Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, bergercs napisał(a):

Przecież 25.3 dotyczy SKRZYŻOWAŃ

Weź przeczytaj jeszcze raz, i kolejny, i jeszcze 5 razy, to może w końcu zrobisz to ze zrozumieniem.

Przecież 3. wyraźnie określa, że chodzi o sytuację poza skrzyżowaniami.

:boink:

 

3 minuty temu, bergercs napisał(a):

Myśląc w ten sposób rowerzysta z prawej miałby pierwszeństwo, ale ci z naprzeciwka nie musieliby mu ustępować. Dlatego tak jak wspomniałem - obowiązkowe egzaminy na kartę rowerową, bo potem zaczyna się takie naciąganie przepisów z d..y.

Takie jest prawo, egzamin na kartę nic w tym temacie nie zmieni.

Edytowane przez Bono_UG
literówki
Opublikowano
2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

 

Przecież 3. wyraźnie określa, że chodzi o sytuację poza skrzyżowaniami.

 

Ale to dotyczy "przypadków" niewyszczególnionych  w przepisach - a przejścia i przejazdy to są wyznaczone odrębnymi przepisami, wtedy tych "ogólnych" się nie stosuje - czyli np parking pod marketem: tam nie ma skrzyżowań jako takich i jeśli nie postawiono znaków, wtedy stosuje się zasadę prawej ręki.

Gdybyś chciał zastosować to do przejazdów, to tak jak napisałem - jadący w jednym kierunku musieliby się zatrzymać a w przeciwnym mogliby sobie jechać. Nie naciągajcie na siłę przepisów.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 27.04.2025 o 14:47, lukadd napisał(a):

Specjalnie tak jeździ i prowokuje kierowców :E Było o tym kiedyś na wykopie chyba.

Jeśli pijak położy się na drodze to go nie masz prawa przejechać! Nie ważne, że ostro łamie prawo.

 

Właściwe kary:

-kierowca autobusu 15 lat więzienia za usiłowanie morderstwa

-rowerzysta mandat 100-500 zł (zależy od reszty filmu)

-morderca dziecka kara śmierci (czyli dożywocie)

-katystopej 25 lat więzienia za popieranie (że samotne dziecko to już wolno zabić, bo rodzice złamali prawo).

W dniu 27.04.2025 o 12:35, Katystopej napisał(a):

Z każdego tygodnia jazdy miałbym kilkadziesiąt filmów zaprzeczających twoim rewelacjom.

Pokaż 10 i znikniesz na długo, bo do końca roku nie dasz rady.

 

Dzisiaj polowałem na rowerzystów:

1. połowa przejeżdża gorzej niż ja - bez rozglądania się

2. połowa podobnie jak ja.

"Lepiej" tylko 1 babka, rozejrzała się mocno, ale za wcześnie więc widziała samochody nadjeżdżające 2 metry od pasów (tyle samo widzieli ci z 1.).

19 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

A z sino nie ma co dyskutować i bić piany, widać że odklejony lub z brakami klepek.

Też pokaż dowody z filmików. Oraz dlaczego zamordowanie dziecka na ścieżce i popieranie tego przez katystopeja jest normalne.

Edytowane przez sino
Opublikowano
1 minutę temu, sino napisał(a):

Jeśli pijak położy się na drodze to go nie masz prawa przejechać! Nie ważne, że ostro łamie prawo.

Oczywista oczywistość :E Podobnie jak trafisz pijanego rowerzystę jadącego od lewa do prawa. 

 

Tutaj to jeden i drugi debil, ale w moim wcześniejszym poście napisałem jasno, że idiota w autobusie nie miał prawa go wyprzedzać dopóki nie miał miejsca na manewr.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, bergercs napisał(a):

Gdybyś chciał zastosować to do przejazdów, to tak jak napisałem - jadący w jednym kierunku musieliby się zatrzymać a w przeciwnym mogliby sobie jechać. Nie naciągajcie na siłę przepisów.

No i tak wynika z przepisów, ponieważ najwyraźniej przepisy poświęcone konkretnie przejazdom rowerowym, nie konkretyzują kto ma pierwszeństwo w momencie dojeżdżania do nich, a nie już znajdowania się na nich, w sytuacji innej niż skręcanie w drogę podporządkowaną, gdzie rowerzysta jedzie prosto. Za to te Twoje linki jak i masa innych, o których wspominasz, mówią w tym momencie o "zdrowym rozsądku", który jest jak najbardziej wskazany, ale nie jest przepisem prawa. Reguła prawej strony jest właśnie zdrowym rozsądkiem i jest przy okazji przepisem prawa. Co stoi na przeszkodzie, aby w tej sytuacji po to sięgać?

