Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Cytat

Wschodnia Polska się wyludnia

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował Prognozę ludności gmin w Polsce. W raporcie GUS Poniżej zaprezentowano wyniki prognozy w zakresie procentowego przyrostu oraz spadku liczby ludności w gminach do 2040 r. w odniesieniu do danych empirycznych z 2022 r.

https://portalstatystyczny.pl/wschodnia-polska-sie-wyludnia/

  • Like 1
Opublikowano
17 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Kiedyś nie miałeś świadomości, że dla bliźniaków potrzebujesz 2 wózków najlepiej ze wspomaganiem elektrycznym, że w chacie bez ciepłej wody też da się wykąpać dzieciaka i ile kosztuje wychowanie jednego smerfa.
Dziś tiktoki i inne w 60 sek weryfikują wiedzę, jak to robią inni, co mają = czego ja nie mam = entuzjazm spada, przychodzi refleksja. 

To się nazywa konsumpcjonizm. Konsumpcjonizm wpoił do głowy, że noworodek/niemowlak potrzebuje od 1 dnia super wypasionego pokoiku z milionem zabawek, łóżeczkiem i innymi fancy rzeczami. A tak naprawdę (patrząc po córce) to potrzebuje ciepła i... dobrego kocyka do spania. I teraz szok - dziecko ma wywalone, czy kocyk jest w najmodniejszym kolorze sezonu czy może jest to kocyk, na którym spał ojciec dziecka będąc niemowlakiem :E 

Oczywiście dziecko (niemowlak) też ma swoje upodobania i zachcianki, które trzeba będzie kupić. Nie ma wyjścia. Dla mojej córki, podczas ząbkowania, najlepszą zabawką do gryzienia jest kabel do ładowania telefonu. Ale nie byle jaki, musi być pokryty miękką, wręcz aksamitną w dotyku gumą. Wszelkie kable w oplocie odpadają. Więc koszta są, bo taki dobry kabel do gryzienia to i 20zł kosztuje. A i fajnie aby końcówki USB nie były plastikowe ale podgumowane. No to cena do 30zł wzrasta.

Druga ulubiona zabawka małej to pognieciona butelka PET (ale nie mówcie tego Grecie!!!).

Także można by długo wymieniać czym się bawi moja córka a czym internety i mass media programują umysły rodziców, czym powinno się dziecko bawić.

  • Like 2
  • Upvote 5
Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Druga ulubiona zabawka małej to pognieciona butelka PET (ale nie mówcie tego Grecie!!!).

 

ale z cienkiego czy grubego plastiku? :E

 

Godzinę temu, trepek napisał(a):

To się nazywa konsumpcjonizm. Konsumpcjonizm wpoił do głowy, że noworodek/niemowlak potrzebuje od 1 dnia super wypasionego pokoiku z milionem zabawek, łóżeczkiem i innymi fancy rzeczami. A tak naprawdę (patrząc po córce) to potrzebuje ciepła i... dobrego kocyka do spania.

od kilku lat mam ogromny problem co mogę dać moim bratanicom na urodziny, bo dziewczyny mają dosłownie wszystko - pokój zawalony zabawkami, klockami Lego, sprzętem RTV... więc daję im coś czego na codzień nie mają - mój czas. Ostatnim razem zabrałem je do Mandorii na karuzele i śmieciowe jedzenie :E zrobiliśmy wspomnienia do końca życia. A w przyszłym roku będzie Afrykarium :)

Godzinę temu, trepek napisał(a):

Także można by długo wymieniać czym się bawi moja córka a czym internety i mass media programują umysły rodziców, czym powinno się dziecko bawić.

te wszystkie Labubu, lalki LOL, czy pokemony - nie dosyć że świat programuje dzieci na konsumpcjonizm, to jeszcze na hazard...

  • Upvote 2
Opublikowano

Chrześniak mojej narzeczonej to samo, zabawki co chwilę nowe, co chwilę impreza a to imieniny a to urodziny a to święta (dziecko ma 4 lata...). Wiecie gdzie najlepiej się bawi? W piaskownicy rękami, a zabawki leżą, rodzice dalej nie rozumieją w czym problem xD 

  • Like 2
Opublikowano
Godzinę temu, huudyy napisał(a):

ale z cienkiego czy grubego plastiku? :E

Z głośnego :D im bardziej butelka się tucze przy uderzaniu nią o podłogę tym lepsza :D

 

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

więc daję im coś czego na codzień nie mają - mój czas. Ostatnim razem zabrałem je do Mandorii na karuzele i śmieciowe jedzenie

Super!

