Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 minut temu, VRman napisał(a):

To tak, zgoda. Powinny się służby za to zabrać. Ale nie zamachowcy. To tylko wzbudza większą sympatię do danej strony. Tak jak zamach na Trumpa prawdopodobnie przesądził o jego wygranej. 

To przecież to samo. Zamachowcy mogą być prowadzeni, w tym zachęcani oraz zbrojeni, przez służby. A także wpuszczeni czy anwet wprowadzeni w pobliże celu.

Tak to się będzie odbywać. 

 

@Kris194 To nawet nie chodzi o przeliczanie bo zestrzelnia będa takie same pod względem skuteczności. Tylko o braku dużej ilości rakiet.

Jak ruscy będą słać więcej dronów to będziemy musieli przejść na działka pokładowe.

 

 

Opublikowano
1 minutę temu, hubio napisał(a):

Wysyłają nam drony i informują o tym :) Idę do kolegi i informuję go, że spuszczę mu łomot po czym to robię.

A nie pomyślałeś o tym, że Białoruś mogła nic o tym nie wiedzieć?

Na obecny moment jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz, że z rosyjskich baz wojskowych na Białorusi zostały wystrzelone drony bez poinformowania samej Białorusi. To zarówno tłumaczyłoby czemu białoruski sztab wojskowy był przerażony.

 

Opublikowano
5 minut temu, TheMr. napisał(a):

Równie dobrze może to być gra w głupka ze strony Białorusi. Ja w to info że Białoruś nas poinformowała jakoś nie chce wierzyć.

Czyli naszemu generałowi nie wierzysz? Co prawda to Kukuła tylko ale chyba jednak wie co mówi :E

 

20 minut temu, bourne2008 napisał(a):

image.thumb.png.6e3a0ed0b39487937f3434d6ab64db44.png

Czyżby faktycznie zmiana podejścia? Poczekajmy na oficjalne info ale to by miało sens.

Opublikowano
4 godziny temu, kubikolos napisał(a):

poczytaj geopolitykow to troche zluzujesz

Których?  :Up_to_s:

4 godziny temu, kubikolos napisał(a):

jak 10 lat temu turcja zestrzelila rosyjski bombowiec (bo ruscy bawili sie w prowokacje)

To Turcja, IMHO my byśmy się nie odważyli nawet jak by wlecieli do połowy kraju. 

Opublikowano
55 minut temu, Kris194 napisał(a):

Jak to się mówi, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Przeliczanie życia naszych rodaków na koszty rakiety i podejmowanie pod tym kątem decyzji o zestrzeleniu było by totalnym absurdem.

Jak to czytam, to brzmi bardzo podobnie do tego jak "piszą do nas" dwulatki albo i młodsze, że życie nie ma ceny, a one bardzo chcą żyć i że trzeba dać im 16 milionów złotych na lek z USA, że środków publicznych.

 

Przeliczanie życia na koszt rakiety to żaden totalny absurd. Przypisuje się różnym zdarzeniom prawdopodobieństwa i się to normalnie przelicza, jakie działanie na sens, a jakie nie. Ustala się próg odcięcia. I tyle.

Można to poubierać w lepiej brzmiące słowa dla wrażliwych serduszek, ale to nie zmienia istoty sprawy.

56 minut temu, TheMr. napisał(a):

 

Słabo się zestarzało :E 

IMG_5518.jpeg

Niebo jest bezpieczne. Wszystkie szkody były na ziemi. Czepiacie sie.

Opublikowano

Podejrzewam, że aż takiej reakcji NATO na Kremlu się nie spodziewali. Sami zobaczcie, kilka krajów gdzie na co dzień się mówi w kompletnie innych językach przeprowadziło wspólnie nieoczekiwaną operację i to w nocy a do tego w mniej niż 24h zapadają bardzo konkretne decyzje o przesunięciu tych czy innych zasobów. Jesteśmy w zasadzie unikatem w skali świata, o drugim takim sojuszu obronnym nie słyszałem.

