Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

W jeden dzień udało się trochę pojeździć 30km. Za krótko żeby coś więcej napisać. To moja pierwsza szosa, ale siedzi się praktycznie identycznie jak na gravelu, Canyonie. Pomierzyłem w domu różnice, bo wiadomo że geometria może się różnić, ale podkładki, długość i kąt mostka czy kształt kierownicy, może wszystko zmienić i zniwelować. No i odległości gdzie trzymam ręce, ich wysokość w stosunku do siodełka w miejscu w którym siedzę są niemal identyczne w Madonce i Grizlu. Wysokość rąk 2mm niżej w Treku, natomiast odległość pół cm dalej. Największa różnica, którą również czuć (poza znacznie węższymi klamkomanetkami przez di2) jest szerokość kierownicy. Tu aż 4cm szerzej w gravelu.

 

Więc albo mój gravel ma sportową geometrię, albo Madonka w domyślnym ustawieniu z podkładkami jest wygodnicka. Kiedyś pewnie pomyślę o obniżeniu kiery. Przede wszystkim czekam aż w końcu będzie pogoda na dłuższe jazdy.

Edytowane przez babayaga
Opublikowano

No nie do końca :) Madone ma nawet o włos niższą główkę od "standardu" w postaci Tarmaca.

Wszystko kwestia podkładek. Standardowo jest tam komin pozwalający na dopasowanie chyba do każdych oczekiwań.

Opublikowano (edytowane)

Wysokość główki. Oczywiście, do idealnego porównania trzeba by porównywać całe zestawy - w czasach integracji kokpitów te mają różne wysokości (nad krawędzią misek sterów ramy). U Treka (i może nie tylko) są wręcz dwa (albo i więcej) zestawy tej "nakładki blendującej" kształt kokpitu w kształt ramy - w zależności od tego czy się ma w pełni zintegrowany kokpit (głównie wersja SLR), czy "pół zintegrowany", czy klasyczny zestaw: klasyczny mostek + klasyczna kierownica.

 

Geo Treka to obecnie wariant pośredni pomiędzy niegdysiejszymi H1 i H2. Dla mnie osobiście jest bardziej zrywnie od H2, ale może to przez węższą kierownicę oraz maderfakierskie prowadzenie masywnej ramy i widelca gen7.

Edytowane przez jagular
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, jagular napisał(a):

Wysokość główki

Jak ją mierzysz? Producenci nie podają wysokości główki. Podają długość główki, parametr bezużyteczny przy porównywaniu współczesnych rowerów. Wystarczy, że widelec ma fikuśny kształt ze względów ałero, albo mieści szersze opony i już główka ma inny wymiar, żeby skompensować inną wysokość widelca. 

 

Taka ciekawostka, gravelowy Canyon Grizl ma krótszą główkę niż Madone czy Tarmac. To nie znaczy, że główka ramy jest niżej w gravelu. Ale jest krótsza ;)

Edytowane przez some1
Opublikowano
W dniu 16.05.2025 o 10:20, babayaga napisał(a):

Domyślam się, że przez wkładkę w środku, która tam jest zamiast taśmy tubeless.

Jeżeli jest tam taki sam wynalazek jak miałem we Fuelu, to to po prostu opaska, tyle że dostosowana do bezdętki.
Główny problem miałem żeby w ogóle wyciągnąć opony z rantów, tak ciasno siedziały, że za pierwszym razem myślałem, że są wklejone.
Jeżdżę na dętkach, więc pierwszy krok to było przycięcie ich, tak żeby nie zabierały miejsca w rantach. Lepiej ale i tak koniec końców je popsułem. Obecnie jadę na taśmie strappingowej, daje radę choć przy ściąganiu opon potrafi się przesunąć, uszkodzić. Ludzie ponoć używają też do systemów bezdętkowych.

