adashi 1 638 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia W najbiedniejszych krajach też tfr szybko spada. Jest też dodatkowo modyfikowana przez poziom śmiertelności wśród bardzo młodych osób. U nas nie zapominajmy, że ta fascynacja wydatkami na obronność przyczyni się do zwiększenia śmiertelności osób starszych co zmodyfikuje nieco naszą strukturę demograficzną w sposób korzystny.
Spl97 1 296 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia W jaki sposób duże wydatki na obronność mają się przyczyniać do zwiększenia śmiertelności osób starszych? Brakiem kasy na służbę zdrowia?
Suchy211 1 262 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia A jak inaczej? Zresztą taki "korzystny wpływ na strukturę" będzie tylko wtedy jak umierać będą emeryci i renciści a nie jeszcze osoby aktywne zawodowo. 1
Camis 5 901 Opublikowano 12 Stycznia Autor Opublikowano 12 Stycznia 10 minut temu, Spl97 napisał(a): Brakiem kasy na służbę zdrowia? Tak, już jest masakra, terminy coraz dłuższe i zamykają w szpitalach całe poradnie. 1
adashi 1 638 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia (edytowane) Kolejna moja uwaga prodemograficzna. Ta chwilowa moda na wysrywy typu rodzina z psem czy kotem raczej się nie utrwali. To jest eksperyment. Po klubach na ryczące czterdziestki mało kto patrzy. One zostały oszukane, że mogą być wiecznie młode. A stara panna z psami albo kotami pozostaje niczym więcej niż starą panną z kotami albo psami. Ten eksperyment za kilka, a najgorzej kilkadziesiąt lat ustąpi jakiejś innej modzie. I tu ja widzę dwie drogi, albo jakiś wielki przełom technologiczny albo powracająca moda na dzieci, niekoniecznie rodzone w klasyczny sposób. Do powrotu tej mody może się przyczynić nadciągającą nieuchronnie modyfikacja standardów opieki nad najstarszą subpopulacją ludzi. Bo w Polsce już teraz państwo zwala to najbardziej jak się da na rodzinę. A będzie znacznie gorzej. Edytowane 12 Stycznia przez adashi 1
ghostdog 906 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Zadbana 40+ jeszcze ujdzie. Problemem jest to, że dla niej nie ma partnera, takiego jakiego oczekuje. Męska dobra partia jest już zajęta lub woli młodsze, ewentualnie nie zamierza wchodzić w związek. Pies lub kot to tylko taki wypełniacz. Moda na dzieci raczej nie wróci. Prędzej zaliczymy skok technologiczny, który relacje międzyludzkie przeniesie do VR (coś jak w filmie Surogaci).
jagular 669 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia (edytowane) 'Wysrywy'...och te delikatności forumowiczów Pieseł, czy koteł jest zdecydowanie przyjemniejszym i łatwiejszym w kontakcie członkiem rodziny, niż mały człowiek. Do pewnego okresu życia też jest bardziej inteligetny (chociaż w przypadku niektórych ludzi to chyba zawsze ) więc nie wymaga aż tak niewiarygodnej uwagi. Dzieci wymagają uwagi, pracy, poświęceń, pieniędzy. Dlaczego mielibyśmy wrócić do idei "wielodzietna rodzina to dobre życie"? Bo gdzieś tam w telewizorach mądre głowy pokazują wykresy na czerwono? Bicz plis. Samotne kobity po 40tce mogą być tak samo zdesperowane, jak samotni faceci po 40tce :> Edytowane 12 Stycznia przez jagular
crush 3 575 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 9 minut temu, jagular napisał(a): Dlaczego mielibyśmy wrócić do idei "wielodzietna rodzina to dobre życie" Dlatego żeby za 100 lat nie mieć w Warszawie Mumbaju, a w Berlinie Deli.
jagular 669 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Od kiedy statystyczny obywatel przejmuje się teoriami, co się może wydarzyć za 100 lat? Crush, kolego, ile do tej pory zrobiłeś dzieciaków? No właśnie. 1
adashi 1 638 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 35 minut temu, ghostdog napisał(a): Moda na dzieci raczej nie wróci. Prędzej zaliczymy skok technologiczny, który relacje międzyludzkie przeniesie do VR (coś jak w filmie Surogaci). Przyszłość w wariancie zbliżonym do Surogatów to jak najbardziej jedna z możliwych opcji. 18 minut temu, jagular napisał(a): Dlaczego mielibyśmy wrócić do idei "wielodzietna rodzina to dobre życie"? Bo gdzieś tam w telewizorach mądre głowy pokazują wykresy na czerwono? Bicz plis. Mody bywają cykliczne i nie należy się w nich doszukiwać nadmiaru logiki. Natomiast technologia zdejmuje z nas niektóre z minusów posiadania dzieci. W pewnym momencie powinno się okazać, że zdejmie tych minusów na tyle dużo, że umożliwi to powrót tej mody. Bo że korporacje będą dążyć do dostępu do młodych, silnych, tanich pracowników, to chyba tutaj generalnie rozumiemy?
