Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Winter napisał(a):

Bardzo watpliwe, ze to zrobia, skoro Putin poslal juz kilkaset tysiecy do piachu. To przeciez ruscy. Beda ciagnac to do konca.

Mówi się o kosztach jakie Rosja ponosi. Ale gdzieś przeczytałem, że wojna do tej pory kosztowała ich trylion dolarów, a zagarnęli ziemię z zasobami wartymi 13 czy tam 12 trylionów.

Do tego mają potencjał do zajęcia drugiego z trzech największych spichlerzy świata. Samym żarciem będą pół świata trzymać za mordę jak im się uda.

O tym że po ropę i surowce i tak się ktoś ostatecznie zgłosi (i będzie do UE) nawet można już nie wspominać.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Camis napisał(a):

Przecież o tym że Europa i tym bardziej Polska będzie gwarantem bezpieczeństwa i nasze wojska tam będą "pilnować" terenu to Trump już mówił wiele tygodni temu zanim go wybrali. 

No ale skończy wojnę w 24 godziny. 

A my tu będziemy pisać jakbyśmy mieli jakiś wpływ na to co Amerykanie sobie wybierają. Jeszcze nic nie zostało do końca na nas wskazane i pytanie czy ktoś od nas nalegał by wspierać niepodległą ukrainę wtórując najbardziej zainteresowanym... Jakby nie było trochę już granicy z tym caratem mamy do pilnowania.

Edytowane przez areczek1987
Opublikowano
19 godzin temu, adashi napisał(a):

Oczywiście, że je zobaczy. Te które będą na terenie Pozostałości.

Wiele wskazuje na to, że Ukraina zostanie w sposób spektakularny ograna. Rosja co zdobędzie to zdobędzie, a reszta, która ma jakąś wartość pójdzie na zapłatę za pomoc dla USA.

Zostanie kadłubowy kraj nienawidzący wszystkich dookoła. A jeśli się kiedyś z tego wyliże, to dzięki jakiemuś SoftBandera 2.0. 

Ciekawi mnie tylko rola UE w tym wszystkim.

12 godzin temu, MaxaM napisał(a):

W ramach ciekawostki, bukmacherka najlepiej pokazuje co ludzie myślą ;)

 

Bukmacherka zazwyczaj wie najlepiej. Zresztą tym który zdecyduje kiedy zakończy się wojna jest Putin. Jeśli ktoś myśli inaczej, to się po prostu myli.

Opublikowano

Realpolitik na pełnej kurtyzanie. A co tam u mocarstwa humanitarnego w środku Europy? Znowu dało się wykorzystać?

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To nie jest realpolitik, tylko pokazanie że Donald nie zna się na liczbach.

To ten typ źle przetłumaczył. Billion to miliard.

Opublikowano (edytowane)

Mnie też. Mogłaby UE zagrać z USA. Nie podoba się coś z amerykańskim udziałem w gwarancjach bezpieczeństwa to wypad. Skoro i tak USA się powoli dystansuje, to przyspieszmy to. Ale kto w tej UE się na takie coś odważy, Macron? Bo odwet Trumpa byłby pewnie mocny.

 

Jak bogactwa naturalne Pozostałości pójdą w większości pod kontrolę USA to będzie mocna porażka UE i jej kolejna marginalizacja.

Edytowane przez adashi
Opublikowano
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Ja wiem, ale czemu on chce 500 miliardów skoro ich realna pomoc to ok. 100 miliardów? 

 

To już nie jest realpolitik, a debilizm. 

A po co USA przeprowadziło inwazję na Irak? Z powodu krzewienia demokracji?

Opublikowano
6 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To mówisz, że jak Zelenski się nie zgodzi to USA zrobią inwazję na UA? 

 

Zachęcasz :) 

Żarty się Ciebie, jak zwykle trzymają. USA robią wszystko dla korzyści, a Ty ciągle myślisz, że im zależy na ludziach w Odessie, czy innym Mariupolu.

 

Opublikowano

Nie przypominam sobie żeby USA udzielając pomocy chciały czegoś w zamian. To jest zmiana zasad w trakcie gry. Trump nie liczy tego jakie korzyści USA już odniosły z powodu tej wojny. Niewiele się różni od putina biorąc pod uwagę inne jego pomysły.

