Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, Mar_s napisał(a):

Jeżeli to jest prawda to im tam odwala, chcą kraj NATO "chronić". :E

Odwala, nie odwala taki ruch to już z ukrytym potencjałem kolejnego odwalenia czegoś. 

8 godzin temu, huudyy napisał(a):

Nie są w stanie odbić swoich ziem, a mają za cudze się zabierać? 

Wiesz, jak masz armię na pozycjach, to można bardzo łatwo wygrać wojnę. A może oni nie będą się wstanie pogodzić ze zmniejszeniem terytorium, niezależnie od tego jakie to będzie terytorium. A wojna z rosja w końcu się skończy. A Ukraina zostanie z dużą, silną, doświadczoną armią z dużą ilością uzbrojenia z którym coś trzeba będzie zrobić. Wojnę błyskawiczną ponieważ szybko się kończy dość łatwo społeczność międzynarodowa wybacza. Przecież na to Ryscy właśnie liczyli atakując Ukrainę, ale nie pykło.

Opublikowano

 

 

Łukaszenka przestraszył się Zełenskiego? Kazał wyłączyć kluczowy sprzęt

Po ultimatum ze strony Ukrainy, Białoruś przestała używać przekaźników, które miały służyć do sterowania rosyjskimi dronami uderzeniowymi. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że urządzenia nie działają od 22 czerwca, a Kijów codziennie monitoruje sytuację.

 

https://wiadomosci.wp.pl/lukaszenka-przestraszyl-sie-zelenskiego-kazal-wylaczyc-sprzet-7300393553885216a

 

;D

Opublikowano (edytowane)

Co by nie mówić... Wychodzi na to, że jednak Ukraińcy się skutecznie postawią rosji... ;D Kacapctwo mimo posiadania 100x większego kraju nie daje rady, CO MNIE BARDZO CIESZY... Jak już Łukaszenka zmienia front to znaczy, że z rosją kiepsko :clap:

Edytowane przez hubio
Opublikowano
16 godzin temu, hubio napisał(a):

Co by nie mówić... Wychodzi na to, że jednak Ukraińcy się skutecznie postawią rosji... ;D Kacapctwo mimo posiadania 100x większego kraju nie daje rady, CO MNIE BARDZO CIESZY... Jak już Łukaszenka zmienia front to znaczy, że z rosją kiepsko :clap:

To Ty Wolski? :hihot: 

Wytrzymajmy jeszcze dwa tygodnie, Ukraina już wygrała!!!

Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

To Ty Wolski? :hihot: 

Wytrzymajmy jeszcze dwa tygodnie, Ukraina już wygrała!!!

Prawda jest taka, że Ukraina co prawda nie wygrała, ale za to ruskie przegrały. 

 

I to jest bardzo dobra wiadomość. Największa stacja benzynowa na świecie ma problemy z dostawami paliw nawet w Moskwie czy za Uralem :E

Przecież to totalna kompromitacja cwela ruskiej małpy 

Opublikowano

Oni powinni sobie darować i się wycofać po pierwszym tygodniu. Pod Hostomelem już praktycznie było ciężko i niemal wygrali, jakby wtedy weszli do Kijowa to pozamiatane.

 

Ale nie weszli, a szopka dalej trwa. Tyle kasy co wpompowali w tę "operację" to się im nigdy nie zwróci, ale cisną dalej. Lepiej by wyszli kończąc po tygodniu i liżąc rany, wróciliby do biznesu z Niemcami jak zwykle, zarobili i zaatakowali ponownie za X lat. 

Opublikowano

@galakty Zajęcie Kijowa niewiele dałoby ruskim, czy też niewiele da, jeśli jakims cudem w kolejnych latach wojny im sie to uda. 

Zostaje cała zachodnia i południowo zachodnia Ukraina. A to część której ludność odrzuca poddanie się kacapstwu, niezależnie od ceny.

 

Jeśli mówimy historycznie o początku wojny, to kto wie czy samo zajęcie Kijowa nie było możliwe, choć z dużymi stratami, na samym początku. Tylko ruskie wiedzieły że dookoła Kijowa są liczne odziały ukraińskie a kolejne są mobilizowane na zachodzie. I nawet przy udanym zdobyciu miasta, czy to całości czy dużej części, znajdą się w okrążeniu sił ukraińskich. Dlatego próbowali je zniszczyć i wdali się w ciężkie walki w regionie kijowskim, głownie od strony Białorusi, ale ten front był całkiem szeroki. I mimo wówczas wielokrotnej przewagi w artylerii i cieżkim sprzęcie ze strony kacapstwa, Ukraińcy wytrzymali walki na wyniszczenie sił. W efekcie to rosyjskie natarcie się załamało.

 

P.S. Co do stolicy to mamy niewiele lepszą sytuację w razie czego. Tzn Warszawa jest niecałe 200km od granicy z Białorusią. 

Opublikowano
20 godzin temu, hubio napisał(a):

Co by nie mówić... Wychodzi na to, że jednak Ukraińcy się skutecznie postawią rosji... ;D Kacapctwo mimo posiadania 100x większego kraju nie daje rady, CO MNIE BARDZO CIESZY... Jak już Łukaszenka zmienia front to znaczy, że z rosją kiepsko :clap:

Też  mienie ta nagła zmiana sytuacji zaskoczyła. Mam nadzieję że jest trwała i że ruscy już faktycznie długotrwale usiedli na dupce.

Opublikowano
4 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Z Krymu już masy kacapstwa uciekają.

I co z tego wynika?
To że ruscy się wynoszą, nie znaczy, że teren odzyskany. Trzeba go jeszcze faktycznie zająć i utrzymać, a z tym wcale nie będzie łatwo skoro mosty rozwalone, infrastruktura energetyczna rozwalone.

Ukraina ma chociaż jakikolwiek dostęp do półwyspu poza morzem?

Opublikowano

@Bono_UG To że kacapy mocno obrywają. Jak nie beda w stanie dostarczać paliwa i amunicji to będą obrywać jeszcze bardziej i stracą tam jescze więcej swoich żołnierzy. Do tego idzie uderzenie w całą logstyke, także żywność. A tam maja ponad 2 miliony ludzi do wykarmienia i ogólnie utrzymania.

Właśnie ogłosili tam stan wyjątkowy :D 

 

Samo zamienienie Krymu w obszar upadły bedzie ogromnym sukcesem dla Ukrainy. Bo do niedawna to była taka wizytówka dla samych kacapów, gdzie jeździli na wakcję.

 

A kto wie, wówczas z czasem, w kolejnych latach wojny może pojawi się szansa na odbicie terenu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...