Suchy211 1 429 Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października Otóż to. Prawo prawem, ale prędzej czy pózniej znajdzie się ktoś kto je oleje i lepiej wtedy nie być na stycznej balistycznej. Po to jest ta cała ostrozność.
Pan Mateoo Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października prawo fizyki swiata nie zmieni. malo osob jest tego swiadoma
NotQuite Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października 20 godzin temu, Suchy211 napisał(a): Edit: o widzę, że temu kierowcy to zabójstwo powinno się przyklepać Bo polskie prawo jest tak skonstruowane, aby osobom z zasobami pozwalało na ucieczkę od odpowiedzialności. I to się nie zmieni, co ci co potencjalnie chcieliby uciekać od odpowiedzialności przy okazji też dzierżą tą władzę. Wiele rzeczy dałoby się wytępić gdyby tylko była do tego wola. Na przykład piratów drogowych albo nałogi. Ale jej nie było i nie będzie. Z tymi nielegalnymi wyścigami to właśnie jest taki sztuczny zabieg obecnego rządu, żeby wprowadzić pewien rodzaj odgórnej umyślności przestepstwa drogowego, bo zabójstwa nie idzie tak zaliczyć w takich zdarzeniach. A co to jest "nielegalny wyści" to też jest pole do oceny. Ta babka co zabiła 3 osoby może też by za to bekła, gdyby wtedy już było takie prawo gdy to zrobiła (art. 4 par. 1 k.k.).
Doamdor Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października 8 godzin temu, sino napisał(a): Zgadza się: -powinien iść stopkami mając łbem jak szalony z 50 razy (czyli jak ja na Trakcie Brzeskim przed tunelem) -wtedy kierowcy się przyczepią, że idzie za wolno. Ja zawsze zakładam, że w samochodzie siedzi Doamador, Suchy czy wręcz Katystopej. Ogólnie taki, który chce mnie zabić. Oczywiście w dużej większości to pomyłka, ale pomaga uniknąć 10-20% najgroźniejszych bandytów (generalnie są to ci którzy mają problem z nowymi przepisami o przepuszczaniu pieszych, tym samym czerwone zapala się "znienacka", mijanie rowerzystów na 1 m oznacza 20-30 cm i 120 km/h, chodnik służy do parkowania i pieszy musi się rozglądać a rowerzysta zejść bo bandyta nie patrzy na mnie - patrzy tylko na samochody na ulicy i rusza i potrąca, itd). Wiele ludzi unika sytuacji potrącenia na drodze, bo myślą i patrzą co dzieje się dokoła nich, nie pchają się przed koła rozpędzonego samochodu. Naucz się obserwować otoczenie i nie traktuj przejścia dla pieszych jako bezpiecznego miejsca, w którym nic nie może ci się stać.
NotQuite Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października 20 godzin temu, Suchy211 napisał(a): Co wina kierowcy to wina kierowcy, ale pieszy też mógł się rozglądać będąc już na tym przejściu. Wszak miał do upilnowania jedną stronę. Wanny swojej głupoty oczywiście i wiary magię prawa stawiającego magiczne prawdziwe ściany bo on przechodzi. Jak się znajdziesz w nieodpowiednim miejscu i czasie to nic ci nie pomoże. Pamiętam filmik, na którym sobie szła dziewczyna drogą gminną na osiedlu willowym - została uderzona od tyłu przez uciekającego gościa, zrobiła fikołka i wylądowała na ostrym płocie jednego z ziemskich panisk. Taka prawda o życiu. Gdybym ja się nie rozglądał to bym już z 7 razy był potrącony - w 5 przypadkach przez kobiety się malujące albo rozmawiające przez trzymany telefon- bo kierowcy to są debile.
