Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

d36b99b2-b733-4ed3-9eed-dc5b26e9d78c.jpg

 

Z uwagi, że premiera drugiego sezonu tuż za rogiem, chyba warto założyć osobny temat dla serialu, który na pewno wzbudzi duże zainteresowanie i kontrowersje? Mam nadzieję, że nie przesadzą z dłużyznami, będzie więcej ludzi grzybów, a partyjka w golfa nie złamie psychicznie zbyt wielu fanów.

Opublikowano

Prawie 2.5 roku czekania na raptem 7 odcinków, gdzie pewnie będzie z 1 czy 2 epizody-fillery. Okropnie się rozwlekł czas produkcji obecnych seriali, kiedyś procedurale tłukli w pół roku sezon z 24 odcinkami :P Oczywiście nie tej skali ale współczesne seriale fabularnie i tak rzadko dowożą.

Opublikowano
11 godzin temu, bleidd napisał(a):

Prawie 2.5 roku czekania na raptem 7 odcinków, gdzie pewnie będzie z 1 czy 2 epizody-fillery. Okropnie się rozwlekł czas produkcji obecnych seriali, kiedyś procedurale tłukli w pół roku sezon z 24 odcinkami :P Oczywiście nie tej skali ale współczesne seriale fabularnie i tak rzadko dowożą.

Druga część gry to będzie jakoś z trzy serialowe sezony. Myślę, że od dłużyzn nie uciekniemy. Ciekawe co tam z trzecią częścią, bo chodzą słuchy, że skasowano (o ile powstawała?) - i jak to wpłynie na serial?

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 11.04.2025 o 02:57, ODIN85 napisał(a):

Myślałem że coś wymyślą i wcale tego nie będzie w tym sezonie.

Myślałem, że sielanka potrwa dłużej (szczególnie, że druga gra = kilka sezonów), ale to określone wydarzenie musiało się odbyć w drugiej serii / już teraz. Ileż można taką kasę za Pascala płacić. :)

Opublikowano

Nie dałoby to zamierzonego efektu. To tak jakby w Grze o Tron dać retrospekcje z Krwawych Godów dopiero w czwartym sezonie.

Coś mi się obiło o oczy, że można już w kinach zobaczyć pierwszy odcinek. :glodny:

Opublikowano (edytowane)
W dniu 7.03.2025 o 14:58, AndrzejTrg napisał(a):

Chciałem kiedyś ograć najpierw grę a później zobaczyć serial... ale takiego mi spoilera ktoś zasponsorował na labie że odpuściłem grę, więc może kiedyś rzucę okiem na serial ;) 

Jeśli masz tę historię doświadczać po raz pierwszy to zdecydowanie gra imo lepiej wypada, a szczególnie aktorstwo postaci grających Joela i Ellie, o wyglądzie fizycznym nie wspominając. Serial nie potrafi tego oddać i gra aktorska w serialu nie jest tak dobra. Pascal ujdzie, ale Ellie to zły casting, bo ani dobrze nie gra, ani jak Ellie nie wygląda (ani trochę imo). Nie mają startu do growych Ellie i Joela.

Edytowane przez @MUZ
Opublikowano

Isabela Merced jako Dina to był strzał w 10-tkę. Wypadła nawet lepiej niż jej growa odpowiedniczka. Plus za istniejącą już relację i sceny z Joelem. Podobała mi się też cała sekwencja balowa - jakby żywcem wyjęta z gry. W skrócie udany początek sezonu.

Jeszcze nawet Abby wcześniej pokazali i była to chyba dobra decyzja.

Opublikowano

Jp ale to było dobre. Ten odcinek zapisze się w historii serialowego świata.

Oczywiście zbyt szybko zdradzili motywację Abby ale przestaje mieć to jakiekolwiek znaczenie po tym co tu się odwalało.

Z drugiej strony znacznie lepiej wymyślili nieracjonalne zachowanie Joela wobec tego co było w pierwszej części gry.

11 na 10 i czekam na więcej.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, SylwesterI. napisał(a):

Weszli, przede wszystkim, żeby się ogrzać, mieli odmrożenia.

Co dalej nie tłumaczy sensu ataku, którego nie było, może potem się wyjaśni.

Bardziej stawiam na to, że usprawiedliwią tym brak grupy pościgowej za ekipą Abby, bo to mi nie pasowało w grze, zorganizowane miasto, patrole, a tu ubijają obcy jednego z nich i brak reakcji miasta, a i  z gry i z filmu wynika, że szybko po grze w golfa byli z powrotem.

 

Jestem po drugim odcinku i wydaje mi się, że to jest jasne. Przesłanki do potencjalnego ataku były już w poprzednim epizodzie. Poprzez wpływ powiększającej się infrastruktury miasta.

 

Spoiler

W uszkodzonych rurociągach był kordyceps. A wiemy z poprzedniego sezonu, że cała grzybnia jest połączona. Sieć podczas uszkodzenia rurociągu została "zaalarmowana", podobnie jak to było w scenie z Tess.

 

No i jak kogoś odstraszał widok Abby w grze to tu jest lepiej ;)

Edytowane przez Necronom
Opublikowano (edytowane)

Odcinek bardzo dobry i lepiej rozwiązano to jak Abby dowiaduje się, że ten który ją uratował to Joel.

Jedno mi tylko nie pasuje - ten skomasowany atak na Jackson, bo te zombie biegną kilka km na miasto jakby wszystkie używały google maps. Trochę to było grubymi nićmi szyte. Jeszcze jakby za kimś goniły do końca do samych bram miasta, ale ten ostatni spory kawałek już nikogo nie gonią, a lecą na miasto jak po sznurku i z nawigacją.

Ktoś powie rura grzyb i hive-mind, ale hive-mind też ma przecież jakiś limit kilometrów :D, a one potem kilka km już same leciały.

Edytowane przez @MUZ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...