Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, Karister napisał(a):

Na szczęście na wysokich terenach, na Opawskiej

Mój wujek mieszka na osiedlu Rodziewiczówny(Wasylewskiego), to tam w czasie powodzi mieli prąd, bo woda została gdzieś w okolicach stadionu, pewnie lekko dalej, więc miałeś tak samo. Ja zaś na Mariackiej, na przeciwko przychodni. 
Teraz mieszkam w Prudniku, więc nadal w okolicy.

Opublikowano
W dniu 16.08.2026 o 12:18, Zas napisał(a):

Spier.... :P

 Ledwie się lato zaczęło i już koniec, chmury i zimno. Ile to trwało? Miesiąc, biorąc pod uwagę jaka beznadziejna była pierwsza połowa lipca? Kiedyś to jeszcze cały wrzesień było pięknie i słonecznie - "złota polska jesień". A teraz co? Przez pół roku pogoda jak w listopadzie. Może i faktycznie są jakieś zmiany klimatu, szkoda tylko, że w Polsce w kompletnie innym kierunku ja w reszcie świata. Polska zawsze na przekór, jakby przyszło zlodowacenie, to u nas by chyba rosły cytrusy. :E 

U nas ze skrajności w skrajność, albo 40 albo 15. Jak ostatnio o poranku było 8 stopni to myślałem, że jakaś spóźniona wiosna przyszła...

Opublikowano
19 godzin temu, Zas napisał(a):

A w Głuchołazach i okolicy ktoś spodziewał się czegoś innego? Nie, żeby Donald Coś tam nowego zbudował, non i teraz to tylko deszcz, ale pewnie protesty przeciwko rozbudowie kanalizacji burzowej byłyby takie sam jak przeciwko budowie zbiorników retencyjnych.

Takiej infrastruktury nie buduje się w ciągu roku czy dwóch, to wymaga przynajmniej dekady, żeby dobrze zaplanować i wykonać.

 

Gdańsk po 2001 wydał mnóstwo kasy ale też bardzo dużo było do zrobienia. W 2016 pogoda sprawdziła i znowu doszło do zalań ale nie tak rozległych i tragicznych (mimo wszystko kilka osób zginęło, między innymi w piwnicy), choć gdyby puścił zbiornik Srebrniki, to by było kiepsko (jeden powyżej nie wytrzymał). Na potoku Oliwski nie wytrzymało kilka zbiorników, w tym jeden większy przy Pomorskiej, tyle szczęśliwie, że większość koryta idzie przez tereny zielone.

Jak na razie Gdańsk pamięta 2001 i nie przestaje inwestować i utrzymywać, bo to musi być praca ciągła, a nie wykopać jeden zbiornik i tyle.

 

Tak czy inaczej problem nie zniknie, skoro kolejne tereny są betonowane, klimat się zmienia i zamiast siąpić przez tydzień, to przechodzi 15 minutowa ulewa z taką samą ilością wody. Nawet najlepsza infrastruktura nie wytrzyma jeżeli w jeden dzień, kilka godzin spada miesięczna suma. Nawet tereny zielone nie dadzą rady tego wchłonąć i wszystko będzie spływać i zalewać niżej położone tereny. Susza tylko pogarsza sprawę.

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

To co, oficjalnie jesień? :E 

Od końca lipca.

Bociany już się zbierały w grupy, jarzębina robiła czerwona, kasztany nabierały kształtów, wrzosy przygotowywały do kwitnięcia.

Opublikowano (edytowane)

Ale zimno, musiałem wentylację w oknach pozamykać, żeby nie musieć się przebierać w cieplejsze ubrania.

Jak to jest, że z dzieciństwa człowiek pamięta piękne lato od końca maja co najmniej do początku września, a teraz ocieplenie klimatu i taka chu....a? Jednak te prognozy z małą epoką lodowcową na północy Europy były prawdziwe. Trzeba zacząć walczyć z globalnym ociepleniem, bo zamarzniemy w tym i tak smutnym jak p...a kraju... :( 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
12 godzin temu, Zas napisał(a):

 

Jak to jest, że z dzieciństwa człowiek pamięta piękne lato od końca maja co najmniej do początku września, a teraz ocieplenie klimatu i taka chu....a? 