Suchy211 Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października 2 godziny temu, NotQuite napisał(a): Jak się znajdziesz w nieodpowiednim miejscu i czasie to nic ci nie pomoże. Pamiętam filmik, na którym sobie szła dziewczyna drogą gminną na osiedlu willowym - została uderzona od tyłu przez uciekającego gościa, zrobiła fikołka i wylądowała na ostrym płocie jednego z ziemskich panisk. Taka prawda o życiu. Gdybym ja się nie rozglądał to bym już z 7 razy był potrącony - w 5 przypadkach przez kobiety się malujące albo rozmawiające przez trzymany telefon- bo kierowcy to są debile. No to widzisz. Działa. Natomiast że są sytuacje na które nie mamy wpływu to ja wiem.
lokiju Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października (edytowane) Problem w tym, że przy takich prędkościach kierujący mógł być nawet 300-500m od pasów w momencie jak pieszy na nie wchodził. Mając tak daleko przed sobą samochód raczej każdy zakłada, że jadący zwolni i się zatrzyma. Przypominam, że kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność w obrębie przejścia dla pieszych. Zresztą filmów gdzie pieszy stoi przez parę minut przed przejściem bo samochody się nie zatrzymują nie brakuję. Dlatego często jedyną opcją jest wejść na pasy i tym zmusić kierowców do reakcji. Oczywiście piesi też mają swoje za uszami ale w takich sytuacjach jak ta z passatem to nie mam żadnych wątpliwości, że winny jest kierowca. Zresztą nie wszystko da się załatwić spojrzeniem w lewo a później w prawo. Taki pirat prędzej czy później straci panowanie nad pojazdem i z impetem wjedzie na chodnik. Wtedy też się znajdą tacy co napiszą, że to wina pieszych bo po co stali na chodniku i przecież mogli uważać. Edytowane 7 Października przez lokiju
AndrzejTrg Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października (edytowane) Ja stając przed pasami czekam aż auto stanie, chyba że zwalnia i mignie światłami lub machnie ręką aby iść to wtedy wchodzę na pasy. A przy dwupasie to jest oczywista rzecz że będąc podczas mijania pierwszego auta juz patrzę w lewą/prawą stronę jak nikt nie stoi na drugim pasie... człowiek tyle się sadola naoglądał że lepiej na zimne dmuchać niż być zimny A facet z filmiku widać że szedł jak kurczak i nawet nie spojrzał w lewą stronę. Oczywiste jest że wina kierowcy, ale też jedno jest pewnie że gdyby spojrzał to by żył. W ogóle ludzie teraz na te pasy wbijają jak kurczaki i nawet nie spojrzą czy coś nie nadjeżdża... wydaje im się że pasy im nieśmiertelność dają czy to już jest całkowity brak rozumu? 1 godzinę temu, lokiju napisał(a): Zresztą filmów gdzie pieszy stoi przez parę minut przed przejściem bo samochody się nie zatrzymują nie brakuję. Dużo widziałem, ale żeby ktoś kilka minut stał przed przejściem ani razu. Może ze 20 lat temu jak kierowcy na pieszego mieli ganc webane ale w teraźniejszych czasach nie byłem świadkiem a tym bardziej nie widziałem, a jak wspomniałem widziałem dużo Edytowane 7 Października przez AndrzejTrg
Klakier1984 Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października 2 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a): Ja stając przed pasami czekam aż auto stanie, chyba że zwalnia i mignie światłami Ja to jestem ryzykant. W okolicy ma jedno przejść gdzie jest bardzoo długa prosta i często nikt tam zwalniać nie ma zamiaru, mimo że widać mnie wyraźnie przy pasach z ponad 300 m. Wtedy i tak wchodzę na przejście jednak cały czas jednym okiem kontroluję czy pacjent w samochodzie pójdzie po rozum do głowy i znacznie zwalniać.
Kyle Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października 6 godzin temu, lokiju napisał(a): Dlatego często jedyną opcją jest wejść na pasy i tym zmusić kierowców do reakcji. Ja tam wybieram inne opcje poza tą "jedyną", czyli np. czekam dalej. Godzinę temu, Doamdor napisał(a): Tytuł tego filmu, powinien brzmieć ... "Debil biegnący po przejściu dla pieszych". Ten pieszy potrącił samochód.
larry.bigl Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października No nie Kyle - wbiegł ok, ale pieszy który opuszczał przejście jeszcze z niego nie zszedł. Kierowca który uderzył w pieszego powinien stać w miejscu aż ten pierwszy pieszy opuści pasy. Poczekał? Nie. W momencie gdy potrącony znalazł się na pasach, pierwszy pieszy nawet nie zdążył zejść z nich. Wina kierowcy i tyle.
