Skocz do zawartości

Wybieramy opony (letnie, zimowe czy też wielosezon)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Weź pod uwagę, że komplet całorocznych, będzie o połowę tańszy od kompletu, letnia+ zimowa, tej samej klasy

wiec możesz 2 x częściej zmieniać + nie musisz płacić za tasowanie kół/opon ani magazynować tego szajsu  

Już widzę jak ktoś kupuje nowe opony bo stare mają 6mm bieżnika...

  • Upvote 1
Opublikowano
18 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale one nie są lepsze.

W okresie "przejściowym" są lepsze niż letnie/zimowe. Także najlepiej mieć kilka kompletów opon:

- bez bieżnika letnie, na czysty suchy asfalt

- z bieżnikiem letnie na mokry asfalt

- zimowe z kolcami na lód

- zimowe z bieżnikiem na lekki śnieg

- zimowe z łańcuchami na wielki śnieg utwardzony

- i tak dalej i tak dalej

Generalnie najlepsze będą na każde warunki konkretnie dobrane opony ... jak w przypadku F1 :) 

 

Mi by się jednak nie chciało z tym pieprzyć.

Opublikowano

No u mnie, jak pisałem - przednia para wielo to 2.5 roku / do ~35-36 tys. km dobiję; Może i zrobiłbym więcej ale nie zamierzam w grudniu hasać na oponach z 3mm bieżnika (nawet jakby to była stricta max 5-letnia zimówka);
Także 3 sezony letnie, 2.5 sezonu zimowego; Jakbym rotował przód/tył to zakładam z ~50-60 tys. km na jednym komplecie czyli 4 lata (gdzie z reguły po 3-4 latach i tak zmieniałem opony, jeśli auto ze mną przeżyło :E)

Pod moje potrzeby sprawdzają się bez problemu, a w okresie zimowym max co je spotkało to końcówka lutego 2025, gdzie urlop spędzałem w okolicach Szpindlerowego Młynu (15 km w linii prostej do Szklarskiej Poręby po polskiej stronie);
Nocleg miałem w wyższych partiach więc na samej górze była cienka warstwa śniegu na jezdni i może -3'C; Gdyby to była zima na pełnej i zwały śniegu wszędzie to raczej bym się zastanowił (a na pewno miał ze sobą łańcuchy).
image.thumb.png.f66e3cf98048c7030c629896f0246176.png

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

@SylwesterI.

 

Ale ja odnosiłem się do tego ile dni przy takich temperaturach JA będę jeździł. Pisałem, ze wymieniam szybko opony na zimowe bo kiedyś w październiku zaskoczył mnie śnieg. 
 

I tak jak pisałem - ja pomijam koszt. Oraz kwestie magazynowania bo mam duży, naprawdę duży garaż i aktualnie tylko jedno auto :) 

Jak dla kogoś jest ważny - spoko. Niech jeździ na calorocnzych. Ale one nie są lepsze. Mogą być bardziej uniwersalne, bardziej ekonomiczne. Ale komplet letnie + zimowe daje największe bezpieczeństwo. I wymieniam opony co 4 lata. Wielosezonowe musiałbym co 2. Wymieniasz co 2 lata te oponki? 
 

Jak jadę na święta w niewysokie góry to mam dojechać. Dlatego mam 4x4 i zimowe opony dobrej klasy. I nie interesuje mnie czy jest odśnieżone, czy śnieg świeżo spadl etc. Dojadę. 
 


 

 

A co do średnich temperatur - to są średnie z 24h w ciągu dnia. 
 

Odejmij nocne temperatury, kiedy jest mały ruch i nagle narracja się sypie :) 

Jak do ciebie nie docierają niezalezne testy, to o czym mamy dyskutować?

Zimowe w prawdziwej zimie=wielosezon, wiosna, jesień gorsze, letnie wyraznie lepsze przy 25'c + , wiosna jesień w naszym klimacie porównywalne.

Najlepszy zestaw letnie + całoroczne.

Przy czym letnie mozna by wrzucac koncowka kwiecień- końcówka wrzesień

 

opony wymieniam jak się zużyją, max 2,5/3 lata

Na calorocznych dojedziesz tak samo, a jak będzie gruby śnieg to na tych i na tych, łańcuchy, będą koniecznością.

Narracja sie nie sypie , bo ludzie wstaja wczesnie do pracy, ludzie jeżdżą nocami, w trasie, na imprezy, w nagłych sytuacjach, itp.itd.

Latem szczególnie wolę jechać w nocy, mniejszy ruch, nie ma upałów, klima nie musi mielić.

 

@serwal4

No niesamowite, w zimie jeździsz na całorocznych i nie lądujesz w rowie, albo zakopujesz się ;)

Edytowane przez SylwesterI.
  • Haha 1
Opublikowano
7 godzin temu, SylwesterI. napisał(a):

Jak do ciebie nie docierają niezalezne testy, to o czym mamy dyskutować?