 

Dodatkowo ponownie, darujmy sobie teksty typu "wielkość rowerzystów to, większość rowerzystów tamto". To nie jest żaden argument, a wyłącznie prywatna obserwacja, która w wiarygodny sposób nie odnosi się do rzeczywistości.

 

Już całkiem nie rozumiem tekstów "zapraszam pod maskę, zobaczymy kto wygra, u mnie 2 tony żelastwa", albo "będziesz się nad tym zastanawiać w szpitalu". Kompletnie niezrozumiale dążenie do konfrontacji, czy naprawdę ktokolwiek chciałby potrącić inną osobę, nawet nie ze swojej winy, a ewidentnie winy drugiej strony? Czemu mają służyć takie słowa?

Edytowane przez Vulc
Opublikowano (edytowane)

Przepisy przepisami.

 

Ogólnie szczególnie przy ścieżkach przecinających jezdnię najważniejszy jest rozsądek i komunikacja. Rowerzysta zawsze powinien upewnić się, że ma wolną drogę bo jest bardziej narażony. Ale podobnie  kierujący autem widzi rower obok, a na przeciw zaraz jest przejazd to na chwilę zwolnić.

 

 

W Polsce się wiele pozmieniało w ostatnich kilkunastu latach, ale jeśli chodzi o znaki mimo, że jest ich nawalone to nieraz dalej nie jest do końca wszystko pooznaczane jak należy.

 

W DE w większości jest to dobrze po oznaczane, ale też nie zawsze, bo bywają sytuacje sporne.

 

Ale w większych miastach raczej nie ma z tym problemu.

 

vuO814h.jpeg

 

Przykładowa fotka, ścieżka rowerowa na czerwono, wcześniej znak ustąp pierwszeństwa i dodatkowo w tym przypadku oznakowanie, że ścieżka rowerowa jest w dwóch kierunkach ruchu.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)

Zdrowy rozsądek i zwykła drogowa uprzejmość, z pewnością ułatwiają wszelkie interakcje. Z pewnością nie ułatwia tego dążenie do konfrontacji, albo próby przekonywania, że to ja mam pierwszeństwo. Niezależnie od strony która to robi. Strony, bo ciężko jest mi w dzisiejszych czasach wprowadzać podział kierowca/rowerzysta.

 

Od 20 lat mam prawo jazdy. Jeszcze dłużej jeżdżę rowerem. Pędząc w swoim śmiesznym, opiętym spandeksie na wymuskanej szosie, potrafię zjechać w zatoczkę autobusową, aby przepuścić samochód ciężarowy, powarkujący za mną od kilkuset metrów. Za co często dziękuje on później mrugnięciem światłami awaryjnymi. Nie powiem, sprawia mi to satysfakcję. Dlatego śmieszą mnie takie podziały na pedalarzy i samochodziarzy. Człowiek odpowiada za określone zachowania, nie pojazd którym się porusza. Wybitnie niekompatybilne jednostki można spotkać tu i tu, pośmiać się ze stereotypów. Co nie zmienia faktu, że jeśli na drogach na być lepiej, obie strony muszą być tym zainteresowane. Wtedy nieprecyzyjność przepisów nie będzie problemem.

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 2
Opublikowano

@Vulc mow sam za siebie, nie spolecznosc :) U mnie sciezkami na drodze (wydzielone pasy w obu kierunkach po lewej i prawej) jezdza pod prad! A i znajdzie sie jakis geniusz od czasu do czasu, ktoremu wydzielony pas to za malo i jedzie pasem dla aut :E Odziwo najgorzej jest z doroslymi i calkowicie wolna amerykanka bez wzgledu na znaki/przepisy, dzieciaki nie maja takich problemow. Ok u mnie to male miasto i to zupelnie cos innego niz  glowne miasta w PL. Mialbym jednego takiego na sumieniu, co na skrzyzowaniu sobie od tak rowerekiem wjechal mimo stopu od jego strony, a ja na drodze z pierwszenstwem :E

Opublikowano (edytowane)

No i właśnie mówię za siebie, natomiast wcześniej wspominano regularnie o "większości rowerzystów". Przykłady z naszych, często właśnie małych miejscowości, niekoniecznie mają przełożenie na ogół. A ludzie, którzy nie znają podstawowych przepisów i jeżdżą jak wariaci, zawsze będą najbardziej widoczni, niezależnie od pojazdu jakim się poruszają.

