Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wygląd kwestia gustu, najgorsze w Toyotach jest wykończenie i wyciszenie. Jak się do tego doda 1.8 + eCVT to na trasie komfort nie istnieje. 

 

Chociaż Camry z 2.5 to już tak całkiem całkiem :E 

Edytowane przez galakty
  • Upvote 1
Opublikowano
3 minuty temu, kubikolos napisał(a):

pewnie kazdy z nas jezdzil albo chociaz siedzial w uberze z toyota cvt, moze wracales pijany jako pasazer i dlatego nie przypominasz sobie ;)

 

Manual tak samo jak CVT to pojecia ktore powinny byc nieznane w tym watku

Zdarzyło mi się jechać e-CVT. I jest spora różnica. Nie ma tego wycia, które było kiedyś. 

Opublikowano
6 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Zdarzyło mi się jechać e-CVT. I jest spora różnica. Nie ma tego wycia, które było kiedyś. 

Przy 1.8 jest wycie, nowsze 2.0 lub większe faktycznie mają mniejsze.

 

Sorry ale to wyje, chyba że jeździ się bardzo delikatnie, nie przyspiesza, nie wyprzedza. W trasie to wgl można zapomnieć. 

Opublikowano
17 minut temu, kubikolos napisał(a):

pewnie kazdy z nas jezdzil albo chociaz siedzial w uberze z toyota cvt, moze wracales pijany jako pasazer i dlatego nie przypominasz sobie ;)

Wracałem trzeźwy jako pasażer tą Toyota e-CVT, po mieście, może 1 kilometr i nie przypominam sobie "wycia".

 

ps. CVT i e-CVT to są różne skrzynie - ja jechałem tylko tym nowym modelem z e-CVT, natomiast ze starym CVT chyba nigdy

  • Haha 2
Opublikowano
Teraz, Kyle napisał(a):

Wracałem trzeźwy jako pasażer tą Toyota e-CVT, po mieście, może 1 kilometr i nie przypominam sobie "wycia".

Chłopie XD 

Jechałem V12 po mieście 1 kilometr, to wcale nie pali 30 litrów!

 

Spróbuj się dynamicznie włączyć do ruchu albo wyprzedzić TIRa na trasie, wtedy wróć. 

Opublikowano (edytowane)

gdybyscie przegapili bo zaraz bede rzygal od tego e-CVT, dla przypomnienia odpalilem na youtube najnowsze modele i juz mam nudnosci

  

23 minuty temu, Gret napisał(a):

Zadne cvt nie wchodzi w grę :E

 

Edytowane przez kubikolos
Opublikowano
2 minuty temu, kubikolos napisał(a):

odpalilem na youtube najnowsze modele i juz mam nudnosci

To wklej linki z nagraniami tego wycia przy wyprzedzaniu TIR'a.

28 minut temu, galakty napisał(a):

co to zmienia w kwestii tego że silnik spalinowy wchodzi na wysokie obroty i auto nie ma wyciszenia? NIC. 

Tak gwoli ścisłości: jak wyprzedzam zwykłym spalinowcem, ze zwykłą skrzynią (kilku-stopniową) TIR'a (możliwie szybko przyśpieszam), to następuje też wejście na wysokie obrony (redukcja i wyższe RPM) i analogicznie jak auto nie ma wyciszenia, to ... jest "wycie".

Opublikowano
51 minut temu, Kyle napisał(a):

Tak gwoli ścisłości: jak wyprzedzam zwykłym spalinowcem, ze zwykłą skrzynią (kilku-stopniową) TIR'a (możliwie szybko przyśpieszam), to następuje też wejście na wysokie obrony (redukcja i wyższe RPM) i analogicznie jak auto nie ma wyciszenia, to ... jest "wycie".

W zwykłym spalinowcu dzisiaj to masz turbo które powoduje że nie musisz kręcić do 5000 RPM żeby jechać. No i lepsze wyciszenie w pakiecie. 

Opublikowano
29 minut temu, galakty napisał(a):

W zwykłym spalinowcu dzisiaj to masz turbo

Jak wygląda dzisiaj kwestia chłodzenia turbo-sprężarki po zatrzymaniu auta? "Łysy" z youtube mówił, że nadal wiele aut nie ma pompy oleju, która po wyłączeniu silnika przepompowywałaby na postoju olej by schłodzić turbo. Czytałem, że zaleca się przed wyłączeniem auta z turbo (przynajmniej bez tej pompy postojowej) zaczekać tą minutę by się schłodziło przed wyłączeniem silnika, a po jeździe autostradowej nawet 5 minut. Można oczywiście wyłączać od razu, ale pytanie o ile wcześniej to turbo padnie?

Opublikowano

Łysego z YT się nie słucha, to tak po pierwsze.

 

Po drugie turbiny nie trzeba chłodzić po jeździe miejskiej, no chyba że ciśniesz każdy bieg do odciny. To jest główny problem jadąc szybko autostradą i zjeżdżając na siku czy hotdoga. Wtedy trzeba trochę odstać. 

 

Po trzecie mam 240kkm i oryginalne turbo, naprawdę nie zaprzątałbym sobie głowy gdzie regenerowane kosztuje 1-2k :E 

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

To jakie byś polecił bezawaryjne auto do 100 tys złotych (nowe z salonu z automatem)? Z tego co słyszałem te najnowsze Opel Corsa mają zanurzony pasek rozrządu w oleju i się rozpada po paru latach (trzeba go co 5 lat wymieniać) a ponadto coś spaprali z elektryką, która szwankuje. W ogóle te "PureTech" to lepiej z tego co czytałem omijać. To co byś polecił?

17 minut temu, galakty napisał(a):

To jest główny problem jadąc szybko autostradą i zjeżdżając na siku czy hotdoga. Wtedy trzeba trochę odstać. 

To jest jakiś problem ... szczególnie jak się bardziej chce do ubikacji xD

Edytowane przez Kyle
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...