Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@divton to było tak że zeżarło i zmieliło tę ich butelkę i automat się zatrzymał z jakimś czerwonym komunikatem na ekranie i przekreślonym kodem kreskowym. Mieli dwa worki tak na oko po 120 litrów i chyba z żadną butelką się nie wrócili. 

 

Podobne do tego to było.

 

IMG_20260908_184043.thumb.jpg.bb3de52f16e19bd5cdf884b29f35b4d0.jpg

Opublikowano
8 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Czyli z naszej.

 

Nie, proponuje się rozwiązenie problemu który sami stworzyli.

Przecież planeta płonie, zakrętki i kaucje za butelki uratują świat, a tymczasem firmy od butelkomatów i menele liczą kasę. :hihot:

 

28 minut temu, Pentium D napisał(a):

@divton to było tak że zeżarło i zmieliło tę ich butelkę i automat się zatrzymał z jakimś czerwonym komunikatem na ekranie i przekreślonym kodem kreskowym. Mieli dwa worki tak na oko po 120 litrów i chyba z żadną butelką się nie wrócili. 

 

Podobne do tego to było.

 

IMG_20260908_184043.thumb.jpg.bb3de52f16e19bd5cdf884b29f35b4d0.jpg

Zdjęcie jakiego butelkomatu dotyczy? 

Pod Dino butelkomat potrafi nie naliczać kaucji, za to pod Biedronką wszystkie butelki zostały poprawnie odczytane, a kaucja naliczona.

 

 

 

 

Opublikowano
W dniu 7.09.2026 o 13:50, LeBomB napisał(a):

Prawicowcy i konfederaci narzekali na przytwierdzone nakrętki. Proponuje się uniwersalne rozwiązanie, to źle, bo paaanie ile to będzie kosztować... 

Malkontenctwo level prawica...

Bo można to było zrobić poprawnie od razu, a nie przestawiać X linii produkcyjnych żeby za Y lat znowu to robić. 

Ciekawe kto tym razem zarobi na zmianie maszyn ;) 

Opublikowano

Czegoś czepiać się trzeba, a te zakrętki to świata nie zbawiają. Kto wyrzucał razem to wyrzucał, a kto osobno to i tak oderwie.

 

Mmmm lizanie plastiku i ostrych strzępów, super zabawa! ;) 

 

Ale spoko, ktoś musi zarabiać na wprowadzaniu, zmianach i znowu zmianach, biznes się kręci. Aż mi się przypomniała sprawa z krzywizną banana :hihot: 

Opublikowano
4 godziny temu, galakty napisał(a):

Kto wyrzucał razem to wyrzucał, a kto osobno to i tak oderwie.

No nie powiedziałbym. Często kupuje napoje w butelkach i od czasu kiedy są to zdarzyło mi się 5 razy oderwać. Ten system z przytwierdzaniem też sobie za to chwalę że nakrętki nie spadają, nie giną nie wiadomo gdzie. Ile razy to mi nakrętka spadła na podłogę i musiałem się schylać żeby ją podnieść. A teraz nie muszę i plecy przez to zdrowsze,.

Opublikowano
17 godzin temu, Cappucino napisał(a):

Z Francji chyba nie raz, nie dwa były reportaże że śmieci rosną na ulicach. Może pojawiło się ryzyko, że jak nie zmieni się polityki, firmy po prostu się pozamykają bo to nieopłacalny biznes i radźcie sobie sami.

Opublikowano
19 godzin temu, Cappucino napisał(a):

Szkoda że nie dodali kilku istotnych faktów. 

1. Francja zainwestowała gigantyczne pieniądze w modernizacje sortowni. Zmniejszono ilość sortowni o połowę, ale zwiększono ich wydajność automatyzacją i narzuceniem producentom opakowań stosowania mikrokodów do rozpoznawania opakowań.

2. Oddzielenie materiałów spożywczych i tak skutkuje tym, że są one potem myte m.in. w sodzie kaustycznej przed dalszym przetworzeniem.

3. Francja ma ROP czyli rozszerzony system odpowiedzialności producenta, co przekłada się na to, że to producenci w tych opłatach pokryli koszty, czyli i tak konsumenci, ale odbyło się to na innym poziomie.

4. Jest trochę inne podejście do niewłaściwej segregacji opakowań. U nas jak się uprą, to po prostu nie odbiorą worka jak ma śmieci źle posortowane, zrobią zdjęcie i pojadą, albo w przypadku bloków wezmą, a potem odbiorca śmieci nakaże wzrost opłaty za wywóz z racji złego sortowania i powstaje odpowiedzialność zbiorowa dla danych bloków. We Francji kary są każdorazowe za niewłaściwe sortowanie. 35 Euro na początek a potem 75 a nawet może być i 150 Euro jednorazowo. 

 

Ponadto biorąc pod uwagę, że odzyskują około 58% PET w obecnym systemie (u nas przed kaucyjnym było to 30-40% i nie wszystko nadawało się na rPET) to w związku z wymogami produkcyjnymi nowych opakowań i tak importują rPET na dużą skalę, co mocno zwiększa ceny.