  • Like 1
Opublikowano

Skończcie z tymi głupimi wymówkami, że nie stać kogoś na dziecko, że mieszkania drogie i nie mam własnego to nie będę miał dzieci. Te powody może są faktycznymi powodami dla małego odsetka ludzi. Obecnie powodami, dla któych mlodzi nie decydują się na dzieci jest wygoda przejawiająca się w różny sposób. 
- Ludzie widzą ile jest rzeczy do zrobienia i zobaczenia na świecie itp, z dzieckiem to problem 
- Ludzie słyszą na około ile przy dziecku jest roboty, dodatkowo w obecnych czasach wszyscy latają po różnych specjalistach fizjo dzieciecy, logopeda, osteopata, i inni specjaliści każdy kosztuje, każdy diagnozuje jakieś schorzenie i daje listę co należy robić i nagle strach, że to takie trudno i czasochłonne. 
- I wreszcie zmiana pokoleniowa. Ludzie młodzi obecnie w wieku 20-30  wychowani są w łatwiejszym świecie, gdzie wiele rzeczy nie trzeba robić samemu, bo się zleci lub ktoś zrobi samemu. WIęc takie dziecko do wychowania jest czymś przeokrutnie trudnym.

Później oczywiście wszyscy powtarzają finansowo/mieszkaniowe argumenty, ale są one kłamstwem i wymówką. No bo jak powiesz, że CIe nie stać i nie masz mieszkania, to nikt z tym nie będzie polemizował. Co ważniejsze nikt się nie przyzna, że nie chce dzieci z wygody, bo jak to. Łatwiej sobie opowiedzieć bajeczkę i nikt nie będzie się przyczepiał. 
 

Aha no i na koniec jest baardzo zmniejszona presja społeczna na posiadanie dzieci. 15-20 lat temu ci średnio chętni pod wpływem presji decydowali się na potomstwo. Dzisiaj bez tej presji nawet Ci, którzy nie negują posiadania przez siebie dzieci, nie mają takiego bodźca to popchnięcia w tym kierunku

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Kosztują czy nie, to bez znaczenia. Akurat powody niskiej dzietności wynikają wprost ze statystyk.

Zadajmy sobie proste pytanie – co było pierwsze, jajko czy kura?

 

Dzietność w małżeństwach jest bardzo dobra, dzietność w para jest zadowalająca.

Ogólnie za problem odpowiadają ludzie niezdolni do posiadania dziecka – single.

 

A że ogółem singli jest 45%, a w pokoleniu Z (rozrodczym) nawet 70%...

Jak ktoś chce naprawić dzietność, to niech szuka sposobu na łączenie się ludzi w pary. Bez tego wszystkie inne kwestie – są bez znaczenia.

Edytowane przez Kamiyanx
  • Like 1
  • Upvote 4
Opublikowano
4 minuty temu, galakty napisał(a):

Zawsze były osoby/pary bez dzieci, ale jak wyżej kolega pisze było więcej par. Tylko wtedy życie w pojedynkę to było wyzwanie, dzisiaj stać na jakotakie funkcjowanie i nie trzeba żony/męża żeby było stać na podstawowe potrzeby. 

Najlepsze, że to wszystko jest do czasu. Trend się pewnie odwróci, jak ludzie przestaną być samowystarczalni. No i jak wielkim korporacjom przestaną się zgadzać zyski kwartalne.

 

Przecież tak naprawdę Tinder już ma dość danych, żeby skutecznie łączyć ludzi w pary. Ale nie robi tego świadomie z powodów biznesowych.

  • Like 1
Opublikowano

Coś jak w Chinach z zasadą jednego dziecka... Odbiło się czkawką, tylko oni pewnie pójdą mocno w automatyzację i robotyzację + nie przejmują się prądem i węglem. 

