Skocz do zawartości

Wybieramy opony (letnie, zimowe czy też wielosezon)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

 

A tak poważnie to na zimę zastanawiam się jednak między:

Nokian Tyres Snowproof 1 245/45 R17 99 V FR XL

Falken Eurowinter HS02 PRO 245/45 R17 99 V XL FR

Popatrz na Hankook W330. W testach wychodzą bardzo dobrze w każdych warunkach. Ja po długiej lekturze właśnie na nie się zdecyduje, tylko poluje na dobrą cenę w rozmiarze 225/40r18

Opublikowano (edytowane)

nie wiem gdzie ty widzisz ogólnie lepiej , skoro letnia ma przewagę tylko w gorące dni, zimowa jest porównywalna z wielosezonem tylko na śniegu, bo na mokrym i suchym jest gorsza 

najlepsze jest połączenie letniej i wielosezonu, a nie letniej i zimowej 

Jeździsz na letniej przy temp. koło 10'C a testy pokazują, że wielosezon w takich temp. jest lepszy/ porównywalny w zależności jaki wielosezon 

obraz.thumb.png.872db4ed4594b17835afa7efe34a750b.png

klimat mamy jaki mamy , ani super zimy u nas nie ma teraz , ani pół roku upałów 

Edytowane przez SylwesterI.
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Napisałem tutaj coś takiego? Nie. Tu były tylko twoje bzdurki :) 
 

Nie napisałeś że jechałeś trzeźwy do pracy. Mam zakładać że tak nie było? :) 

A pozostałe testy, a nie tylko wybrane? 

Bo nie jechałem na wielosezonowych , to nie warto wspominać. :)

Nie rób z siebie idioty. Masz przykład poniżej.

W dniu 25.09.2025 o 15:29, GordonLameman napisał(a):

Bo? 
 

Mój przepływomierz jest poza Twoim zasięgiem :E 

Nie wiem w jakim celu sięgasz aż takiego dna... 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
6 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

nie wiem gdzie ty widzisz ogólnie lepiej , skoro letnia ma przewagę tylko w gorące dni, zimowa jest porównywalna z wielosezonem tylko na śniegu, bo na mokrym i suchym jest gorsza 

najlepsze jest połączenie letniej i wielosezonu, a nie letniej i zimowej 

Jeździsz na letniej przy temp. koło 10'C a testy pokazują, że wielosezon w takich temp. jest lepszy/ porównywalny w zależności jaki wielosezon 

obraz.thumb.png.872db4ed4594b17835afa7efe34a750b.png

klimat mamy jaki mamy , ani super zimy u nas nie ma teraz , ani pół roku upałów 

Więcej było dni 20-25 stopni gdzie letnia jest dużo lepsza niż wielosezon niż dni z <10 kiedy ja będę jeździł na letniej :) 

7 minut temu, Petru23 napisał(a):

Nie rób z siebie idioty. Masz przykład poniżej.

Nie wiem w jakim celu sięgasz aż takiego dna... 

to nie było w tej dyskusji :) 
 

No i sorry, ale stałeś się memem przez tą sytuację i to jak się z niej ratowałeś i broniłeś :) 

 

 

Zatarcie skazania jeszcze długo nie nastąpi. Więcej dystansu do siebie Petru. 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Klima napisał(a):

Weźcie pod uwagę, że całoroczna po 2 sezonach będzie znacznie bardziej wyeksploatowana niż 2 komplety opon sezonowych i wtedy te testy można sobie "wsadzić".

Weź pod uwagę, że komplet całorocznych, będzie o połowę tańszy od kompletu, letnia+ zimowa, tej samej klasy

wiec możesz 2 x częściej zmieniać + nie musisz płacić za tasowanie kół/opon ani magazynować tego szajsu  

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Więcej było dni 20-25 stopni gdzie letnia jest dużo lepsza niż wielosezon niż dni z <10 kiedy ja będę jeździł na letniej :) 

to nie było w tej dyskusji :) 
 

 

