Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, bergercs napisał(a):

Czyli jednak glówny argument - uruchamiam i wsystko robi sam, można iść w tym czasie w pizdu, jest tak samo prawdziwe, jak to, że Prawo I Sprawiedliwość się zwzięlo od prawa i sprawiedliwości.

Tak jak pisalem - im więcej czytam argumentów, tym bardziej się umacniam, że większość ludzi, którzy to kupili próbują teraz zaklinać rzeczywistość. Ale spoko - też kupuję sporo gadżetów "impulsowo", jedyna różnica że  nikomu nie wciskam, że potrafią więcej niż w rzeczywistości.

Główną zaletą jest to, że nie trzeba nic umieć - wszystko ci powie. 

A dodatkowo technologicznie jest świetnym urządzeniem. I przy zaawansowanym użytkowniku też zrobi świetne rzeczy. :) 

Opublikowano

Nie no ja rozumiem, ale dla mnie TM to totalny kaprys i niepotrzebny gadżet. 

 

Koleżanki mojej w pracy jej nasrały do bani jakie to super i potrzebne, a ja tylko rzuciłem "daj mi przepis z TM którego nie zrobię w domu" i wyszło że one gotują totalne bzdury :E :E 

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, galakty napisał(a):

Nie no ja rozumiem, ale dla mnie TM to totalny kaprys i niepotrzebny gadżet. 

Dla mnie też, często gotuję (przynajmniej 2 razy w tygodniu) gdy mam wolne i nigdy nie skorzystałem mimo że stoi na blacie, ale rozumiem iż inni z tego korzystają na każdym kroku...jak pisałem wyżej, u niektórych bez niego co najwyżej kanapki są do jedzenia :hihot:

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Może, ja nie jestem jakimś gigantycznym fanem, ale trochę to nie zasługuje na hejt jaki dostaje :E 

 

 

Jak popatrzysz na to urządzenie jak na SUMA(TABLET Z PRZEPISAMI/ROBOT PLANETARNY/WAGA/BLENDER/MULTICOOKER) to będzie dość akuratne spostrzezenie :) 

 

Gdyby kosztował max 3k to zgoda, ale nie tyle ile sobie życzą.

To jak jakaś Roomba itp, płącisz za lans i markę, a potem marka ogłasza bankructwo bo inni robią to samo za 1/4 ceny.

  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Gdyby kosztował max 3k to zgoda, ale nie tyle ile sobie życzą.

To jak jakaś Roomba itp, płącisz za lans i markę, a potem marka ogłasza bankructwo bo inni robią to samo za 1/4 ceny.

No jednak to nei to samo. 

Lidlomix jest ze 2 razy większy? To taki brzydki klocek :E 

A roborock faktycznie był lepszy niż roomba. :) 

3 minuty temu, bergercs napisał(a):

Jak porównasz cenę do Lidlomixa (1800 a w black week 1600) to chyba jednak zasluguje.

Porsche też zasługuje na hejt za cenę? :E 

Opublikowano
17 minut temu, marko napisał(a):

Zapomnieliście, że w TM trzeba jeszcze bulić za nowe przepisy.

a to fakt. Jeszcze teraz jak chcesz zmieniać ilość porcji to musisz mieć jakiś wyższy abonament, za to należy im się kij w wiecie co :) 

 

 

A w ogóle - nie podobają mi się wasze argumenty, zaraz was wszystkich pozgłaszam i się skończy! :E 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bergercs napisał(a):

Czyli jednak glówny argument - uruchamiam i wsystko robi sam, można iść w tym czasie w pizdu, jest tak samo prawdziwe, jak to, że Prawo I Sprawiedliwość się zwzięlo od prawa i sprawiedliwości.

Tak jak pisalem - im więcej czytam argumentów, tym bardziej się umacniam, że większość ludzi, którzy to kupili próbują teraz zaklinać rzeczywistość. Ale spoko - też kupuję sporo gadżetów "impulsowo", jedyna różnica że  nikomu nie wciskam, że potrafią więcej niż w rzeczywistości.

Ale ja nikomu niczego nie wciskam - sam uważałem, że TM jest dla osób, które totalnie nie umieją gotować. Ale kiedy teściowa sobie wzięła, zacząłem używać to widzę jego zalety. Stąd decyzja o zakupie. Wady też ma, chociażby to co wymieniłeś ale bez przesady - wymagać od robota zupełnie wszystkiego, począwszy od przygotowania składników to jak wymagać od samochodu, żeby sobie sam olej wymieniał. Nie przesadzajmy. Ma swoje zalety, ma swoje wady.