jagular 669 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Tak, mody bywają cykliczne, ale wygoda życia jest wartością uniwersalną. Umówmy się, że nie ma co się nastawiać na technologię w najbliższej przyszłości, bo po pierwsze, na razie to mamy problem z np. powszechnym dostępem do USG, czy innych podstawowych badań, czy też do dentysty. A po drugie, to żadna sztuczna macica, czy inkubator, czy robot nie ogarnie ubrania do szkoły 6-latka, czy nie stłumi focha 13-letniej buntowniczki. Problem z posiadaniem dzieci to nie jest jedynie trud narodzin. To jest problem z pierwszymi 20-30 latami życia dziecka 1
crush 3 575 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 17 minut temu, jagular napisał(a): Od kiedy statystyczny obywatel przejmuje się teoriami, co się może wydarzyć za 100 lat? Crush, kolego, ile do tej pory zrobiłeś dzieciaków? No właśnie. O. Czyli zmiany klimatyczne są nieistotne.
jagular 669 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Są istotne. I co w związku z tym dla tego statystycznego obywatela oraz demografii kraju? Odpowiedzialność zbiorowa się rozmywa, zwłaszcza kiedy mówimy o skali wielopokoleniowej.
crush 3 575 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Aha. Czyli demografia nie jest istotna bo wygoda i kogo obchodzi jakiś tam problem za 100 lat. Jednocześnie brak wygody płynący z ruchów pro-eko trzeba przeboleć bo za 100 lat będzie problem. Czy Ty się słyszysz? 1
Gość Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 27 minut temu, jagular napisał(a): Są istotne. I co w związku z tym dla tego statystycznego obywatela oraz demografii kraju? Odpowiedzialność zbiorowa się rozmywa, zwłaszcza kiedy mówimy o skali wielopokoleniowej. To po co ja płacę składki emerytalne?
GordonLameman 8 490 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 8 minut temu, Winter napisał(a): To po co ja płacę składki emerytalne? Na aktualnych emerytów i na obietnice tego że państwo pokryje twoją (w jakiś sposób). 2
kanon7 600 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia (edytowane) 1. Ceny mieszkań (koszt najmu) 2. Wysokość oprocentowania kredytów hipotecznego 3. Wysokość wkładu własnego do kredytu hipotecznego 4. Zmiana kompromisu aborcyjnego -> to co wykreślili 5. Wysokość VAT'u (w tym na rzeczy dla dzieci) 6. Płaca brutto, a netto w Polsce 7. "Dostęp" do publicznych żłobków i przedszkoli 8. Koszt utrzymania dziecka -> koszt tych rzeczy w sklepie 9. "Jakość" służby zdrowia 10. Rynek pracy -> macierzyństwo, a powrót zawodowy matki 11. Opóźnianie wieku urodzenia pierwszego dziecka -> cechy: edukacji, pracy, kariery itd. 12. Zmiana modelu życia -> mniej dzieci = wyższa jakość życia tych dzieci 13. "Taka moda" -> po prostu brak chęci posiadania tych dzieci -> wystarczy pies / kot 14. Polskie prawo (a rządzący już nie wspomnę...) 15. Zarobki 16. Mniejsza pomoc dziadków -> którzy sami coraz dłużej są aktywni zawodowo 17. Większa mobilność polaków, przez co ograniczona pomoc rodziny Nie widzę ani jednego powodu dlaczego demografia maleje Edytowane 12 Stycznia przez kanon7 1
crush 3 575 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia 7 minut temu, kanon7 napisał(a): Nie widzę ani jednego powodu dlaczego demografia maleje Tyle tylko, że w krajach lepiej rozwiniętych też maleje.
