Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
23 godziny temu, sabaru128 napisał(a):

Ile w tedy było to nie pamiętam bo to za dzieciaka było jak do podstawówki chodziłem.

Jak się w srogie zimy, w chłodnych i niedogrzanych mieszkaniach, człowiek wychłodził to później przy +20*C lało się po tyłku ;-)

Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Jakby u nas każdy miał klimę i ją odpalił w ten weekned...

To by się napięcie w sieci obniżyło z 250V do 230V :)

Opublikowano
35 minut temu, trepek napisał(a):

To by się napięcie w sieci obniżyło z 250V do 230V :)

Pewny jesteś? Już 2-3 lata temu gdy było kilka dni upałów trąbiono, że mamy prądu na styk więc jakby faktycznie każdy u nas klimę miał i odpalił to skończyło by się tylko na spadku napięcia?

Opublikowano
11 minut temu, Doamdor napisał(a):

Może wliczają do tego samochody. :E Ostatnio była promocja na klimatyzacje split 2,5 kW za 2000 zł z montażem, więc to już żadna bariera przy obecnych zarobkach. 

Wydatek niewielki, a znacznie poprawia komfort w okresie letnim, czy podczas grania, kiedy RTX wejdzie na pełne obroty. :E

W sam raz na jeden pokój w starym bloku, a jak masz więcej pokoi? Wtedy trzeba czegoś mocniejszego i najlepiej rozprowadzenia instalacji po mieszkaniu. Dlatego to nie jest zbyt popularne rozwiązanie w blokach, szczególnie tych starych, gdzie musiałbyś ryć w żelbecie, a i nie wszędzie by się dało ;) 

Wiele osób myśli że jak założy w jednym pomieszczeniu to będzie chłodek w całym mieszkaniu. Teoretycznie dałoby się schłodzić mieszkanie, ale będzie to nierównomierne i wygeneruje jeszcze większe koszty z działania klimy.

 

16 minut temu, Fatality napisał(a):

Inaczej: ktoś ze złamaną ręką/nogą zostanie przyjęty na SOR w tygodniu, ale w weekend już nie

Złamania też powinni przyjmować na SOR. Nocna i Świąteczna opieka to opieka POZ, nie muszą mieć dostępu do RTG i technika, który dobierze ortezę albo założy gips. SOR to wszystko ma. 

Na wielu SORach masz teraz system kwalifikacji pacjentów. Już na samej rejestracji pytają co się dzieje i albo odsyłają do właściwej placówki (np. byłem kilka razy świadkiem gdzie odesłano rodziców z dzieckiem na inny SOR, bo ten nie miał pediatry który był potrzebny), albo kierują bezpośrednio jak przypadek jest poważny i pilny. Jak pacjent ma czekać, to najpierw przechodzi kwalifikację przeprowadzoną przez lekarza lub inny personel medyczny i dostaje opaskę z kolorem, który określa pilność przypadku. Czerwoną można dostać od razu na rejestracji, czerwoną mają również w większości ludzie przywiezieni przez karetki.

image.png.b7d6a1e1ddc086d7d8e64517ffad128e.png

 

Z resztą wiele SOR-ów jest jednocześnie placówkami nocnej i świątecznej pomocy medycznej.

Przez ostatnie 2 lata napatrzyłem się na SORy będąc na nich kilkanaście razy. Miałem okazję poobserwować jak to działa, jak różni ludzie tam przychodzą i mogłem sobie porównać jakie zmiany zaszły względem tego co obserwowałem kilkanaście lat temu, gdy też mi przyszło być kilka razy w krótkim czasie.

 

Teraz przy takich upałach będą na pewno mieli wzmożony ruch, bo wbrew pozorom wiele osób przeszacuje możliwości swoich organizmów. 

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Fatality napisał(a):

Inaczej: ktoś ze złamaną ręką/nogą zostanie przyjęty na SOR w tygodniu, ale w weekend już nie

SOR zawsze ce przyjmie(nazjwzej 12 godzin  będziesz czekać) chyba ze powiesz ze to stare złamanie to cie pogonią do POZ a tam niech sie martwi

Edytowane przez janek25
Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Jak się w srogie zimy, w chłodnych i niedogrzanych mieszkaniach, człowiek wychłodził to później przy +20*C lało się po tyłku ;-)

jak ktoś podaje konkretne fakty to trzeba to w żart obrócić że niby to wymysł jakiegoś nawiedzonego szaleńca sugerując tym że nigdy tak ciepło nie było albo nawet cieplej. To tylko tak piszę, :).

