Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To te gnojki z MasterCard i Visa. Zaczęło się od stron z modelami AI, takich jak Civitai, potem był Steam i Itch.io. I nikt się im nie stawia, nawet taki gigant jak Steam. I to wszystko skoordynowane z "The Online Safety Act". Internet jaki znamy odchodzi powoli do lamusa. Zmierzamy do świata w którym prawo ustalały będą Korpo, ponad głowami państw czy rządów. Kto grał w "Deus Ex" ten wie jak będzie... ;)

  • Upvote 1
  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
18 minut temu, Ryszawy napisał(a):

Internet jaki znamy odchodzi powoli do lamusa. Zmierzamy do świata w którym prawo ustalały będą Korpo, ponad głowami państw czy rządów. Kto grał w "Deus Ex" ten wie jak będzie... ;)

Wszechświat nie znosi próżni, im bardziej będą naciskać tym większy będzie opór a szara strefa będzie rosnąć jak na drożdżach.

Opublikowano
17 minut temu, Kris194 napisał(a):

Wszechświat nie znosi próżni, im bardziej będą naciskać tym większy będzie opór a szara strefa będzie rosnąć jak na drożdżach.

Jacha..., to spróbuj przejść do szarej strefy ze swoim kontem bankowym, składkami zdrowotnymi, kupnem domu czy samochodu... powodzenia.

A i GOG nie będzie kozakowała jak mu Visa i MasterCard zablokują możliwość płatności kartami kredytowymi.

Opublikowano
2 minuty temu, Stjepan napisał(a):

ale prowodyrem tego była jakaś dewocka organizacja z Australii z tego co wiem. 

Nie ma znaczenia kto był, ważne, że to moment, w którym wszystkim powinno się zapalić "żółte światło" w głowie. Mieliśmy już kiedyś indeks ksiąg zakazanych i ani myślę wracać do tych czasów.

Opublikowano
43 minuty temu, Ryszawy napisał(a):

A i GOG nie będzie kozakowała jak mu Visa i MasterCard zablokują możliwość płatności kartami kredytowymi

Na całe szczęście istnieją jeszcze takie metody płatności jak chociażby paysafecard, będzie trudniej ale znów nie aż tak bardzo.

Opublikowano

E tam, z tymi grami przez AI.

 

Latency mogą nie ogarnąć nigdy (a przynajmniej nigdy z mojego punktu widzenia). O 120fps i wyraźnym obrazie w ruchu pewnie też można będzie zapomnieć.

 

Poza tym te wszystkie AI nie potrafią tworzyć. Potrafią tylko wymieszać co powstało i to wyrzygać w innej formie. Także jak kogoś nie interesują najbardziej popularne wizualia, czyli np. realizm i anime, to te AI równie dobrze mogłoby nie być. 

Wątpię aby bez przełomu typu chipy optyczne dało się obejść te problemy.

No ale dla filmogier w 30fps, skupiających się na postaciach, emocjach i tym podobnych pierdołach, pewnie się nada.

 

Mój hype na AI gaming oscyluje gdzieś w granicach błędu pomiarowego. Gadanie z NPC nie będzie sztuczne. Animacje postaci nie będą sztuczne. Atrakcja na poziomie 1% atrakcyjności VooDoo 1, PS2, 3D Vision, VR.

Ziew.

Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, VRman napisał(a):

No ale dla filmogier w 30fps, skupiających się na postaciach, emocjach i tym podobnych pierdołach, pewnie się nada.

Nawet tych robiących wrażenie dobrych filmogier jest niestety coraz mniej. Studio, które zasłynęło za czasów PS3 serią Uncharted czy The Last of Us obecnie tworzy coś co wygląda jak najbardziej generyczny tytuł jaki można stworzyć pod kątem gameplayu. Niewłaściwie użyte AI jedynie dobije segment gier AAA.

Edytowane przez Kris194
  • Upvote 1
Opublikowano

Żeby tak jeszcze wszystko się tak dało idealnie skalować na wielu wątkach...

 

Ale ja akurat to pisałem odnośnie wydajności jednowątkowej, jako przykład, że mogą się pojawić przeszkody dla wzrostów. 

Więcej cache i +20% lepszy zegar. To jest wszystko co się wydarzyło od roku 2011 w tej kwestii. Aaaaa miaaało być tak pięęęęęknieeee

 

Opublikowano
Godzinę temu, VRman napisał(a):

Podobnie ludki z Intela w 2000r. mówiły, że za kilka lat spokojnie będą proce 10GHz. I co? I przez 14 lat przeszliśmy z 5GHz na 5.9GHz. 

