Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
45 minut temu, duniek napisał(a):

ale np biedronki

Widziałeś ceny? Jakby biedronka postawiła to tylko ze względu na jakieś wymagania a najlepiej jakby nikt nie korzystał.

 

Generalnie nasze markety zmarnowały potencjał wybierając drogich operatorów 

Opublikowano
1 godzinę temu, Wu70 napisał(a):

Widziałeś ceny? Jakby biedronka postawiła to tylko ze względu na jakieś wymagania a najlepiej jakby nikt nie korzystał.

 

Generalnie nasze markety zmarnowały potencjał wybierając drogich operatorów 

tak, z tymi cenami to porazka - ale sledze ogolnie elektromobilnosc od chyba 2017 roku i jest coraz lepiej, zaczely wchodzic dynamiczne ceny - ladowalem nawet po 1,19 chyba kolo łodzi w slonecznym szczycie (poza szczytem 1,99)

a te stacje postawila inna firma, bierdronka prawdopodobnie tylko udostepnia miejsce i nie zdziwilbym sie jakby mieli umowe na 0zl albo jeszcze doplacali - cena z kosmosu to nie wina biedronki - chociaz teraz na niektorych ceny juz sa 2,25zl -dalej drogo , ale mysle ze kwesita czasu ze od wiosny do jesieni przez to ze jest duzo slonca to ceny beda dązyc do 1-1,50zl/kWh

2 godziny temu, marko napisał(a):

Miejsc parkingowych zawsze będzie mniej niż mieszkań. Wystarczy, że potrzebujesz dwa auta i masz problem. Ja mieszkam w mieście głównie dla wygody i oszczędności czasu. Co mi z tego, że za cenę mieszkania wybudowałbym dom 20km od miasta, jak codziennie traciłbym czas na dojazdy do tego miasta? Do tego musiałbym opłacać drugie auto. Nie, dziękuję. 25 lat życia na przedmieściach mi wystarczy.

Mam przykład kolegi z pracy. Wybudował się gdzieś pośrodku niczego. Bo duża działka, bo własny dom, bo nic go nie obchodzi, bla bla bla. Tylko, że jak on już jedzie do pracy, to ja jeszcze śpię, a jak ja już dawno w domu po obiedzie, to on nadal jedzie do domu :E Ale to taki skrajny przypadek. 

no a ja miastowych nie rozumiem
dom kolo krakowa z mala dzialka 1,2-1,5mln 

dom na zadupiu 0,5mln - a nawet i mniej

nawet zarabiajac 3k mniej to ten milion odrobie za 30 lat, a mieszkajac AZ 10km od malego (20k ludzi) miasta i tak dojezdzam i zalatwiam wszytko szybciej niz w krakowie

No ale ile ludzi tyle potrzeb - kazdy ma inaczej

ja do miasta raczej nie wróće

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Nic nie udowodniłeś :) 

 

Jak to nie? Przecież jasno wyszło twoje kłamstwo, no chyba, że nie potrafisz liczyć. Matematyka na poziomie podstawówki za trudna.Przypomnę, pisałeś o 17% wziętych z ...

Piszesz, że elektryki nie będą się psuć, bo nie ma silnika spalinowego i osprzętu, a czy telewizory, komputery, pralki, smartfony się nie psują? Auto to jednak dużo bardziej skomplikowany produkt, więc przestań fantazjować.

Podobna dyskusja toczy się na forach i portalach od kilku lat, także na labie, co się zmieniło przez ten czas ? W sumie nic. Tyle w temacie, nara i żegnam.

Edytowane przez Cappucino
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Cappucino napisał(a):

Jak to nie? Przecież jasno wyszło twoje kłamstwo, no chyba, że nie potrafisz liczyć. Matematyka na poziomie podstawówki za trudna.

Piszesz, że elektryki nie będą się psuć, bo nie ma silnika spalinowego i osprzętu, a czy telewizory, komputery, pralki, smartfony się nie psują? Auto to jednak dużo bardziej skomplikowany produkt, więc przestań bredzić.