Edytowane przez Vulc
Opublikowano

Wy ty o przepisach dyskutujecie - i słusznie - a ja wczoraj dołączyłem do grona cyklistów ;) Znajomy z pracy mnie zainspirował. Od wczoraj jestem szczęśliwym użytkownikiem Marlina 6 gen 3, na początek starczy. W wieku 42 lat jaram sie jak dziecko z zakupu. Do zobaczenia na szlaku :) 

  • Like 2
  • Upvote 2
Opublikowano
9 godzin temu, ryba napisał(a):

mow sam za siebie, nie spolecznosc :) U mnie...

A u kogoś innego? :) 

Społeczność? Czyli kto konkretnie? Społeczność można sobie stworzyć wybierając pod kątem jakiegoś kryterium grupę ludzi spełniających dane kryterium, tylko co z tego wynika?

 

Dla mnie głównym problemem jest normalizacja agresji. Jak się popatrzy na komentarze pod filmikiem, który rozpoczął tę dyskusję, czy też innymi filmikami, widzi się wyścigi kto opisze bardziej brutalną metodę śmierci przeznaczonej dla "pedalarzy". Ludzie życzą śmierci innym ludziom, których nie znają i nigdy nie spotkali, których zobaczyli na 10s nagraniu - i to jest "normalne".

Mamy też kierowcę zawodowego, który robi jakieś sugestie w kierunku ustawek mogących się zakończyć śmiercią jednej ze stron. Z jakiegoś powodu nie dopuszcza do siebie myśli, że jeżeli jednak rozjedzie kiedyś jakiegoś pedalarza, to problemy związane z tym faktem chyba przewyższą satysfakcję z "eliminacji kolesia w lajkrze". 

 

Gdzieś widziałem opis badań z których wynikało, że wraz z powiększaniem się samochodów i wyciszaniem ich wnętrz, kierowcy czują się coraz bardziej pewni siebie i bardziej aroganccy bo czują że są coraz  bardziej anonimowi w swoich fortecach na kółkach oddzielonych od otoczenia. 

Opublikowano (edytowane)

Jedziesz na rowerze, więc powinieneś się upewnić, czy jest bezpiecznie, bez względu na to, czy masz pierwszeństwo, czy nie. Serio, to aż tak trudne dla ludzi? Nic dziwnego, że połowa tych dekli na rowerze nie potrafi jeździć, a co dopiero mówić o prowadzeniu samochodu. Ostatnio jakiś typ na wąskiej ścieżce wyprzedzał na trzeciego, na zakręcie, jadąc prosto na mnie. Miałem ułamek sekundy, żeby zareagować, uciekłem w bok, podrzucając rower do góry i przeskakując przez krawężnik na trawę. Inaczej doszłoby do czołówki. Żeby było ciekawiej, ten debil ciągnął za sobą wózek z dzieckiem. Kilka metrów dalej i nie miałbym gdzie uciekać.

 

Edytowane przez DITMD
Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.04.2025 o 12:23, bergercs napisał(a):

Ale to dotyczy "przypadków" niewyszczególnionych  w przepisach - a przejścia i przejazdy to są wyznaczone odrębnymi przepisami, wtedy tych "ogólnych" się nie stosuje - czyli np parking pod marketem: tam nie ma skrzyżowań jako takich i jeśli nie postawiono znaków, wtedy stosuje się zasadę prawej ręki.

Gdybyś chciał zastosować to do przejazdów, to tak jak napisałem - jadący w jednym kierunku musieliby się zatrzymać a w przeciwnym mogliby sobie jechać. Nie naciągajcie na siłę przepisów.

Nie, to dotyczy wszystkich przypadków, które nie zostały uszczegółowione w kolejnych artykułach, punktach.
W przepisach dotyczących przejazdów rowerowych nie ma regulacja sytuacji dojeżdżania do przejazdu. Zostaje wtedy odwołanie się do tych ogólniejszych, bo co innego?
W art. 27. nie ma mowy żeby rowerzyści musieli komuś ustępować, to przyjąć że mają pierwszeństwo?

 

Art. 25. 3. jak słusznie zauważyłeś, jest ułomny ale z braku lepszych czymś trzeba się kierować.

Tutaj powinna nastąpić regulacja podobna jak z przejściami, czyli dodanie zapisu o rowerzystach wjeżdżających, czy zbliżających się do przejazdów. Do tego kopnięcie zarządców dróg, żeby prawidłowo oznakowali trudniejsze miejsca, jak trzeba to i z nakazem ustąpienia przez rowerzystów.

 

Jako ciekawostka. Mam codziennie do pokonania dwujezdniową drogę z tramwajem, skrzyżowanie bez sygnalizacji.
Kierowcy jadący z lewej najczęściej nie zwalniają, nie przepuszczają. Kierowcy z prawej najczęściej puszczają, mimo że mam się gdzie zatrzymać, nie jestem formalnie na przejeździe.

