Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

No tak tym polega certyfikacja. Tyle, że to nadal zwykły warsztat blacharsko-lakierniczy. Szanujmy własny język, a nie gdzie się da wciskamy jakiś korporacyjny kit ... Btw. dziwi mnie tylko, że skoro robią (wg Ciebie) same Tesle, to jak się utrzymują? 

Po pierwsze tak się potocznie mówi - certyfikowany BS Tesli - nawet tak jest w instrukcji auta. Dla sprostowania nie miałem intencji gloryfikowania! 
Po drugie to nie jest jeden warsztat a sieć. W Warszawie mają 4 oddziały a jeden z nich specjalizuje się w naprawach Tesli. Ciężko to wam pojąć? 

 
 

Kupiłem auto 1.5 roczne bez najmniejszych śladów użytkowania w najbogatszej wersji z przebiegiem 32tys km. Dali mi nowe felgi, nowe opony, zestaw kabli, ładowarek i pełną gwarancję jak na nowy samochód za kwotę 100tys niższą niż Nowy samochód. Przeboleje że to nie nowy :E 

Nie interesuje mnie spadek wartości tego auta. Interesuje mnie przyjemność z jazdy, użytkowania i to by się jeszcze dluugo nic nie psuło. 

 

 

35 minut temu, Katystopej napisał(a):

Teslanie 

Może kiedyś na takiego trafisz. Na razie masz objawy urojeń. 
 

Moja wcześniejsza wypowiedź wyzej
 

„Dla czepialskich „Body Shop Tesli” - serwis certyfikowany do napraw przez Teslę w którym wykonując naprawy blacharsko-lakiernicze nie stracicie gwarancji” 


 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Nie, urojenia macie Wy, właściciele elektryków, dorabiający sobie teorie o kałużach ropy pod dystrybutorem czy specjalistycznych Body Shopach. Jesteście taką samą zarazą jak cała tęczowa rewolucja. Gdybyście po prostu sobie jeździli, używali tych notabene fajnych samochodów to nikt by się nie czepiał, ale Wy musicie głośno wyrażać swoją wyższość nad plebsem ze spalinówek. Przed nawias wyciągam z tego waszego kółka wzajemniej elektryfikacji Duńka, bo to jedyny normalny człek, nie próbujący wciskać wyimaginowanego świata innym. 

Opublikowano (edytowane)

Nie użyłem słowa „specjalistyczny” BS - sam sobie to dopowiedziałeś i to jest oznaka urojeń o których wspomniałem wyżej. Kolejne nawiązanie do „tęczowych” tylko podkreśla twoje zaburzenia z jakimi się zmagasz. Mogę tylko współczuć.

 

Stronę wcześniej opisałem olbrzymie zużycie energii Tesli na autostradzie pod wiatr z dwukrotnym postojem na ładowanie na odcinku 440km. To jest to Twoim zdaniem gloryfikowanie albo wywyższanie elektryka nad spalinowym autem? 
Ogarnij się! 

 

 

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
51 minut temu, DjXbeat napisał(a):

 

Nie interesuje mnie spadek wartości tego auta. Interesuje mnie przyjemność z jazdy, użytkowania i to by się jeszcze dluugo nic nie psuło. 

To po kiego grzyba tak się chwalicie, ile to km za ile złotych przyjechaliście i ile w ten sposób zaoszczędziliście?

 

G*wno zaoszczędziliście, bo utrata wartości jest porażająca. 100tys. w 2lata jak sam napisałeś. 

