Skocz do zawartości

Jaki widok kamery najbardziej lubisz w grach Resident Evil?  

62 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaki widok kamery najbardziej lubisz w grach Resident Evil?

    • Kamera zza pleców postaci (TPP)
    • Widok pierwszoosobowy (FPP)
    • Stała kamera - Fixed Camera Angles (stare klasyczne RE)
    • Nie mam preferencji / zależy od gry


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, MaxaM napisał(a):

To włącz PT zamiast RT ;)

Do tak drętwej gry nie będę kupowała nowej karty, aby mieć to samo, ale z PT, bo studio nie chciało przeznaczyć środków na ręczne ustawianie oświetlenia. :E 
Żeby to było jednoznaczne rozwinięcie formuły z ciekawymi mapami i przeciwnikami do starć..., ale jest krok do przodu i dwa wstecz.
Do atmosfery w zamkniętych lokacjach wystarczy RT.

Ot ciekaw byłem jak ustawili optymalizację dla kart 8GB, a nikt nie robił testów ze zoptymalizowanymi ustawieniami. Jeśli ktoś ma monitor 1440p to będzie lepiej niż przy PS5 Pro na tym monitorze. W ustawieniach bliźniaczych do PS5 Pro i 4K DLSS P już trzeba wyłączyć hair strands, bo Vram się przelewa i wtedy trzyma ~50fps, przynajmniej na początku. 

Edit. Skoro zostało jeszcze ~15 minut to sprawdziłem PT na zoptymalizowanych ustawieniach, ale bez specjalnych włosów. Poszło z DLSS P w 1080p na 50fps, ale Vram był pod korek, ale rtx3060ti miał jeszcze mały zapas mocy. RTX5050 9GB będzie mógł się popisać.. :boink:
Tamta ściana z odbiciami wyglądała zdecydowanie lepiej, ale zniekształcenia ogrodzenia, deszczu itd. dawał się we znaki, więc jakieś mody na ograniczenie promieni w PT + lepszy RR bez ziarna może poprawią wydajność... Natomiast jakiegoś super wrażenie nie odczułem... Pierwszy pościg w Arkham Knight lub DS na PS4 Pro robiło większe wrażenie w stosunku do swojej technologii, a w Bloodborne były ciekawsze lokacje.

Edit.2 Wykorzystałem ostatnie minuty, aby jeszcze raz zrobić sekwencje w mieście i tam PT wywala się przez Vram na 8GB, więc jednak nie przeskoczy się tego bez większych kompromisów. RTX5050 9GB już da radę. :E

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Staracie się rozwiązywać zagadki czy walicie tylko speedruna prosto przed siebie jak np Odin? :E wczoraj jak trafiłem przypadkowo na ten filmik 

 

 

To skisłem, jakim trzeba być mózgiem aby to rozwiązać bez googlowania :P 

Opublikowano

@Jaycobjest ostro jak cholera. Przechodzę bez żadnych udogodnień typu nieskończona amunicja i podejście zmienia się diametralnie, bossowie w końcu nie są banalnymi do obejścia czy zabicia pipami. Męczy częste padanie i przeciwnicy potrafią tankować absurdalną ilość kul, ale jest zdecydowanie ciekawiej

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, Send1N napisał(a):

Staracie się rozwiązywać zagadki czy walicie tylko speedruna prosto przed siebie jak np Odin? :E wczoraj jak trafiłem przypadkowo na ten filmik 

 

To skisłem, jakim trzeba być mózgiem aby to rozwiązać bez googlowania :P 

Ale to nie jest obowiązkowa zagadka to raz a dwa akurat w tej serii masa ludzi robi speedruny i dzieli się swoimi wynikamí. Są nawet osągnięcia za to.

Edytowane przez ODIN85
Opublikowano
11 godzin temu, Marvf napisał(a):

@Jaycobjest ostro jak cholera. Przechodzę bez żadnych udogodnień typu nieskończona amunicja i podejście zmienia się diametralnie, bossowie w końcu nie są banalnymi do obejścia czy zabicia pipami. Męczy częste padanie i przeciwnicy potrafią tankować absurdalną ilość kul, ale jest zdecydowanie ciekawiej

Masz rację - zaliczyłem z 10 zgonów w krótkim czasie. :E  Zastanawiam się nad sensem gry na tym poziomie trudności. Lubię, gdy gra stawia opór, ale tutaj mamy chyba do czynienia ze sztucznym zawyżaniem poziomu (gąbki na pociski). Skoro zwykły zombie przyjmuje na klatę kilka strzałów z bliska z shotguna to coś tu jest nie tak. 

