Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Meh, raczej zrobiłeś to co mogłeś, może nikt się nie odezwie. To co ja bym zrobił to tylko zdjęcia szkody powstałej na własnym aucie, tak na wypadek gdyby ktoś odezwał się za jakiś czas i chciał cwaniakować, że jeszcze mu coś przerysowałeś. 

Opublikowano
51 minut temu, dannykay napisał(a):

Nie daje mi to spokoju, bo chciałbym załatwić sprawę jak należy.

Karteczka nie jest wystarczająca, żeby sobie odjechać z miejsca kolizji, bo nie miałeś czasu. 

Masz chociaż tablice rejestracyjne poszkodowanego?

Opublikowano

jakis czas temu znajomemu pod sklepem przerysowali auto. 

 

zgłosił na policje i umorzenie po 2 tyg bo nie wykryto sprawcy.

 

wiec pozyskal nagranie z monitoringu sklepu gdzie widac jak babka uderza, wychodzi, rozglada sie, wsiada i znika. 

 

dal policji nagranie i znowu umorzenie bo nie mozna wykryć kto

 

znalazł tą babke ( wioska obok) samochod dalej porysowany zrobil zdjecia i na policje.

i ze jak znowu umorzenie będzie to idzie do tv.

 

babka sama następnego zadzwoniła, żeby spisać oświadczenie ;)

 

a policja znowu potem umorzyła ;)

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 14.12.2024 o 13:44, Seeba03 napisał(a):

Ewidentnie tego 6-go biegu brakuje. Prawie 4000 obrotów przy 130km/h to już niezły mikser :E

No właśnie nie (nie jest mikser. Koło tych 3,5k rpm jest cicho. Silnik i osprzęt szczelny, wytłumienie maski jest. Tłumik nowy na całej długości. Było naprawdę komfortowo. Córka pytana czy nie za głośno to mówiła, że normalnie. 

Nie wiem ile dały owiewki ale ich jakoś specjalnie nie słyszałem (hałasów ze strony okien) i spodziewałem się o wiele gorszych warunków akustycznych. Cichutko radio, normalna rozmowa z młodą. Otoczenie słyszalne. 

Jestem mile zaskoczony.

 

Aczkolwiek nad morze raczej bym się tym nie wybrał 8:E

Edytowane przez Petru23
Opublikowano (edytowane)

@dannykaysłabo że choć nie zrobiłeś fot uszkodzeń, czy nie spisałeś sobie numeru rejestracyjnego. Albo że żona tego nie zrobiła.

 

Teraz zostało tylko czekać i mieć nadzieję, że nie będzie ten ktoś przykleić Ci większych uszkodzeń niż zrobiłeś.

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, Petru23 napisał(a):

No właśnie nie (nie jest mikser. Koło tych 3,5k rpm jest cicho. Silnik i osprzęt szczelny, wytłumienie maski jest. Tłumik nowy na całej długości. Było naprawdę komfortowo. Córka pytana czy nie za głośno to mówiła, że normalnie. 

Nie wiem ile dały owiewki ale ich jakoś specjalnie nie słyszałem (hałasów ze strony okien) i spodziewałem się o wiele gorszych warunków akustycznych. Cichutko radio, normalna rozmowa z młodą. Otoczenie słyszalne. 

Jestem mile zaskoczony.

 

Aczkolwiek nad morze raczej bym się tym nie wybrał 8:E

Też się miło zaskoczyłem w weekend jadąc do i z Warszawy, prawie cała trasa po S17 i S19, prędkość 120-130km/h, a wszystko to w 5 biegowej A3 z 1.9 TDI pod maską. Myślałem że pierwsze czego będę żałował to brak tempomatu :D Pod względem hałasu też było ok, jednak ten 6 bieg fajnie by było mieć.

Opublikowano
11 minut temu, Arczevski napisał(a):

Też się miło zaskoczyłem w weekend jadąc do i z Warszawy, prawie cała trasa po S17 i S19, prędkość 120-130km/h, a wszystko to w 5 biegowej A3 z 1.9 TDI pod maską. Myślałem że pierwsze czego będę żałował to brak tempomatu :D Pod względem hałasu też było ok, jednak ten 6 bieg fajnie by było mieć.

