersweb.pl/zmiany-lex-deweloper-miejsca-parkingowe

Edytowane przez Henryk Nowak
  • Upvote 1
Opublikowano
50 minut temu, kalderon napisał(a):

Jeśli firma ma upaść bo najniższa w Europie (lub jedna z najniższych) składek zdrowotnych wzrośnie o 100zł to sorry, ale to była marna firma i lepiej iść na etat do Biedry.

Tylko zwróć uwagę, jak często to trzeba powtarzać z tą stówką. Co roku jest też wyższy ZUS i inne koszty, a przychody nie są z gumy. Tutaj 100 zł zdrowotnej, tam kolejne 100 zł, bo dostawca wrzucił sobie tę stówkę w koszty. I nagle wychodzi, że ta stówka pociąga za sobą kilka innych stówek, a rentowność spada.

 

Nie da się tego kumulować bez końca. Nawet sam do większych sklepów wysyłam rekomendacje do zwolnień, żeby ciąć te ciągłe rosnące koszty. Tylko od początku były redukcje kadr u partnerów w e-commerce o około 10%.

 

Dlatego, serio, nie produkuj tak żenujących postów, jeśli brakuje ci choć trochę wyobraźni, żeby zrozumieć, że to realnie nie jest wzrost kosztów o 100 zł. 

 

Naprawdę już mnie irytuje to głupkowate gadanie. Czy wy myślicie, że prywaciarze srają kasą, że sobie mogą co pół roku dokładać kolejne "stówki"? Sama minimalna zbiera żniwo, bo jest absurdalnie wysoka. Choć problemem nie jest nawet minimalna, a powiązany z nią ZUS, którego płaci się już chyba x2 tyle co jeszcze 3-4 lata temu. To chore.

  • Upvote 1
Opublikowano

Koszty pracy w Polsce są na przeciętnym poziomie w UE, składka zdrowotna jest śmiesznie niska (stąd taka a nie inna jakość służby zdrowia), jeśli polskie przedsiębiorstwa są skalkulowane na jak najniższe koszty pracy to mam nadzieję że po tych wzrostach w którymś momencie przyjdzie otrzeźwienie i zmiana kierunku na innowacje zamiast jak najsilniejsze wydojenie taniej siły roboczej. Dokładnie o to chodzi żeby taniej było zatrudnić koparkę niż 5 chłopa z łopatą.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@Kamiyanx

Zgadzam sie co do tego, że obciążenia podatkowe powinny być przyklejone do rzeczywistości, ale...

 

Widzę że jesteś ekonomistą. Zatem musisz sobie zdawać sprawę, że te 100 zł tak po prostu nie znika. To że taka składka nie zostanie zapłacona nie znaczy że dany koszt przestanie istnieć. Trzymając się już tej składki zdrowotne, ten koszt wróci w postaci pracownika pracującego na 80% swoich możliwości bo coś go przewlekle boli. Coś co by załatwił gdyby odpowiednia procedura medyczna na którą teraz go nie stać byłaby refinansowana. 

To tylko przykład. 

Jak chcesz prawdziwej redukcji kosztów musisz zwrócić uwagę na rzeczy które obecnie są robione na wyrost. Podejrzewam, że będą to rzeczy związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem pracy i porządkiem (szczególnie w krajach rozwiniętych) i generalnie inne rzeczy wymagające czasochłonnych procedur, a z których korzyści nie są wstanie pokryć kosztów ich wprowadzenia.

Obniżenie składek zdrowotnych i ZUS niewiele wniesie do tematu, bo koszty z nimi związane nie zniknął, tylko zmienią swoją formę. To są sektory niedofinansowane. Nie zapłacisz w formie składki, to zapłacisz komuś kto tych chorych i starych będzie utrzymywał przy życiu i w zdrowiu. 

Chcesz jednorazowego obniżenia kosztów? Proszę cię bardzo. Trzeba zlikwidować ZUS i ubezpieczenie zdrowotne od zaraz oraz...   

 

 

 

 

pozabijać wszystkich niezdolnych do pracy aby nie generowali kosztów które tak ktoś BĘDZIE MUSIAŁ OPŁACIĆ.