 

No ale niewygodne fakty lepiej przykryć "przyjemnością z jazdy"

Opublikowano (edytowane)

@marko 

Przed wydaniem osądu pomyślałeś, że ja mam swoje czynniki którymi się kierowałem?
Po pierwsze wybierałem między konkretnymi samochodami, które kosztują dokładnie tyle samo. Nowy Passat vs 1.5 roczna Tesla 3 LR. 
Przez pierwsze 2 lata nowy Passat straci więcej na wartości niż używana 1.5 roczna Tesla. Najwieksza stratę wartości moja Tesla ma już za sobą i to nie ja ją poniosłem tylko pierwszy właściciel. Dalej pozostają już koszty użytkowania łącznie z serwisem i tu juz jest olbrzymia przepaść na korzyść Tesli bo kosztów praktycznie nie ma. Za serwisy i naprawy przez 4 lata nie płacę a w przypadku Passata 4 lata to 10tys zł

Paliwo jednak muszę kupić do Passata a do EV mam PV, które już się praktycznie zwróciło. Na trasach jazda EV jest droższa ale w ciągu roku może z 5 tras zrobię więc finalnie koszt jazdy jest i tak sporo niższy. Na 16tys km tylko 6 razy skorzystałem z szybkich ładowarek. Ładuje z PV lub w taryfie nocnej. 

Na dystansie 30tys km jakie robię rocznie zaoszczędzę 9tys zł względem paliwa do Passata 

 


 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)

@DjXbeat to jest wlasnie glowny ich problem - dopowiadaja sobie cos, a potem tworza jakies ideologie wyssane z palca. g. za przeproszeniem wiedza w temacie BEV, ale maja najwiecej do napisania. dostaja konkrety od POSIADACZY BEV, np odnosnie ubezpieczenia, to dalej wypisuja bzdury, o ich wysokosci i kasacjach calkowicych. nie maja sie czego doczepic, to sie doczepia nazw potoczonych.  ciekawe co napisza o "pseudo autoryzowanych" stacjach  dla ICE.

wiec mam propozycje do tych wszystkch sapaczy i dop w temacie BEV, jezeli nie macie nic konstruktywnego do napisania odnosnie BEV, a w wiekszosci przypadkow nie macie, bo wasza wiedza w tym temacie jest wiecej niz slaba i szura po dnie delikatnie ujmujac, wracajcie do swojego szamba w "motosmietnika" i tam sie taplajcie. nie musicie tego przelewac do innych watkow. dlatego wlasnie powstal OSOBNY temat dla BEV

 

jak to dobrze ujal @GordonLameman 
Mam pomysł - jak nie masz pojęcia o temacie to siedź cicho. Wiem, że to spowoduje że zamkniesz gębę na wieki, ale będzie to z korzyścią dla ludzkości. 

 

i samego watku/tematu...EOT

 

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

Ale widzę ból że Tesla nazywa po swojemu serwisy, kto to słyszał 8:E

 

22 minuty temu, marko napisał(a):

To po kiego grzyba tak się chwalicie, ile to km za ile złotych przyjechaliście i ile w ten sposób zaoszczędziliście?

 

G*wno zaoszczędziliście, bo utrata wartości jest porażająca. 100tys. w 2lata jak sam napisałeś. 

 

No ale niewygodne fakty lepiej przykryć "przyjemnością z jazdy"

Jeżdżę dużo taniej niż spalinowym,  stracę na nim znacząco mniej i do tego nie mam serwisu. Generalnie wyjdzie mnie to taniej niż stary rupieć w LPG.

 

Nie moja wina że państwo dopłaca ;)

Opublikowano
21 godzin temu, Cappucino napisał(a):

Pewno głównie w sezonie. Mi jeszcze się nie zdarzyło, bym wolnego nalewaka nie widział na stacji. Inna sprawa, że na autostradzie nie tankuje bo drogo a z reguły paliwa starczy by przejechać cała Polskę. Stacja na autostradzie  to siusiu, kafka i dalej w drogę.

 

To chyba niewiele jeździsz.

 

Pierwsza stacja za bramkami na A4 (obojętnie która strona) w piątek, sobotę, niedzielę - zawsze zawalona w godzinach takich po 10-11. ;) 

 

We Włoszech jak bylismy - to samo. Co stacja to więcej ludzi było. 