Podobna dyskusja toczy się na forach i portalach od kilku lat, także na labie, co się zmieniło? Nic. Tyle w temacie, nara i żegnam.

Czy telewizory, komputery i smartfony mają silniki elektryczne? :) 

 

W pralce raczej psuje się osprzęt niż silnik, ale to szczegół, bo kolejny raz udowadniasz że nie masz o temacie pojęcia :) 

 

Zegnasz już któryś raz, ale ani razu nie odniosłeś się naocznego dowodu, że elektryk wychodzi taniej, który wkleiłem - porównanie ofert wynajmu dla aut tej samej marki. No, wiem - za trudne i trzeba by się przyznać do niewiedzy/bledu. 
 

 

W sumie to bardzo symptomatyczne, że Ty raz po raz nie odnosisz się do tego co napisałem, a jedynie lecisz w wycieczki osobiste i pyskówki. :) 
 

I faktycznie - ludzkość zyska gdy się wylogujesz z tego tematu i przestaniesz pisać głupoty :) 
 

a tutaj taka ciekawostka: 

https://elektrowoz.pl/magazyny-energii/sam-zmienil-na-podjezdzie-baterie-w-elektryku-po-3-godzinach-pracy-mial-nissana-leafa-z-367-km-zasiegu-youtube/

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Czy telewizory, komputery i smartfony mają silniki elektryczne? :) 

 

A czy auto elektryczne to tylko silnik?

Cytat

W pralce raczej psuje się osprzęt niż silnik

No właśnie, a tego w aucie jest znacznie więcej. Widzę, dalej to samo.

Owszem, auto elektryczne mniej się będzie psuło, ale nie będzie bezawaryjne. Producenci też nie odpuszczą takiego tortu, jakim jest zarabianie na serwisie.

 

Co do twojego kłamstwa...

Dowód, podałem, wkleiłem i dalej się wykręcasz.

Cytat

a jedynie lecisz w wycieczki osobiste i pyskówki

Wspaniale wykręcasz kota ogonem, typowe dla polityków kłamców.

Cytat

a tutaj taka ciekawostka: 

Super, kupisz bateryjkę na ali i wymienisz pod domem...:rotfl2:

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

A czy auto elektryczne to tylko silnik?

Nie, ale w pozostałej części jest taki jak spalinowy.

A skoro silnik ma mniej awaryjny to... na plus ;) 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

No właśnie, a tego w aucie jest znacznie więcej. Widzę, dalej to samo.

Owszem, auto elektryczne mniej się będzie psuło, ale nie będzie bezawaryjne. Producenci też nie odpuszczą takiego tortu, jakim jest zarabianie na serwisie.

Na serwisach zarabia głównie dealer/serwis, a nie producent :) 

 

I tak, będzie mniej awaryjne. Nie pisałem, że całkiem bezawaryjne. 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

 

Co do twojego kłamstwa...

Dowód, podałem, wkleiłem i dalej się wykręcasz.

Nigdzie nie skłamałem, drogi kolego. 

Na Twoich danych udowodniłem, że RV jest wyższe dla Tesli 3 niż dla Audi A4. 

Mimo, że generalnie BEVs zachowują gorszą RV to pisałem też, że w dobie dopłat jest to bez znaczenia dla kupującego, bo i tak mniej straci dzięki dotacji. Ale to już Ci całkiem ukmnęło, bo "mądrzejsze o tym nie wspominać" ;) 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Wspaniale wykręcasz kota ogonem, typowe dla polityków kłamców.

Znowu wycieczki i jeszcze jakieś pierdolety o polityce. Serio, masz problemy kolo. :) 

 

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Super, kupisz bateryjkę na ali i wymienisz pod domem...:rotfl2:

To bardziej w kontekście tego, że warsztaty mogą to łatwo robić - tylko pozostaje się nauczyć. Mogłeś pomyśleć, ale tego nei zrobiłeś :) 

Opublikowano
20 godzin temu, dannykay napisał(a):

No widziałem... Jestem z branży elektrycznej i rozważaliśmy wejście w biznes polegający na wystawianiu kwitów na stan baterii w używanym elektryku. Popartej odpowiednimi pomiarami itp. Ogarnij się już. 