A argument o kupowaniu nowych przepisów jest totalnie z doopy, cookido kosztuje tyle co netflix. I możesz podzielić na 5, bez blokady regionalnej. Ale nawet bez tego, 2 paczki fajek (chociaż nie wiem czy nie 1 teraz, nie palę to nie wiem) miesięcznie to nie jest oszałamiający koszt. 

I co ciekawe - przepisy z TM można zrobić na normalnej kuchni! Nikt tego nie sprawdza, serio.

I 7 jest zdecydowanie lepsza od 6, teściowa chyba trochę żałuje, że kupiła tę 6 z pół roku temu. Ale kto wiedział, że wypuszczą nową wersję. I nie, nie trzeba umawiać prezentacji, żeby kupić, ja kupiłem normalnie na allegro i to dużo taniej niż normalnie. 

9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jeszcze teraz jak chcesz zmieniać ilość porcji to musisz mieć jakiś wyższy abonament, za to należy im się kij w wiecie co :) 

Jest coś takiego? Nie widziałem takiej opcji - w sensie poziomu abo. 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No jednak to nei to samo. 

Lidlomix jest ze 2 razy większy? To taki brzydki klocek :E 

A roborock faktycznie był lepszy niż roomba. :) 

Porsche też zasługuje na hejt za cenę? :E 

No ale Porsche nikt nie wciska w formie MLMu i prezentacjach w domu. Dla mnie czego by nie sprzedawali to nie akceptuję takiego modelu sprzedaży. Sam parę rzeczy z Amway mogę polecić bo są po prostu dobre i nie drogie ale cała machina palcowania jaka za tym stoi już mnie zniechęca. 

 

Edit: Miało być pajacowania z pokazami w domu 

Edytowane przez KiloKush
  • Upvote 2
Opublikowano
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

to fakt. Jeszcze teraz jak chcesz zmieniać ilość porcji to musisz mieć jakiś wyższy abonament, za to należy im się kij w wiecie co :) 

Kolejny argument, żeby tego gówna nie kupować. Płacić worek siana i potem dopłacać za MOŻLIWOŚĆ ZMIANY ILOŚCI PORCJI? Ojp, co za syf. 

 

9 minut temu, bergercs napisał(a):

No nie wiem czy to takie piękne i stylowe. 7 już o niebo lepiej, ale ci co kupili ostatnie 6 generacji to doplacali za co?

Lidlomix:

Ten Lidlomix imo ładniejszy :E ale to kwestia gustu 

6 minut temu, lesiu155 napisał(a):

argument o kupowaniu nowych przepisów jest totalnie z doopy, cookido kosztuje tyle co netflix.

Ile kosztują przepisy w Lidlomixie? 

 

7 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Ale nawet bez tego, 2 paczki fajek (chociaż nie wiem czy nie 1 teraz, nie palę to nie wiem) miesięcznie to nie jest oszałamiający koszt.

W dalszym ciągu to ebanie klienta w bambuko (moim zdaniem) 

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, huudyy napisał(a):

Ile kosztują przepisy w Lidlomixie? 

Nie wiem, pewnie 0. A ile ich jest i ile jest w TM?

W ogóle tutaj ta dyskusja nie ma sensu bo to już gadanie o gustach, jeden lubi fiołki, a drugi jak mu nogi śmierdzą. Każdy zainteresowany wie, co każdy sprzęt oferuje i jakie konsekwencje idą za jego kupnem. I albo się na to godzi, albo nie. Ja mogę tylko dodać, że kupowanie TM bez cookido mija się z celem. 

Opublikowano
3 godziny temu, bergercs napisał(a):

Powiedz mi, jak jednocześnie na nim robisz zupę, gotujesz ziemniaki (lub smażysz frytki) smażysz schabowego i surówkę z marchewki z jablkiem. Bo może po prostu nie ogarniam, że się nie da.

W termomixie, podobnie jak w żadnym garnku, nie da się smażyć. Po drugie smażenie nie jest zdrowe, lepiej coś w airfryerze przyrządzić.

Ale można zrobić kilka rzeczy bo jest funkcja gotowania na parze. Więc bez problemu da się zrobić zupę/sos, warzywa i mięso.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...