Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, Phoenix. napisał:

Ogladalem wczoraj stream "Kiszaka" na twitch, o matko jak ta gra nie ma pomyslu na siebie, a z rpg to nie ma nic wspolnego.

Kiszczak to raczej margines i ogromne braki kultury osobistej.

  • Upvote 2
Opublikowano

Oglądałem trochę u AngryJoe, początek wydawał się nawet ciekawy, sceny miały jakiś ładunek emocjonalny, mogło się to podobać, ale później było już gorzej. 

Nie rozumiem zachwytów nad walką, jest dosyć dynamiczna, ale wydaję się bardzo prosta, trzy przyciski ciosów na krzyż i to wszystko. 

 

Gdyby to nie był Dragon Age, nawet bym nie spojrzał na tą grę, Mam nadzieję, że finansowo się im to nie sklei i wydawcy i developerzy zaczną tworzyć gry dla wszystkich i przestaną wciskać swoje wysrywy polityczne tam gdzie ich nie powinno być. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, zoomehsak napisał:

Kiszczak to raczej margines i ogromne braki kultury osobistej.

Malo mnie obchodzi jego brak kultury i kim jest ;) Pisze o grze a nie o nim. Tam mogl grac nawet sam  duda i nie zmieni to faktu co widzialem i jak wyglada gra. A gosc jest specyficzny ale w zaden sposob bym nie powiedzial, ze ma brak kultury.

3 minuty temu, abudabi napisał:

Nie rozumiem zachwytów nad walką, jest dosyć dynamiczna, ale wydaję się bardzo prosta, trzy przyciski ciosów na krzyż i to wszystko.

Nudna i powtarzalna walka a przeciwnicy sa jak gabki, w dodatku bosowie to taki recykling zwyklych "mobow".

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano

Tego nawet moderzy nie beda w stanie uratowac, bo tutaj wszystko lezy od podstaw. Nie sadze tez, ze komus chcialoby sie ten konkretny produkt ratowac w jakikolwiek sposob. 

 

Najbardziej dziwia mnie jednak Grazynki i Janusze z Polski, ktore tak ochoczo wala pozytywne recenzje na Steamie. Rozumiem te mega tepe blondyny na necie, walace streamy pod nazwa "moj pierwszy Dragon Age", bo one pojecia nie maja co to jest w ogole Dragon Age, ale naszych rodzimych graczy mialem w tym temacie za znacznie bardziej ogarnietych. 

 

Coz, chyba jakas koslawa zmiana pokoleniowa.

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, abudabi napisał:

Gdyby to nie był Dragon Age, nawet bym nie spojrzał na tą grę, Mam nadzieję, że finansowo się im to nie sklei i wydawcy i developerzy zaczną tworzyć gry dla wszystkich i przestaną wciskać swoje wysrywy polityczne tam gdzie ich nie powinno być. 

Mało kto by spojrzał, dlatego do wciśnięcia ideologii tam gdzie nikt jej nie chce, użyto rozpoznawalnej marki. A ciężko się spodziewać, żeby jednego z głównych reżyserów, Corinne Busche, która określa się jako queerosexual gendermancer, obchodziło co się stanie z serią po takiej dawce "postępowości". Czy wybrano ją na podstawie doświadczenia i umiejętności? Jej 15-letnie experience o którym wspomina w bio, to głównie "some stuff" przy grach z serii Tiger Woods i Simsach. Nie wiem czy trzeba tutaj dodawać coś więcej.

  • Upvote 1
Opublikowano
21 minut temu, abudabi napisał:

Oglądałem trochę u AngryJoe, początek wydawał się nawet ciekawy, sceny miały jakiś ładunek emocjonalny, mogło się to podobać, ale później było już gorzej. 

Zgadzam sie, poczatek wygladal calkiem obiecujaco, nawet chyba Joe byl nieco zdziwiony, ale juz te zielone sloiki zle wrozyly plus system walki, ktory ograniczal sie do naciskania jednego przycisku. Ale gdy juz wyszedl z prologu, weszly dyskusje i dialogi o tylku Maryny (tej/tamtej/tego/tamtego), to sie zaczal Failguard totalny. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Decydujacy bedzie weekend i konsole.

 

BG3 w pierwszy weekend wskoczylo na 875 tysiecy graczy, ale gra na starcie nie byla dostepna na konsolach. Tutaj obstawiam ze moga doskoczyc do 150 tysiecy na Steamie, ale pytanie jaka bedzie sprzedaz na konsolach, bo tam (nikomu nie ujmujac) baza graczy jest nieco mniej wymagajaca i moze sie skusic zapowiedziami. 

 

https://www.ppe.pl/news/356027/nowy-dragon-age-ze-znacznie-nizszymi-wynikami-od-wielkiego-konkurenta-rpg-i-slabnaca-srednia.html

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Jest mniej wymagająca, nie ma się co czarować. Mało kto robi obszerny research przed zakupem, a mimo ostrego grillowania tematu na forach i w komentarzach pod artykułami, sporo z tego nie dotrze do uszu i oczu przeciętnego nabywcy. Za to o Dragon Ejdżu ktoś tam słyszał, więc trzeba przyznać, że cwanie sobie to wymyślili.