 

Oskarżasz rozmówców o odklejenie, a sam chyba styki masz popalone.

To ile kosztuje takie kontrolowane rozładowanie baterii z certyfikatem?

Opublikowano
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Czy telewizory, komputery i smartfony mają silniki elektryczne? :) 

Jak mają wentylator to mają :D Ale wiadomo, to nie ten kaliber, tak tylko dla rozluźnienia rzucam ;)

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
50 minut temu, Colicab napisał(a):

To ile kosztuje takie kontrolowane rozładowanie baterii z certyfikatem?

Nie robimy tego, bo się nie opłaca i to nie chodziło o zwykłe rozładowanie baterii. Dodam jeszcze, że w hali obok mamy gościa, który w dużym uproszczeniu, pracuje nad zwiększeniem zasięgu elektrycznych dostawczaków we współpracy z którąś z uczelni w Warszawie :) 

Edytowane przez dannykay
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

daj znac w razie czego, gdzie bedziesz "sprawdzal" czy sa kable :E 

U siebie w okolicy :) jestem na etapie poszukiwania auta dla żony i coraz bardziej myślę o phev albo bev bo z jej przebiegami to bak paliwa jej starczy na miesiąc. Póki co na 4 stacje ładowania w promieniu kilometra, połowa ma odcięte przewody. Uważasz że to jest normalne? 

 

Nie wiem czemu się do mnie sprułeś, bo to są rozmyślenia ewentualnego konsumenta, zwłaszcza w sytuacji, gdzie na razie nie mogę mieć własnej ładowarki w garażu. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

odciete przewody, to oczywsice jest problem, ale nie uwazam jako wlasciciel BEV, ze jest to cos, czym mam sie martwic. jak wytna przewody z procenta 3000 stacji DC jakie mamy, to moze sie nad tym pochyle. obecnie to imo problem jednostkowy, lokalny i clikbaitowy

Opublikowano

swoja droga, sprawdz jakies biedronki/lidle itp, bo jak paliwa starczy na mies, to podejrzewam, ze w BEV energii starczy na 2-3tyg, wiec mozna sie ladowac/doladowac podczas zakupow. nie wiem skad te przekonanie, ze punkt ladowania musi byc "pod domem", wygodnie tak, ale czy niezbedne ? :hmm:

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

bo jak paliwa starczy na mies, to podejrzewam, ze w BEV energii starczy na 2-3tyg

miesięcznie robiła zwykle koło 1 baku, więc z 500 km w trybie miejskim - myślę, że to by było ładowanie raz w tygodniu/ co dwa tygodnie.

23 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

nie wiem skad te przekonanie, ze punkt ladowania musi byc "pod domem", wygodnie tak, ale czy niezbedne ? :hmm:

Sprawdziłem 4 punkty w najbliższej okolicy, bo nie mam zamiaru pchać się 4,5km w korki śródmieścia by naładować auto, no fuckin way. W tym wypadku podstawą jest WYGODA, bo ma z tego korzystać moja żona - gdyby to o mnie chodziło to pewo miałbym to w dupie, ale nie chce, by sama jechała pod ładowarkę, a potem pchała się pół miasta by wrócić do domu. Miałem już sprytny plan, bo na tej samej ulicy, 300m od domu są podwójne miejsca ładowania, tyle, że dziś zweryfikowałem, że banda złodziei już się połasiła na miedziuchę. A stacje te nawet roku nie mają... Boję się, co w takim razie będzie na dalszą metę, czy ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i zrobi stacje gdzie niezbędne będą własne kable...

 

  

53 minuty temu, marko napisał(a):

Dom na wsi sobie postaw. Przecież prawie każdy użytkownik BEV tak robi. 

zmień pracę, weź kredyt, gdzieś to już słyszałem :E 

Edytowane przez huudyy
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Ceny wiązek do Toyot są absurdalne tym bardziej, że każda nowa Rav4 z napędem na tył ma wadę fabryczną tylnego złącza, która powoduje, że po kilku latach trzeba wymieniać wiązkę elektryczną. Cena wiązki jakieś 12 czy 15 tys zł :E 

Opublikowano
41 minut temu, bergercs napisał(a):

Ta wiązka do RAV4w okolicy 2-2,5k zł.