Od taka w zasadzie lewa wolna :E

 

W dniu 28.04.2025 o 19:13, lukadd napisał(a):

Przykładowa fotka, ścieżka rowerowa na czerwono, wcześniej znak ustąp pierwszeństwa i dodatkowo w tym przypadku oznakowanie, że ścieżka rowerowa jest w dwóch kierunkach ruchu.

I tak to może wyglądać.
Są też inne przykłady, gdzie ścieżki są w sumie jednokierunkowe po obu stronach drogi. Na czas skrzyżowania "zjeżdżają" na jezdnię, więc obowiązują wszelkie zasady skrzyżowań.
Np. https://www.google.pl/maps/@51.3371299,12.3943029,3a,75y,214.85h,74.57t/data=!3m7!1e1!3m5!1sCpwBfbZjIJF1yCnanLE_mg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D15.426196578283424%26panoid%3DCpwBfbZjIJF1yCnanLE_mg%26yaw%3D214.84550518312875!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D

 

Gdańsk coś tam próbuje kombinować ale trochę koślawo to wychodzi.

https://www.google.pl/maps/@54.3893931,18.5873969,3a,75y,65.53h,88.32t/data=!3m7!1e1!3m5!1sFvknTdvepxTy1CQ7hm671w!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D1.68332486693933%26panoid%3DFvknTdvepxTy1CQ7hm671w%26yaw%3D65.52528328350081!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D

Warto porównać z najstarszymi, przed 2017 kiedy to miejsce inaczej wyglądało.
Obecnie w zasadzie tego stopu i znaku o przejściu i przejeździe mogłoby nie być. Jest zachowana ciągłość chodnika i ddr, jezdnia ma "dziurę", więc obowiązują zasady przejeżdżania chodnika/ddr w poprzek, kto ma pierwszeństwo jest jasne.

 

Podobny przykład, ale ze znakiem "ustąp pierwszeństwa".

https://www.google.pl/maps/@54.3501743,18.6289788,3a,75y,193.64h,73.65t/data=!3m7!1e1!3m5!1spEORAQP9r7t3Nxnbk81TNw!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D16.348166654715357%26panoid%3DpEORAQP9r7t3Nxnbk81TNw%26yaw%3D193.63515960008036!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D

Tutaj też mogłoby nie być znalu o przejściu i przejeździe, bo tak samo nie ma zachowanej ciągłości jezdni.

 

Tutaj przykłady gdzie rowerzyści powinni ustępować (nie czarujmy się, jest z tym ciężko):

https://www.google.pl/maps/@54.3307959,18.6334678,3a,75y,77.94h,74.02t/data=!3m7!1e1!3m5!1sWoQGm9C6S7H6fNBiJIZGnA!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D15.979731436583975%26panoid%3DWoQGm9C6S7H6fNBiJIZGnA%26yaw%3D77.94165627016466!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D

 

https://www.google.pl/maps/@54.3098025,18.6296936,3a,87.9y,349.03h,78.24t/data=!3m7!1e1!3m5!1s4p4hi3dSiH9p9Bx6Ee6DSg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D11.76012467535287%26panoid%3D4p4hi3dSiH9p9Bx6Ee6DSg%26yaw%3D349.02501075470195!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDQyOC4wIKXMDSoJLDEwMjExNDU1SAFQAw%3D%3D

Jedne z paskudniejszych miejsc na gdańskiej mapie rowerowej. W zasadzie powinna tutaj być sygnalizacja na żądanie, żeby było faktycznie w miarę bezpiecznie.

 

 

W dniu 29.04.2025 o 11:34, jagular napisał(a):

Gdzieś widziałem opis badań z których wynikało, że wraz z powiększaniem się samochodów i wyciszaniem ich wnętrz, kierowcy czują się coraz bardziej pewni siebie i bardziej aroganccy bo czują że są coraz  bardziej anonimowi w swoich fortecach na kółkach oddzielonych od otoczenia.

Nie wiem czy to kwestia anonimowości, nie spotkałem się z takimi wnioskami.
Co innego izolacja, odcięcie od otoczenia, to wpływa na poczucie własnego bezpieczeństwa, posiadania prywatnej przestrzeni. To prowadzi do gorszej interakcji z innymi uczestnikami, większego stresu jeżeli ktoś narusza tą przestrzeń (nawet niewielkie wymuszenie może spowodować wybuch).

Przy okazji spada też odczuwanie prędkości, więc jest tendencja do szybszej jazdy.