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To chyba niewiele jeździsz.

 

w sezonie urlopowo-wakacyjnym*, bo głównie wtedy ma się takie atrakcje (mówię z doświadczenia o A1 i A2, nie zapuszczam się na inne autostrady bo mi nie po drodze)

 

mój apel do panów, którzy się spruli do właścicieli elektryków - co wam przeszkadza, co wypisują sobie w temacie o BEVach ile zaoszczędzili czy co? Sami zachowujecie się jak fanatycy, tylko z tej drugiej strony.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

w sezonie urlopowo-wakacyjnym*, bo głównie wtedy ma się takie atrakcje (mówię z doświadczenia o A1 i A2, nie zapuszczam się na inne autostrady bo mi nie po drodze)

 

mój apel do panów, którzy się spruli do właścicieli elektryków - co wam przeszkadza, co wypisują sobie w temacie o BEVach ile zaoszczędzili czy co? Sami zachowujecie się jak fanatycy, tylko z tej drugiej strony.

Na A4 tak jest co weekend :E 

 

A co do apelu - popieram.

Tym bardziej, że to e-c3 za 50 zeta miesięcznie to sam bym wziął :E 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Na A4 tak jest co weekend :E 

 

nie bez powodu unikam jej jak mogę, A4 w zasadzie to nie jest autostrada, to jest jakaś popierdółka.

 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Tym bardziej, że to e-c3 za 50 zeta miesięcznie to sam bym wziął :E 

gdybym miał gdzie to ładować :( no i drugie daily mi średnio potrzebne :E 

Opublikowano
42 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To chyba niewiele jeździsz.

 

Pierwsza stacja za bramkami na A4 (obojętnie która strona) w piątek, sobotę, niedzielę - zawsze zawalona w godzinach takich po 10-11. ;) 

 

We Włoszech jak bylismy - to samo. Co stacja to więcej ludzi było. 

Jeżdżę kilka razy w roku przez cała Polskę i dalej, ale nigdy w sezonie. U nas głównie A1 i S3 i tu nigdy nie spotkałem się z kolejką. A4 tylko w po drodze do Krakowa więc bez postojów to nie wiem.

Opublikowano
8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Jeżdżę kilka razy w roku przez cała Polskę i dalej, ale nigdy w sezonie. U nas głównie A1 i S3 i tu nigdy nie spotkałem się z kolejką. A4 tylko w po drodze do Krakowa więc bez postojów to nie wiem.

No, czyli Twoje zdanie jest niemiarodajne. :) 

Opublikowano
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

50 zeta :E 

 

nie mam zamiaru marnować więcej jak 15 minut na ładowanie, cenię mój czas wyżej.

 

21 minut temu, SuLac0 napisał(a):

, ale zapewniam, ze po paru latach omijania stacji paliw, ponowne z niej skorzystanie jest duzym testem dla zmyslow i poczucia estetyki

ty byłeś kiedykolwiek w Polsce? :E 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

To chyba niewiele jeździsz.

 

Pierwsza stacja za bramkami na A4 (obojętnie która strona) w piątek, sobotę, niedzielę - zawsze zawalona w godzinach takich po 10-11. ;) 

 

We Włoszech jak bylismy - to samo. Co stacja to więcej ludzi było. 

A Ty jeździsz w kółko. Na A4 byłem max 3 autem w kolejce do dystrybutora, nawet w okresie świątecznym. Jak widzę większą kolejkę, jadę dalej. Ba, pracownicy wtedy otwierają jedną kasę WYŁĄCZNIE do płacenia za paliwo. Chcesz żreć? Stój w kolejce do innych kas. 

 

We Włoszech NIGDY nie stałem w kolejce, bo dystrybutory są z reguły samoobsługowe. No chyba, że chcesz żreć. No to sobie stój. 