Opublikowano
3 minuty temu, Isharoth napisał:

Sporo negatywów było chyba usuniętych za review bombing. Oczywiście review bombing działa tylko w jedną stronę. :E 

Zauwazylem. Noty 10/10 zostaja, 1/10 wylatuja, a przeciez skrajne powinno sie eliminowac z obu stron. Widac ze EA/Bioware bardzo starannie przygotowalo sie do tej premiery i wiele rzeczy uzgodnilo z roznymi podmiotami, zeby wyszlo na ich modle. Za kilka dni wyjda recenzje niezaleznych redakcji i maska opadnie, ale do tego czasu moga zdazyc zrobic oczekiwana startowa sprzedaz. 

Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, abudabi napisał:

Za wcześnie, żeby cokolwiek prognozować, myślę, że z czasem pójdzie to w drugą stronę. 

Albo tak zostanie bo tym co tytuł nie pasuje to po prostu po niego nie sięgną. Tym samym gra będzie się taplać we własnym zamkniętym gronie jaka to fajna jestem i przełomowa, tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.

 

Edytowane przez Frog67
Opublikowano

Niestety tak wygląda aktualny porządek w tej branży, zresztą nie tylko w tej. Review bombing działa tylko w tę stronę jeżeli recenzje są negatywne. Te pozytywne są prawdziwe, przecież nikt nie śmiałby kłamać, że gra jest niesamowita i 10/10. To tak samo jak z rasizmem i innego rodzaju ksenofobią, działa to tylko w jedną stronę... Do czego ten pokręcony świat zmierza, albo to pierdzielnie, albo będzie jeszcze gorzej. 

Ja cały czas liczę, że liczba graczy z dnia na dzień zacznie spadać. Ten peak to nadal jest raczej słaby wynik moim zdaniem, jak na taką markę, ale spodziewałem się jeszcze gorszego mimo wszystko 

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Stjepan napisał:

@musichunter1x 20 listopada wychodzi Stalker 2, po gameplejach i filmie dokumentalnym sądzę że to będzie dobra gra, jestem fanem serii, do GSC jeszcze DEI i woke nie doszło.

Niestety jakoś ta seria nigdy mnie nie wolała. Może wypadłem z FPSów zanim do serii dotarłem, choć może znów je trawie, skoro Cyberpunka ograłem, ale tam dobrze strzela się na padzie.

9 godzin temu, Stjepan napisał:

Z telefonu nie mogę usunąć tego dubla do końca :E

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Wrzucę tu, choć pewnie nie powinienem, negatywna recenzja Aleka, jest dosyć długa, nie ma tu spoilera, więc zapewne zawalę temat za co przepraszam, to jego przemyślenia, ale to już sami mniej więcej zauważyliśmy.
 