Zimowe w prawdziwej zimie=wielosezon, wiosna, jesień gorsze, letnie wyraznie lepsze przy 25'c + , wiosna jesień w naszym klimacie porównywalne.

Najlepszy zestaw letnie + całoroczne.

Przy czym letnie mozna by wrzucac koncowka kwiecień- końcówka wrzesień

 

opony wymieniam jak się zużyją, max 2,5/3 lata

Na calorocznych dojedziesz tak samo, a jak będzie gruby śnieg to na tych i na tych, łańcuchy, będą koniecznością.

Narracja sie nie sypie , bo ludzie wstaja wczesnie do pracy, ludzie jeżdżą nocami, w trasie, na imprezy, w nagłych sytuacjach, itp.itd.

Latem szczególnie wolę jechać w nocy, mniejszy ruch, nie ma upałów, klima nie musi mielić.

 

@serwal4

No niesamowite, w zimie jeździsz na całorocznych i nie lądujesz w rowie, albo zakopujesz się ;)

Przecież na testach widać, że są gorsze. Po prostu pomijasz różnice na korzyść wielosezonow.

 

Ale to nie dziwne. Sensu ta dyskusja nie ma. Wiemy już że jak ktoś robi inaczej niż ty to robi źle. Przynajmniej w twoich oczach.

 

Ja uważam że mam lepszy, bezpieczniejszy zestaw opon. Szczególnie przy moim użytkowaniu auta. 

  • Haha 1
Opublikowano
14 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Te różnice ktore pokazuja ze wiosna jesień zimowe sa do 4 liter? 

W zimie są praktycznie to samo co całoroczne.

 

No, no jasne. 
 

Na lato mam najlepsze opony na letnie warunki;


 

 

a na zimę takie które są najlepsze zimą.

 

 

Chcesz wielosezon? Jeździj na nim. Ja nie mam z tym problemu. To nie ja próbuje udowodnić innym, że źle wybrali, tylko ty i Petru, dwa toksyki płaczące.

IMG_3787.jpeg

IMG_3788.jpeg

Opublikowano

Zimowe ktore na śniegu hamują o 48cm krócej od całorocznych z predkosci 25km/h ale na mokrym hamują metr dalej od całorocznych z prędkości 80km/h 

Wolę jednak pęknięty zderzak w zimie, niż rozwalone auto w deszczu.

No i ja mieszkam w klimacie gdzie wiekszosc roku jest powyżej zera i poniżej 20'C , za to ty widzę mieszkasz w klimacie gdzie sa tylko upały, albo śnieżyce :cool:

Opublikowano
9 godzin temu, Klima napisał(a):

Weźcie pod uwagę, że całoroczna po 2 sezonach będzie znacznie bardziej wyeksploatowana niż 2 komplety opon sezonowych i wtedy te testy można sobie "wsadzić".

a to na pewno. tylko to tez zalezy od tego ile km rocznie sie robi, bo moze sie okazac, ze zestaw sezonowy, szybciej sie zestarzeje niz zuzyje ;) 

ogolnie dywagacje nad wyzszoscia swiat, kazdy musi dobrac opony pd swoj styl jazdy, auto, region, mozliwosci lok/finans. nie ma idealnego rozwiazania. zawsze bedzie kompromis wiekszy-mniejszy, ale jednak kompromis. pogoda i warunki drogowe, to nie jest cos co da sie przewidziec i na 100% bedzie tak, ze w sytuacji awaryjnej kiedy opony zawioda, bedzie wlasnie "okienko pogodowe/drogowe", w ktorych dany typ opon radzi sobie "gorzej" . 

  • Upvote 2
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Zimowe ktore na śniegu hamują o 48cm krócej od całorocznych z predkosci 25km/h ale na mokrym hamują metr dalej od całorocznych z prędkości 80km/h 

Wolę jednak pęknięty zderzak w zimie, niż rozwalone auto w deszczu.

No i ja mieszkam w klimacie gdzie wiekszosc roku jest powyżej zera i poniżej 20'C , za to ty widzę mieszkasz w klimacie gdzie sa tylko upały, albo śnieżyce :cool:

Widocznie tak, nie musisz mi udowadniać, że robisz lepiej. Wszyscy to już wiemy. Ewidentnie wszystko robisz lepiej :) 


Ja to nawet auto muszę pożyczać od prezesa banku :( 

 

Opublikowano

Nie ma takiej opcji, ja za głupi jestem, ruchy nieskoordynowane. Takie rzeczy to potrafią tylko nasi najlepsi eksportowi Polacy. A nie jakieś prawnicze bydło co musi mieć asystenta żeby pracować, asystenta żeby jeździć i jeszcze pewnie żeby parkować też. 
 

