Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Amerykanie zapomnieli czyje atomówki są wycelowane w ich kraj oraz koalicja których dwóch państw mocarstw jest ich głównym wrogiem

Chińskie? I dlatego Ameryka będzie teraz grać na odseparowanie ruskich od Chin?

2 minuty temu, indexinfio napisał(a):

Ciekawe dlaczego Rosja miałby wspierać USA zamiast Chin. W tym wyścigu postawiłbym na konia, który ma większą szansę na wygraną, czyli na pewno nie na amerykańskiego.

Niesamowite. W ciągu roku ruscy i Chiny najpierw słaniają się na glinianych nogach, żeby za chwilę być czarnym koniem.

Zdecydujecie się w końcu na coś?

 

Oba konie kuleją. Co nie oznacza, że nie potrafią kopnąć.

Opublikowano (edytowane)

Chińskie atomówki to słabizna, dlatego potrzebują ruskiego potencjału atomowego aby móc oddziaływać na USA

Dlatego moim zdaniem próbują przeciągnąć ruskich na swoją stronę, lub jeśli to nie wypali to Europa ma wziąć na siebie ruskich

Edytowane przez 8V32 PcLab
Opublikowano
9 minut temu, crush napisał(a):

Chińskie? I dlatego Ameryka będzie teraz grać na odseparowanie ruskich od Chin?

Niesamowite. W ciągu roku ruscy i Chiny najpierw słaniają się na glinianych nogach, żeby za chwilę być czarnym koniem.

Zdecydujecie się w końcu na coś?

 

Oba konie kuleją. Co nie oznacza, że nie potrafią kopnąć.

Nigdy nie twierdziłem, że Chiny słaniają się na glinianych nogach. Sądzę, że z czasem wygrają liczbą ludności. Łatwiej im będzie o wiele więcej wydawać na zbrojenia niż USA.

 

Opinia o polityce Trumpa

 

Oczywistym jest, że różnie są oceniane działania Trumpa. Brakuje natomiast neutralnego przedstawienia jego poczynań. Zależnie od poglądów piszącego albo mamy niebezpiecznego głupka albo kogoś kto realizuje misterny plan.

Opublikowano
7 minut temu, indexinfio napisał(a):

Oczywistym jest, że różnie są oceniane działania Trumpa. Brakuje natomiast neutralnego przedstawienia jego poczynań. Zależnie od poglądów piszącego albo mamy niebezpiecznego głupka albo kogoś kto realizuje misterny plan.

Tylko z ruskimi sie nie negocjuje, oni obiecaja, a nie spelnią nic, tylko czy Trump ma tego świadomosc

Opublikowano
20 minut temu, Winter napisał(a):

Codziennie rano się podcieram tymi wartościami.

To jest w ogóle piękne. Że wszystkie te "kultury" są indywidualne i trzeba je szanować z osobna. Nie możesz mówić "arab". Trzeba sprecyzować.

Nie można mówić, że "wszyscy islamiści" bo przecież to są indywidua.

Istnieje potrzeba odróżnienia pakola od hindu dindu.

 

A jednocześnie zachód to jest monolit wartości. 🤔

Opublikowano (edytowane)
W dniu 16.02.2025 o 00:10, Henryk Nowak napisał(a):

@hubio

Zrozum, że te wszystkie mądre plany Trumpa są niemożliwe do zrealizowania.

Sprawa wbrew pozorom jest mega prosta. Ja to pisałem zaraz po wygranych wyborach przez Trumpa.

 

Propozycja dla Załenskiego: albo zgadzasz się na zajęcie obecnie zajętych terenów przez rosję i przyłączenie ich do rosji oraz to, żeby NATO zagwarantowało, że UKR nie wejdzie do NATO przez 30 lat oraz powrót jęz. rosyjskiego do szkół ALBO - USA odetną całą swoją pomoc i będziesz skazany wyłącznie na pomoc z UE (do czasu kiedy AfD i Lepen nie wygrają bo i to może się zakończyć)

 

Propozycja dla rosji: albo zgodzicie się na wszystko powyżej + dostaniecie w bonusie zniesienie sankcji albo wsparcie z USA dla UKR będzie dalej trwało, a wojna toczyła i toczyła...