 

 

U mnie gross dostał nowe koła i dętki, miały być też potem opony ale próby założenia skończyły się połamaniem dwóch łyżek i uszkodzeniem nowej dętki tpu (udało się załatać).
Piasty Bitex BX312 od razu z adapterami jakby mnie naszło na zmianę na sztywne osie.
Obręcze Accent Exe 23mm z dosyć ekstrawaganckim kolorem naklejek (w sklepie mówili, że prawie nie widać :E ).
Szprychy Sapim D-Light 1,65mm.
Dętki Cyclami Cyclami z metalowym wentylem.
Tarcze Shimano RT-M800.
Opony bez zmian Schwalbe Mondial Evolution
.

 

Koła ważą około 1550g, bez szaleństw ale chyba całkiem nieźle jak na trochą ponad 2k zł. Widziałem jakieś w okolicach 1200g ale to już karbon i ceny nieadekwatnie wyższe.
Trochę urwane na tarczach hamulcowych, całkiem sporo bo w okolicach 300g. No ale stare to były dosyć mocne butylowe, a nowe tpu.

 

Chciałem jeszcze urwać z pół kilo na oponach ale poddałem się po próbie założenia. Tufo Thundero HD są strasznie ciasne i z moimi obręczami to była masakra. Jakbym miał w trasie wymieniać dętkę, to równie dobrze mógłbym wracać na piechotę.

 

Rower zdecydowanie lepiej się zbiera i widać to też w średnich, bo udaje się przebić średnią (bez postojów) 20km/h. Niestety z przyzwyczajeniem magia trochę ulatuje ;)
Subiektywnie też lepszy komfort ale ciężko mi powiedzieć czy to wiotkość szprych, szerokość obręczy, czy gładkie ścianki tpu i więcej powietrza przez cieńsze ścianki (na pewno jest głośniej jak się stuknie, coś wystrzeli spod koła).

 

Stare koła, przednie składane w 2010 pod górala ale nadal kręci się całkiem ok. Tylne nowsze (2019) ale też po kosztach było robione:

P1073407.thumb.JPG.9386caa9f1750e58e4d0a0e307c77d39.JPG

 

Goły tył:

P1073413.thumb.JPG.1435455ad1774fff4f64e6381042bb79.JPG

 

Poskładany przód:

P1073421.thumb.JPG.92fcda92284bbbb026bea1a877acda04.JPG

 

No i w terenie:

P1073510.thumb.JPG.6a2cbcbdeb0c3df0422fc49544a58a41.JPG

 

P1073511.thumb.JPG.7a2f6df1dd7ac7f59ac7e470f2d589ef.JPG

Nie, opony nie są beżowe - to błoto. Potem jeszcze więcej przybyło jak przejechałem się rozdyźdaną drogą dojazdową do budowy obwodnicy.

 

Lżejsze i szybsze opony nadal kuszą, tak samo zmiana korby, ale chyba priorytetem powinna być kierownica.
O ile w zeszłym roku jakoś mi pozycja zbytnio nie doskwierała, tak po majówkowych dłuższych wypadach nadgarstki cierpiały :/

  • Like 1
Opublikowano
10 godzin temu, some1 napisał(a):

Jak ją mierzysz? Producenci nie podają wysokości główki. Podają długość główki

No, wysokość czyli długość w pionie :)

Szosowe widelce przyjmują zazwyczaj okolice 28-30mm max opony, powinny mieć podobne rozmiary (w pionie, czyli na długość :) ).

Opublikowano (edytowane)

Mój temat dotyczy roweru elektrycznego... ale można ktoś z Was ma odpowiedź na moje pytanie :)

 

Mam rower elektryczny Fischer z wejściem do ładowania (2 zdjęcia dolne).

Wszelkie ładowarki (często sygnowane firmą Bosch w mieście), publiczne mają dwa inne wyjścia od ładowania (2 górne zdjęcia).

Kupię gdzieś przejściówkę, aby podłączyć rower Fischer pod publiczną ładowarkę? Jakiej nazwy, lub jak znaleźć taką przejściówkę?