A dodam do tego że zimy też były inne, nawaliło w listopadzie, stopniało w marcu :) 

Teraz ani zimy ani lata, pogoda jest jak rzadka sra.a :kupa: - a mi się zrymowało :E 

Opublikowano

Człowiek wrócił ze słonecznej Grecji we wtorek wieczorem i przeżył szok termiczny. W dniu wyjazdu mieliśmy tam piękne 33 stopnie, a w Warszawie 14 stopni. Gdzie jest to lato ja się pytam? Aż korci żeby mnie tam spowrotem deportowali :P 

Opublikowano
15 godzin temu, Zas napisał(a):

Jak to jest, że z dzieciństwa człowiek pamięta piękne lato od końca maja co najmniej do początku września, a teraz ocieplenie klimatu i taka

Bo za dzieciaka ciepły tydzień to był kaaaaaaaaaaaaaaaawał czasu, a teraz te dwa cieplejsze miesiące pyk i już jesteś we wrześniu. A nawet jak było zimniej i padało, to się tego nie pamięta, bo zawsze było coś do roboty, człowiek się nie nudził lub po prostu dalej szalało na dworze ;) 

Jak chcesz inne obserwacje, to ja nie pamiętam kiedy u mnie była sensowna burza, taka jak normalnie występowały za dzieciaka.

 

Inna sprawa, że po prostu tegoroczne lato jest jakie jest. Nie pierwsze chłodniejsze, nie ostatnie.
W ostatniej dekadzie miałem urlopy upalne, gdzie zwiedzaliśmy kopalnie i jaskinie zamiast chodzić po górach, a były też takie, że się siedziało w polarze, trzeba było palić w piecu bo chata nie nagrzana.

Opublikowano
2 godziny temu, Pavel87 napisał(a):

Człowiek wrócił ze słonecznej Grecji we wtorek wieczorem i przeżył szok termiczny. W dniu wyjazdu mieliśmy tam piękne 33 stopnie, a w Warszawie 14 stopni. Gdzie jest to lato ja się pytam? Aż korci żeby mnie tam spowrotem deportowali :P 

Dziś mam 32 a jak wrócę to też 14:placz:

Opublikowano (edytowane)
20 godzin temu, Zas napisał(a):

Ale zimno, musiałem wentylację w oknach pozamykać, żeby nie musieć się przebierać w cieplejsze ubrania.

Taki "mróz", że wentylator u mnie chodzi niemal całe noce, bo się nie da wytrzymać w upale.

 

4 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Nie pierwsze chłodniejsze, nie ostatnie.

Że co? Skąd to wziąłeś? Od płaskoziemców z tego tematu?

 

1. Lipiec zaledwie 0,4 st niżej od normy Globalnego Ocieplenia 1991-2020.

2. Lato astr. zaczęło się 21 czerwca - to był straszliwie przerażający horror, nie mam dokładnych statystyk, ale na wykresie wylatuje poza skalę (w tym dzień >10 st powyżej normy), na oko 5-6 st powyżej normy dla PL.

3. Sierpień to też horror od początku, za wcześnie na dane z IMGW (będą w połowie września).

 

Do teraz 20 sierpnia lato jest wyraźnie powyżej normy GO, na razie zapewne jest jako ciepłe wg IMGW (lub bardzo ciepłe). W stosunku do lat normalnych 1951-1980 jest ekstremalnie ciepłe. Kiedyś bywały upały po 2-3 razy w roku po 32-33 st (a dawniej nawet typowe lato z 4-6 dni >=30 st), obecnie 32-33 zamieniło się w 35-37, a piekielne upały trwają po 10 dni (a nie 2-3 i odpoczynek). Przypominam też, że marzec jest cieplejszy od grudnia, a czerwiec od września, nie wiadomo czemu w lecie jest więcej września (ale lato meteo to czer-sier). Obecnie mamy końcówkę lata ze średnią powyżej normy GO (do końca sierpnia). PS. piekło szykuje się za tydzień (pt-sob).

Edytowane przez sino
Opublikowano

W całokształcie to ja nie będę narzekał na lato. W moich rejonach było całkiem przyjemne, nie idealne, ale przeważnie bardzo przyjemne już od maja co ważne przez większość lata do dziś.

Było sporo dni pod 30 stopni, a tak to te ~22-26 i co najważniejsze nie padało za dużo. 

 

Teraz to wiadomo, jesień już atakuje z doskoku i zaraz zima :E Ale mimo, że 3 dni padało teraz pod rząd to kolejny tydzień jeszcze będzie bez deszczu i 22-25 stopni i może w porywach nawet więcej :E 

 

Rowerkiem się sporo wyjeździłem, sporo popływałem w lokalnych ciepłych wodach więc sezon uważam za przynajmniej dobry. Takie mega mocne 7+/10, a nawet i 8 z minusem bym dał w skali na 10 :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...