Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dobre że praktycznie każdą postacią da się wymiatać, przy odpowiednich luminach doszlifowaniu detali to można każdą postacią pokonać Simona na solo :E 

Ostatnio jak zacząłem grzebać w Monoco (bo myślałem że najsłabszy) to się okazało że spokojnie ma potencjał na równie mocne bicie co Maelle Stendhallem.

 

Co bym chciał w dodatku albo kontynuacji jeszcze większej zlożoności, dajcie jak w FF różne formy osłony reflect /shell aby działaly na tej samej zasadzie dodało by to głębi w walce na magie.

Przede wszystkim więcej negatywnych statusów, tego było trochę za malo.

Edytowane przez Frog67
Opublikowano

Pokonałeś Simona?

Problem z Monoco polega na tym, że zanim stanie się naprawdę użyteczny, trzeba najpierw nazbierać sporo "stóp”.  Ale fakt, to zdecydowanie najbardziej uniwersalna postać.

Masz rację co do balansu w statusach. Mam też wrażenie, że jakieś 99% przeciwników ma słabość od ognia.

:E 

Opublikowano

Oczywiście ze Simon pokonany, chociaż sprytne ze strony Sandfall do czego się posunęli w dalszym etapie walki, w sumie to widać że wzorowali się na choćby FF VII i walce z Ruby Weapon gdzie ten jak wiadomo wyrzuca innych członków drużyny z walki i zostajemy na solo.

Nawet jakby  dali czar śmierci na takiej samej zasadzie jak w FF to wprowadzilo by nieco więcej kombinowania bo jakby SImon rzucał LV.3 / LV.4 Death no to wtedy kiszka jakbyśmy podeszli na 99 poziomie :E  

Bardzo się ucieszyłem z inspiracji Nierem czy tylko mi Gestale skojarzyły się z mieszkańcami Facade, również schowani za maskami, rownież dziwny język, chociaż Gestrale nie mieli tysięcy zasad.

No i pewien wyboór na finiszu historii to kopia 1:1 z Nier Automaty, ale już widziałem wywiady z Brochem gdzie chłop się z tym wcale nie kryje, ba! jest dumny ze mógł się inspirowac swoimi ulubionymi grami.

  • Like 1
Opublikowano
15 minut temu, Jaycob napisał(a):

Pokonałeś Simona?

Problem z Monoco polega na tym, że zanim stanie się naprawdę użyteczny, trzeba najpierw nazbierać sporo "stóp”.  Ale fakt, to zdecydowanie najbardziej uniwersalna postać.

Masz rację co do balansu w statusach. Mam też wrażenie, że jakieś 99% przeciwników ma słabość od ognia.

:E 

Ja go kompletnie olałem. Jak przejdę główny tryb fabularny to sobie go wrzucę do drużyny i pofarmię to co zostało do platynki.

Opublikowano (edytowane)

img_2_1747948339835(1).thumb.jpg.ed209c4e3b3f34bd6803f169da24de37.jpg

 

U mnie został już tylko Simon, wczoraj skończyłem endless rower. W sumie można było się pokusić o więcej pięter, finałowa walka jest klimatyczna, ale niespecjalnie wymagająca.

Edytowane przez Vulc
  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)

Gra dzisiaj skończona.

 

Granie na najtrudniejszym poziomie. 

 

Na końcu już miałem tak rozwinięte postacie, że w pierwszej turze Verso i Luna już nabijały gradient więc Maelle startując miała na jeden strzał Gommage zarówno Simona jak i Clea.

 

Edytowane przez Kabor
Opublikowano

Dziś wróciłem tylko na chwilę do tytułu, aby polatać sobie po mapie i sprawdzić kartę przed zamontowaniem jej rodzinie...
Te lokacje w hubie są piękne, tylko zasięg rysowania mogliby zwiększyć, ale wtedy zabiłoby to karty 8gb...
Ktoś używał takiego moda jeśli jest?

Opublikowano

@GordonLameman

Nie wiem dla mnie to gra roku , ale osobiście ludzie Persony i inne JRPGi więc ciężko powiedzieć czy akurat tobie podejdzie.

 

W weekend mocno pocisnąłem i zrobiłem końcówkę drugiego aktu - aż mi przysłowiowa kopara opadła jak zobaczyłem story po pokonaniu malarki :E  teraz już (chyba) prawie koniec bo jest pod samym bossem w 3 akcie, a potem już zostanie głównie czyszczenie podobocznych i może się pokuszę o platynkę.

  • Upvote 2
Opublikowano
37 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Brać?

 

Skonczylem Indiego, nie lubię jrpg, ostatnia turowka to był Baldurs Gate 3 a wcześniej jakiś Etherlords 2 chyba :E 

 

 

Ja też nie lubię jRPG, a ta gierka mi się bardzo podobała. Jest za tania i za dobra, żeby jej nie brać. ;)

  • Upvote 1
Opublikowano
51 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Brać?

 

Skonczylem Indiego, nie lubię jrpg, ostatnia turowka to był Baldurs Gate 3 a wcześniej jakiś Etherlords 2 chyba :E 

 

 

Zdecydowanie brać. Początek średni, potem się rozkręca. Ogólnie taka prosta, śliczna, słodka gierka na krótkie kilkadziesiąt godzin.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...