Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ale po czym zrobiłeś te 35km? Po asfalcie po szutrze, czy tłukłeś mocne single tracki z korzeniami, koleinami i zjazdy?

 

Jak to były trudne trasy single tracki to ręce mają prawo boleć jak się nie jest wytrenowanym. A jeśli bolą przy zwykłej jeździe po szutrach to kwestia ustawienia roweru, siodełko, rozłożenie ciężaru, zasięg do kierownicy itd. Źle dobrana wielkość roweru do osoby. Pierdylion opcji. 

 

A rękawiczki, tak są, również z wkładkami amortyzującymi pomagają, ale jak rower źle ustawiony to od tego trzeba zacząć.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)

Są w sprzedaży różne cuda marketingu opartego na nadziei, typu rękawiczki z elementami gąbki, ale czy one realnie coś dadzą? Śliska sprawa.

Generalnie "bolą mnie ręce" może oznaczać wiele. Może oznaczać to, na co wskazuje post wyżej - na jazdę w trudnych warunkach na niezbyt dobrze amortyzowanym rowerze. Może też wskazywać na błędy w pozycji (zbyt dużo masy przesunięte na przód). Może to też być typowe chyba dla początkujących usztywnianie ramion, co wręcz potęguje przenoszenie problemów wzdłuż tych ramion, albo inny błąd w pozycji. Może to też być problem z nerwami, ukrwieniem. I na koniec też zwykle, banalne zmęczenie po pierwszym kontakcie z rowerem od długiego czasu, które powinno przejść wraz z przyzwyczajeniem się.

 

Acha. Siodełko: niektórzy ustawiają je pod znacznym kątem, przez co zsuwają się z niego podczas jazdy, a więc muszą się zapierać rękami o kierownicę.

Edytowane przez jagular
Opublikowano (edytowane)

Ja ogólnie na moim elektrycznym pędzidle z prostą kierą muszę mieć rękawiczki na trasach powyżej 40km, ale ja tam nie mam armora na przodzie i widelec aluminiowy.

 

Ale przy gravelu, jest bajka nie wiem na ile to kwestia carbonowego widelca, a ile geometrii która mi po prostu leży, ale na tym to i 100km bez rękawiczek i czuję się jak w domu. Na pewno zauważyłem, że przy prostej kierownicy męczy mi ręce brak możliwości/różnorodności w zmianach chwytu. Na baranku jest bajka bo mogę i zmieniam często chwyty, moje łapy nie lubią zbyt długo w jednym położeniu/trzymaniu lecieć..

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

Palce mi cierpły podczas jazdy, ale fakt było sporo wertepów typu leśne ścieżki czy jakieś żwirowisko na uliczkach gdzie mnie nieco wytrzęsło. Chyba zbyt kurczowo trzymałem kierownicę.

 

Amortyzator mam

SUNTOUR XCM-DSC RLO.29 i to raczej dość miękki bo ja wsiadam na rower to masz wrażenie jakby flak był z przodu :E 

Rama 19" na moje 187cm powinna być dobra , próbowałem też 20,5 rower kolegi i wydawał się nieco za wielki (on ma ponad 190)

 

Opony 29" szerokie na 2,25 

Opublikowano
27 minut temu, michaelius33 napisał(a):

Palce mi cierpły podczas jazdy

Jeżeli palce drętwieją, to zła pozycja. Ucisk nerwów w nadgarstkach lub plecach.

28 minut temu, michaelius33 napisał(a):

Amortyzator mam

Wierz mi, nie masz. Jak się ugina, to jeszcze nie znaczy, że amortyzuje ;)
Wygodniej nawet jak to tylko uginacz ale cudów nie będzie.
Jak za miękko, to można spróbować regulować, powinno być pokrętło ugięcia wstępnego (napięcia sprężyny).

Opublikowano

No panowie trenażerowcy, właśnie przeczytałem że Garmin również sobie zrobił "podnoszajkę" przodu roweru zamontowanego na trenażerze.

Cena wskazuje jak bardzo to niszowa zabawa. Wydaje mi się że wyraźnie widać, że nie chcą w ogóle sprzedawać dużo, tylko chcą sprzedawać mało, lecz drogo :) 

Opublikowano

Ano, czytałem już tekst Rainmakera. Sprzęt wygląda solidnie, ale jeśli powstrzymałem się przed kupnem Climba/Rizera, tutaj będzie to jeszcze łatwiejsze. Nawet nie ze względu na cenę, ale kompatybilność tylko z trenażerami Tacx.

Opublikowano

Solidniej od klepanego po taniości Wahoo ( :P ), ale i tak w środku jest pewnie pasek, którego życie jest policzone. A i ta głowica skrętna jakaś taka chuderlawa :P 

Nie wiedziałem jednak że to już jest trzeci tego typu sprzęt na rynku.

Opublikowano
23 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Jeżeli palce drętwieją, to zła pozycja. Ucisk nerwów w nadgarstkach lub plecach.

Wierz mi, nie masz. Jak się ugina, to jeszcze nie znaczy, że amortyzuje ;)
Wygodniej nawet jak to tylko uginacz ale cudów nie będzie.
Jak za miękko, to można spróbować regulować, powinno być pokrętło ugięcia wstępnego (napięcia sprężyny).

wczoraj zrobiłem jeszcze 30 km ale już po mieście, zmieniłem nieco chwyt i już było w miarę spoko 

 

Dla mnie to i tak giga zmiana, mój poprzedni rower ma ze 20 lat więc tam nic nie było :E 

 

Ale myślałem, że przy mojej masie i nie jeżdżeniu na rowerze co najmniej od covidu to będzie gorzej 

Opublikowano

Nie. Tyłek, jak gust, każdy ma inny.