Edytowane przez Bono_UG
Opublikowano

@Bono_UG 

Na szybko znalazłem jakieś info że zwiększenie anonimowości powoduje zwiększenie agresywności jazdy (Journal of Applied Social Psychology (Ellison-Potter, Bell & Deffenbacher, 2001)), czy zmniejszenie poczucia odpowiedzialności (Wired, artykuł: Big Question: Why Am I a Horrible Person When I Drive?).

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.04.2025 o 11:34, jagular napisał(a):

Gdzieś widziałem opis badań z których wynikało, że wraz z powiększaniem się samochodów i wyciszaniem ich wnętrz, kierowcy czują się coraz bardziej pewni siebie i bardziej aroganccy bo czują że są coraz  bardziej anonimowi w swoich fortecach na kółkach oddzielonych od otoczenia. 

Od jakiegoś czasu mam samochód świeżej generacji i zgadzam się - w porównaniu z poprzednim różnica w odbieraniu bodźców z otoczenia jest diametralna. Szybsza jazda jest prostsza, bo auto jest lepiej wyciszone, do tego automatyczna skrzynia też jest mniej wymagająca od użytkownika bo wystarczy wcisnąć przycisk i auto przyspiesza. Można też sobie "pozwolić" na większe rozproszenie np. grzebaniem w telefonie, bo line assist czuwa, itp., itd.  Moja obserwacja jest taka, że na drogach jest coraz większa polaryzacja pewnych stylów jazdy, które były od zawsze - auta naszpikowane elektroniką i systemami wspomagającymi, które coraz mniej wymagają umiejętności od kierowcy, do tego coraz większy pęd życia i mamy na drogach coraz więcej skrajnie idiotycznych zachowań. Kto jeździł szybko i miał w dupie przepisy, tak jeżdżąc nowym autem też ma w dupie przepisy i jeździ jeszcze szybciej, kto pilnował przestrzegania przepisów ten dalej to robi. Zaostrzenie kar za wykroczenia drogowe poprawiło moim zdaniem sytuację nieznacznie.

Edytowane przez Wodzu
Opublikowano

Świetny przykład odnośnie całej naszej dyskusji od przepisach. Pedalarze to debile. Żeby była jasność, pedalarze to świadomie łamiący przepisy i utrudniający ruch, cała reszta to zwykli rowerzyści.

 

https://dziennikzachodni.pl/rowerzysta-ze-slaska-nie-zatrzymal-sie-przed-stopem-w-sadzie-przegral-dwa-razy-jest-zawiedziony-ale-nie-zaluje/ar/c1p2-27511491?fbclid=IwY2xjawJ_6HBleHRuA2FlbQIxMQABHj5MhcXXKgDx2WONvwOcFZL-o4ICeXka5KvYNQsHCZUMTWrRXlVx3sKaO-xB_aem_o-8ktVQBRsO59bI_mi8OUw

Opublikowano

Czyli wypisz wymaluj jak typowy kierofczyk w takich samych sytuacjach.
Tutaj po prostu miał pecha, że stała policja i chciało się jej cokolwiek zrobić.

 

W sumie, to może by przenieść się z takimi dyskusjami do:

 

Opublikowano

Tja...z rowerem to nie ma chyba za dużo wspólnego. Wygląda na "udowadniacza" żyjącego we własnej rzeczywistości. Pewnie wszyscy poza nim samym i dziennikarzem portalu byli zażenowani i zmęczeni sprawą...

Opublikowano

Tydzień polowania na rowerzystów i nadal:

-50% jeździ jak ja (rozglądając się na chodniku przed przejazdem)

-50% bez rozglądania.

 

Ciekawostki:

1a. jedna babka zeszła z roweru by przepuścić na przejeździe (oszuści katystopej czy Bono mieliby dowód, że ktoś jeździ lepiej)

1b. niestety zaraz potem drastycznie złamała prawo w drastycznie niebezpiecznym miejscu: znak stop, zakaz jazdy rowerów i wtargnęła pod koła, tam kiedyś widziałem 4 wypadki w 3 dni czyli realnie 15 minut widzenia

2. inna babka przejechała to co ja szybciej, bez rozglądania i wypadając na drugi pas na czołowe zderzenie (to tam gdzie byłem bliski stłuczki mimo rozglądania i hamowania).

Opublikowano (edytowane)

Pokręcone z rana, 78km wpadło i 521m up, Hałda Kostuchna dała mi w kość, później przez całe Murcki w zasadzie ciągły podjazd. Formę dopiero odbudowuję, póki co zostaje przy dystansach do 50-60km, setka kiedyś pęknie ale nieśpieszno mi do niej.