 

6666.jpg

Edytowane przez kanon7
Opublikowano

Mam przejechane ponad 100km na ebajku mtb (podstawowy Giant hardtail z silnikiem centralnym) no i eee nie wiem dlaczego się to nazywa w ogóle rowerami :) Nawet podstawowe 250W, bez jakichś modów na większą moc, czy zdjęcie ograniczenia prędkości, daje tak dużo dopalenia, że w zasadzie to jest bardziej słaby motocykl aktywowany kręceniem nóg, niż rower :) 

Opublikowano

Przyszły do mnie gumy ochronne na manetki z Alli:

Oryginał:
 

Spoiler

2025-05-21-14-24-25-596.jpg


 

 

Podróby:

 

Spoiler

2025-05-21-14-24-25-006.jpg


2025-05-21-14-24-25-308.jpg

 

 

Na zdjęciach widać szczeliny - podróbki nie zakrywają elementów w pełni. Brakuje również napisu Shimano, ale sam wzórek jest bardzo zbliżony. Całość kosztowała 6 zł z wysyłką do Polski. :E  Ciekawe, jak będzie z trwałością.

  • Upvote 1
Opublikowano
6 godzin temu, jagular napisał(a):

Mam przejechane ponad 100km na ebajku mtb (podstawowy Giant hardtail z silnikiem centralnym) no i eee nie wiem dlaczego się to nazywa w ogóle rowerami :) Nawet podstawowe 250W, bez jakichś modów na większą moc, czy zdjęcie ograniczenia prędkości, daje tak dużo dopalenia, że w zasadzie to jest bardziej słaby motocykl aktywowany kręceniem nóg, niż rower :) 

MTB mają potężne silniki. 250W to moc ciągła regulowana przepisami, w peak te silniki robią do ~700W. Te najlepsze mają ~100Nm.

 

Ta, to są bestie, szwagier ma takiego w fullym, normalnie nie używa wspomagania na maxa, tylko leciutko lub wcale na prostych, w zależności od warunków. Ale jakieś hardcory jak np. był w Alpach wjazd na górkę single trackiem na odcinku ~17km wjazd 1400metrów w górę. Odcinki podjazdów 15-20%, a nawet powyżej 20% tam się trafiały. Do czegoś takiego to jest świetna zabawka.

 

Zresztą u nas w okolicy też są ładne single z mocnymi podjazdami. Bez wspomagania to trzeba być totalnym hardcorem aby podjechać, na elektryku można więcej pokonać, więcej podjechać i więcej zjazdów zrobić.

Opublikowano
W dniu 21.05.2025 o 18:51, lukadd napisał(a):

Ta, to są bestie, szwagier ma takiego w fullym, normalnie nie używa wspomagania na maxa, tylko leciutko lub wcale na prostych, w zależności od warunków. Ale jakieś hardcory jak np. był w Alpach wjazd na górkę single trackiem na odcinku ~17km wjazd 1400metrów w górę. Odcinki podjazdów 15-20%, a nawet powyżej 20% tam się trafiały. Do czegoś takiego to jest świetna zabawka.

Na nic te wszystkie waty i momenty jeżeli nie potrafi się ich opanować.

Kiedyś testując elektryka też byłem taki napalony, ooo teraz to podjadę, nie ma bata. Mhm, jak silnik dał pełną moc, przednie koło poszło w górę, to się podjazd skończył może po 2m :E

 

Innym razem testując na mniej stromych podjazdach najlepiej mi się jechało gdzieś po środku wspomagania, tak żeby było czuć ale rower nie próbował uciekać.
Teraz, kilka generacji sterowników dalej, pewnie jest zdecydowanie lepiej ale nadal wątpię czy maksymalne tryby mają sens, czy to dobre się zgrywa i czuć współgranie.

Opublikowano

@Bono_UG

 

Tak jak rozmawiałem z szwagrem jak jeździ po tych mocnych podjazdach. To ogólnie tryby się dostosowuje i zmienia. On ma ten chyba najnowszy najmocniejszy silnik speca z 2024 roku, tam może własne profile robić i dostosowywać krzywe wspomagania. Ma czujnik mocy, wie ile sam wkłada w pedały, a ile mu silnik daje. Więc dostosowuję do trasy i formy.

 

Ogólnie ostatnio przy okazji jak regulował przerzutkę, bo skrajne blaty mu trochę nie pasowały jak działają to pytałem się czy w ogóle używa największego blatu, a tam jest normalnie naleśnik :E I mówił, że jak najbardziej strome trudne podjazdy i używa.