 

Opublikowano
4 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Masz rację - zaliczyłem z 10 zgonów w krótkim czasie. :E  Zastanawiam się nad sensem gry na tym poziomie trudności. Lubię, gdy gra stawia opór, ale tutaj mamy chyba do czynienia ze sztucznym zawyżaniem poziomu (gąbki na pociski). Skoro zwykły zombie przyjmuje na klatę kilka strzałów z bliska z shotguna to coś tu jest nie tak. 

 

Nie wymiękaj i graj dalej : ) Dotarłem właśnie do RC, a gram bez żadnych bonusów - skradam się, omijam wrogów, walczę tylko jak muszę. Dla mnie robi się zupełnie nowa gra z tego.

Opublikowano
17 godzin temu, Send1N napisał(a):

Staracie się rozwiązywać zagadki czy walicie tylko speedruna prosto przed siebie jak np Odin? :E wczoraj jak trafiłem przypadkowo na ten filmik 

 

 

To skisłem, jakim trzeba być mózgiem aby to rozwiązać bez googlowania :P 

Nie jest to zwykła zagadka. Jest już rozwiązana. W filmiku nie podali dlaczego "A" ignorujemy, a akurat jest to podane. I została rozwiązana przez data mining, więc trochę oszukańczym sposobem.

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, Send1N napisał(a):

Staracie się rozwiązywać zagadki czy walicie tylko speedruna prosto przed siebie jak np Odin? :E wczoraj jak trafiłem przypadkowo na ten filmik 

Ale wiesz, że to tylko fragment rozwiązania? :E

 

 

Grę w końcu skończyłem. Był to mój pierwszy RE, także nic nie oczekiwałem. Bawiłem się dobrze. Gra, która nie stawia na kopiuj wklej jak wiele współczesnych gier :) 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.03.2026 o 03:55, Isharoth napisał(a):

Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.

 

Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego. :) 

Pewnie narażę się fanom serii ale z punktu widzenia laika, który ograł parę z nich:

 

3 jest w stylu 2 choć nieco więcej tam akcji a mniej klimatu, do tego jest krótsza ale mechanicznie/gameplayowo to jest z grubsza dokładnie to samo. Nie wiem jak oryginały wypadają ale RE3 Remake wygląda jak reskin RE2 Remake zrobiony trochę na szybko.

 

4ka to już zdecydowanie przeniesienie ciężaru gameplayu na akcje, typowego zbierania przedmiotów i zagadek z nimi związanych jest niewiele, klimatu grozy też, zarządzania miejscem w ekwipunku jak i oszczędzania amunicji też znacznie mniej. Nie jest też aż tak liniowa, czasami gra daję trochę swobody w poruszaniu się po świecie gry ale generalnie gra jest liniowa tylko może nie aż tak jak 2/3.

 

5, 6- nie grałem.

 

7 to radykalna zmiana w stronę horroru, zmiana perspektywy na pierwszo-osobową (choć później dodali też widok TPP), więcej zagadek, więcej straszenia, bardziej kameralnie ale strzelania też nie brakuje, zwłaszcza w późniejszych etapach. Dość mocno przypomina mi to RE2 (zagadki, zarządzenie ekwipunkiem, mocny klimat) tylko z innej perspektywy.

 

8 to kontynuacja 7 ale klimatu grozy znacznie mniej, parę nowych mechanik (ulepszenia broni, bohatera, sklep), nieco bardziej otwarta struktura gry od liniowych poprzedniczek.

 

9 to mix RE7 (etapy Grace) i RE4 (Leon).

Edytowane przez bleidd

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @ibizpl niech tak dalej Tusk robi, a zobaczą kolejną kadencję jak świnia niebo...     Pytanie tylko jest takie: czy Tuskowi i generalnie całej formacji w ogóle zależy na władzy? Oni, przynajmniej tam na samej górze mają tyle pieniędzy i układów, że mogą do końca życia nie pracować więc po co się męczyć. Za to pisokonfowcy, a szczególnie młodzi z konfy to marzą o posadkach i kasie z fuch państwowych. Jeszcze się nie nachapali     Jak bym miał dzisiaj stawiać hajs u buka to bym postawił, że KO nie utrzyma władzy.
    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika Nie ma znaczenia, mamy jakieś przepisy wg których funkcjonują instytucje, tylko tyle i aż tyle. Zaświadczenie do lekarza nie może zmuszać do łamania prawa. Można się zastanawiać czy to prawo zmieniać a nie wymagać jego łamania. Przy ewentualnych zmianach trzeba wziąć pod uwagę konsekwencje o których pisał @Suchy211. W taki sposób można zburzyć każdy porządek prawny, np. jechałem najarany bo mam świstek od lekarza że to dla zdrowotności bo mam depreskę i nara!
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...