Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
22 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Może jak będzie po 60 ;)

Termin ważności w Hollywood dla takich aktorek jak Sydney kończy się dość szybko. Skończy tak jak poprzedniczki np. Jennifer Love Hewitt, Elisha Cuthbert, Denise Richards, Jessica Alba. Albo sama zrezygnuje, albo będzie grać małe role w marnych produkcjach. A jej poprzedniczki grały w znacznie lepszych filmach w swoich najlepszych latach.

Opublikowano

2026-10-0108_40_15-Digger(2026)_RottenTomatoes.png.b01da52829f25541ebfde04cbece769c.png

 

Chyba nie będzie Oskara dla Toma Cruise'a. Zapowiada się też na jeden z najgorszych wyników w box office w karierze Tomka - licząc od Top Guna, kiedy stał się gwiazdą. Najmniej kasowa była Magnolia, która zebrała w kinach 49 mln. Predykcje na Diggera wynoszą mniej niż 10 baniek w weekend otwarcia, według niezależnych analityków.

Opublikowano (edytowane)

Niezbyt kinowe dzieło. Cruise w Magnolii zagrał, bo bardzo chciał, sam się zgłosił do Andersona i jakieś psie pieniądze za rolę wziął - bodajże miminum zapewniane przez związek zawodowy aktorów. Film miał też niski budżet i chyba na siebie zarobił.

 

Digger to kobyła o budżecie podchodzącym pod 200 baniek, a Tomek całkiem spory tort z tego wziął dla siebie. Studio liczyło, że połączenie Innaritu i jednej z największych gwiazd kina znowu przyniesie kosmiczne pieniądze - patrz Zjawa z Di Caprio i ponad pół miliarda - ale się przeliczyło.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)

Obejrzę dopiero w streamingu.

 

Gdyby kogoś interesowało, na Cinema City ruszyły już grudniowe rezerwacje na Diunę 3. Wziąłem punkt 9.00 dwa miejsca na środku sali, chwilę później już wszystko dookoła zajęte. :E

Edytowane przez Vulc
Opublikowano

Tenzing. Czekałem na ten film od dawna, bo uwielbiam klimaty gór, motyw przekraczania granic własnych możliwości i ogromnej determinacji w dążeniu do celu. Ten film to posiada na papierze, niestety mimo świetnego castingu, jestem rozczarowany realizacją. Zabrakło emocji, które często zastąpiono tanimi zagrywkami, film rzadko oferuje dramaturgię, której wypadałoby oczekiwać w tych okolicznościach. Nie przedstawiono w sposób przekonujący trudów wspinaczki, retrospekcje są dość płytkie, zbyt bezpieczne i mocno przewidywalne. Wydany w 2015 roku Everest praktycznie na każdej z tych płaszczyzn spisuje się znacznie, znacznie lepiej, mimo sumarycznie niższych ocen. 7/10 i to takie trochę naciągane. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}