Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest tak jak myślałem - kierowca naćpany był ale żeby nie było, że każdy w minibusie ćpał to puśćmy plotę, że to asystent zabił! Szczególnie, że informacja o tym co się stało pochodzi o osoby jadącej w minibusie, która pewnie też była naćpana i sądząc po zniszczeniach pojazdu - siedziała z tyłu.

Wczoraj na mediach społecznościowych było to doskonale widać, gdzie osoby z niskim IQ i bezrefleksyjnie kopiujące głupotę jak jeden mąż okrzyknęły wspólnie - zabił samochód! Hurr durr, asystenci winni!

W tej ich wizji postrzegania świata nie wzięli pod uwagę tego, że asystenci w samochodach to nie egzotyka i coraz więcej kierowców ma z nimi kontakt więc tutaj zapalała się lampka, że coś z tą narracją jest nie tak.

  • Upvote 3
Opublikowano
Godzinę temu, bergercs napisał(a):

Te Alfy i tak były mega trwałe - silnik turbo dostający na zimno przy stosowaniu najtańszych części i olei*, to aż dziwne, że jeździły tak długo.

 

Przetarg wygrany przez  Inter Cars: mieli wciskany najgorszy chłam. Przez jakiś czas "trójkąt" (całe Śląskie obsługiwały warsztaty policyjne w Cz-wie /tak - z Katowic itp wieziono samochody do Częstochowy) dobierał co "ważniejsze" części ode mnie, ale gdzieś ktoś wypaplał i dostali zakaz.

Bo silnikowo to były dobre auta, cała reszta kulała :E 

Opublikowano
2 minuty temu, galakty napisał(a):

Ehhh muszę umyć stare auto, porobić zdjęcia i wystawić, OC jednak przedłużę na 3 msc bo nie zdążę. 

Tylko jak mam umyć jak zaraz -12 przyjdzie :E :E 

Na hale go postaw. 

Opublikowano
55 minut temu, galakty napisał(a):

Ehhh muszę umyć stare auto, porobić zdjęcia i wystawić, OC jednak przedłużę na 3 msc bo nie zdążę. 

Tylko jak mam umyć jak zaraz -12 przyjdzie :E :E 

Brzydka pogoda to jeździj nim, ja specjalnie chrupka kupuje na jeżdżenie zimą bo szkoda mi lepszego auta na sól :D

  • Haha 1
Opublikowano
8 minut temu, Gret napisał(a):

No mówiłeś ze tam ciepło jest.

Ale miejsca nie mam bo nowe stoi? :E Nie będę perełeczki na dwór wystawiał w taki mróz :hihot: 

 

Teraz, Totek napisał(a):

Brzydka pogoda to jeździj nim, ja specjalnie chrupka kupuje na jeżdżenie zimą bo szkoda mi lepszego auta na sól :D

Wyjadę to już miejsca pod blokiem nie będzie ;) Gdyby nie to to faktycznie bym jeździł. 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Zasadniczo - czy wystawisz teraz czy za dwa miesiące to i tak musisz gdzieś go trzymać ;) Więc jak nie chcesz się narażać i stawiać na dziko to bym po prostu zapytał na grupce na fb (wierzę, że macie taką), czy ktoś nie ma wolnego miejsca na czas sprzedaży samochodu. Opcja nr 2 - zaprowadzić do rodziców/teściów/rodzeństwa/cokolwiek, gdzie jest miejsce i tam wystawić.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
10 godzin temu, Klima napisał(a):

Tam nie było jeszcze jakichś jaj z zakupem felg? Kupili niepasujace felgi i później zmieniali na stalowe?  Coś takiego mi świta, ale może bredze. 

Były, były. Już nie będę się powtarzał, bo inni ładnie wyjaśnili. 

Ogólnie przetargi na auta do różnych instytucji państwowych to u nas dość specyficzny temat. Ustawionych przetargów też trochę było, dokładnie takich, aby wygrała konkretna oferta. 