 

Chociaż nie wiem w czym miałaby pomóc likwidacja zdrowotnego. Bo albo dasz pracownikowi pieniądze na leczenie do ręki, albo poniesiesz koszty w inny sposób. Na przykład przez koszt przeszkolenia i wdrożenia nowego pracownika, czy poprzez niezrealizowane przychody z powodu jego braku. Bo ten poprzedni nie mając pieniędzy na leczenie nie poszedł do lekarza kiedy poczuł się gorzej a przydażyło się że to nie był zwykły katarek, tylko na przykład dżuma. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
6 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

 którymś momencie będą musieli się przyznać, że nie ma kto robić i kasy na emerytury też nie ma. Wstępne szacunki są chyba na 2035? W sumie podobnie jak Polska.

Wstępne szacunki katastrof typu głód albo upadek Rosji są zazwyczaj na 2 lata do przodu. Bo to się sprowadza do tego, że coś jeszcze Wyznawcy muszą pokupywać i są to proste rzeczy dostępne od ręki. Zakupy muszą być szybkie, potem trochę przerwy i kolejna przewidywana katastrofa.

 

Wstępne szacunki czasu do dramatycznych kryzysów gospodarczych są zawsze dłuższe, 5-10 lat. Żeby dało się jeszcze przekonać Wyznawców do Koniecznych Reform oraz Przekształceń. Tu są o wiele grubsze interesy do ubicia. Zatem musi to trwać dłużej.

 

Zmiany w strukturze demograficznej są nieodwracalne. Wygrają te gospodarki, które szybciej postawią na dostosowanie swojej struktury do rzeczywistości, a nie na walkę z wiatrakami. Jak najbardziej stawiam tu na Chiny. A na EU nie stawiam.

5 godzin temu, Henryk Nowak napisał(a):

 

Czas małych i trochę większych firm w tym kraju powoli mija. Ten rząd jest do zaorania.

Jest do zaorania, aczkolwiek ze wzrostu składki o 120 zł miesięcznie dramatu bym nie robił.

 

Odepnijmy niepłacących nie-obywateli od cycka NFZ to i podwyżki będą mogły być niższe. Tak jak jest nawet z tymi podwyżkami się nie zbilansuje.

  • Upvote 1
Opublikowano

Zwiększenie składki nie zwiększy jakości  służby zdrowia a jedynie zwiększy pensje lekarzy z 300k/miech do 400k. Jakość służby zdrowia to odblokowanie studiów medycznych dla większej ilości lekarzy, pielęgniarek, dofinansowania do szkół medycznych, i zachęcenie do pracy w tym zawodzie. Zwiększenie kasy w tym garze nie doprowadzi do niczego. Zwiększyliśmy już nakłady na NFZ wielokrotnie od 2018 roku, a dług szpitali rośnie, a obsługa spada bądź zachowuje podobny poziom, kolejki nie są mniejsze - jak dla mnie to jest magia. A ta magia to nachapanie kieszeni lekarzy :) 

 

 

  • Upvote 2
Opublikowano
6 godzin temu, Zdzisiu napisał(a):

coś mi się wydaje że Tusk już tej łajby za bardzo nie kontroluje

Kosiniaki pokoleniami siedzą na państwowyum a Bodnar myślałem że będzie kimś więcej, miał plany i projekt reformy sądownictwa i więziennictwa ale gdzieś zaginął. Jak tak dalej pójdzie to będzie dla mnie jednym z największych rozczarowań w rządzie. To już nie pierwsza taka  dziwna sytuacja.

Opublikowano
6 godzin temu, Zdzisiu napisał(a):

Wiesz co? Ja nie wiem, czy czasem pojęcie nepotyzmu nie jest do spuszczenia w kiblu. Dlaczego? Dlatego że jest to powszechnie akceptowana metoda rekrutacji przez WSZYSTKICH. Oburzamy się tylko wtedy kiedy w tym procesie nie uczestniczymy, a kiedy mamy okazję skorzystać chętnie korzystamy. Skoro robił to PIS, skoro robił to PO, to będzie to robił każdy po nich. 

Druga sprawa to to, że krewni często idą w swoje ślady, przez co taki "nominowany" nie koniecznie nie ma kompetencji, a często przez miejsce z którego startuje jest merytorycznie najlepiej przygotowany do objęcia danej funkcji. 