Suchy211 Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października (edytowane) 3 godziny temu, Klakier1984 napisał(a): Ja to jestem ryzykant. W okolicy ma jedno przejść gdzie jest bardzoo długa prosta i często nikt tam zwalniać nie ma zamiaru, mimo że widać mnie wyraźnie przy pasach z ponad 300 m. Wtedy i tak wchodzę na przejście jednak cały czas jednym okiem kontroluję czy pacjent w samochodzie pójdzie po rozum do głowy i znacznie zwalniać. Jeżeli on widzi ciebie a ty widzisz jego i nie wyleziesz mu pod samą maskę nic złego się nie wydarzy. Obiecuję. 7 godzin temu, lokiju napisał(a): Problem w tym, że przy takich prędkościach kierujący mógł być nawet 300-500m od pasów w momencie jak pieszy na nie wchodził. Mając tak daleko przed sobą samochód raczej każdy zakłada, że jadący zwolni i się zatrzyma. Przypominam, że kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność w obrębie przejścia dla pieszych. Zresztą filmów gdzie pieszy stoi przez parę minut przed przejściem bo samochody się nie zatrzymują nie brakuję. Dlatego często jedyną opcją jest wejść na pasy i tym zmusić kierowców do reakcji. Oczywiście piesi też mają swoje za uszami ale w takich sytuacjach jak ta z passatem to nie mam żadnych wątpliwości, że winny jest kierowca. Zresztą nie wszystko da się załatwić spojrzeniem w lewo a później w prawo. Taki pirat prędzej czy później straci panowanie nad pojazdem i z impetem wjedzie na chodnik. Wtedy też się znajdą tacy co napiszą, że to wina pieszych bo po co stali na chodniku i przecież mogli uważać. Nie ma wątpliwości kto jest winny w tej sytuacji. Co gorsza to bandyta drogowy, co oznacza, że z definicji jest nieodpowiedzialny. Co z tego że pójdzie siedzieć kiedy człowiek już nie żyje? Dla mnie to nie jest odpowiedzialność, tylko kara. Mam nadzieje że dostanie niestety tylko te 10 lat które mu grozi. Natomiast poruszam kwestię pieszego, bo nawet w takich sytuacjach piesi pozostają jedynymi, którzy są wstanie coś z tym zrobić. Gdyby mijając Mazdę spojrzał w lewo prawdopodobnie udałoby mu się uniknąć takiego losu. Zresztą załażę się, że ten gamoń w passacie tak właśnie pomyślał i chciał "smignąć" przed nim. Może i jest to wymądrzanie się po fakcie, bo mając dobrze zajętą głowę mógłbym sam się nie rozejrzeć będąc już na pasach. Warto jednak wpajać, aby to było nawykiem, bo warto. Podobno w jakimś tam kraju ma być obowiązek nawiązania kontaktu wzrokowego z nadjeżdżającym kierowcą. To nie jest głupi pomysł. Przynajmniej tym pierwszym który dojedzie do pasów od strony z której my wchodzimy. Po nawiązaniu kontaktu wzrokowego już coś bardzo złego i/lub losowego musi się wydarzyć, aby doszło do wypadku. Do tego rozejrzenie się w odpowiednią stronę przy dochodzeniu do drugiego pasa i wszystko powinno być w porządku. Godzinę temu, larry.bigl napisał(a): No nie Kyle - wbiegł ok, ale pieszy który opuszczał przejście jeszcze z niego nie zszedł. Tu jest 2 winnych. Każdy swego. No to jest taka sytuacja splitsecond. Głupszy w tej sytuacji był jednak pieszy. 