 

Przy czym jestem niemal pewny, że rosja na to się już zgodziła bo inaczej by nie ogłaszali publicznie... Co zrobi Załenski to jego broszka. Moim zdaniem jeśli odrzuci te propozycje Polska powinna cofnąć pomoc militarną... Mam ten przywilej, że jestem randomem z netu w wątku wojny na forum o komputerach więc za moje zdanie dostanę co najwyżej parę confused ;D, ale władze Polski jak i w sumie Europy jak Załenski to odrzuci i dalej będzie wojna, ale bez pomocy USA, powinny te władze mocno się zastanowić i podjąć właściwą dezycję, którą oceni w przyszłości historia.

 

A to, że Trump zaczął od omawiania warunków pokoju od kraju silniejszego czyli rosji to jest oczywista oczywistość. Trzeba mieć mózg wyprany tęczową sieczką z Netflixa żeby wierzyć, że robi się to inaczej... Tzn robi inaczej kiedy się wie, że zbrojnie pomoże jakiemuś krajowi. Wtedy można zacząć od warunków słabszego kraju, a na stole położyć groźbę bezp. udziału swoich wojsk co w tym konkretnym przypadku oznaczałoby III wojnę światową. Wiadomo, że tak nie jest więc zaczął od uzgodnienia z krajem silniejszym. Logiczne i oczywiste...

Edytowane przez hubio
Opublikowano
3 godziny temu, indexinfio napisał(a):

Zależnie od poglądów piszącego albo mamy niebezpiecznego głupka albo kogoś kto realizuje misterny plan.

Bez względu na upodobania, jeśli ktoś na takim stanowisku zmienia zdanie 10 razy w ciągu jednego dnia, papla co mu ślina przyniesie na język, obraża sojuszników, to nie może być odbierany pozytywnie.

Opublikowano
3 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Bez względu na upodobania, jeśli ktoś na takim stanowisku zmienia zdanie 10 razy w ciągu jednego dnia, papla co mu ślina przyniesie na język, obraża sojuszników, to nie może być odbierany pozytywnie.

Trumpowi na tym nie zależy. Jest prezydentem mocarstwa, więc może więcej.

Opublikowano
3 godziny temu, hubio napisał(a):

Sprawa wbrew pozorom jest mega prosta. Ja to pisałem zaraz po wygranych wyborach przez Trumpa.

 

Propozycja dla Załenskiego: albo zgadzasz się na zajęcie obecnie zajętych terenów przez rosję i przyłączenie ich do rosji oraz to, żeby NATO zagwarantowało, że UKR nie wejdzie do NATO przez 30 lat oraz powrót jęz. rosyjskiego do szkół ALBO - USA odetną całą swoją pomoc i będziesz skazany wyłącznie na pomoc z UE (do czasu kiedy AfD i Lepen nie wygrają bo i to może się zakończyć)

 

Propozycja dla rosji: albo zgodzicie się na wszystko powyżej + dostaniecie w bonusie zniesienie sankcji albo wsparcie z USA dla UKR będzie dalej trwało, a wojna toczyła i toczyła...

 

Przy czym jestem niemal pewny, że rosja na to się już zgodziła bo inaczej by nie ogłaszali publicznie... Co zrobi Załenski to jego broszka. Moim zdaniem jeśli odrzuci te propozycje Polska powinna cofnąć pomoc militarną... Mam ten przywilej, że jestem randomem z netu w wątku wojny na forum o komputerach więc za moje zdanie dostanę co najwyżej parę confused ;D, ale władze Polski jak i w sumie Europy jak Załenski to odrzuci i dalej będzie wojna, ale bez pomocy USA, powinny te władze mocno się zastanowić i podjąć właściwą dezycję, którą oceni w przyszłości historia.