Nie wiem jak jest w przypadku wymienionych w artykule osób, ale podejrzewam, że merytorycznie to nie są jakieś randomy, choć nie sprawdzałem i nie zamierzam sprawdzać, więc mogę się mylić.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Zwiększenie składki nie zwiększy jakości  służby zdrowia a jedynie zwiększy pensje lekarzy z 300k/miech do 400k. Jakość służby zdrowia to odblokowanie studiów medycznych dla większej ilości lekarzy, pielęgniarek, dofinansowania do szkół medycznych, i zachęcenie do pracy w tym zawodzie. Zwiększenie kasy w tym garze nie doprowadzi do niczego. Zwiększyliśmy już nakłady na NFZ wielokrotnie od 2018 roku, a dług szpitali rośnie, a obsługa spada bądź zachowuje podobny poziom, kolejki nie są mniejsze - jak dla mnie to jest magia. A ta magia to nachapanie kieszeni lekarzy :) 

 

 

W Polsce składka zdrowotna jest niska. Odblokowanie studiów dużo nie da. Będziemy szkolić zagraniczne kadry. Najdroższe studia będziemy sponsorować innym krajom. 

Niedawno był artykuł na onecie o studencie medycyny który studiuje ale od początku zakłada wyjazd

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano
Godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Zwiększenie składki nie zwiększy jakości  służby zdrowia a jedynie zwiększy pensje lekarzy z 300k/miech do 400k. Jakość służby zdrowia to odblokowanie studiów medycznych dla większej ilości lekarzy, pielęgniarek, dofinansowania do szkół medycznych, i zachęcenie do pracy w tym zawodzie. Zwiększenie kasy w tym garze nie doprowadzi do niczego. Zwiększyliśmy już nakłady na NFZ wielokrotnie od 2018 roku, a dług szpitali rośnie, a obsługa spada bądź zachowuje podobny poziom, kolejki nie są mniejsze - jak dla mnie to jest magia. A ta magia to nachapanie kieszeni lekarzy :) 

 

 

To również się zgadza. Tak czy siak jakiś podatek na ten cel co napisałeś trzeba pobrać, albo gdzieś indziej ująć.

11 minut temu, Kris194 napisał(a):

To się może źle skończyć...

To już kwestia perspektywy. Dla nowych obywateli wysp będzie lepiej. 

  • Upvote 1
Opublikowano

System ochrony zdrowia w Polsce się nie bilansuje od lat. A powinien. I temu powinno służyć podniesienie składki oraz inne działania typu wywalenie zza systemu niepłacących Ukraińców i podobnych ancymonków, którzy tu przyjeżdżają na gratisowe leczenie.

 

Bo te pieniądze i tak zostają wydane, tylko zamiast składki jest dotacja celowa, czyli idzie to z innych podatków. Najgorzej jak jest to finansowane kredytami. Bo to dodatkowa działka dla banków. Która też idzie z podatków.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

@Camis nic tylko się cieszyć, że człowiek ma już swoje mieszkanie, obecnym dzieciom/młodzieży szczerze współczuję. Jak nie wygrają w totka albo nie są ustawione z dziada pradziada to może im się w porywach uda coś wynająć.

Gdyby chociaż realia najmu były spoko to co innego... Umowa na 5/10/15 lat i pewność zamieszkania? Paaaanie, idź pan w... 

 

Ja raz musiałem się przeprowadzać bo córka właściciela zaciążyła i przekazał jej mieszkanie. Termin wypowiedzenia 1 msc. Nic tylko zakładać rodziny i budować majątek na wynajmie. Współczuję młodym, o ile nie odziedziczą po babci/rodzicach albo nie siedzą w IT/medycynie/prawie/dobrej działalności gospodarczej to wynajem do końca życia ich czeka.

 

I tak wiem, kiedyś się dało, a dzisiaj nie. Czemu? Bo może widzieli swoich rodziców jak cierpieli? Posiadając dziecko w kamienicy gdzie był piec kaflowy i kibel na korytarzu zamiast w mieszkaniu? Roczniki w pewnym zakresie mają traumę i nie chcą tego samego powtarzać. 

Edytowane przez galakty
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...