Ogólnie te topowe silniki bardzo naturalnie działają, tam są czujniki mocy, nacisku na pedały, krzywe można dostosować w zależności od wkładanej przez siebie mocy w pedały, także to wszystko współgra ze sobą + wiadomo, moc wspomagania trzeba pojeździć i wtedy się wie jak i na jaki odcinek jest optymalnie i jak to dopasować pod siebie.

Opublikowano

IMG_20250529_153044118_HDR.thumb.jpg.075ac8a3397bb0d43a2306f22bf8a7f8.jpg

 

Ostatni nabytek, rowerowe trio (szosa,MTB,gravel) skompletowane. Merida Silex 400. Znów czarny egzemplarz, ale wyboru za dużego nie było.

 

Kilka zmian względem stocka - założony dłuższy mostek, sztyca wymieniona na karbonową. Toseek z Ali, jestem pozytywnie zaskoczony jakością. Dobrze wykończony kawałek węgla. Kupiłem głównie z ciekawości i z powodu zbyt krótkiej sztycy fabrycznej (350 mm vs 400 mm nowa). Sam rower w porządku, choć Merida ma dość dziwną rozmiarówkę. To jest L, a stack i reach większe niż w moim Canyonie XL.

 

Jadą jeszcze karbonowe koła gravelowe również z Ali i na razie tyle.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Co to za kiera? Giantowska/Cadexowa?

 

Czasem zazdroszczę takich płaskich tras i terenów. U mnie to nie ma szans by na dystansie 100km zrobić mniej niż 800m w górę. Chyba, że na dystansie 10km w pewnym miejscu jeździłbym w kółko. Zwykle na 100km wpada 1200-1300m przewyższeń. Ale w sumie nie narzekam, jest różnorodnie. Nieco bardziej płaskie tereny mam jak udam się na zachód od Jury.

 

U mnie od 5 dni infekcja i bez roweru. Organizm jednak nie wytrzymał tego tragicznego maja. Lepiej jeździło mi się w marcu i kwietniu. To majowe powietrze jakieś nieprzyjemnie arktyczne, mimo niemałej temperatury na termometrze.

 

edit:

 

Ostatnia traska przed chorobą, starałem się by była jak najbardziej płaska xd. Komoot pokazał mniej niż 800m przewyższeń, jak widać wyszło jednak trochę więcej. No, ale na gravelu nie miałem szans utrzymać średniej 30km/h na takim dystansie. Ogólnie 1,5-2km/h szybciej jadę na szosie niż gravelu. Po kilku jazdach jestem zadowolony z Treka. Na przyszły sezon tylko nowe koła wjadą, bo standardowe Bontragery to kowadła, ponad 1700g wagi przy 35mm stożku. No i kierownice pasuje obniżyć coby pozycja bardziej agresywna była niż na szutrowcu.

 

Zrzutekranu2025-05-30214950.png.350fbb856911a69c5e119a709e7a0203.png

Edytowane przez babayaga
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

To jest to co dostałem z rowerem, Giant Contact SLR Aero. Maj nas nie rozpieszczał, pogoda była do dupy, miejmy nadzieję, że ten czerwiec będzie o wiele lepszy. Mazowsze i Warszawa ogólnie są płaskie, ale jest parę takich podjazdów, gdzie trzeba się napocić, okolice Góry Kalwarii, Czerska, tam są trasy z nachyleniem około 8%, dla wyjadaczy to nic, ale dla kogoś takiego jak ja, to niezły daje wycisk. Zawsze jak tamtędy jadę, to widzę ludzi prowadzących swoje rowery pod górę ;) Ja to nawet nie zawracam sobie głowy średnią, i tak nie zrobię 30 km/h jak jadę przez miasto, musiałbym gnać przed siebie nie patrząc się na nic, nikogo, żadne światła, tory, pasy, itp. Usunąłem ją z Wahoo żeby mnie nie wkurzała :D

 

Zrzut-ekranu-2025-05-30-221941.png

 

Edytowane przez DITMD
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...