Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Kyle napisał(a):

To jakie byś polecił bezawaryjne auto do 100 tys złotych (nowe z salonu z automatem)?

za maly budzet na nowe w tych czasach, da sie kupic ale za duza bieda sie robi, zejdz do 1-5 lat tak jak autor i bedziesz mial szeroki wybor

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, kubikolos napisał(a):

zejdz do 1-5 lat tak jak autor i bedziesz mial szeroki wybor

Używka to niezłe pole minowe. Obecnie nie dość że drogie, to jeszcze często zaniedbane w środku. Kto to kupuje? (w takim stanie i w takich cenach)

Opublikowano
13 minut temu, Kyle napisał(a):

To jakie byś polecił bezawaryjne auto do 100 tys złotych (nowe z salonu z automatem)? Z tego co słyszałem te najnowsze Opel Corsa mają zanurzony pasek rozrządu w oleju i się rozpada po paru latach (trzeba go co 5 lat wymieniać) a ponadto coś spaprali z elektryką, która szwankuje. W ogóle te "PureTech" to lepiej z tego co czytałem omijać. To co byś polecił?

To jest jakiś problem ... szczególnie jak się bardziej chce do ubikacji xD

Nowego nie kupisz za tyle. Jak sobie patrzyłem to obecnie brałbym Mazdę 3 2.0 184 KM czy ile tam ma. Ale to chyba 120-130k minimum. 

 

Patrzyłbym na 2-4 latka, może poleasingowe. Wtedy bez problemu.

Opublikowano
1 minutę temu, Kyle napisał(a):

Używka to niezłe pole minowe. Obecnie nie dość że drogie, to jeszcze często zaniedbane w środku. Kto to kupuje? (w takim stanie i w takich cenach)

pole minowe zaczyna sie w autach po gwarancji (czyli zazwyczaj >4-5 lat), ponizej tego auta sa zazwyczaj wzglednie bezpieczne gdzie wszystko bylo naprawiane na gwarancji a w przypadku kolizji leasing wymagal napraw w odpowiednich serwisach

 

ale do miasta to i tak nie ma sensu, panstwo doplaca do elektrykow a ty sie wypruwasz zeby jezdzic jakas bieda i to pewnie 100-150KM ;)

Opublikowano
1 minutę temu, kubikolos napisał(a):

pole minowe zaczyna sie w autach po gwarancji (czyli zazwyczaj >4-5 lat),

Tak, czyli najlepiej kupować roczne, max 2 letnie. Jednak ceny takich aut są podobne do nowych, a gratis w środku są porysowane, bo ludzie którzy tak często zmieniają auta nie dbają.

Opublikowano

ceny beda na pewno nizsze i to bardzo wyraznie a w przypadku elektrykow beda to grube dziesiatki %

 

srodek znajdziesz w roznym stanie, wiekszosc wcale nie bedzie zajechana, chyba ze po uberze szukasz ;) to jest cos co sprawdzasz przed zakupem a nie po

  • Upvote 2
Opublikowano

Kurla jeszcze ten super gpf musiał się pojawić? Na moich 5km odcinkach to go zapcham w moment... już raz miałem diesla to w dwa lata co chwile stałem w warsztacie. Grono aut do wyboru mocno się zawęża.

Opublikowano

GPF to nie DPF, a każdy wtrysk bezpośredni i tak zapycha kolektor, zawory i komorę, do tego EGR i krztuszenie się spalinami - wiwat nowa motoryzacjo! 

 

Dlatego hybryda z eCVT to rozsądny wybór do miasta i dlatego ubery na tym jeżdżą. 

  • Thanks 1
Opublikowano
6 minut temu, galakty napisał(a):

GPF to nie DPF, a każdy wtrysk bezpośredni i tak zapycha kolektor, zawory i komorę, do tego EGR i krztuszenie się spalinami - wiwat nowa motoryzacjo! 

 

Dlatego hybryda z eCVT to rozsądny wybór do miasta i dlatego ubery na tym jeżdżą. 

... i z tego powodu jestem zainteresowany hybrydą z e-CVT, bo przy mojej jeździe (zwykle bardzo krótkie trasy) te turbo benzynowce są nieoptymalne.

Opublikowano

Obawiam się, że może to być dłużej niż +1 godzina. Te śliczne szybkie ładowarki, to w realu może nie być tak szybko ... w zimie. Jedna trasa 500km i może się okazać, że 1,5 godziny x 2 będzie trzeba ładować chłodniejszą porą x-P

Opublikowano
1 minutę temu, Kyle napisał(a):

Obawiam się, że może to być dłużej niż +1 godzina. Te śliczne szybkie ładowarki, to w realu może nie być tak szybko ... w zimie. Jedna trasa 500km i może się okazać, że 1,5 godziny x 2 będzie trzeba ładować chłodniejszą porą x-P

Auta teraz potrafią się ładować 40-50 minut do 80%.

 

w temacie O BEV masz relacje chłopaków jeżdżących Teslami, którzy pokazywali nawet jak jechali do Włoch :) 

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

w temacie O BEV masz relacje chłopaków jeżdżących Teslami, którzy pokazywali nawet jak jechali do Włoch :) 

Do 100 000 (nawet z dofinansowaniem) nowej tesli z salonu chyyyba nie kupię ... "chyba" :hihot:

11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Auta teraz potrafią się ładować 40-50 minut do 80%.

... a w zimie, na pierwszej z brzegu (a nie "potrafiącej") ładowarce ... 150 minut :kupa:

Opublikowano
24 minuty temu, Kyle napisał(a):

Obawiam się, że może to być dłużej niż +1 godzina. Te śliczne szybkie ładowarki, to w realu może nie być tak szybko ... w zimie. Jedna trasa 500km i może się okazać, że 1,5 godziny x 2 będzie trzeba ładować chłodniejszą porą x-P

Bateria jest podgrzewana, będziesz leciał pełną mocą zimą.

 

2 dodatkowe pełne ładowania na małą trasę 500km to pewnie chcesz lecieć ponad 200km/h. 8:E

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Wu70 napisał(a):

2 dodatkowe pełne ładowania na małą trasę 500km to pewnie chcesz lecieć ponad 200km/h. 8:E

Weźmy pod uwagę taką elektryczą Corsę ... zasięg 100->0% @21stopni C przy ... 40 km/h (?) ~350 kilometrów. Przy 80->20% mamy 210 kilometrów ... w zimie 105 kilometrów i to przy prędkości nie 200/h tylko 120/h (+- 20). 8:E

 

Tym sposobem na trasie 500 kilometrów stajesz 4x ;);) (pół żartem, pół serio, bo nie wiem jak bardzo spadną te zasięgi)

Edytowane przez Kyle
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, galakty napisał(a):

Każde auto ma podgrzewaną baterię?

Zapytam jeszcze dosadniej: Elektryczna Corsa ma podgrzewany akumulator, czy tylko tesle po 200-300 kPLN? :banana:

Edytowane przez Kyle
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...