Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 1,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Szczerze gdyby w 2 czesci nie zmienili niczego jeżeli chodz o gameplay mechaniki itd to bym nie narzekał, wiecej map wiecej zabawy. Może przy 3 by się przejadło, czekam na te dlc ( to raczej wiąże się z nową mapką) ale póki co nie widziałem żadnej wzmianki o przybliżonej dacie premiery. 

Mają ogromne pole do popisu, mogą np zrobić teraz chronologicznie po Ostatniej Krucjacie i dodać np do niektórych etapów Henryego Jonesa seniora + spotykają gdzieś "siostrę" po drodzę. 

Opublikowano
1 godzinę temu, JeanPepin napisał(a):

Szczerze gdyby w 2 czesci nie zmienili niczego jeżeli chodz o gameplay mechaniki itd to bym nie narzekał, wiecej map wiecej zabawy. Może przy 3 by się przejadło, czekam na te dlc ( to raczej wiąże się z nową mapką) ale póki co nie widziałem żadnej wzmianki o przybliżonej dacie premiery. 

Mają ogromne pole do popisu, mogą np zrobić teraz chronologicznie po Ostatniej Krucjacie i dodać np do niektórych etapów Henryego Jonesa seniora + spotykają gdzieś "siostrę" po drodzę. 

MachineGames robi obecnie Wolfa 3, więc nie widomo kiedy ruszą prace nad IJ2, może to byc kilka długich lat. O DLC też nic nie widziałem. Chyba, że wycięli cos z gry i mają gotowe. 

Opublikowano

I chyba nikt nie ma problemu z tym, że poczekamy kilka dobrych lat na kolejną odsłonę, jeśli faktycznie dojdzie ona do skutku. Tym łatwiej będzie do gry wrócić, mając w pamięci tak dobrą "jedynkę".

 

U mnie już chyba finałowa lokacja w dżungli. Grube akcje miały miejsce w etapie w Himalajach, oj grube.

Opublikowano
1 godzinę temu, xtn napisał(a):

MachineGames robi obecnie Wolfa 3, więc nie widomo kiedy ruszą prace nad IJ2, może to byc kilka długich lat. O DLC też nic nie widziałem. Chyba, że wycięli cos z gry i mają gotowe. 

DLC The Order of Giants ma nawet placeholder w apce XBOX na PC, takze ma niby byc.

 

Wczoraj w nocy ukonczylem, wszystko na 100% zrobione, malo ktora gra tak mnie wciagnela i przycelowala w moje gusta. Poprostu wspaniala imersyjna przygoda, a ze do tego wogole na ta gre nie czekalem i malo co o niej wiedzialem to i mega zaskoczenie. Jak dla mnie to gra roku.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano

Również nie czekałem i nie miałem żadnych oczekiwań dlatego, że nie wiem skąd mi się to wzięło, ale byłem przekonany, że to robi Ubisoft i wiadomo co z tego wyjdzie. Dlatego fajnie się czyta takie zachwyty nad grą o której się prawie nic nie wiedziało a teraz jest na liście must have, ale chyba sobie ją jeszcze zostawię na deser. 

Opublikowano (edytowane)

Gra skończona niemal w 100%, niemal bo w Shanghaiu mam do znalezienia notatkę odnośnie skrzyni węża, ale prawdopodobnie mam ją, ale  niestety gra jej nie zalicza :/

 


TheGreatCireerercle_2025_01_03_11_35_03_710.thumb.jpg.78353a340433bd5011d9b0c512f4279a.jpg

 

Ciekawe komu udało się odkryć sekretne zakończenie :D

 

kFNURffh.jpg

Edytowane przez PaVLo
Opublikowano
52 minuty temu, Sobtainer napisał(a):

W pracy mam błąd właśnie związany z instalacją 24H2, natomiast w domu mam 24H2 i nie mam zielonego pojęcia jak w pracy zrobić aktualizację.

Zacząłem czytać w necie i co się okazało, że została kompletnie zatrzymana z powodu błędów które generuje. 

 

https://ithardware.pl/aktualnosci/aktualizacja_windows_11_24h2_wstrzymana_bledy-36157.html

Bez problemu można ręcznie zaaktualizować. Pobierasz obraz 24h2 ze strony MS, montujesz, odpalasz instalator z komendą serwer i instalujesz jako aktualizacja. Możliwe, że na W11 pójdzie bez dodatkowej komendy. Zrobiłem tak 2 tygodnie temu na laptopie z W10, który był niby nie kompatybilny sprzętowo z W11. Nie gram na nim ale responsywnosc działania jest taka sama jak na W10. 

Opublikowano

Powolutku kończę Horizona F.W ale między czasie kupiłem Indianę i zainstalowałem aby sprawdzić jak tam graficzka. Załączyłem i na początku byłem w muzeum czy coś w tym stylu z jakimiś eksponatami historycznymi. Lekko się zawiodłem bo gra wygląda na 6 letnią powiedzmy, albo i starszą. Czy później jest jakiś graficzny progres? 

  • Haha 1
Opublikowano

Ja wiem, że to nie gra w której główną rolę odgrywa strzelanie, ale to, że naziole padali po 3-4 strzałach w głowę to gruba przesada 😜 ja również skończyłem, bardzo mi się podobała, przygoda wspaniała, także czekam na DLC 🙂

  • Like 2
Opublikowano

Parę dni temu również ukończyłem przygodę z Indianą. Pozytywnie gra mnie zaskoczyła, bawiłem się przy niej świetnie. Super się nie zapowiadała, ale wchłonęła mnie ta przygoda. :D  Strzelanie trochę słabo wyszło, wolałem tłuc nazistów różnymi przedmiotami do tego przeznaczonymi.%-)

  • Like 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...