Nie w tym kraju :E Za każdym razem jak jadę do Włoszech to przez Niemcy, Austrię się fajnie śmiga na tempomacie, we Włoszech w sumie też. Ale u nas się nie da.

Opublikowano

Mam całkiem inne wrażenia i w oplu bardzo dużo używam tempomatu. Teraz też jak złapałem sobie prędkość przelotową to rzadko kiedy trzeba było zwolnić/przyspieszyć. Myślę też, że to specyfika dużo mniejszego ruchu na wschodnich drogach. Faktycznie jak zapuszczam się w kierunku na zachód, to bywa różnie :E

  • Upvote 1
Opublikowano
31 minut temu, KiloKush napisał(a):

Nie w tym kraju :E Za każdym razem jak jadę do Włoszech to przez Niemcy, Austrię się fajnie śmiga na tempomacie, we Włoszech w sumie też. Ale u nas się nie da.

Zapiszę sobie ten dzień, bo masz rację :E 

 

Serio, Austria i Niemcy to elegancko na tempomacie. Reszta - prawie niemożliwe. Włosi jeżdżą okropnie. U nich przyjezdny nigdy nie ma pierwszeństwa :E 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Włosi jeżdżą okropnie. U nich przyjezdny nigdy nie ma pierwszeństwa :E 

To zależy. Na północy Włoch co trzecie auto na niemieckich tablicach, więc jako tako się jeździ. Jednak im dalej na południe, tym bardziej swojsko i przyczepiają się do przyjezdnych. W sensie Włocha nie zatrzymają, ale turyście za to samo już wypiszą mandat. 

W Austrii za to teraz trzeba uważać na ograniczeniach. Można stracić auto za przekroczenie prędkości 

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Krzysiak napisał(a):

@dannykaysłabo że choć nie zrobiłeś fot uszkodzeń, czy nie spisałeś sobie numeru rejestracyjnego. Albo że żona tego nie zrobiła.

 

Teraz zostało tylko czekać i mieć nadzieję, że nie będzie ten ktoś przykleić Ci większych uszkodzeń niż zrobiłeś.

Biorę to na klatę. I tak dam numer polisy i tyle. Jeśli wymyśli, że pół auta zorałem, to się będę zastanawiał co zrobić. Żona wyskoczyła na szybko ze spotkania na zdalnej pracy, więc jej nie obwiniam. 
 

Ilość pracy i obowiązków mnie trochę przerasta ostatnio i tak wyszło. Praca, budowa, dziecko, pogrzeby itp. Life is brutal. 

Opublikowano
47 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Zapiszę sobie ten dzień, bo masz rację :E 

 

Serio, Austria i Niemcy to elegancko na tempomacie. Reszta - prawie niemożliwe. Włosi jeżdżą okropnie. U nich przyjezdny nigdy nie ma pierwszeństwa :E 

Ja ostatnio jeżdżę przy granicy z Szwajcarią to inaczej się tam jeździ. Ale na Sycylii to zdarzyło mi się wpychać na czerwonym za policją :E

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

na tempomatu używam nawet na krajowce. 

i niestety nie mam aktywnego.

 

ale w mercu to dziala barzdzo wygodnie, jeden przycisk, zero kombinacji. dłużej o cale 10, krotko o 1. no i na kierownicy z lewej strony. 

 

w accordzie tak wygodnie sie go nie używa. 