Srednia temperatura w pl w 2024 roku to 10.9'C

lato 2024 ai wypluwa 

"Średnia obszarowa temperatura powietrza w Polsce latem 2024 r. wyniosła 19,6°C, co było o 1,6°C wyżej od średniej wieloletniej dla tego sezonu. Lato 2024 zaliczono do sezonów ekstremalnie ciepłych. Najcieplejszym regionem było Podkarpacie, a najchłodniejszym Pobrzeża"

zima 

"Średnia obszarowa temperatura w Polsce zimą 2024 roku nie jest podana, ale styczeń 2024 był miesiącem lekko ciepłym, ze średnią temperaturą powietrza wynoszącą -0,27°C, co było wynikiem wyższym od średniej wieloletniej. Grudzień 2024 również był bardzo ciepły, ze średnią temperaturą 2,5°C, o 2,3 stopnia wyższą od normy klimatyczne"

wiosna:

marzec 6,7'C, kwiecień 10,5 maj 16

jesień:

"Średnia temperatura dla całej jesieni 2024 w Polsce wyniosła 10,3°C, co jest wartością o 1,4 stopnia wyższą od średniej wieloletniej z okresu 1991-2020, a więc była to anomalnie ciepła jesień. Październik był ciepły z średnią temperaturą 10,1°C, a wrzesień anormalnie ciepły (16,9°C)"

 

w naszym klimacie wielosezonowe wypadają optymalnie 

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Weź pod uwagę, że komplet całorocznych, będzie o połowę tańszy od kompletu, letnia+ zimowa, tej samej klasy

wiec możesz 2 x częściej zmieniać + nie musisz płacić za tasowanie kół/opon ani magazynować tego szajsu  

Już widzę jak ktoś kupuje nowe opony bo stare mają 6mm bieżnika...

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@SylwesterI.

 

Ale ja odnosiłem się do tego ile dni przy takich temperaturach JA będę jeździł. Pisałem, ze wymieniam szybko opony na zimowe bo kiedyś w październiku zaskoczył mnie śnieg. 
 

I tak jak pisałem - ja pomijam koszt. Oraz kwestie magazynowania bo mam duży, naprawdę duży garaż i aktualnie tylko jedno auto :) 

Jak dla kogoś jest ważny - spoko. Niech jeździ na calorocnzych. Ale one nie są lepsze. Mogą być bardziej uniwersalne, bardziej ekonomiczne. Ale komplet letnie + zimowe daje największe bezpieczeństwo. I wymieniam opony co 4 lata. Wielosezonowe musiałbym co 2. Wymieniasz co 2 lata te oponki? 
 

Jak jadę na święta w niewysokie góry to mam dojechać. Dlatego mam 4x4 i zimowe opony dobrej klasy. I nie interesuje mnie czy jest odśnieżone, czy śnieg świeżo spadl etc. Dojadę. 
 


 

 

A co do średnich temperatur - to są średnie z 24h w ciągu dnia. 
 

Odejmij nocne temperatury, kiedy jest mały ruch i nagle narracja się sypie :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
18 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale one nie są lepsze.

W okresie "przejściowym" są lepsze niż letnie/zimowe. Także najlepiej mieć kilka kompletów opon:

- bez bieżnika letnie, na czysty suchy asfalt

- z bieżnikiem letnie na mokry asfalt

- zimowe z kolcami na lód

- zimowe z bieżnikiem na lekki śnieg

- zimowe z łańcuchami na wielki śnieg utwardzony

- i tak dalej i tak dalej

Generalnie najlepsze będą na każde warunki konkretnie dobrane opony ... jak w przypadku F1 :) 

 

Mi by się jednak nie chciało z tym pieprzyć.

Opublikowano

No u mnie, jak pisałem - przednia para wielo to 2.5 roku / do ~35-36 tys. km dobiję; Może i zrobiłbym więcej ale nie zamierzam w grudniu hasać na oponach z 3mm bieżnika (nawet jakby to była stricta max 5-letnia zimówka);
Także 3 sezony letnie, 2.5 sezonu zimowego; Jakbym rotował przód/tył to zakładam z ~50-60 tys. km na jednym komplecie czyli 4 lata (gdzie z reguły po 3-4 latach i tak zmieniałem opony, jeśli auto ze mną przeżyło :E)

Pod moje potrzeby sprawdzają się bez problemu, a w okresie zimowym max co je spotkało to końcówka lutego 2025, gdzie urlop spędzałem w okolicach Szpindlerowego Młynu (15 km w linii prostej do Szklarskiej Poręby po polskiej stronie);
Nocleg miałem w wyższych partiach więc na samej górze była cienka warstwa śniegu na jezdni i może -3'C; Gdyby to była zima na pełnej i zwały śniegu wszędzie to raczej bym się zastanowił (a na pewno miał ze sobą łańcuchy).
image.thumb.png.f66e3cf98048c7030c629896f0246176.png

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

@SylwesterI.