Opublikowano
15 minut temu, LeBomB napisał(a):

W sam raz na jeden pokój w starym bloku, a jak masz więcej pokoi? Wtedy trzeba czegoś mocniejszego i najlepiej rozprowadzenia instalacji po mieszkaniu. Dlatego to nie jest zbyt popularne rozwiązanie w blokach, szczególnie tych starych, gdzie musiałbyś ryć w żelbecie, a i nie wszędzie by się dało ;) 

Wiele osób myśli że jak założy w jednym pomieszczeniu to będzie chłodek w całym mieszkaniu. Teoretycznie dałoby się schłodzić mieszkanie, ale będzie to nierównomierne i wygeneruje jeszcze większe koszty z działania klimy.

 

Przeważnie klimatyzację montują w dużym pokoju i to wystarcza, żeby znacznie poprawić komfort w mieszkaniu.

Jak masz ściany żelbetowe, to w nich nie ryjesz, prowadzisz przewód po ścianie, lub sufitem, jak chcesz dwie jednostki. 

Koszty zależą od poboru prądu jednostki jaką wybierzesz. 

Lepiej posiadać klimatyzację w mieszkaniu, niż jej nie mieć. 

 

Opublikowano
10 minut temu, Doamdor napisał(a):

Lepiej posiadać klimatyzację w mieszkaniu, niż jej nie mieć. 

Nie no jasna sprawa :) 

Tylko wiesz, to też właśnie może być czynnik hamujący. Nie mówię że to jest 100% taki czynnik, tylko że to też może być jeden z takich czynników, który sprawia, że ludzie nie chcą montować klimy. W blokach większość osób porobiła sobie salony/pokoje dzienne w pokojach w których jest wyjście na balkon, a tam najłatwiej umieścić klimatyzator i perspektywa schłodzenia jednego pokoju nie do wszystkich przemawia. 

Opublikowano
7 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Tego jeszcze nie grali. Pogodynka ostrzega przed kładzeniem się na asfalcie :hahaha:

To teraz fani konfederosji, na złość nauce i zmianom klimatycznym, zaczną sie przyklejać do asfaltu zamiast zielonych, by udowodnić że wcale nie jest tak gorąco xD 

Opublikowano
Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Pewny jesteś? Już 2-3 lata temu gdy było kilka dni upałów trąbiono, że mamy prądu na styk więc jakby faktycznie każdy u nas klimę miał i odpalił to skończyło by się tylko na spadku napięcia?

W słoneczny dzień miałoby prądu braknąć gdy są problemy z odłączaniem instalacji z powodu nadmiaru produkcji? ;-)

Chyba, że chodzi o ten czas, gdzie z systemu wypadły 2 albo 3 elektrownie węglowe bo część miała prace serwisowe i była wyłączona a ta w Jaworznie postanowiła się zaszlakować i zepsuć :E A OZE było za mało jeszcze. 

Opublikowano
5 minut temu, LeBomB napisał(a):

Nie no jasna sprawa :) 

Tylko wiesz, to też właśnie może być czynnik hamujący. Nie mówię że to jest 100% taki czynnik, tylko że to też może być jeden z takich czynników, który sprawia, że ludzie nie chcą montować klimy. W blokach większość osób porobiła sobie salony/pokoje dzienne w pokojach w których jest wyjście na balkon, a tam najłatwiej umieścić klimatyzator i perspektywa schłodzenia jednego pokoju nie do wszystkich przemawia. 

Bez problemu można schłodzić całe mieszkanie 35-45m2 jedną jednostką. 

 

Opublikowano
48 minut temu, sabaru128 napisał(a):

To tylko tak piszę, :).

To nie był żart tylko czysta biologia ;-) Organizm człowieka potrafi regulować ilość wytwarzanego ciepła i przy mroźnej zimie rozpędza pracę mitochondriów do produkcji większej ilości energii.

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

To nie był żart tylko czysta biologia ;-) Organizm człowieka potrafi regulować ilość wytwarzanego ciepła i przy mroźnej zimie rozpędza pracę mitochondriów do produkcji większej ilości energii.

Robisz sobie jaja czy piszesz na poważnie bo teraz to już nie wiem.