 

A to, że Trump zaczął od omawiania warunków pokoju od kraju silniejszego czyli rosji to jest oczywista oczywistość. Trzeba mieć mózg wyprany tęczową sieczką z Netflixa żeby wierzyć, że robi się to inaczej... Tzn robi inaczej kiedy się wie, że zbrojnie pomoże jakiemuś krajowi. Wtedy można zacząć od warunków słabszego kraju, a na stole położyć groźbę bezp. udziału swoich wojsk co w tym konkretnym przypadku oznaczałoby III wojnę światową. Wiadomo, że tak nie jest więc zaczął od uzgodnienia z krajem silniejszym. Logiczne i oczywiste...

Przeciez od dawna było wiadomo ,że zachod nie wyśle żołnierzy. Tylko dajemy broń. To musi ukrainie wystarczyć. I tak zachód sporo dał ukrainie, wiec nie można tu mówić o zdradzie. Zełeński wiedział jak to się skończy po nie udanej kontrofensywie. Ta kontrofensywa miala sprawić, że ukraina wygra wojnę i wejdzie do nato.

Opublikowano
2 godziny temu, łukasz850 napisał(a):

Przeciez od dawna było wiadomo ,że zachod nie wyśle żołnierzy. Tylko dajemy broń. To musi ukrainie wystarczyć. I tak zachód sporo dał ukrainie, wiec nie można tu mówić o zdradzie. Zełeński wiedział jak to się skończy po nie udanej kontrofensywie. Ta kontrofensywa miala sprawić, że ukraina wygra wojnę i wejdzie do nato.

Wiedział, nie wiedział. Żeby się nie okazało, że na potrzeby polityki wewnętrznej będzie grał na "zły Zachód, który nam nie pomógł" i za kilka lat Ukraina nie obróci się przeciwko nam. To są mniejsi ruscy, po nich się można wszystkiego spodziewać.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Winter napisał(a):

Wiedział, nie wiedział. Żeby się nie okazało, że na potrzeby polityki wewnętrznej będzie grał na "zły Zachód, który nam nie pomógł" i za kilka lat Ukraina nie obróci się przeciwko nam. To są mniejsi ruscy, po nich się można wszystkiego spodziewać.

Serio? Ukraina jest nie wiele warta a mam wrażenie, że wy z putinem się o nią bijecie. Ukraina jest biedna, zniszczona. Zostalo tam 27 mln ludzi. Ludzie wciąz wyjeżdżają. Nawet sami Białorusini putinowi nie pomogli. Białoruś nie zatakowala ukrainy. Pokazuje to ile są warte te putinowskie państewka. Rosja do Białorusi dokłada finansowo.

Edytowane przez łukasz850
Opublikowano
24 minuty temu, lokiju napisał(a):

Ukraina ma złoża metali ziem rzadkich na, których Ameryka chętnie położy łapę a w zamian da wielkie nic. 

Już dała, Biden ochoczo dawał a NAIWNIAKI myślały że za darmo 😂😂😂

Opublikowano

Kwiestia jest bardzo prosta i przejzysta. Europa nie udzwignela powagi sytuacji i teraz ma co ma. Nie mozna miec pretensji do USA mimo iz jej obecna polityka nie jest nam na reke.

Moze z tego wyniknac cos pozytywnego dla nas, bo sytuacja kiedy naszym jedynym realnym sprzymierzencem jest bardzo oddalone USa jest sytuacja mocno ryzykowna. Szczegolnie, ze nasze bezpieczenstwo mniej lub bardziej wisi USA. Teraz moze dosc do najlepszego rozwiazania czyli realnego i militarnego sojuszy przeciwgo rosji. Kiedy wujek sam jest nieobliczalny czy sie europie podoba czy nie bedzie musiala zatroszczyc sie sama o swoje podworko. 