7 godzin temu, lokiju napisał(a): Dlatego często jedyną opcją jest wejść na pasy i tym zmusić kierowców do reakcji. Jest to opcja jak najbardziej. Trzeba tylko zadbać o kontakt wzrokowy z kierowcą. Nic się wtedy nie stanie. W ruchu auto vs auto działa to tak samo. Są krzyżówki z podporządkowaną, że albo się wepchasz, albo nie wjedziesz. Powinna zostać wprowadzona jazda na suwak na takich skrzyżowaniach. No a ten przypadek ze strażakiem pokazuje jak niewiele potrzeba. Wystarczyło niezachowanie szczególnej ostrożności. Dlatego nie można wierzyć, że inni którzy mają obowiązek zachować się w konkretny sposób na pewni to zrobią. I wcale nie muszą to być jacyś piraci drogowi. Wystarczy popełnić błąd. Każdy je od czasu do czasu robi. 6 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a): Oczywiste jest że wina kierowcy, ale też jedno jest pewnie że gdyby spojrzał to by żył. W ogóle ludzie teraz na te pasy wbijają jak kurczaki i nawet nie spojrzą czy coś nie nadjeżdża... wydaje im się że pasy im nieśmiertelność dają czy to już jest całkowity brak rozumu? Nie, to po prostu statystyka. Potrącenia na pasach statystycznie zdarzają się dość rzadko. Czy to jest chociaż 1 na milion przejść?. A jak powiesz człowiekowi, że ma na przykład 1% szans na porażkę, to on będzie w 100% przekonany, że to nie przydarzy się jemu. Edytowane 7 Października przez Suchy211
nozownikzberlina Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października https://zero.pl/news/wypadek-na-a1-i-sebastian-majtczak-podmieniona-notatka-i-wujek-w-policji niedobrze jest żyć ze świadomościa w jakim skorumpowanym kraju żyjemy
Kyle Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października https://www.onet.pl/informacje/onetszczecin/szalenczy-rajd-i-smierc-na-s10-nieoficjalnie-jechal-270-kmh-pasazer-wszystko-filmowal/hzwt85e,79cfc278
Suchy211 Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października (edytowane) I co? Jaecoo Zabójstwa w ruchu drogowym nie będzie, bo nikt nie ma jaj to wprowadzić. Zamiast dojeżdżać takich gagatków zostanie wprowadzona jakaś uciążliwość dla wszystkich pozostałych. Edytowane 7 Października przez Suchy211
Camis Opublikowano 10 Października Opublikowano 10 Października https://nto.pl/smiertelny-wypadek-w-strzelcach-opolskich-znamy-przyczyne-tragedii/ar/c1p2-29424973
8V32 PcLab Opublikowano 11 Października Opublikowano 11 Października Ma być konfiskata nie homologowanych hulajnóg, rowerów i tym podobnych wynalazków
sino Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października W dniu 10.10.2026 o 20:20, Camis napisał(a): https://nto.pl/smiertelny-wypadek-w-strzelcach-opolskich-znamy-przyczyne-tragedii/ar/c1p2-29424973 Czekałem na wpisy bandytów drogowych z tego forum (w tym twórcy tematu) i nie pisałem, a tu nic. Klasyka, takich spraw mam po 5-10 dziennie. Ale zwykle się nie kończą tragedią. Jednak samochodziarze uważają, że mają bezwzględne pierwszeństwo na chodnikach, w tym wyjeżdżając z nielegalnego parkowania (co potwierdziła policja mandatem dla ... pieszego) czy ze swojej posesji. Najczęściej giną staruszki, mało ruchliwe, ale za to pewne pierwszeństwa na chodniku. Zaś bandziory ryje mają zawsze w drugą stronę, zawsze patrzą się na innych kierowców, pieszych i rowerzystów olewają. Więc ani go z przodu ani z tyłu. Od czasu potrącenia miesiąc temu jeszcze bardziej uważam i ostatnio bluzgałem na bandytę ze 2 minuty blokując wyjazd jego i mój, ale wolałem nie ryzykować: jechał bandzior tyłem. Najgorsi nakazują mi stać w korku, bo on musi wyjechać na zakorkowaną ulicę to ja muszę stać 2-3 minuty na niezakorkowanym chodniku (minąć go od przodu niebezpiecznie, bo jak znajdzie małą lukę to mnie potrąci, od tyłu nie ma miejsca).