To w ogóle nie jest prawdziwa motoryzacja, bo jeżdżę na homologowanych oponach, jak jakiś debil. A przecież mogłem zapytać AI.

Opublikowano

No co za debil ze mnie! 
A ja myślałem że mam pracę zdalną i mogę sobie jechać gdzie chce i kiedy chce.  Myślałem że mogę jechać do biura na godzinę o 11 (kiedy będzie u mnie 11 stopni) ale skoro ty piszesz że muszę jechać to nie pozostaje mi nic in ego jak wsiąść w to pożyczone auto i zapierdzielać do kołchozu!

 

Dziękuję  Bogu, że istnieją tacy jak ty, którzy na szczęście wszystko wiedzą i są w stanie takie bezmyślne bydło jak ja wyprowadzić z błędu. 
 

 

 

 

Opublikowano

Nom, jestem takim idiotą że wyjechałem z domu jak było 10 stopni na plusie!  Morderca na drodze!!!!

 

Jak można w ogóle dopuścić takich idiotów na letnich oponach?! 
Wielosezon powiń być obowiązkowy bo tako rzecze Sylwester - Krynica Mądrości wszelakiej, motoryzacyjny ekspert, który niczym James May, jako jeden z nielicznych poznał prawdę o motoryzacji! 
 

Gdyby tylko wszyscy byli tak mądrzy jak ty…. 

Opublikowano (edytowane)

Przestałem używać opon lato/zima jakieś 10 lat temu. Do firmy również leci głównie wielosezon, bo jak sie policzy koszt zmiany opon razy 100 samochodów to wychodzi fajna suma mimo upustów za flotę po 3 latach, a co tyle mniej więcej wymiana jest opon. 
 

W tym sezonie nie miałem wyjścia i musiałem kupić Micheliny CrossClimate 2 i trochę słabsze są na deszczu przy mojej mocy silnika i napędzie, ale pewnie byłyby dobre przy mniejszej mocy i 4x4. 
Na zachodzie PL śniegu w ciągu roku jest może z 5 dni obecnie, a główne moje kierunki wyjazdów to ciepłe kraje, ale nawet tam wielosezon po prostu szybciej się zużywa ale właściwości trzyma prawie jak letnia, różnica dwóch metrów przy hamowaniu to żadna różnica :E 

 

Edytowane przez TheMr.
  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

W przeciwienstwie do alfy i omegi gordona, ktory pracuje zdalnie, auto w garazu, a przy 10'C powietrza twierdzi ze jest najbezpieczniejszy na letnich, pewnie ze tak, w garażu %-)

No i? 
 

Jeżdżę w góry, muszę mieć naprawdę dobre opony zimowe. Jeżdżę do Włoch i Austrii latem, gdzie jest ciepło i bardzo ciepło. 
 

 

No, ale nie wybrałem tak jak Ty, więc to zły wybór, co? 
Dalej nic nie rozumiesz. Nie dziwi mnie to :) 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, TheMr. napisał(a):

Przestałem używać opon lato/zima jakieś 10 lat temu. Do firmy również leci głównie wielosezon, bo jak sie policzy koszt zmiany opon razy 100 samochodów to wychodzi fajna suma mimo upustów za flotę po 3 latach, a co tyle mniej więcej wymiana jest opon. 
 

W tym sezonie nie miałem wyjścia i musiałem kupić Micheliny CrossClimate 2 i trochę słabsze są na deszczu przy mojej mocy silnika i napędzie, ale pewnie byłyby dobre przy mniejszej mocy i 4x4. 
Na zachodzie PL śniegu w ciągu roku jest może z 5 dni obecnie, a główne moje kierunki wyjazdów to ciepłe kraje, ale nawet tam wielosezon po prostu szybciej się zużywa ale właściwości trzyma prawie jak letnia, różnica dwóch metrów przy hamowaniu to żadna różnica :E 

 

I spoko. Ja nie namawiam do zmiany tego - co pisałem kilkukrotnie. :) 
 

 

I totalnie rozumiem te argumenty. Sam do drugiego auta na pewne będę chciał wielosezonowe.

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

No i? 
 

Jeżdżę w góry, muszę mieć naprawdę dobre opony zimowe. Jeżdżę do Włoch i Austrii latem, gdzie jest ciepło i bardzo ciepło. 
 

 

No, ale nie wybrałem tak jak Ty, więc to zły wybór, co? 
Dalej nic nie rozumiesz. Nie dziwi mnie to :) 

 

 

 

Naprawdę dobre opony zimowe=naprawde dobre opony całoroczne 

Pisalem komplet caloroczne/letnie optymalny, caloroczne + myślenie i kapkę mniej gazu, również optymalny

  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...