 

 

 

Zobacz to, dzisiaj, a gdzie było AI rok czy 2 lata temu.

Opublikowano
13 minut temu, Wu70 napisał(a):

Zobacz to, dzisiaj, a gdzie było AI rok czy 2 lata temu.

Ja mam dwie skrajnie różne opinie na dwa skrajnie różne tematy:

- AI jako samo w sobie, mnie zachwyca i interesuje, bo lubię jak mnie szokuje tym co potrafi, na pewno dla jaj, dla zabawy się będę tym bawił

- AI w grach mnie nie interesuje. Po pierwsze bo nie lubię realizmu i anime, czyli odpada mi to w czym te AI będzie najlepsze. Po drugie narzekam na brak oryginalnego wyglądu gier, a AI tu "raczej" nie pomoże. Po trzecie co potrafi AI dziś a kiedyś może się nijak mieć do tego AI w realtime, bo tu się mocno obawiam o to, że np. zejście do 3ms będzie niemożliwe, nawet jeśli zejście z 10 minut do 16ms możliwe jest/będzie. 

 

W sensie pomocy przy tworzeniu gier - w sensie, że można będzie samemu w kilka minut zrobić całą "grę". Jasne. To ciekawe. Ale nie z perspektywy gracza. Tutaj naprawdę nie widzę szans, żeby mnie to zainteresowało - nie w czasie 5-10 lat, po których ja się już do grania nie będę nadawał.


AI może i da radę być liczone tak szybko, żeby uzyskać odpowiednik dzisiejszego 100fps, dobry obraz w ruchu i fajną responsywność, ale ja raczej nie doczekam. Na poprawę jakośći obrazu w ruchu w mainstreamie czekam 20 lat i nie wiem czy się doczekam, a tu może to potrwać wiele dekad.

Opublikowano

Może to i dobrze? Bez Kena to niekoniecznie będzie BioShock jakiego chcielibyśmy zobaczyć, czego przykładem (nadal jednak udanym) był BioShock 2. Remake IMO też specjalnie nie jest potrzebny, seria jakoś specjalnie źle się nie zestarzała. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Vulc napisał(a):

Może to i dobrze? Bez Kena to niekoniecznie będzie BioShock jakiego chcielibyśmy zobaczyć, czego przykładem (nadal jednak udanym) był BioShock 2. Remake IMO też specjalnie nie jest potrzebny, seria jakoś specjalnie źle się nie zestarzała. 

Przecież już był remaster, jakieś tam ulepszenia omawiało Digital Foundry. Nie pamiętam, bo Bioshock jest drugą po Batmanie AC grą, która mnie potężnie rozczarowała nudnym gameplayem przez ponad połowę gry. Historia? No pod koniec wiadomo czemu była lekko interesująca, ale jak ktoś szuka w grach grania a nie opowieści i fabuły, to Bioshock był nędzną strzelanką z kilkoma fajnymi elementami i ciekawą grafiką, jednak trailery i recenzje sugerowały grę, która stanie się legendą, grę wybitną, coś wspaniałego. 

A to tylko średniak z przebłyskami.  Dwójkę odpuściłem, a w trójce wymiękłem po 2 godzinach. 

 

 

Opublikowano

No cóż, dla mnie to gra wybitna. Ze względu na świetną (zwłaszcza jak na strzelankę) historię, kapitalny klimat i design poziomów. Gameplay'owo fakt, seria nigdy nie błyszczała, ale było powiedzmy przyzwoicie.

 

Przecież już był remaster, jakieś tam ulepszenia omawiało Digital Foundry.

 

Był, ale jakbyś przeczytał dokładniej, pisałem o rimejku. ;) To jednak coś innego, o ile producent podchodzi poważnie do tej kwestii, a nie jak przykładowo Naught Dog nazywające remaster rimejkiem.

Opublikowano

Jak ktoś interesuje się historią gejmnigu, to szczerze polecam książkę Jasona Schreiera - Play Nice. Powstanie, upadek i przyszłość Blizzarda. Chyba najlepsza książka, jaką do tej pory wydał. 300 obecnych i byłych pracowników Blizzarda zdecydowało się opowiedzieć tą historię - od momentu kiedy dwóch uzdolnionych studentów, totalnych geek'ów i fascynatów gejmingu, postanowiło po prostu robić fajne gry aż do wielkiego pierd..., afer, zdrad i totalnego wyzysku. Jestem dopiero na 120 stronie ale serio, wciąga jak cholera. 

Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Jak ktoś interesuje się historią gejmnigu, to szczerze polecam książkę Jasona Schreiera - Play Nice. Powstanie, upadek i przyszłość Blizzarda. Chyba najlepsza książka, jaką do tej pory wydał. 300 obecnych i byłych pracowników Blizzarda zdecydowało się opowiedzieć tą historię - od momentu kiedy dwóch uzdolnionych studentów, totalnych geek'ów i fascynatów gejmingu, postanowiło po prostu robić fajne gry aż do wielkiego pierd..., afer, zdrad i totalnego wyzysku. Jestem dopiero na 120 stronie ale serio, wciąga jak cholera. 

Jest coś o Koticku? Czy też swoich się nie ruszą patrząc na Schreiera i jego nazwisko.

 

comment_mkSSoExH2AniY73P6xFVCVeZtyNjhUHG

Opublikowano
4 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

od momentu kiedy dwóch uzdolnionych studentów, totalnych geek'ów i fascynatów gejmingu, postanowiło po prostu robić fajne gry aż do wielkiego pierd..., afer, zdrad i totalnego wyzysku.

Oczywiście wokeizacja pominięta, bądź wspomniana jako pozytywna siła dla równości i miłości? 🤗

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

John będzie mógł robić więcej o retro. I super!

Ale to tyle pewnie z pozytywnych zmian.

 

Łysy gada jak typowy korpo-szmaciarz. Przy "Join us in our journey" musiałem się wysilić, żeby przytrzymać obiad, bo się pchał z powrotem na wolność.

Dopóki łysy tam rządzi, nie ma szans, żeby ten kanał przestał być mieszaniną fajnych i profesjonalnych filmików (lub ich fragmentów) z żenadą, chamską manipulacją i źródłem powalających miejscami bzdur i kłamstw. 

 

PS. Alex zauważył, że jego pierwsze filmiki to była masakryczna katastrofa. A jak ja to pisałem wtedy gdy je wypuszczał, to mnie zwyzywali na forum od hejterów :E

Ogólnie to moim zdaniem Alex był gąbką. Przyszedł, mógł się jeszcze jakoś kształtować, ale wyraźnie obraca się wsród ludzi jak Łysy i wśród oderwanych od graczy developerów, więc choćby i Łysy odszedł, to moim zdaniem podejście do branży, do swojej misji na YT (bo mają oglądalność mającą siłę sprawczą) i podejście do opinii różnych niż ich własne - się nie zmieni. 

Niestety już za dużo Łysego słychać od roku w wypowiedziach Alexa.

Chodzi mi o bufoniarstwo i debilne przeświadczenie o swojej nieomylności i pogardę dla nawet własnych Patronów, bo ośmielali się mieć inne zdanie. 

Jedyne co widać to większe skupienie na marketingu i PRe, bo widać że próbują się wypowiadać "neutralnie" aby nie antagonizować sporej części swoich fanów lub widzów, ale jak się atmosfera rozluźnia to często wychodzi z nich co tak naprawdę myślą, jak patrzą na branże i na graczy. Nawet z Johna czasem się ten smród ulatnia, ale z Alexa i tego grubego znacznie bardziej. No i oczywiście Łysy jest szambiarką na tle reszty.

 

 

PPS. Ja się na zachodnich serwisach growych nie znam, nie korzystałem, nie miałem do nich za bardzo dostępu nawet przed erą internetu.

Myślałem, że DF to podfirma Eurogamera.

Ale że oni byli pod władzami IGNu, czyli serwisu już memicznego, o tak fatalnej opinii wśród graczy, że ciężko o niższą - to nie wiedziałem.

To się bulwa dobrali. DF i IGN. Ktoś tam powinien ich przytrolować i namówić na taki slogan: "Rzetelność, uczciwość, rozumienie graczy!" :D

 

 

***

Rambo zajebisty. Szacuneczek dla twórców:witojcie2:

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
    • @maxmaster027 w tego śledzia wkręcasz szybkożłączki QDC, ktore można rozpiąć bez ryzka wycieku. Szubkozłaczki są po to aby oddzielić chłodnicę zewnetrzną od obudowy. Np. dla wyczysczenia z kurzu albo transportu. Generlnie zew. CLC to najlepsze rozwiążaanie pod maksymalizację wydajności chłodnic. Obudowy je tłamszą.  
    • Ogarną to prędzej czy później. Do Gigabyte AM4 w pierwszych latach ktoś robił custom biosy i dodawał\ujawniał dodatkowe funkcje.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...