Opublikowano (edytowane)

Z jednej strony można się cieszyć że są jakieś konkretne reakcje ( sprzęt od sojuszników ) zobaczymy ile z tych deklaracji wejdzie w życie,  ciekawe co zrobi Trump i tutaj nie spodziewam się jakiegoś wielkiego przełomu niestety, komentarze po rozmowie Nawrockiego z Trumpem są bardzo lakoniczne i bez konkretów. Może i wynika to z niejawności pewnych decyzji ale tutaj jestem niestety dosyć sceptyczny.

Tak jak już tutaj na forum kilka osób wspomniało - jestem przerażony słabością naszej obrony plot. MON w komunikatach chwali się że zestrzelili 3!!! słownie TRZY z 19 dronów i jeszcze piszą że było super, rewelacja - to jest jakiś żart!

Fakt że Rutte na konferencji uznał to za sukces jest dla mnie kompletnie niezrozumiały, odbieram to jako granie pod publiczkę ( uspokojenie głównie polskiego społeczeństwa )

Król jest nagi i Putin o tym doskonale wie! Przecież ruscy doskonale wiedzą jaki i gdzie sprzęt stacjonuje u nas, też mają swój sprzęt wywiadu elektronicznego i satelity, nie są ślepi.

 

Z drugiej strony, zachodzę w głowę po co Putinowi ta akcja. Jeżeli teraz dobrze to rozegramy z USA i UE może w końcu uda się w przyspieszonym tempie sklecić jakąś mini obronę przy wschodniej granicy z pomocą sojuszników, tyle możemy na tym zyskać o ile dyplomaci i politycy wezmą się porządnie do roboty a biorąc pod uwagę ich dotychczasowe osiągnięcia w tym temacie można mieć spore wątpliwości w ich skuteczność, jedynym wyjątkiem może ( nie musi ) okazać się Nawrocki - na razie trzeba mu przyznać że jest ofensywny i to jest jakiś plus.

 

Kolejną niewiadomą jest reakcja UE ale konkretna, w postaci grantów a nie pieprzenia o solidarności z mównicy - czas pokaże, chociaż biorąc pod uwagę decyzyjność tego biurokratycznego molocha możemy się spodziewać konkretów jakoś w 2026 albo 2027 r. I tak wiem że są przewidziane środki na zbrojenia ale teraz potrzebujemy SZYBKICH i NADZWYCZAJNYCH decyzji i oby takie nastąpiły - teraz mamy swoje 5 minut na ofensywę dyplomatyczną.

 

Czy będą jakieś KONKRETNE efekty okaże się pewnie za zakiś czas, pytanie tylko ile jeszcze tego czasu mamy i kiedy nastąpi kolejny test i z jaką ilością dronów a może i rakiet?

 

Cała ta akcja pokazała że niestety w MONie mamy beton wyszkolony w poprzednim wieku, oby teraz to się zmieniło. Zbroimy się w czołgi, hałbice, myśliwce, śmigłowce -  to są ofensywne środki a obrona kompletnie leży. Już od kilku lat wszyscy widzą jak wygląda konflikt na Ukrainie, zachodzę w głowę dlaczego przez tych kilka lat nie  nie wdrożyliśmy żadnego sprzętu do zestrzeliwania tych tekturowych wynalazków tym bardziej że nie wymaga to tak kosmicznych technologii jak myśliwce, śmigłowce czy współczesne środki pancerne a taką technologię mamy w zasięgu ręki:

Link

Te ustrojstwa powinny już w setkach stać przy granicy!

Edytowane przez ibizpl
Opublikowano
4 minuty temu, ibizpl napisał(a):

 

Tak jak już tutaj na forum kilka osób wspomniało - jestem przerażony słabością naszej obrony plot. MON w komunikatach chwali się że zestrzelili 3!!! słownie TRZY z 19 dronów i jeszcze piszą że było super, rewelacja - to jest jakiś żart!

 

 

Akurat wszystkie niezestrzelone to styropianowe wabiki bez głowic (patrz posty Wolskiego wyżej) Ciekawsze jest czy te zestrzelone to były prawdziwe bojowe? Jeżeli tak, to przynajmniej wiemy jak je rozróżniać ,a co do obrony nikt w Nato nie jest jeszcze gotowy na obrone przed rojami małych dronów 

 

Niemiecki „Die Welt” z obawą pisze o wnioskach po incydencie z rosyjskimi dronami w Polsce. Jak podkreśla, NATO ze swoimi nowoczesnymi myśliwcami i obroną przeciwlotniczą nie jest przygotowane na walkę z rojami dronów.