Dla nas o wiele lepiej miec realne wsparcie oddalone o setki km niz tysiace. Problemem jest, narracja, ze NIE WIADOMO jak sie kraje NATO zachowaja jak bysmy zostali zaatakowani i to wykorzystuje putin. Wystarczy to zmienic na PEWNA reakcja krajow sojuszniczych. To tak jak w przypadku baltow. Jak putin zaatakuje Estonie to wiadoma jaka bedzie reakca Litwy i Lotwy. Polski chyba tez. Jesli EU NATO nie wpadlo by w patologie i reakcja byla by 100% to nie dosc ze mieli bysmy teraz narzedzia do sterowania konfliktem na Ukrainie to tez my bysmy rozdawali karty przy rozmowach pokojowych, a nie Trump.

 

Co moze Europa zrobic teraz? Pewnie nie za wiele, bo jest za pozno. Moze mieli plan B i chyba taki powinni miec w obecnej sytuacji. Chyba ze okaza sie jeszcze wiekszymi idiotami niz do tej pory i kolejny raz pokaza ze jedyne co potrafia to brac wyplaty i robic spotkania...konsultacje...spotkania...analizy...itd. itd. w nieskonczonosc. 

Dac sie ograc takim baranom jak Trump i putin to trzeba na prawde byc dnem dna. 

9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

image.thumb.png.e8573a553560bd80f78fcda5a28bdaf3.png

 

Amerykanizacja zysków, europeizacja kosztów - trafne :)

Ameryka nie miala zadnych dalekosieznych planow. Po prostu wygral Trump i wykorzystal nieefektywnosc i infantylnosc europeiskich mocodawnow. My sobie sami to zrobilismy nikt nie potrzebowal zadnego planu.

Opublikowano

Chyba Kanadzie nie spodobaly sie pomysly Trumpa.

https://demotywatory.pl/5287506/Goraco-bylo-w-spotkaniu-pomiedzy-USA-i-Kanada-w-ramach

4 minuty temu, lokiju napisał(a):

Problemem Europy jest brak jedności, zdecydowania. Co z tego, że my rozumiemy sytuację jak gdzieś tam w Hiszpanii ich to nie obchodzi. Europa to zgraja małych państw ze sprzecznymi interesami. Jak się nie potrafimy sami dogadać to będziemy sterowani przez innych z zewnątrz. 

Ja bym zmienil sterowani na zabijani/zniewoleni/gwalceni.

Opublikowano
4 godziny temu, łukasz850 napisał(a):

Serio? Ukraina jest nie wiele warta a mam wrażenie, że wy z putinem się o nią bijecie. Ukraina jest biedna, zniszczona. Zostalo tam 27 mln ludzi. Ludzie wciąz wyjeżdżają. Nawet sami Białorusini putinowi nie pomogli. Białoruś nie zatakowala ukrainy. Pokazuje to ile są warte te putinowskie państewka. Rosja do Białorusi dokłada finansowo.

Dokładnie to samo mogą mówić o nas Amerykanie, Francuzi, Niemcy... co tam Polska, co to w ogóle za kraik mały, nie ratujmy nikogo takiego bo nie jest kluczowym graczem.

Z pozycji pogardy zawsze się nie wspiera :) 

Opublikowano
1 godzinę temu, lokiju napisał(a):

Problemem Europy jest brak jedności, zdecydowania. Co z tego, że my rozumiemy sytuację jak gdzieś tam w Hiszpanii ich to nie obchodzi. Europa to zgraja małych państw ze sprzecznymi interesami. Jak się nie potrafimy sami dogadać to będziemy sterowani przez innych z zewnątrz. 

Nie wiem, co musialoby sie stac, zeby wszystkie kraje doszly do kompromisu. Z drugiej strony nie dziwie sie takiej Hiszpanii, ze moze nas olewac, jesli my olewalismy ich w czasie, gdy zalewaly ich tabuny imigrantow z Afryki.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszcz zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenia daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...