 

Tinder to maszynka do kasy, przecież tam jak nie jesteś 8/10 to bez płatnego konta powodzenia że coś złapiesz :E Żerują na tym że faceci mają trudniej na rynku miłosnym, mają tam siedzieć i generować przychód, a nie rodziny zakładać :D 

 

Byłem tam X lat temu i jak widziałem ostatnio u kolegi jak ta apka się zmieniła, WOW... To już jest taki kombajn przekombinowany, że aż szok. Kiedyś było tylko imię + wiek + opis, teraz posiont kryteriów i danych. Więc jeszcze trudniej jest znaleźć parę ;) 

Opublikowano

@Kamiyanx 

Ale sporo osób łączy się w pary, żyją na kocią łapę i nadal nie chcą mieć dzieci. To że jest 70% singli to nie znaczy że nie są z nikim związani. Jaki jest prawdziwy % singli w parach?? To jest dobre pytanie i brakująca część układanki. 

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, Totek napisał(a):

@Kamiyanx 

Ale sporo osób łączy się w pary, żyją na kocią łapę i nadal nie chcą mieć dzieci. To że jest 70% singli to nie znaczy że nie są z nikim związani. Jaki jest prawdziwy % singli w parach?? To jest dobre pytanie i brakująca część układanki. 

Nie kumasz. Statystyki tyczą się małżeństw i par. Nie ma w Polsce nic poza małżeństwem, więc logiczne, że chodzi o związki nieformalne. W małżeństwach masz TFR >2, w związkach nieformalnych jakoś ~1,8. To są dane, które podawał Łakomy, więc raczej wie, o czym mówi.

 

Ogólnie zasada jest prosta – jeśli jest związek, to możemy przyjąć, że pojawi się jednak ŚREDNIO ta dwójka dzieci.

Główny problem – blisko połowa NIE JEST w żadnym związku.

 

Aaa, i z tym 70% wśród Zetek to tak całkiem na serio jest. Nawet same Zetki tworzą o tym materiały w necie.

Chyba nawet w tym klipie od Zetki było przytoczone to 70% wraz z wyjaśnieniem, czemu (według niego) tak jest:

 

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
2 minuty temu, Kamiyanx napisał(a):

 

Czemu jeśli chodzi o skrajnie toksyczne poglądy o drugiej płci, jak na przykład nieuznawanie przeciwnej płci za człowieka, to prawie zawsze jest to kobieta - a co gorsza, z RZESZĄ fanek? W sumie jeszcze nigdy nie widziałem żeby facet aż takie chore rzeczy głosił, przynajmniej przed kamerą.

Opublikowano
2 godziny temu, bergercs napisał(a):

Dzieci kosztują w uj. Mam dwójkę, więc wiem co mówię, plus masa wyrzeczeń. Więc to żadne wymówki/kłamstwa tylko prawda - jak ktoś twierdzi inaczej, to albo nie ma dzieci, albo zajmuje się nimi tylko zona lub babcia.

Mam dziecko, zajmuje się na równi z żoną. Jeśli chodzi o koszty, to mogą kosztować krocie, moga kosztować po prostu swoje. Jeśli chodzi o masę wyrzeczeń to właśnie o tym był mój post, dlaczego ludzie nie mają dzieci. TLDR; bardziej z wygody i że wymaga właśnie wyrzeczeń niż jeśli chodzi o koszty. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Camis napisał(a):

Jakie zasiłki?. 

Nie wiem dokładnie. Po prostu znajomi z dziećmi ciągle dostają różne dofinansowanie z Gminy inne niż 800+.

Wiem na pewno, że z samego PIT idzie dostać duży zwrot podatku, jak masz dwójkę.

Edytowane przez Kamiyanx
  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a):

Czemu jeśli chodzi o skrajnie toksyczne poglądy o drugiej płci, jak na przykład nieuznawanie przeciwnej płci za człowieka, to prawie zawsze jest to kobieta - a co gorsza, z RZESZĄ fanek? W sumie jeszcze nigdy nie widziałem żeby facet aż takie chore rzeczy głosił, przynajmniej przed kamerą.

Jest taki jeden viking-brodacz, ale on akurat "odczarowuje" prawa kobiet i zgadzam się w 99% z jego wywodami.


https://www.youtube.com/@Freeyourself_poland/videos

 

Edytowane przez JeRRyF3D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...