 

Ale ja odnosiłem się do tego ile dni przy takich temperaturach JA będę jeździł. Pisałem, ze wymieniam szybko opony na zimowe bo kiedyś w październiku zaskoczył mnie śnieg. 
 

I tak jak pisałem - ja pomijam koszt. Oraz kwestie magazynowania bo mam duży, naprawdę duży garaż i aktualnie tylko jedno auto :) 

Jak dla kogoś jest ważny - spoko. Niech jeździ na calorocnzych. Ale one nie są lepsze. Mogą być bardziej uniwersalne, bardziej ekonomiczne. Ale komplet letnie + zimowe daje największe bezpieczeństwo. I wymieniam opony co 4 lata. Wielosezonowe musiałbym co 2. Wymieniasz co 2 lata te oponki? 
 

Jak jadę na święta w niewysokie góry to mam dojechać. Dlatego mam 4x4 i zimowe opony dobrej klasy. I nie interesuje mnie czy jest odśnieżone, czy śnieg świeżo spadl etc. Dojadę. 
 


 

 

A co do średnich temperatur - to są średnie z 24h w ciągu dnia. 
 

Odejmij nocne temperatury, kiedy jest mały ruch i nagle narracja się sypie :) 

Jak do ciebie nie docierają niezalezne testy, to o czym mamy dyskutować?

Zimowe w prawdziwej zimie=wielosezon, wiosna, jesień gorsze, letnie wyraznie lepsze przy 25'c + , wiosna jesień w naszym klimacie porównywalne.

Najlepszy zestaw letnie + całoroczne.

Przy czym letnie mozna by wrzucac koncowka kwiecień- końcówka wrzesień

 

opony wymieniam jak się zużyją, max 2,5/3 lata

Na calorocznych dojedziesz tak samo, a jak będzie gruby śnieg to na tych i na tych, łańcuchy, będą koniecznością.

Narracja sie nie sypie , bo ludzie wstaja wczesnie do pracy, ludzie jeżdżą nocami, w trasie, na imprezy, w nagłych sytuacjach, itp.itd.

Latem szczególnie wolę jechać w nocy, mniejszy ruch, nie ma upałów, klima nie musi mielić.

 

@serwal4

No niesamowite, w zimie jeździsz na całorocznych i nie lądujesz w rowie, albo zakopujesz się ;)

Edytowane przez SylwesterI.
  • Haha 1
Opublikowano
7 godzin temu, SylwesterI. napisał(a):

Jak do ciebie nie docierają niezalezne testy, to o czym mamy dyskutować?

Zimowe w prawdziwej zimie=wielosezon, wiosna, jesień gorsze, letnie wyraznie lepsze przy 25'c + , wiosna jesień w naszym klimacie porównywalne.

Najlepszy zestaw letnie + całoroczne.

Przy czym letnie mozna by wrzucac koncowka kwiecień- końcówka wrzesień

 

opony wymieniam jak się zużyją, max 2,5/3 lata

Na calorocznych dojedziesz tak samo, a jak będzie gruby śnieg to na tych i na tych, łańcuchy, będą koniecznością.

Narracja sie nie sypie , bo ludzie wstaja wczesnie do pracy, ludzie jeżdżą nocami, w trasie, na imprezy, w nagłych sytuacjach, itp.itd.

Latem szczególnie wolę jechać w nocy, mniejszy ruch, nie ma upałów, klima nie musi mielić.

 

@serwal4

No niesamowite, w zimie jeździsz na całorocznych i nie lądujesz w rowie, albo zakopujesz się ;)

Przecież na testach widać, że są gorsze. Po prostu pomijasz różnice na korzyść wielosezonow.

 

Ale to nie dziwne. Sensu ta dyskusja nie ma. Wiemy już że jak ktoś robi inaczej niż ty to robi źle. Przynajmniej w twoich oczach.

 

Ja uważam że mam lepszy, bezpieczniejszy zestaw opon. Szczególnie przy moim użytkowaniu auta. 

  • Haha 1
Opublikowano
14 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Te różnice ktore pokazuja ze wiosna jesień zimowe sa do 4 liter? 

W zimie są praktycznie to samo co całoroczne.

 

No, no jasne. 
 