Opublikowano
1 godzinę temu, Doamdor napisał(a):

Bez problemu można schłodzić całe mieszkanie 35-45m2 jedną jednostką. 

To nie mieszkanie, ale kawalerka. I nie da rady przy takich upałach, bo będą kuriozalne. U mnie pewnie będzie 26 stopni w pokojach (ok. 60 m^2) poza głównym. Ponadto ludzie boją się klimy jak diabeł święconej wody, bo podobno jest niezdrowa (jeśli ktoś nie czyta instrukcji, w tym nie czyści, nie wysusza oraz siedzi tuż przed nią, już kilka razy miałem duże przeziębienie, ale to moja wina, tam leci odczuwalnie rzędu 5 stopni z powodu silnego wiatru, więc nie wolno na taki chłód wychodzić bez ubrania).

 

6 godzin temu, Fatality napisał(a):

Kupcie sobie wody, zimnego piwka i będzie dobrze. We Francji mają gorzej, tam ponad tydzien taki skwar

Arabowie i Hindusi się śmieją z takiego ciepełka. Oni tam mają po 49 stopni niedawno (granica Iraku i Iranu), często ok. 45 stopni (teraz 46 Kuwejt, wilgotność 5-10%), w dodatku chodzą w brodach, ciepło ubrani, a kobiety całe opatulone. Woda i piwko nie wystarczą, u mnie bez klimy byłoby ze 35 stopni w domu (kiedyś codziennie usypiałem w 28 stopniach z wentylatorem wiejącym na maxa we mnie).

 

Co do modeli to ICON znowu podniósł na 39 stopni (Wawa pon), zaś ECMWF szaleje do środy, synoptyk  IMGW widział ochłodzenie na 36 stopni we wtorek (już jest 34 i 32 w środę, inne modele dają ulgę wcześniej).

Opublikowano

Oho, mieszkanie to od 90m2 bo jestem bogaty hehehehe. 

 

Przecież nikt nie będzie schładzał jednym klimatyzatorem do 20 stopni, ale wystarczy że zamiast 27-28 będzie miał 24 i to już da ogromny komfort.

 

Ja na poniedziałek mam umówioną wizytę żeby fachowiec ocenił czy w miejscu gdzie chcę się da wąska ściana między balkonem i oknem, najlepsze miejsce bo wieje na salon i korytarz do sypialni. 

Opublikowano

"Śmierdzę, wiec jestem" - dzisiaj musiałem trochę pozałatwiać spraw i 2 razy właziłem do wanny. Pociłem się jak świnia. Nie wiem jak jutro i w niedzielę będzie. Niby ma być 39-41 stopni. Wyjdzie się rano po bułki i resztę weekendu w domu. I jeszcze niedziela jest handlowa :D

Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Oho, mieszkanie to od 90m2 bo jestem bogaty hehehehe. 

 

Przecież nikt nie będzie schładzał jednym klimatyzatorem do 20 stopni, ale wystarczy że zamiast 27-28 będzie miał 24 i to już da ogromny komfort.

 

Ja na poniedziałek mam umówioną wizytę żeby fachowiec ocenił czy w miejscu gdzie chcę się da wąska ściana między balkonem i oknem, najlepsze miejsce bo wieje na salon i korytarz do sypialni. 

Wtedy to już będzie po lecie:E

Opublikowano
54 minuty temu, sino napisał(a):

Arabowie i Hindusi się śmieją z takiego ciepełka. Oni tam mają po 49 stopni niedawno (granica Iraku i Iranu), często ok. 45 stopni (teraz 46 Kuwejt, wilgotność 5-10%), w dodatku chodzą w brodach, ciepło ubrani, a kobiety całe opatulone. Woda i piwko nie wystarczą, u mnie bez klimy byłoby ze 35 stopni w domu (kiedyś codziennie usypiałem w 28 stopniach z wentylatorem wiejącym na maxa we mnie).