Cytat

....to nie jest Dragon Age ! mimo że wszystko dzieje się niby w świecie Dragon Age to nie jest gra cRPG to bardziej takie Fable. Może i nie jest to zła gra bo nawet mi się fajnie w to gra i może nawet dam rekomendacje pozytywną na steam ostatecznie (jak skończę bo i to nie jest pewne) ale TO NIE JEST DRAGON AGE na jakiego czekałem !!!
Dragon Age Początek bo to niej będę porównywał to jest WIELKA pozycja skierowana do dorosłego odbiorcy z zdradą w tle, z intrygą, brudem "aż czarną ziemią za paznokciami", z wieloma wyborami moralnymi z wieloma wyborami zmieniającymi elementy narracji w grze. Wchodząc do Orzammaru opada ci szczęka z wrażenia widząc to miejsce, tę monumentalność. Wszystkie postacie są cholernie wiarygodne i mistrzowsko przedstawione. Veilguard to jest lekka przyjemna gra która nie ma nic wspólnego z Dragon Age Początek ! Jakbym był złośliwy to bym napisał "Duncan za co ty umarłeś ?"
NIE, NIE i NIE ! Dragon Age Początek jest lata świetlne jeśli chodzi o narracje i kreacje świata przed Veilguardem ! Podkreślę to może nie jest zła gra to może jest nawet dobra gra albo i bardzo dobra ale to nie jest Dragon Age ! Chcesz cRPG to czekaj albo na remake Początku (błagam cię Panie Boże) albo graj w Początek i miej w głowie że to jedyna część uniwersum Dragon Age. Dwójka i Inkwizycja już mocno zdegradowały serię aby nie napisać #@#@# na nią. Veilguard to fable action RPG gdzie dopisek Dragon Age dodano aby sprzedać +1M kopii więcej.
Na ten moment napiszę tak - jako fajna gra to po paru godzinach jestem na nawet na TAK + 6-7/10 jakby oceniał w zależności jak to się potoczy dalej ale jakby to oceniał jako kolejna część Dragon Age to za profanacje należy się karne 1/10 (gram obecnie też w Dragon Age Początek i tych gier jakościowo NIE DA SIĘ PORÓWNAĆ)
Napiszę to tak : Veilguard jest tym dla Początku czym Andromeda dla Mass Effect II :)
Za Dragon Age Początkiem stali wybitni ludzie, stał świetnie napisany scenariusz, postacie z krwi i kości gdzie plaga była tylko jednym z problemów tego świata. Tutaj scenariusz to typowe high fantasy (nie dark fantasy) za którym stoi jakiś scenarzysta który stracił pracę w Netflixie. !
Jeśli chcesz fajną grę to możesz kupić, jeśli chcesz kolejną część Dragon Age to trzymaj się z daleka !
EA/BioWare nigdy nie zrobi dobrej gry za nim nie pojmą że aby zrobić dobrą grę RPG trzeba mieć wybitnych ludzi odpowiedzialnych za scenariusz ! To jest początek kompletowania zespołu. Jedyną szansą na horyzoncie na dobrego cRPG widzę w Exodusie jeśli starczy im budżetu bo tam pracują dawni weterani z BioWare z Drew Kapryshynem jako scenarzystą.
Zapomniałem też dodać porównawczo Baldur's Gate III jest świetną grą ale jeśli chodzi o fabułę to też nie jest to dziełem wybitnym. Baldur's Gate 3 ratuje wszystko inne od bardzo dobrze napisanych postaci po dbałość o najmniejsze detale. Grając teraz w Veilguarda te postacie są jak z nie gry 18+ ale z PEGI 3+.
Jeszcze jedno co mnie irytuje strasznie w Veilguardzie poza brakiem możliwości wyłączenia pasków życia przeciwników (proszę o mody koledzy i koleżanki z Nexusa) to sposób prowadzenia rozmów. Zero rozbudowanych dialogów tylko wybory 1,2,3 czasem 4 z durnymi obrazkami jak dla kretynów (dosłownie zero rozbudowanych drzewek w rozmowach) i co najgorsze jaki typ dialogu nie wybierzemy nasi bohaterowie szczerzą się do siebie jakby opowiadali sobie dowcipy. Żadnej ekspresji poza przyklejonym uśmiechem ! Nie chce już kopać leżącego ale poważnie to gra od lat 18+ ?
Nie wiem jak będzie po 50 godzinach ale po tych paru pierwszych to może być gra terapeutyczna dla ludzi z depresją (wszystko piękne cudowne i bez żadnej skazy jak w bajkowym świecie). Jak się zmieni na koniec to poprawię recenzje.
Hejtowany przez wielu Starfield przy Veilguardzie to poziomem dialogów i ekspresji oraz postaciami jest LATA ŚWIETLNE PRZED TYM CO TUTAJ dostajemy !
Co jeszcze mnie denerwuje jako ta przysłowiowa kropeczka nad "i' to te zmiany skórek dla przedmiotów -> to jest takie debilne i zapożyczone z gier free4play online że aż zęby skrzypią. Wiem że można to przemilczeć, sam zbieram różne przedmioty bez zmiany ich wyglądu ale sam fakt że to w grze jest i to w grze RPG jest jak strzał w zęby ! Kto wpada na pomysł aby takie rzeczy dodawać do gier rpg ? Może to ten sam który wcześniej pracował przy Diablo IV w Blizzardzie i na koniec trafił do BioWare z workiem pomysłów ;)




 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Mam własne po zobaczeniu gameplayu, nikt mi nie musi narzucać zdania, to widać na filmiku jak to wygląda, wybór dialogów jest na wzór F4 bez modów, czasem nie wiadomo w co klikniemy i jakie szambo się rozleje.
Graficznie może nawet ładne, nie powiem, czasem mi się podobały te lokacje, walka taka średnia, dużo słabsza niż to co miałem w DA Inkwizycja, takie mam uczucie z tego co zauważyłem, a do tego ten cały cringe... to już za dużo, nawet dla mnie, gdzie podchodzę z dystansem i zazwyczaj nie jestem aż tak krytyczny.
Na pclabie, to zazwyczaj się nabijałem, wyciągałem brudy, ale czasem i tak się zagrało gdy przyszła odpowiednia cena, albo wylądowała w bundlu.

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano

No właśnie ja teraz skupuje stare gry za grosze i ogrywam w pełni zmodowane.

 

Kingdom Come za 16zł czy fallouta 4 za 26zł, batmany za 16zł wszystkie 3 części 😁 i bawię się świetnie. 

 

Tutaj poczekam prawdopodobnie na podobną sytuację, fulla dam za stalkera 2.

Opublikowano

Czyli Alek, człowiek, dla którego średnie gry są GOTY, po przegraniu parunastu godzin w grze, dochodzi do podobnych  wniosków co grupa forumówiczów, którzy grę oglądali tylko z trailera i youtuba. 

Czyli jednak można ocenić na podstawie treści z internetu, czy gra się danej osobie będzie podobała i czy warto ją kupić. 

A może to tylko wyjątek ? :wariat:

  • Haha 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...