Serio? Na forach Toyoty pisali, że okolice 10 tys zł wołało ASO za samą wiązkę tylnego silnika elektrycznego. Zamienników brak (przynajmniej jeszcze rok temu).

Opublikowano

moze do starszych rocznikow, ale tutaj piszemy o nowym aucie, na gwarancji, czyli max 3 lata, wiec te 10k wydaje sie byc realne

ogolnie dostep do baterii nie powinien byc tak latwy. w takim przypadku faktycznie "lepiej" zdemontowac taka baterie niz kat. 

Opublikowano
W dniu 26.06.2025 o 11:52, trepek napisał(a):

Serio? Na forach Toyoty pisali, że okolice 10 tys zł wołało ASO za samą wiązkę tylnego silnika elektrycznego. Zamienników brak (przynajmniej jeszcze rok temu).

kupic wtyczki i przewody i samemu zrobic

do harleya tylna wiązka 550zł, koszty wtyczek i przewodu + tasma 100zl i to kupujac bo jednej wtyczce, hurtowo pewnie 50% tej kwoty by było

Opublikowano

No właśnie problem leży w konstrukcji wtyczki, w której zbiera się woda i korodują przewody :E 

I przynajmniej jeszcze rok/dwa temu wtyczki nie dało się kupić, tylko cała wiązka.

Mało tego, może skorodować złącze od tylnego silnika elektrycznego i producent zaleca... wymianę całego silnika! Toyota :boink:

Ja nie rozumiem, największy motoryzacyjna firma na świecie, która potrafi zrobić długowieczne silniki oraz napędy a pokonuje ich uszczelnienie wtyczki.

Opublikowano
3 minuty temu, trepek napisał(a):

No właśnie problem leży w konstrukcji wtyczki, w której zbiera się woda i korodują przewody :E 

I przynajmniej jeszcze rok/dwa temu wtyczki nie dało się kupić, tylko cała wiązka.

Mało tego, może skorodować złącze od tylnego silnika elektrycznego i producent zaleca... wymianę całego silnika! Toyota :boink:

Ja nie rozumiem, największy motoryzacyjna firma na świecie, która potrafi zrobić długowieczne silniki oraz napędy a pokonuje ich uszczelnienie wtyczki.

nic nowego
e-moto zero srf/srs - jak w silniku padną łozyska to producent proponuje wymiane calego silnika - jesli po gwarancji to koszty 4-5k usd (gdzie uzywany moto kosztuje 10k)

wymiana lozysk mysle ze 1/10 tych kosztow - problem taki ze jak rozkrecisz silnik i zlozysz ponownie to wg producenta wyskoczy bład ktory skasowac moze tylko dealer a to i tak nie jest pewne

silnik dziala dalej, tylko głosniej - wiec nie wiadomo czy przyzwyczaic sie do glosniejszego silnika czy ryzykowac naprawe - ogolnie to chyba nikt tego nie robił jeszcze bo mało takich przypadków było

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
2 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

ogolnie imo temat baterii w BEV jest mocno nakrecony. wrecz clikbaitowy jak pozary BEV. od lat widac, ze degradacja baterii postepuje znacznie wolniej niz pesymisci to widza.  sama gwarancja min 8 lat na jej pojemnosc powinna dac tutaj do myslenia. zaden prodcuent nie bedzie sie przeciez podkladal, szczegolnie w przypadku jednego z najdrozszych elementow w BEV. wystarczy chwile pomyslec. wiec caly czas powtarzem - bateria w BEV, to jest podzespol, ktorego nalezy sie najmniej obawiac. waznejszy jest tutaj caly pozostaly osprzet. 

Elektryki to przyszłość, mniej awarii, mniejsze skomplikowanie, tylko niech ogarną zasięg/ładowanie i infrastrukturę, bo póki co to mrzonka żeby każdy jeździł EV. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...