Opublikowano (edytowane)

Nie przypominasz sobie bo o tym się głośno nie mówi... Chyba, że ma się mordę niewyparzoną jak Trump. Co ma swoje plusy i minusy.

 

Mnie bardziej przeraża ta naiwna wiara niektórych w darmową solidarność.

Edytowane przez crush
Opublikowano
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Ja wiem, ale czemu on chce 500 miliardów skoro ich realna pomoc to ok. 100 miliardów? 

 

To już nie jest realpolitik, a debilizm. 

To niestety jest realpolityk. Tylko Ukraina przestaje być sojusznikiem a staje się Wasalem USA, jednocześnie przegrywając wojnę w której przyczyny USA jednak włożyła swoje palce. Potem obiecała pomoc, a teraz nie jest wstanie jej zapewnij na choćby wystarczającym poziomie.

Ukraina tą wojnę przegra, a cenę przegranej zapłaci wobec wszystkich zainteresowanych. 

Opublikowano
3 minuty temu, kalderon napisał(a):

Nie. Jedyną przyczyną wojny jest niedorozwój mózgowy Putina.

Jednocześnie się zgadzam i się nie zgadzam. Putin jest niedorozwinięty, no i co z tego.  Nie potrafił sobie załatwić dobrych stosunków z Ukrainą no i co z tego? Nadal ma średniowieczna mentalność, sąsiadów traktuje nie jak partnerów tylko jak podległych no i co z tego? Naprawdę nikt nie był wstanie przewidzieć, że nie pozwoli Ukrainie pójść swoją drogą? Naprawdę nikt nie był wstanie uświadomić Ukrainie, że nie może liczyć na nic co postawi ja w złych stosunkach z Rosją? Trzeba było wciskać Ukrainie że będzie wspierana do końca? Nie można było im dać do zrozumienia aby szybko szukali końca wojny, bo to bańka po naszej stronie pięknie pierwsza. 

Wiele zrobiliśmy my "zachód", w tym USA aby Ukraina zmierzała wprost do czarnej dupy.

4 minuty temu, crush napisał(a):

Jeżeli ruscy nas zaatakują to będziesz za poddaniem się bez walki?

To zależy. Ja co do zasady nie gram w przegrane gry, wliczają w to te z minimalną szansa na sukces. Jeśli okoliczności będą wskazywały, że właśnie taką gra nas czeka. To wolę przegrać tracąc część swojej wolności czy majątku niż przegrać i stracić wszystko, w tym jak będę miał szczęścia to także życie. 

Jak zobaczę że pomoc idzie na pełnym "zakręcie", będę widział determinację do zwycięstwa to co innego.

Opublikowano
Godzinę temu, kalderon napisał(a):

Nie. Jedyną przyczyną wojny jest niedorozwój mózgowy Putina.

Rozdający karty tak nie uważają. Gdyby tak uważali, w ciągu trzech lat trafiłaby się okazja i Putin już by nie żył. W skrajnym wypadku byłyby zamachy nieudane.

44 minuty temu, crush napisał(a):

 ja nie powiem co ja robię z taką egzystencją.

Powiedz, powiedz.

Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

 Trzeba było wciskać Ukrainie że będzie wspierana do końca? Nie można było im dać do zrozumienia aby szybko szukali końca wojny, bo to bańka po naszej stronie pięknie pierwsza. 

Wiele zrobiliśmy my "zachód", w tym USA aby Ukraina zmierzała wprost do czarnej dupy.

Łatwiej jest być mądrym po fakcie niż przed. Początkowo nie był znany poziom determinacji Rosji. Nie było pewne, że tak łatwo zdobędą licznych sojuszników. Wreszcie nie było jasne ile ta akcja potrwa. Gdyby to trwało krótko mogłaby nie nastąpić degeneracja sankcji, bo dość szybko zaczęłyby się jakieś negocjacje pokojowe. Realne a nie teatralne,jakie próbowano odstawić.

No i na koniec: nie podejrzewam aby ktokolwiek myślał o Ukrainie jako takiej. Każdy myślał przede wszystkim o sobie. No i była ta narracja o osłabianiu Rosji rękoma ukrów.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...