 

Zobaczymy jak im to wyjdzie. W każdym razie mają znacznie bardziej zaawansowaną infrastrukturę sortowni i to jest kluczowe. U nas wdrożenie takiej infrastruktury to perspektywa kilku-kilkunastu lat i kilkunastu miliardów nakładów finansowych. 

 

 

2 godziny temu, Pentium D napisał(a):

Z Francji chyba nie raz, nie dwa były reportaże że śmieci rosną na ulicach. Może pojawiło się ryzyko, że jak nie zmieni się polityki, firmy po prostu się pozamykają bo to nieopłacalny biznes i radźcie sobie sami.

Bo wybierają ze śmieci to co im się opłaca. To jest właśnie dodatkowe ryzyko systemu opartego na sortowniach. 

 

23 godziny temu, galakty napisał(a):

Mmmm lizanie plastiku i ostrych strzępów

:E jeden z zabawniejszych argumentów jaki słyszałem :D 

Taki szukany na siłę :D 

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Co o tym sądzicie. Wchodzę do Lidla z butelkami i przy maszynie stoi jakaś babcia i zaczyna wrzucać. Za nią stoi wózek z zakupami, drugi pusty wózek i w trzecim pełny worek na śmieci. Stanąłem przy pierwszym wózku i rozglądam się na sklep z 5 sekund za ludźmi i nikt nie sygnalizuje że tu stoi więc staje za tą babcią. Mija z 10 - 15 sekund i "Przepraszam, jestem przed panem w kolejce" Odwracam się i objawili się właściciele dwóch wózków. Mówię że "gdy przyszedłem to nikogo innego tu nie było" i się odwróciłem plecami. Dla mnie sprawa prosta, zostawiony wózek bez nadzoru to tak jakby nikogo nie było w kolejce. Co innego jakby się ta babcia odezwała że te typki były za nią, ale wrzucała swoje i poszła. Jednej flaszki kaucyjnej mi nie przyjęło więc położyłem na maszynę bo nie ma kosza na śmieci choć kiedyś był. Odchodzę a gość do mnie "pan weźmie tę butelkę z góry" "nie, dzięki" i poszedłem. Ten drugi wtrącił, że "tu się tak zostawia jak nie przyjmie".

Opublikowano
9 minut temu, Pentium D napisał(a):

Co o tym sądzicie. Wchodzę do Lidla...Jednej flaszki kaucyjnej mi nie przyjęło więc położyłem na maszynę bo nie ma kosza na śmieci choć kiedyś był....

A to nie jest tak, że Lidl wówczas przyjmuje taką butelkę, ale za 10 groszy? Tak w każdym razie Lidl się reklamował w TV.

Opublikowano
23 minuty temu, wamak napisał(a):

A to nie jest tak, że Lidl wówczas przyjmuje taką butelkę, ale za 10 groszy? Tak w każdym razie Lidl się reklamował w TV.

Odrzucał ją jako kod nieznany a butelka miała znak kaucyjny. Nie wiem dokladnie jaka to była woda, ale podobna kształtem i kolorem do Żywiec Zdrój Mocny gaz.

Ogólnie to kpina. System okradania Polaków działa od roku a nadal są kody których nie rozpoznaje.

Opublikowano
52 minuty temu, Pentium D napisał(a):

Co o tym sądzicie. Wchodzę do Lidla z butelkami i przy maszynie stoi jakaś babcia i zaczyna wrzucać. Za nią stoi wózek z zakupami, drugi pusty wózek i w trzecim pełny worek na śmieci. Stanąłem przy pierwszym wózku i rozglądam się na sklep z 5 sekund za ludźmi i nikt nie sygnalizuje że tu stoi więc staje za tą babcią. Mija z 10 - 15 sekund i "Przepraszam, jestem przed panem w kolejce" Odwracam się i objawili się właściciele dwóch wózków. Mówię że "gdy przyszedłem to nikogo innego tu nie było" i się odwróciłem plecami. Dla mnie sprawa prosta, zostawiony wózek bez nadzoru to tak jakby nikogo nie było w kolejce. Co innego jakby się ta babcia odezwała że te typki były za nią, ale wrzucała swoje i poszła. Jednej flaszki kaucyjnej mi nie przyjęło więc położyłem na maszynę bo nie ma kosza na śmieci choć kiedyś był. Odchodzę a gość do mnie "pan weźmie tę butelkę z góry" "nie, dzięki" i poszedłem. Ten drugi wtrącił, że "tu się tak zostawia jak nie przyjmie".