PXL_20250503_044753523~2.jpg

Screenshot_20250503-110455.png

Edytowane przez Katystopej
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Mi setka wpadła tydzień temu ale ciut na raty (kilka km na pociąg + 90+ głównej trasy) i mocno dopchnięta kolanem.
Byłem już praktycznie po domem, ale przypomniało mi się, że mam paczkę do odebrania, więc się musiałem cofnąć. A jak już się cofnąłem, to dokręciłem kilka brakujących km po okolicach osiedla.

 

Majówka zakończona wynikiem 101 + 2x 77.

Trasy słodko gorzkie, czyli za dużo nudnego asfaltu, za duża presja czasu, bo trzeba było jeszcze łapać pociągi powrotne.

Udało się objechać:
Żuławy:  Elbląg - najniższy punkt Polski - Rybina - Jantar - Sobieszewo - Gdańsk. Trochę nudno, bo za dużo asfaltu ale gravel+ był ok (nie licząc, że muszę popracować nad ustawieniem bo nadgarstki bolały).

P1074126.thumb.JPG.dbb2561ad18f1acf17ffb4f93a401579.JPG

 

P1074138.JPG.f8b0515808b04c0f3b323a3b882523b1.JPG

 

P1074161.thumb.JPG.f9bac5b310b9642d1110dcd317c88368.JPG


Kociewie: Smętowo - Radogoszcz - Kasparus - Ocypel - Czarne - Kaliska. Za mało jezior (część obudowana działkami...), za słabe rozpoznanie szlaków i jeden przeciągnął mnie po krzakach. Za dużo typowych dróg gospodarczych. Full w zasadzie dobrze trafiony, bo było sporo piachu (strasznie sucho :/). Z drugiej strony suche sosnowe lasy mają swój urok.

P1074231.thumb.JPG.6f9a39a79f574cb0ae74609e0d350d7a.JPG

 

P1074239.thumb.JPG.b48a7b4b72284743bc5da81e30aebec7.JPG

 

P1074254.thumb.JPG.43a5b60eb9613068cbaac94df583aa43.JPG

 

Żuławy: Pasłęk - kanał Elbląski (Buczyniec - Jelonki) - Wiśniewo - Krzewsk - Tropy Elbląskie - Raczki Elbląskie (były najniższy punkt Polski) - Elbląg (pokręcone po mieście bo musiałem czekać na pociąg, na wcześniejsze nie dało się kupić biletów na rower). Wzdłuż kanału i pochylni trasa fajna, mocno spacerowa ale fajny relaks na koniec majówki. Potem niestety, żeby dojechać do Elbląga ciśnięte po asfaltach, nudy i tyłek boli. Jazdę wzdłuż innych kanałów, brzegu jeziora Drużno zaryzykowałem tylko w okolicy Tropów, bo nie chciałem się wpakować w coś dziwnego, kluczyć, wycofywać jakby nie było przejazdu. Ale wniosek taki, że następnym razem fullem będzie lepiej, bo mnie nieźle wytelepało na betonowych płytach, zniszczonym asfalcie, kawałkach bruku. Mimo że mam 2" opony i amortyzator, to dało mi się we znaki. Może jakbym jeszcze mocniej upuścił powietrza ale wtedy na reszcie asfaltów byłoby kiepsko.

 

P1074341.thumb.JPG.e3de64d422e1fa1790cdff4a21e27016.JPG

 

P1074350.thumb.JPG.8071f1cd2e735ae9a371de8473dfc270.JPG

 

P1074364.thumb.JPG.331590b19be8d844392e5884baf649ca.JPG

Edytowane przez Bono_UG
  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano

Człowiek patrzy na fotki i też by se pojeździł, ale niestety mam obie ręce kontuzjowane i nici z tego. Dla formy latam na stacjonarce, ale to nie to samo. Spaceruję też, ale rowerek to rowerek.

 