 

Taka jedna 159 przez bardzo długi czas działała w moich okolicach. Później to już miała takie swoje typowe miejscówki, że każdy wiedział gdzie trzeba ściągnąć nogę z gazu. 

Opublikowano
38 minut temu, marko napisał(a):

Phi. Przy -29* to się normalnie szło do szkoły...

Nie :E Przy -20/25 zamykano szkoły na 100%. 

Według EJAJ - "Szkoły w Polsce można zamknąć (zawiesić zajęcia stacjonarne),

gdy temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21:00 przez dwa dni z rzędu wynosi -15 lub mniej." 

 

 

Opublikowano
21 minut temu, TheMr. napisał(a):

Nie :E Przy -20/25 zamykano szkoły na 100%. 

Według EJAJ - "Szkoły w Polsce można zamknąć (zawiesić zajęcia stacjonarne),

gdy temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21:00 przez dwa dni z rzędu wynosi -15 lub mniej." 

 

 

Jakie nie? Przy -23 dreptałem w kalesrakach i dresach do gimbazy w 2001r, dokładnie pamiętam jak spojrzałem za okno na termometr a tam na 3 piętrze o 8 rano -23 i przerażenie, że trzeba kalesraki założyć a dzisiaj wf i się będą śmiali, tymczasem wszyscy przyszli w kalesrakach xD

15 minut temu, Cappucino napisał(a):

No i wystarczyło trochę elektryków zamiast spalinowych to i zima wróciła. Czyli plan działa, strach myśleć co będzie po 2035...:E

Jeszcze nakrętki! To druga połowa sukcesu! :yuppie:

23 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

-29 to brzmi jak jakiś Jakuck. 
 

Ale to by wyjaśniało co nieco, bo mówili że na forum jakieś ruskie boty są :E 

Tata mi opowiadał jak w zimę stulecia 78/79 w Ełku było -42 w sylwestra, w kilku klatkach zamarzły kaloryfery przy drzwiach xD

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Jakie nie? Przy -23 dreptałem w kalesrakach i dresach do gimbazy w 2001r, dokładnie pamiętam jak spojrzałem za okno na termometr a tam na 3 piętrze o 8 rano -23 i przerażenie, że trzeba kalesraki założyć a dzisiaj wf i się będą śmiali, tymczasem wszyscy przyszli w kalesrakach xD

Pewnie. W zasadzie to było tak, że się szło na przystanek i czekało na autobus. Jak przyjechał, to jechało się do szkoły, jak nie przyjechał, to szło się do domu. Nie zdarzyło się, żeby nie przyjechał.

Jeszcze na studiach pamiętam, że było grubo ponad -30*C, a ja grzałem golfa, żeby dojechać na uczelnię. 

Raz też pamiętam z gimnazjum, że ogrzewanie w kilku klasach rozsadziło. Myślicie, że zamknęli szkołę? Zamknęli kilka klas, siedziało się w kurtkach i tyle. Dosyć szybko ogarnęli, żeby reszta szkoły była ogrzewana, a w tamtych klasach parkiet to przez kolejny rok szkolny były pofalowany. 

 

Teraz ludzie w ogóle są nieprzystosowani do trudnych warunków. Spadnie 2cm śniegu "olaboga zostaję w domu, bo się zabiję!", -10stopni mrozu "olaboga, odmrożę sobie mózg!". I jeszcze kaleczą tym dzieci ...

 

Raz padał deszcz, a my z kolegami zjeżdżamy z górki pod szkołą. Wszystkie ciuchy przemoczone. Nie mam pojęcia ile stopni wtedy było, ale potem tacy przemoczeni szliśmy 2,5km do domu. Spodnie mi zamarzły, a jak wsadziłem łapy do umywalki pod zimną wodę, to myślałem że raz zwariuję tak piekło, dwa woda wydawała się ciepła (a była lodowata). Wtedy raz jedyny przeraziłem się, bo w telewizji sporo wtedy mówili o odmrożeniach. A miałem z 11lat?

Edytowane przez marko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...