Tez bym miał wywalone jajca, nie ma nikogo to staję przed ostatnią osobą... Kiedyś miałem tak że już w kolejce przy kasie ktoś też wózek zostawił, akurat przede mną i poszedł bez słowa, grzecznie wycofałem wózek a później chłop do mnie pretensje że On tu stal... pożegnałem go serdecznym spier... :D 

U mnie w Lidlu też ludzie zostawiają koło butelkomatu... choć raz widziałem jak baba próbowała butelkę na siłę wciskać, za każdym razem wracała, aż w końcu załapało... za ile to nie wiem, ale trzeba na siłę próbować :boink:

Opublikowano
12 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Tez bym miał wywalone jajca, nie ma nikogo to staję przed ostatnią osobą... Kiedyś miałem tak że już w kolejce przy kasie ktoś też wózek zostawił, akurat przede mną i poszedł bez słowa, grzecznie wycofałem wózek a później chłop do mnie pretensje że On tu stal... pożegnałem go serdecznym spier... :D 

U mnie w Lidlu też ludzie zostawiają koło butelkomatu... choć raz widziałem jak baba próbowała butelkę na siłę wciskać, za każdym razem wracała, aż w końcu załapało... za ile to nie wiem, ale trzeba na siłę próbować :boink:

Wczoraj w nocy pod biedrą wrzuciłem 210 opakowań kaucyjnych do butelkomatu, tylko z kilkoma dużymi butelkami Pepsi miał problem, ale za drugim podejściem je przyjął. Kilkanaście minut mi to zajęło, a miałem 2x 240L worki. :E

W Kanadzie powoli wycofują się z butelkomatów na rzecz punktów odbioru opakowań kaucyjnych, gdzie zostawia się worek z butelkami, który na miejscu dostaje etykietę, do 2 tygodni dostajesz przelew na konto. 

Zdecydowanie wolałbym punkt odbioru opakowań kaucyjnych, niż marnować czas przy przestarzałym systemie jakim jest butelkomat. 

 

 

Opublikowano
40 minut temu, LeBomB napisał(a):

@Doamdor poczytaj wątek jak tu ludzie mają problem żeby iść do butelkomatu, gdzie jest ich coraz więcej, a Ty piszesz o punkcie odbioru, gdzie takich punktów byłoby dosłownie kilka, bo każdy też wymagałby obsługi. 

Na tym to polega, pracownicy zajmują się twoimi butelkami, a nie ty. 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 9.09.2026 o 10:12, galakty napisał(a):

Oj tak, prawaki nie potrafio w zakrętki.

 

Wszystko spoko, ale jogurty pitne to dramat i często idzie się pobrudzić, do wody czy picia uwag nie mam. 

Do tego mleko w kartonach, wiele razy już mi się zdarzyło, że przez ten idiotyzm nakrętka odrywa się od kartonu i cieknie wszędzie tylko nie przez właściwy otwór, no ale nie po to w brukseli mamy tysiące zbędnych etatów by nic nie robili, więc wymyślaja takie idiotyzmy, w końcu ekologia stała się narzędziem władzy i terroru. Planeta płonie...

No i mamy tysiące maszyn zużywających prąd, było ekologicznie, prawda?

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Do tego mleko w kartonach, wiele razy już mi się zdarzyło, że przez ten idiotyzm nakrętka odrywa się od kartonu i cieknie

Nie wiem jak ty to robisz :E rwiesz na siłę żeby urwać ten korek czy co? 

1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

cieknie wszędzie tylko nie przez właściwy otwór

That's what she said 

1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

No i mamy tysiące maszyn zużywających prąd, było ekologicznie, prawda?

Widocznie w ogólnym rozrachunku systemy fecyklingu są bardziej opłacalne niż wytwarzanie nowych plastików od zera ¯\_(ツ)_/¯ 

Opublikowano
43 minuty temu, huudyy napisał(a):

Nie wiem jak ty to robisz :E rwiesz na siłę żeby urwać ten korek czy co? 

That's what she said 

Widocznie w ogólnym rozrachunku systemy fecyklingu są bardziej opłacalne niż wytwarzanie nowych plastików od zera ¯\_(ツ)_/¯ 

Zwyczajnie, żależy jakie mleko kupujesz. Ale ostatnio niektóre  zakrętki są płytkie i mocno sklejone z tym pierścieniem przez co łatwo to ukręcić.

44 minuty temu, huudyy napisał(a):

Widocznie w ogólnym rozrachunku systemy fecyklingu są bardziej opłacalne niż wytwarzanie nowych plastików od zera ¯\_(ツ)_/¯ 

Jakieś konkretne dane? O ile pamiętam, to nawet tu pisano, że wytworzenie nowych butelek jest tańsze niż recykling biorąc całość pod uwagę, więc? Stare też nie przepadały bo szły jako surowiec do dalszej produkcji. Do tego przyjdzie nam płacić więcej za wywóz śmieci, co chwila pojawiają się informacje o podwyżkach w kolejnych gminach i regionie, u mnie też.

Opublikowano

Każdy powód do podwyżek jest dobry. Przeciętny Polak miesięcznie kupuje około 30 butelek PET. Lidl płaci 10gr za sztukę poza kaucyjną. Więc ile gminy miały z tego zarobku? A przecież trzeba jeszcze posortować odpady bo do plastików leci mnóstwo różnych odpadów ciężkich w recyklingu. Same butelki zajmują sporo miejsca w worku więc bez nich można teraz rzadziej odbierać odpady. 
W wielu gminach różne odpady odbierają osobne śmieciarki, to sprawdza się przy gęstej zabudowie ale przy zabudowie jednorodzinnej generuje spore koszty. Gdyby jeździła jedna wielokomorowa wystarczyłby jeden kurs na większość. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...