Na lato mam najlepsze opony na letnie warunki;


 

 

a na zimę takie które są najlepsze zimą.

 

 

Chcesz wielosezon? Jeździj na nim. Ja nie mam z tym problemu. To nie ja próbuje udowodnić innym, że źle wybrali, tylko ty i Petru, dwa toksyki płaczące.

IMG_3787.jpeg

IMG_3788.jpeg

Opublikowano

Zimowe ktore na śniegu hamują o 48cm krócej od całorocznych z predkosci 25km/h ale na mokrym hamują metr dalej od całorocznych z prędkości 80km/h 

Wolę jednak pęknięty zderzak w zimie, niż rozwalone auto w deszczu.

No i ja mieszkam w klimacie gdzie wiekszosc roku jest powyżej zera i poniżej 20'C , za to ty widzę mieszkasz w klimacie gdzie sa tylko upały, albo śnieżyce :cool:

Opublikowano
9 godzin temu, Klima napisał(a):

Weźcie pod uwagę, że całoroczna po 2 sezonach będzie znacznie bardziej wyeksploatowana niż 2 komplety opon sezonowych i wtedy te testy można sobie "wsadzić".

a to na pewno. tylko to tez zalezy od tego ile km rocznie sie robi, bo moze sie okazac, ze zestaw sezonowy, szybciej sie zestarzeje niz zuzyje ;) 

ogolnie dywagacje nad wyzszoscia swiat, kazdy musi dobrac opony pd swoj styl jazdy, auto, region, mozliwosci lok/finans. nie ma idealnego rozwiazania. zawsze bedzie kompromis wiekszy-mniejszy, ale jednak kompromis. pogoda i warunki drogowe, to nie jest cos co da sie przewidziec i na 100% bedzie tak, ze w sytuacji awaryjnej kiedy opony zawioda, bedzie wlasnie "okienko pogodowe/drogowe", w ktorych dany typ opon radzi sobie "gorzej" . 

  • Upvote 2
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Zimowe ktore na śniegu hamują o 48cm krócej od całorocznych z predkosci 25km/h ale na mokrym hamują metr dalej od całorocznych z prędkości 80km/h 

Wolę jednak pęknięty zderzak w zimie, niż rozwalone auto w deszczu.

No i ja mieszkam w klimacie gdzie wiekszosc roku jest powyżej zera i poniżej 20'C , za to ty widzę mieszkasz w klimacie gdzie sa tylko upały, albo śnieżyce :cool:

Widocznie tak, nie musisz mi udowadniać, że robisz lepiej. Wszyscy to już wiemy. Ewidentnie wszystko robisz lepiej :) 


Ja to nawet auto muszę pożyczać od prezesa banku :( 

 

Opublikowano

Nie ma takiej opcji, ja za głupi jestem, ruchy nieskoordynowane. Takie rzeczy to potrafią tylko nasi najlepsi eksportowi Polacy. A nie jakieś prawnicze bydło co musi mieć asystenta żeby pracować, asystenta żeby jeździć i jeszcze pewnie żeby parkować też. 
 

To w ogóle nie jest prawdziwa motoryzacja, bo jeżdżę na homologowanych oponach, jak jakiś debil. A przecież mogłem zapytać AI.

Opublikowano

No co za debil ze mnie! 
A ja myślałem że mam pracę zdalną i mogę sobie jechać gdzie chce i kiedy chce.  Myślałem że mogę jechać do biura na godzinę o 11 (kiedy będzie u mnie 11 stopni) ale skoro ty piszesz że muszę jechać to nie pozostaje mi nic in ego jak wsiąść w to pożyczone auto i zapierdzielać do kołchozu!

 

Dziękuję  Bogu, że istnieją tacy jak ty, którzy na szczęście wszystko wiedzą i są w stanie takie bezmyślne bydło jak ja wyprowadzić z błędu. 
 

 

 

 

Opublikowano

Nom, jestem takim idiotą że wyjechałem z domu jak było 10 stopni na plusie!  Morderca na drodze!!!!

 

Jak można w ogóle dopuścić takich idiotów na letnich oponach?! 
Wielosezon powiń być obowiązkowy bo tako rzecze Sylwester - Krynica Mądrości wszelakiej, motoryzacyjny ekspert, który niczym James May, jako jeden z nielicznych poznał prawdę o motoryzacji! 
 

Gdyby tylko wszyscy byli tak mądrzy jak ty…. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...