... Obecnie żaden kraj NATO nie posiada systemów obrony powietrznej skrojonych pod drony” – czytamy. „Startupy obronne z Niemiec, Estonii i Ukrainy opracowują obecnie tanie pociski przeciwlotnicze, które mają być tańsze niż drony używane przez Rosję. W przypadku konfliktu użycia myśliwców przeciwko tanim dronom z pewnością nie dałoby się długo utrzymać”.

 

https://www.dw.com/pl/nawet-tak-silnie-uzbrojony-kraj-jak-polska-miałby-trudności-die-welt-o-dronach/a-73951831

Opublikowano
5 minut temu, drex1 napisał(a):

Akurat wszystkie niezestrzelone to styropianowe wabiki bez głowic (patrz posty Wolskiego wyżej) Ciekawsze jest czy te zestrzelone to były prawdziwe bojowe? Jeżeli tak, to przynajmniej wiemy jak je rozróżniać ,a co do obrony nikt w Nato nie jest jeszcze gotowy na obrone przed rojami małych dronów 

 

Niemiecki „Die Welt” z obawą pisze o wnioskach po incydencie z rosyjskimi dronami w Polsce. Jak podkreśla, NATO ze swoimi nowoczesnymi myśliwcami i obroną przeciwlotniczą nie jest przygotowane na walkę z rojami dronów.

... Obecnie żaden kraj NATO nie posiada systemów obrony powietrznej skrojonych pod drony” – czytamy. „Startupy obronne z Niemiec, Estonii i Ukrainy opracowują obecnie tanie pociski przeciwlotnicze, które mają być tańsze niż drony używane przez Rosję. W przypadku konfliktu użycia myśliwców przeciwko tanim dronom z pewnością nie dałoby się długo utrzymać”.

 

https://www.dw.com/pl/nawet-tak-silnie-uzbrojony-kraj-jak-polska-miałby-trudności-die-welt-o-dronach/a-73951831

Memcena się nasłuchali w tych Niemczech? 

Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, drex1 napisał(a):

Akurat wszystkie niezestrzelone to styropianowe wabiki bez głowic (patrz posty Wolskiego wyżej) Ciekawsze jest czy te zestrzelone to były prawdziwe bojowe? Jeżeli tak, to przynajmniej wiemy jak je rozróżniać ,a co do obrony nikt w Nato nie jest jeszcze gotowy na obrone przed rojami małych dronów 

Bardzo mnie ciekawi w jaki sposób następuje takie rozróżnienie czy dany dron jest uzbrojony w jakikolwiek ładunek?

Przed chwilą przeczytałem że mamy już na wyposażeniu systemy SKYctrl polskiej produkcji. Ciekawe ile ich MON ma i czy są w stałej służbie?

Z tego co czytam to jest system w 100% defensywny, jest w stanie zakłócać sterowanie dronami przez co mogą spadać w przypadkowych miejscach ale nie jest w stanie sam ich niszczyć.

 

Szukając dalej - wygląda na to że także mamy na wyposażeniu polskie systemy o podobnym działaniu HAWK a także systemy kinetyczne zdolne do niszczenia dronów ( szybkostrzelne typu Gatling ):

BSL tylko wygląda na to że to są pojedyncze sztuki.

Nic tylko produkować to na potęgę i stawiać jak klocki przy granicy! ( Tak wiem że mają ograniczony zasięg i nie da się pokryć całej granicy ) A w MONie dalej im w głowach zabawki dla dużych chłopców z XX wieku, czołgi itd. więc chyba nie ta kolejność.

Edytowane przez ibizpl
Opublikowano

Minister obrony Estonii Hanno Pevkur, przekazał, że drony naruszające polską przestrzeń powietrzną nie przenosiły ładunków wybuchowych. Informację tę podała agencja BNS.