adashi 1 638 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia Nie zapominajmy o jednym: ogólnie w świecie, gdzie będzie mniej ludzi, będzie się żyło lepiej/wygodniej/bardziej_komfortowo. To tylko gospodarka musi się lekko dostosować, nieznacznie zmienić obecny paradygmat agresywnego rozwoju i pozorowanego postępu. Żadna rocket-technika. 2
crush 3 575 Opublikowano 12 Stycznia Opublikowano 12 Stycznia A jest wśród możnych taka wola dostosowania tej gospodarki? Bo ja widzę raczej wolę do importu 3 świata który rozmnaża się jak szczury na wysypisku. 1
trepek 1 362 Opublikowano 13 Stycznia Opublikowano 13 Stycznia 10 godzin temu, jagular napisał(a): powszechnym dostępem do USG, czy innych podstawowych badań, A jakie są problemy? Większość dofinansowana przez państwo (wraz z dwoma badaniami prenatalnymi, 1 i 2, jedynie trzecie badanie prenatalne, to ostatnie, płatne parę złotych).
Gość Opublikowano 13 Stycznia Opublikowano 13 Stycznia 9 godzin temu, adashi napisał(a): Nie zapominajmy o jednym: ogólnie w świecie, gdzie będzie mniej ludzi, będzie się żyło lepiej/wygodniej/bardziej_komfortowo. To tylko gospodarka musi się lekko dostosować, nieznacznie zmienić obecny paradygmat agresywnego rozwoju i pozorowanego postępu. Żadna rocket-technika. W Japonii emeryci pracują. Państwo rozwiązało to w prosty sposób. Dali im lekki i łatwe prace. Wg lepsze to niż siedzenie na emeryturze przed telewizorem i oglądanie TVPiS.
jagular 669 Opublikowano 13 Stycznia Opublikowano 13 Stycznia 12 godzin temu, crush napisał(a): Aha. Czyli demografia nie jest istotna bo wygoda i kogo obchodzi jakiś tam problem za 100 lat. Jednocześnie brak wygody płynący z ruchów pro-eko trzeba przeboleć bo za 100 lat będzie problem. Czy Ty się słyszysz? Manipulujesz, tradycyjnie. Ja nie piszę co jest istotne, a co nie jest. Oraz nie poruszam tematu eko. Ja piszę o tym, że gatunek ludzki ma w naturze ignorowanie długodystansowych celów, nie ma mentalności pomagającej w myśleniu strategicznym daleko w przyszłość. Ludzie mają coraz mniej dzieci, bo coraz mniej potrzebują każdej fizycznej pomocy przy uprawie roli, coraz mniej głodują w gorszych okresach, mają coraz więcej zasobów, ich dzieci jednocześnie zużywają coraz więcej tych zasobów, itd itp. 2 godziny temu, trepek napisał(a): A jakie są problemy? Większość dofinansowana przez państwo (wraz z dwoma badaniami prenatalnymi, 1 i 2, jedynie trzecie badanie prenatalne, to ostatnie, płatne parę złotych). Chcesz mi powiedzieć że jak masz w Polsce problem to masz od ręki dostęp poprzez NFZ do specjalistycznych badań itd?
trepek 1 362 Opublikowano 13 Stycznia Opublikowano 13 Stycznia 11 minut temu, jagular napisał(a): Chcesz mi powiedzieć że jak masz w Polsce problem to masz od ręki dostęp poprzez NFZ do specjalistycznych badań itd? Zacytuję Cię: 13 godzin temu, jagular napisał(a): powszechnym dostępem do USG, czy innych podstawowych badań, Nie ma żadnych problemów z powszechnym dostępem do USG czy badań podczas ciąży. Przy obecnej dzietności kolejki są niewielkie, można by powiedzieć, że żadne. Taki urok jak w ciągu 7 lat ilość ciąż zmalała o praktycznie połowę. Do tego znikły problemy z dofinansowaniem. No chyba, że chodziło Ci o badania dla dorosłych ludzi nie powiązane z ciążami. No to kolejki są bo obecny wyż demograficzny to pokolenie 40-50 latków. Jak to pokolenie przerzedzi się to kolejki dla nich znikną.
Suchy211 1 262 Opublikowano 13 Stycznia Opublikowano 13 Stycznia 12 godzin temu, GordonLameman napisał(a): Na aktualnych emerytów i na obietnice tego że państwo pokryje twoją (w jakiś sposób). I MA POKRYĆ. Jak nie to wojna domowa i toczące się łby odpowiedzialnych za złamanie umowy społecznej. A że starych będzie tyle ile będzie to wynik tej wojny może być bardzo ciekawy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się