W środę zaczynam terapię Orthokine (drogo, ale niby ma pomóc) na prawy łokieć, prawie zerwany prostownik nadgarstka. :kwasny: Lewy też boli, ale nie jest tak poważnie jak w drugim.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Chery Tiggo:   Anonimowy uczestnik orSndtpoes0ich3c1t44g07 c0047cmcm1ughhdh79f6ucmi1.zu8oi05t00  · Cześć, macie czasem tak ze parkujecie Tigacza, wysiadacie, auto sie zamyka i nagle zaczyna trąbić bardzo głośno z nikąd? Ktoś może wie czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w ustawieniach do zrobienia ?   Małgorzata Wiśniewska A zostawiasz wtedy dzieci w aucie albo psy? Czasem też reaguje na fotelik-tak pisali niektórzy. "Wykrywanie dziecka w aucie" w ustawieniach do wyłączenia ale każdorazowo niestety   Szymon Ponikiewski Małgorzata Wiśniewska Mi się włacza to nawet bez dzieci. Fotelików nie mam. Cały samochód pusty. Też kilka razy zaczął sam trąbic. Pomaga jedynie zamknięcie auta z kluczyka.   Małgorzata Wiśniewska Szymon Ponikiewski o kurczę, mam nadzieję że z czasem aktualizacje kolejne pomogą, bo choć auto fajne to parę rzeczy denerwuje...   Aleksander Hauba mi się zdarza   Anonimowy uczestnik 153 Też mi sie z 2 razy zdążyło. Inteligenty kluczyk do dupy dziala u mnie wiec wyłączyłem to. Mam nadzieję ze na serwisie mi to zresetuje   Anonimowy uczestnik 972 Mam podobnie, problemy z trąbieniem rosną wraz z przebiegiem. Na początku auto trąbiło powiedzmy 2 na 10 razy, gdy nie zamknąłem rolety. Teraz zdarza się to znacznie częściej i nie ma związku wyłącznie z szyberdachem. Wykrywanie dziecka mam wyłączone. Szukałem jakiegoś wzorca zachowania auta, ale jestem pewien, że to losowe. Samo trąbienie też jest różne: raz trąbi ostrzegawczo, a raz dosłownie wyje. Mówię o sytuacjach, w których nikogo nie ma w samochodzie. Oby aktualizacja pojawiła się jak najszybciej, bo coraz bardziej mnie to irytuje. Generalnie zachowanie inteligentnego kluczyka to jakaś masakra.   Szymon Ponikiewski Anonimowy uczestnik 972 Dokładnie. Zamykaj samochód z kluczyka, zauważyłem że wtedy nie trąbi. Po prostu odchodzę, on sam sie zamyka i dodatkowo klikam zamknięcie z kluczyka.   Kecaj Bi Kecaj Bi Mam to samo niestety.   Dawid Malinowski Ja mialem kilka razy ten problem i skończyło się wyłączeniem inteligentnego kluczyka. Obejście problemu, ale jak mi zaczął trąbić na parkingu wieczorem to uznałem że przebrała się miarka.   Anonimowy uczestnik 443 Mam to samo. Na 100% nie jest to wina rolety bo jeżdżę z zamkniętą. Mam fotelik na tylnej kanapie i podejrzewam, że to wina systemu wykrywania dziecka w samochodzie. Narazie testuje jazdę z każdorazowym wyłączaniem tej opcji i od kiedy tak zacząłem jeździć to nie zdarzyło się żeby trąbił.   Szymon Ponikiewski Nie, ja nie mam fotelików, psów itp, roleta zamknięta i trąbi.   Anonimowy uczestnik 151 Hej, z faktu że nigdy nie byłem pewny czy auto sie zamkneło, wyłączyłem bezkluczykowe zamykanie i otwieranie. Czyli zamykam i otwieram pilotem. Problem z trąbieniem od razu znikł. Coś jest jest z systemem za to odpowiedzialnym. Wymagana jakaś aktualizacja.   Paweł Bednarski Ja też miałem taką przypadłość że auto jak odchodziłem to zaczęło trąbić ale zauważyłem że jak Zostawiam telefon albo jakąś torbę lub plecak albo otwarty właz szyberdachu to tak się dzieje bez tego jest wszystko okej   /nawet właściciele ponad dwudziestokilkuletnich królowych lawet z HF nie mają takich przygód/   ******************* BYD Seal U DM-i Polska   Karolina Szewczyk  · Obserwuj ornSdpestohi0u ghc1 2 18tc1t0c53la784831051:729279n7t0iuzsyo  · Cześć czy zdarzyła Wam się sytuacja, że podczas jazdy zaczęła migać Wam kontrolka check z dopiskiem „ sprawdź układ silnika”? Mi 2 raz w przeciągu tygodnia. Jutro wybieram się na serwis żeby podpięli go pod komputer. Mam przejechane 17500km. Wersja boost   Tomasz Strugacz Najbardziej zasłużony współautor Temat już na tapecie na grupie, nie jesteś pierwszy.   