Taka mała uwaga jednak: wbrew pozorom, siodełko bardziej miękkie, lub o większej powierzchni wcale nie gwarantuje że musi być wygodniej.

Idealnie byłoby zrobić jakieś testy i pomiary w lepszym sklepie, ale bez tego to można polecić jakieś niskie modele produktów markowych - w końcu nie potrzebujesz siodełka wycieniowanego, tylko pasującego i trwałego.

  • Upvote 2
Opublikowano

@michaelius33 Pampers szczególnie na dłuższe przejażdżki jak najbardziej wskazany, ale dobrze dobrany rozmiarowo, aby nie było obtarć.

 

A siodło jak masz nowy rower najpierw zadbaj o jego prawidłowe ustawienie, poziom + regulacja przód/tył. Zrób z kilkaset kilometrów i zobacz jak się twój tyłek zaadoptuje. Albo się zaadoptuje, albo wyrobisz sobie już jakąś opinie czego szukasz. Ale z siodłami nie jest łatwo, nie ma tutaj żadnej uniwersalnej zasady.

 

Ja na moim elektryku jak go kupiłem od razu zacząłem szukać siodła bo tyłek bolał, zmieniłem na jakieś miękkie i to dopiero była TRAGEDIA :E Wróciłem moment do oryginalnego, odpowiednie jego ustawienie i odpowiednio dobrane spodenki z pampersem i śmigam 100-150km i czuję się jak w domu mimo, że to jakieś tanie siodło.

 

Podobnie było w gravelu jak kupiłem, fabryczne siodło Selle Italia Model X na początku deska i dupa boli :E Od razu pierwsza myśl po kilkudziesięciu kilometrach zmieniać.
Ale zacząłem od ustawień, zrobiłem trochę kilometrów z bólem dupy i następnie okazało się, że jednak wbrew pierwszym wrażeniom jest całkiem wygodnickie i na luzaku wygodnie obecnie na nim śmigam.

Opublikowano

Siodełka niestety trzeba testować. Później chłopaki na Fejsie mają 3-4 modele do sprzedania, każde po 150-200 km, bo każdy szuka "tego jedynego". ;)

 

Tak jak wyżej wspominano, nie zawsze szerokie i bardziej miękkie = wygodne, zwłaszcza na dłuższe trasy. Spodenki z dobrą wkładką to podstawa. Warto sobie zmierzyć rozstaw kości kulszowych, często można to zrobić za darmo na różnych targach rowerowych, lub jest to bezpłatna usługa przy zakupie siodełka w sklepie rowerowym (jest trochę sklepów które to oferują).

Opublikowano

U mnie znowu fabryczne siodełko w Treku, bontrager aeolus wydawało się ok. Jednak po czasie zauważyłem, że z niego po prostu zjeżdżam powoli do przodu. Zwłaszcza w spodenkach Assosa, które mają cholernie grubą wkładkę zwłaszcza z tyłu. W Van Ryselach jest lepiej, ale nieidealnie. Aeolus też ma mocno podniesiony tył, a przodu już mocniej podnieść nie mogę, bo zaczynają boleć jajka. Po dłuższej jeździe zaczynały boleć mnie tricepsy, pewnie od mocnego wspierania się o kierownice. Podmieniłem siodełko z gravela, slr selle italia i jest bajka. Więc znowu kasę na nowe siodło trzeba wydać :E.

 

Co do tej torby na hełm to mocne xd. Nie wiem co za geniusz to stworzył i jacy inni geniusze to kupują. Niepraktyczne, niewygodne, niezdrowe, i przede wszystkim psuje to oreo kasku. Ale w sumie przy bocznym wietrze można poćwiczyć mięśnie szyi :E.

Opublikowano

Jeżeli się znasz na rowerach, to chyba nie. Ale taki przegląd może być chyba ważny do egzekwowania gwarancji w przypadku niektórych producentów.

Gdy rower jest budowany, nie ma możliwości przetestować go pod obciążeniem jeźdźca. Niektóre elementy mogły być też skręcone/zamontowane niewłaściwie - i to wychodzi dopiero pod obciążeniem.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Sporo sklepów i producentów w PL wymaga przeglądu bo inaczej można stracić gwarancję. Warto zajrzeć do warunków gwarancji, ewentualnie dopytać się w sklepie w którym kupiło się rower. 

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
Opublikowano
W dniu 27.06.2025 o 12:39, michaelius33 napisał(a):

Czy możecie polecić jakieś siodełko żelowe ? :E 

Zmierz na kartonie/styropianie kości dupy i kup odpowiednie na szerokość Witkop Medicus. Pampers nie jest dla każdego, ja kiedyś w takich jeździłem ale to się moja z celem jak chcesz rekreacyjnie z rodziną czy znajomymi pojeździć. Teraz jeżdżę w jakichkolwiek krótkich spodenkach a witkop zapewnia mi komfort na trasy 70-100km.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Jeśli chodzi o zwykłe gacie/bokserki takie jak na co dzień chodzimy, to one raczej niezbyt nadają się na rower na długie dystanse. U mnie na pewno. Dupa się poci, takie gacie też, kwestia szwów, ruchu materiału itd, co następnie przy długich dystansach może powodować mniejsze lub większe obtarcia i brak komfortu, a jak jest ciepło i jeździ się mocniej po jakichś dziurach i szutrach to szczególnie.

 

Dobrze dobrane odpowiednio przylegające do ciała gacie z pampersem nie tylko pomagają w tłumieniu drgań, ale co najważniejsze znacznie lepiej chronią przed obtarciami i odpowiednio radzą sobie z potem. Komfort zdecydowanie na plus, ale muszą być dobrze dobrane, dopasowane.

Edytowane przez lukadd
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...