duniek Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października Godzinę temu, sino napisał(a): Czekałem na wpisy bandytów drogowych z tego forum (w tym twórcy tematu) i nie pisałem, a tu nic. Klasyka, takich spraw mam po 5-10 dziennie. Ale zwykle się nie kończą tragedią. Jednak samochodziarze uważają, że mają bezwzględne pierwszeństwo na chodnikach, w tym wyjeżdżając z nielegalnego parkowania (co potwierdziła policja mandatem dla ... pieszego) czy ze swojej posesji. Najczęściej giną staruszki, mało ruchliwe, ale za to pewne pierwszeństwa na chodniku. Zaś bandziory ryje mają zawsze w drugą stronę, zawsze patrzą się na innych kierowców, pieszych i rowerzystów olewają. Więc ani go z przodu ani z tyłu. Od czasu potrącenia miesiąc temu jeszcze bardziej uważam i ostatnio bluzgałem na bandytę ze 2 minuty blokując wyjazd jego i mój, ale wolałem nie ryzykować: jechał bandzior tyłem. Najgorsi nakazują mi stać w korku, bo on musi wyjechać na zakorkowaną ulicę to ja muszę stać 2-3 minuty na niezakorkowanym chodniku (minąć go od przodu niebezpiecznie, bo jak znajdzie małą lukę to mnie potrąci, od tyłu nie ma miejsca). klasyka: 1. komu to przeszkadza 2. on jedzie wolnio 3. przeciez uważa 4. on nie bedzie nosił 5. tylko na 5min
Cappucino Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października https://zakopane.naszemiasto.pl/taranowala-auta-i-stacje-paliw-na-podhalu-kobieta-uslyszala-zarzuty/ar/c1p2-29431361 Nie ma bata, że po nożownikach a teraz kierowcach będą cenzurować gaming, GTA na żywo
Bono_UG Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października 23 godziny temu, 8V32 PcLab napisał(a): Ma być konfiskata nie homologowanych hulajnóg, rowerów i tym podobnych wynalazków Czyli wszystkich? Rowery, hulajnogi UTO nie wymagają homologacji i takowej wymagać nie będą. To co ewentualnie będzie podlegać konfiskacie, karze za wprowadzanie do obrotu, to niehomologowane pojazdy przypominające rowery, hulajnogi itp.
Suchy211 Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października (edytowane) @Bono_UG Możliwość braku homologacji dla określonych parametrów to też jakby homologacja. Albo inaczej. Jak twój rower elektryczny będzie pomykał na prądzie max te 25, to spełnia niejako "homologację" ustawowa. Wszystko inne będzie konfiskowane. Przynajmniej taką mam nadzieję. Albo homologacja i odpowiednie uprawnienia, albo wypad z dróg samochodowych, rowerowych i pieszych. Niech ktoś się kuli kilka ha pola, wyznaczy tor i tam zaleje. Jak zabije, to tylko siebie i tych co wyraziło zgodę aby tam być. Edytowane 12 Października przez Suchy211
Cappucino Opublikowano 12 Października Opublikowano 12 Października 2 minuty temu, Suchy211 napisał(a): @Bono_UG Możliwość braku homologacji dla określonych parametrów to też jakby homologacja. Albo inaczej. Jak twój rower będzie pomykał na przyjdzie max te 25, to spełnia niejako "homologację" ustawowa. Wszystko inne będzie konfiskowane. Przynajmniej taką mam nadzieję. Albo homologacja i odpowiednie uprawnienia, albo wypad z dróg samochodowych, rowerowych i pieszych. Niech ktoś się kuli kilka ha pola, wyznaczy tor i tam zaleje. Jak zabije, to tylko siebie i tych co wyraziło zgodę aby tam być. To jeszcze wprowadzić homologacje na samochody i prędkość do max 140km/h, większa prędkość i tak jest niedozwolona u nas w kraju Które auto ma możliwość jechać szybciej, konfiskata, przynajmniej nie będzie takich cyrków jak z majtkiem i jego naśladowcami.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się