Piotrek Broniak U mnie w niedziele też się to zdarzyło dwa razy - raz po odpuszczniu gazu, drugi raz przy przyspieszaniu. Kontrolka migała jakieś 5 sekund i zgasła.   Karolina Szewczyk Autor Piotrek Broniak pierwszy raz było kilka sek, dziś około 3min   Jacek Borotko U mnie ras przy 500 kilometrow w tej chwili mamy 2,5tys i narazie spokój   Stanley Kuhn Jak jest zimno i wilgotno podobno czasami wypada w nich zapłon, pewnie nad którąś swieca skondensowała woda i wypadaja zapłony. Rozgrzej go porzadnie i pewnie minie, albo do wymiany cewka,badz swieca.   Pawel Jagielowicz Też tak miałem przedwczoraj, przebieg 500km więc prawie nówka. Pomrugalo kilka sekund i zgasło.   Kasia Kosecka - Botwicz Potwierdzam przy tzw. Depnięciu miałam już dwukrotnie sytuację migania checka. Dajcie znać co serwis na to? Wiem, że jeśli się zgasi auto to błędy się resetują i warto udać się do serwisu na gorąco bez gaszenia auta po wystąpieniu błędu… ale to tylko info z grupy.   Darek Smorąg Obiecujący współautor 15 tysi i zero takich sytuacji u mnie występuje tylko tłuczące zawieszenie w lutym mam przegląd będę to zgłaszał   Grzegorz Jaworski Cześć. Miałem taką sytuację dwa razy. Pierwszy raz po tankowaniu przy minus 10 stC. Za każdym razem problem znikał sam. Co więcej jak podepniesz pojazd przez ODB błędu nie widać. Byłem w serwisie i po samoczynnym ustapieniu problemu serwis nic w historii nie był w stanie znaleźć. Powiedzieli ze z ich poziomu w autoryzowanym serwisie nic nie widać może coś BYD w Chinach by zobaczył... Generalnie check eng pomarańczowy kwalifikuje pojazd do lawety i serwisu. W praktyce jeśli silnik pracuje miarowo i niema jakiś większych drgań to jeździć obserwować... Za drugim razem u mnie zniknęło przy przywróceniu systemu do ustawień fabrycznych... Ale to może przypadek...   Marcel Trzyb Grzegorz Jaworskinie ma innego check engine niż pomarańczowy. A migający zawsze oznacza wypadanie zapłonu. Ilość mignięć oznacza na którym cylindrze. Pozdro   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb a ile jest cylindrów? Bo mi raz mignęło 3 razy, a raz 25   Grzegorz Jaworski Karolina Szewczyk trafiła Ci się zatem wersja z V26   Łukasz Polański Marcel Trzyb ilość sygnałów check engine to który cylinder wypadanie zapłonów daje stały sygnał odczytywalny przez obd, tu przychodzi mi do głowy jakiś czujnik np gazów w zbiorniku ale mimo wszystko dobrze rozbawiasz ludzi   Marcel Trzyb Karolina Szewczykbyła przerwa pomiędzy mignieciami na 100%   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb migało non stop   ***************  
    • Mi przez te mrozy w styczniu zeszło że 100 kilo więcej pelletu  Kupowałem w czerwcu po 1000zl tona.  Przeglądu pieca nie robiłem ani razu od 8 lat ;p  (Ale czyszcze go regularnie)   PS. Na wiosnę muszę sobie uszczelki w oknach wymienić bo już wieje. 
    • Dlatego wlasnie ciesze sie ze mamy na forum kolesia ktory potrafi wszystko tak szybko i zrozumiale wytlumaczyc.   Powaznie mowiac, to widac, ze to osoba albo odklejona albo oplacana. Jesli to polak to powinnien odpowiadac, bo przez takie osobniki doszlo wlasnie do targowicy i zniknelismy z mapy i gdyby nie IWW to by nas po prostu nie bylo jako panstwo. Byli bysmy teraz mala mniejszoscia narodowa z ograniczonymi prawami, a moze i by nas juz prawie nie bylo. By nas sukcesywnie wywozili i eliminowali gdzies na syberii. Albo czekala by nas egzystencja jak kurdow czy romow. Za sluchanie Chopena czy czytanie Mickiewicza czakala by nas sroga kara. Mowa polska byla by pewnie zakazana i karana. I wszystko przez wlasnie takie XXX. Niestety w kazdym narodzie sa mordercy, PDFy, sprzedajne ku.... wylaniajacy sie z otchlani jak nikt nie patrzy i niszczacy zycie normalnych dobrych ludzi.  
    • Na xboxach można grać w więzieniu, a na playstation nie  dziwne  https://tech.wp.pl/zakaz-grania-w-wiezieniu-na-playstation-3-zielone-swiatlo-dla-xboksa,6034797816681089a   edit o_0, artykuł ma 13 lat, ciekawe czy nadal przepisy obowiązują 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...