.....Zgodnie z dostępnymi nam informacjami drony, które zostały zestrzelone, były wabikami. Ponieważ jednak zostały zestrzelone pociskami, nadal trzeba wszystko zweryfikować - powiedział Pevkur w wywiadzie dla dziennika Postimees.

 

https://www.o2.pl/informacje/byly-wabikami-minister-z-estonii-o-dronach-w-polsce-7198833307904960a

 

Czyli raczej nie rozróżniamy uzbrojonych od nie uzbrojonych, ale świadczyłoby to też o tym, że to była w pełni świadoma akcja skoro tylko wabiki  "się zgubiły" 

 

 

Opublikowano
3 godziny temu, Badalamann napisał(a):

@Kadajo Napisałem co i jak trzeba robić. Tak są zestrzeliwane na Ukrainie. I jeśli ruscy pośla ich do nas więcej, to tak samo będziemy robić, nie dlatego że ktoś tak będzie chciał a dlatego że inaczej nie będzie jak. Zasobów rakiet nie możęmy uszczuplać, bo są potrzebne na wypadek walki z rosyjskimi pociskami manewrującymi i myśliwcami.

 

Mamy te zamówione przez pis bieda myśliwce z Korei. W sam raz do tej roboty.

Nie porównuj nas z Ukrainą, ona musi się bronić sama.

Polska to NATO, nie ma nasze pociski. Są pociski NATO.

Wczoraj w nocy miałeś idealny tego przykład.

I też sygnał dla wszystkich którzy uważali ze NATO to tylko papier który nie działa.

 

Polski nigdy nie będzie samotnie stać na obronę przed rosją, możemy sobie zamawiać co chcemy, ale nigdy nie zamówimy tyle ile by było potrzebne aby ruskich rozgromić, jesteśmy za mali, ba większość krajów Europy jest za mała.

Dlatego sojusz NATO jest tak ważny i tylko z nim możemy coś zdziałać i się obronić. Rosja jest za wielka, zawsze tak było i pewnie zawsze tak będzie.

2 godziny temu, Winter napisał(a):

Na obszarze wielkości Polski?

A po co bornic obszaru całej Polski, ataki będą nadchodzić tylko z jednej strony.

Dopóki nie pójdą pociski balistyczne to obrona przeciwlotnicza sobie poradzi.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Kadajo napisał(a):

I też sygnał dla wszystkich którzy uważali ze NATO to tylko papier który nie działa.

Zestrzelenie drona, a aktywną walkę o obcy kraj to jednak dzieli przepaść.

Edytowane przez crush
Opublikowano

Mądrego dobrze poczytać 

 

"Oczywiście to nie był wypadek. To było sondowanie ze strony Rosjan, które jest następstwem tego, że wcześniej nic nie zrobiliśmy - mam na myśli USA, Europę, Polskę, NATO. Nic nie zrobiliśmy w przypadku poprzednich dronów czy rakiet naruszających naszą przestrzeń powietrzną - stwierdza w rozmowie z Wirtualną Polską."

 

https://wiadomosci.wp.pl/nieudana-proba-odstraszenia-gorzkie-slowa-gen-hodgesa-o-sytuacji-w-polsce-7198771408329632a

Opublikowano

Są sprzeczne informacje czy to co zestrzelone było to były wabiki czy nie. Ja tylko zostawię, że wabiki lądowały na kurnikach czy polach bez widocznych zniszczeń obok a coś, co było zestrzelone rozwaliło dach i przebiło żelbetowy strop. No i oczywiście nie ma żadnych zdjęć tego "cosia" tylko efekt zniszczeń.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
    • Eh, każdy dev team, który robi coś dobrego powinien olać IGN, ponieważ chyba nikt nie bierze ich na poważnie i jest wręcz na odwrót... Jeśli coś chwalą to może być kiepskie.  Tak czy inaczej, praktycznie niczego człowiek nie dowiedział się.
    • Niestety, ale pomiędzy 9800 a 9850 w grach różnicy nie uwidzisz, ale rozumiem, że przesiadka z 7800x3d coś daje, mi bardziej chodziło o oc przez elck 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...