Inna wilgotność, piasek pustynny ograniczajacy naslonecznienie. Domy zbudowane i przystosowane do takich temperatur. Na X widziałem osttanie post od Turasa, który mowi że nie ma co się śmiać bo 35 we Francji jest jak 45 w Turcji. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Mam prawko, i co cię może zaskoczyć nie mam problemu z przejściami dla pieszych, da się przewidzieć zachowanie pieszych nawet tych nieodpowiedzialnych i wkraczających znienacka, wystarczy stosować się do przepisów, zachować szczególną ostrożność oraz zmniejszyć prędkość w razie potrzeby, w obrębie przejścia dla pieszych.    Kely, może zacznij od definicji drogi: Droga służy do bezpiecznego i sprawnego przemieszczania się, a nie do jazdy jak najszybciej bez względu na konsekwencje. Art. 3 Prawa o ruchu drogowym.  — każdy uczestnik ruchu ma obowiązek zachować ostrożność, a gdy ustawa tego wymaga, szczególną ostrożność, oraz unikać działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu.   Nie wiem gdzie uczyłeś się na prawo jazdy, może w chinach? Ale kiepsko cię nauczyli.    Samochód nie zatrzymuje się w miejscu, a człowiek może zrobić 2, 3 kroki i nagle znaleźć się na jezdni.  Dlatego przepisy mówią wyraźnie, w obrębie przejścia dla pieszych nakazuje kierowcy, szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość przed przejściem i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na nie. Artykuły przepisów były wcześniej przytaczane. 
    • No niestety.  To jest po prostu chore, że zamiast eliminować "niepewność", przypadkowość i awaryjność, samodzielnie i "na własne życzenie" (producenckie oczywiście) dorzucamy sobie shitu. I tego nie unikniemy, bo to po prostu idzie w tę stronę na pełnej. Rozjechały się interesy i polityki producent / user. Kiedyś firmy ścigały się na jakość, zróbmy niezawodną furę i skasujmy konkurencję. Ale ale... po co mamy robić niezwodną. Zmówmy się i róbmy wszyscy gówno, to user, nie mając alternatywy w innym - będzie do nas wracał, po nową furę co 5-8 lat, albo po naprawy starej co kwartał. No i chyba nie ma szansy na zmianę tego trendu :(.  Po prostu ciągle gniotę temat przesiadki z mojego syfa, na coś "nowszego" (czyt. Toyka Corolla lub CHR). Czytam fora. Zerkam w FB. I jeszcze przed zakupem nowego (co powinno powodować rozluźnienie i pewność dobrego wyboru i zakupu = bezpieczeństwo, w końcu po to zmieniam syfa), już mi się skóra na dupie marszczy na myśl, a co (?) jak jutro przyjdę, a małe aku leży, albo mam czarny ekran główny. A widzę, że to nie jest wcale rzadkością. Już pomijam, że tojki uchodza za tę półkę niezawodnych! Pojebane! 
    • Cześć, Korzystam z odtwarzacza Media Player Classic w pakiecie K-Lite Codec Pack Mega (wersja 20.1.0 Mega, ok. 65,4 MB, z dnia 18 października 2026 r.). Podczas otwierania nagrań lub plików wideo dość często (choć nie za każdym razem) przez pierwszą sekundę – dokładnie w przedziale od 00:00 do 00:01 – panuje całkowita cisza. Dźwięk „włącza się” prawidłowo i zaczyna być słyszalny dopiero po upływie tej pierwszej sekundy. Powinien być on słyszalny od samego początku (00:00). Problem występuje nieregularnie: czasami otwieram nagranie i dźwięk działa bez zarzutu od samego początku (00:00), a pięć minut później otwieram inne nagranie i znów pojawia się usterka – dźwięk zaczyna być słyszalny dopiero po 00:01. Chwilę później otwieram kolejny plik i wszystko znów działa poprawnie od samego początku – i tak dalej. Czy może to wynikać z jakiejś aktualizacji? Czy Wy również czasami napotykacie taki problem?
    • Z tym może być dzisiaj problem. Nawet analogowe wskazówki Toyoty Yaris (Active, Comfort) zapewne są już "po drodze" cyfrowe.
    • Jestem absolutnym przeciwnikiem tabletów i ekranów w autach. Uważam, że wszystko, co ma wpływ na działanie wozu, wszelkie ustawienia i "wskazania narzędziowe" = prędkości i podstawowe parametry, regulacje, klimy, radia, itd = BEZWZGLĘDNY ANALOG. A gadgety = spoko = do wszelkich mało istotnych dla jazdy, ale istotnych dla usera info, jakieś średnie spalania, statystyki, i inne gównolity (bo tego już potrafi być ogrom) na penelu. Coraz częściej widzę na necie zajawki, jak ktos ma furę za milijon, wczoraj było dobrze, dziś wsiada i... "czarny ekran" frontowy = nie pojedzie. Nawet do serwisu nie ruszy!   Absurd.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}