Edytowane przez Gang
Opublikowano

Halo agdhardware. Czy ktoś z Was zdecydował się na wyodrębnienie zamrażarki z lodówki? Mamy pomysł, żeby zrobić tak, że w "głównej" zabudowie byłaby tylko chłodziarka od góry do dołu, a zamrażarka (taka rozmiarów lodówki) powędrowałaby do podręcznej spiżarni. Szukam opinii użytkowników takiego rozwiązania.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @RadekRak Pociąg odjechał, do wyboru masz 7900XTX, który ci się podoba, lub RTX 5080. 
    • THE BEAUTY Obejrzałem niedawno 3 odcinki i zacytuje fragment jednej z opinii którą uważam za całkiem trafną: We współczesnym świecie są seriale oraz Seriale. Jedne żyją własnym tempem i zazwyczaj umierają śmiercią naturalną. Są tworzone na potrzeby algorytmów i po początkowym szczycie oglądalności giną gdzieś w streamingowych czeluściach. Inne mają zaś moc przyciągania: w ich przypadku może być tak, że zostaną z nami jeszcze na długo po seansie. "The Beauty" – adaptacja komiksu Jeremy’ego Hauna oraz Jasona A. Hurleya – należy do tej drugiej kategorii. A przynajmniej taką mam nadzieję. W trakcie seansu do głowy wkrada się jedna myśl: "Boże, co ja właśnie oglądam". Następnie rodzi się pytanie: "Po co ja to jeszcze odpalam?". Później pojawia się odruch bezwarunkowy: "Jakoś się wkręciłem, więc z ciekawości włączę kolejny epizod". Na koniec występuje proces tzw. binge-watchingu totalnego. "The Beauty" jakimś cudem wciąga, choć przecież wszystkie znaki na niebie wskazują, że ten serial nie miał prawa się udać. A bo to głupotka. A bo coś podobnego już kiedyś mieliśmy. A bo to serial na serio, który jednak nie bierze siebie na poważnie... Serial ten ma sporo zalet ale i dużo wad, jest mocno nierówny, ma problemy z tempem i paroma innymi rzeczami jednak mimo swoich niedoróbek wciąga , czasami potrafi rozbawić a czasami skłonić do refleksji. Ciężko go zakfalifikować gatunkowo bo uderza w tak wiele tonów (od poważnych aż po groteskowe) ze miałbym problem jak go zakwalifikować po obejrzanych 3 odcinkach. Widać ze twórcy chcieli zrobic serial który pozwoli im na eksperymentowanie i to widać. Jeśli obejrzycie 3 odcinki tak jak ja to nie zdziwcie sie że 2 odcinek jest wyraznie krótszy niz 1 i 3 (to nie błąd to też jeden z eksperymentów z formą). Nie chce na razie wystawiać zadnej oceny bo nie wiem w jaką strone to skręci i sie rozwinie ale całosc jest na tyle angażująca ze te 3 odcinki obejrzałem naraz i jestem ciekaw co bedzie dalej.
    • Znalazłem chyba problem z użyciem tych wpisów . Normalnie działa u mnie ok, ale dziś ustawiłem w msconfig bezpieczny rozruch minimalny i wywaliło mi błąd podczas startu kompa "INACCESSIBLE_BOOT_DEVICE (0x78) ". Prawdopodobnie z powodu braku sterowników do nvme  . Gdyby ktoś miał z tym problem to trzeba wejść w safe boot windowsa i wybrać : opcje zaawansowane/ wiersz poleceń i wpisać : "bcdedit /deletevalue {default} safeboot"
    • To ile dasz CO w cyferkach nie ma żadnego znaczenia bo każda sztuka krzemu jest inna. Jedynie co jest warte to patrzeć jakie napięcia daje na stabilnym minusowym nastawie CO.   Już się sam przekonałem. Na pierwszej sztuce 9800X3d przy CO -15 dostawałem podobne napięcia jak przy drugiej na C0 -30  Ale jak jest stabilne, napięcie i temperatury się zgadzają to obojętne.   Na 9600X co mam nawet CO -30 tak średnio i tempy bez rewelacji, taka sztuka się trafiła.
    • Te 1.2 jeżdżą - pod warunkiem dbania o olej. Przy dbaniu jak o czyjeś to niestety napinacz lańcucha się podda. Gorzej bylo w starszych wersjach (te, które wkladano do Astry G) - tam często i gęsto kończylo się zgonem motoru. W którymś roku zresztą zmieniono napinacze - wersje po poprawkach już praktycznie bezproblemowe.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...