 

BTW. stanie w kolejce za żarciem nie zmienia nic w tym, że niby BEV zdążysz naładować stojąc w kolejce i potem jedząc. Bo skoro ludzie stoją w kolejce, to część z tych ludzi zapewne zajmuje ładowarki. Poczekajcie tylko, jak fala tych aut za 50zł wyjedzie na urlop. 

 

Poza tym w tym całym ekooszołomstwie tuczycie się jak świnie, jedząc to świństwo na stacjach benzynowych i przy okazji wydając niepotrzebnie pieniądze.

 

A zakład blacharsko-lakierniczy, to zakład blacharsko-lakierniczy, a nie Body Shop. Samochód, to samochód, a nie car. Tak samo kiedyś śmiano się z hondiarzy, że nie potrafią po ludzku napisać pojemności silnika, tylko rzucając jakimiś kodami jakby to kogoś interesowało. 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, marko napisał(a):

A Ty jeździsz w kółko. Na A4 byłem max 3 autem w kolejce do dystrybutora, nawet w okresie świątecznym. Jak widzę większą kolejkę, jadę dalej. Ba, pracownicy wtedy otwierają jedną kasę WYŁĄCZNIE do płacenia za paliwo. Chcesz żreć? Stój w kolejce do innych kas. 

Ja również omijam stacje, gdzie są kolejki, ale... nie masz wpływu na to ile czasu osoby przed tobą będą sikały, kupowały i żarły hot-dogi :) 

 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

We Włoszech NIGDY nie stałem w kolejce, bo dystrybutory są z reguły samoobsługowe. No chyba, że chcesz żreć. No to sobie stój. 

A ja stałem na bodajże 3 czy 4 stacji za Austrią, bo już musiałem tankować, a na wcześniejszych była kolejka do wjazdu. :) 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

BTW. stanie w kolejce za żarciem nie zmienia nic w tym, że niby BEV zdążysz naładować stojąc w kolejce i potem jedząc. Bo skoro ludzie stoją w kolejce, to część z tych ludzi zapewne zajmuje ładowarki. Poczekajcie tylko, jak fala tych aut za 50zł wyjedzie na urlop. 

Nom, Na pewno Citroen E-C3 będzie pierwszym wyborem na wakacje :) 

 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

Poza tym w tym całym ekooszołomstwie tuczycie się jak świnie, jedząc to świństwo na stacjach benzynowych i przy okazji wydając niepotrzebnie pieniądze.

Serio? Do mnie to piszesz?

Poza tym to dośc żenujące jak piszesz komuś, że wydaje niepotrzebnie pieniądze. Z ich perspektywy oni mają ładowanie + posiłek, a ty tylko tankowanie za podobne pieniądze :E 

 

 

No i przede wszystkim - wyluzuj. Idź coś pokręć dużym kluczem francuskim albo coś, bo za bardzo się sfrustrowałeś. to Tylko forum :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Jako że hondę miałem to faktycznie warto było podkreslać że ma się B-serię pod maską bo jednak różnica była diametralna :D Tak samo mając BMW od razu słychać co jest M50 i jego klony a co "N jak nie kupuj".

 

Ja mam tylko ciche marzenie, że będzie można kiedyś płacić przy dystrybutorze nie odwiedzając pani kasjerki. Akurat to jest jedyny pozytywny aspekt elektryfikacji który mi się podoba. No ale komuś trzeba wcisnąć te ciepłe psy i batony proteinowe... 

Edytowane przez Totek
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Cappucino napisał(a):

No nie do końca, bo jedna czy dwie stacje na najbardziej ruchliwej autostradzie to nie standard.

Z mojej perspektywy - standard w sezonie, a na A4 to w sumie zawsze w weekend. Dlatego omijam te stacje o ile mogę. 

50 minut temu, Katystopej napisał(a):

Przecież od dawna można na niektórych stacjach zapłacić w apce przy instrybutorze :E

I PO CO ŻEŚ MU TO PEDZIOŁ?!

Edytowane przez GordonLameman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...