Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miałem 626 to faktycznie nadkola tyl co 2-3 lata trzebabylo robić ale po za tym spoko. Pod spodem smarowałem jakimś barankiem i się to trzymało. Miałem accorda 7 i tam nic nie robiłem. Jakieś naloty były ale nic grubego, teraz mam qq j11 i wywalone mam a wygląda bardzo dobrze. Także ja się mazdy nie boję. :E

Opublikowano

No to bierz Pan Mazde. Jedynie jej problem jest taki, że ich wartości po 15 latach spada mocniej niż innych aut gdy już duża część na OtoMoto ma rdzę.

 

A Cadillac z 3.6L V6? Silnik trwały, auto dobrze wykonane w środku i wyciszone. Ten silnik tam był w większości modeli montowany. Można mieć RWD albo AWD.

Opublikowano
9 godzin temu, Iri napisał(a):

Jak wybierasz mazdę to koniecznie konserwacja podwozia i to nie zwykłym Bollem w sprayu za parę złotych, a coś konkretnego i najlepiej ppf chociaż na przednie błotniki oraz maskę jeśli myślisz o dłuższym użytkowaniu. Lakier jak z lukru, blacha bez ocynku ( odprysk i wjeżdża w moment ruda, brak zabezpieczenia antykorozyjnego to motto Mazdy. 

Potwierdzam, kolega ma z 2016 roku, ostatnio przytarł nadkolem/drzwiami o słupek. Po tygodniu ruda tańczy jak szalona :E 

  • Haha 1
Opublikowano
21 godzin temu, bergercs napisał(a):

Nie marudzi - w pierwszym poście napisał jak byk, że szuka benzyny.

jak zwykle umyka ci pare istotnych szczegolow. w pierwszym poscie nie bylo jasno napisane, ze "nie BEV", tylko ze "nie ten budzet". nastepny istotny szczegol, to nie posiadacze BEV rozpetali g.burze. ale to jak zywkle i tak nie ma to w twoim przypadku wiekszego znaczenia - fobia jak fobia. jedne sie da leczyc, a inne juz nie.

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

W budżecie jest Ford Kuga 2,5 FHEV st line (konstrukcja zbliżona do toyoty) ale środek nie jak w toyocie. 3 latka kupisz za ok 100tys PLN.

Użytkowałem kuge w mieście prawie 3 lata, świetne autko, świetnie się prowadzi, wbrew pozorom nie zajmuje dużo miejsca na ulicy. Do tego masz klasyczne 2,5 bez turbo 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
20 godzin temu, bbandi napisał(a):

Stara zasada - kupuj auto z którego jak wysiądziesz i odejdziesz kilka kroków to się na nie obejrzysz ... czyli Ford odpada :P

Bo ja wiem... Dziś odebrałem swojego i spoglądam na niego mimo, że już mi się przez 3 lata opatrzył ;)

 

 

8 godzin temu, Gret napisał(a):

Tam wcześniej polecaliście V60/S60. Auto w zasięgu 100tys. I faktycznie dość ciekawe z trwałym napędem fajnym środkiem i podoba mi się. 

Koleżanka odebrała baic7. Wielkie wow, masaż pleców rewelacja. Może takie coś?

Opublikowano
23 godziny temu, bbandi napisał(a):

Stara zasada - kupuj auto z którego jak wysiądziesz i odejdziesz kilka kroków to się na nie obejrzysz ... czyli Ford odpada :P

no jak tak pomyslec to w sumie wymagania autora pozwolilyby utrzymac ta zasade,

 

zamiast kupowac smutna mala benzynke 150KM mozna sprobowac zlapac tanie i bezawaryjne V8 na rynku - mustanga GT ktory tak male przebiegi i tak nadal przejedzie bezawaryjnie a jednak zapewni skokowy wzrost przyjemnosci podczas tych krotkich tras,

 

mozna tez zejsc do 2.3 w mustangu zeby bardzo mocno zbic cene ale zachowac fajna bryle mustanga co i tak bedzie lepsze niz te smutne auta z tego tematu ale oczywiscie polecam tylko V8 :yuppie:

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

@Petru23

w tytule wątku jest o tym, że ma być bezawaryjne, a z samego wątku wynika że autor chce coś trwałego xD 

 

 

Hm...

Tak się składa, że mam.

A miałem przez prawie 3 lata przedlifta 1,5EB.

IMG_20250912_145308892~2.jpg

IMG-20250912-WA0026.jpeg

2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

@Petru23

w tytule wątku jest o tym, że ma być bezawaryjne, a z samego wątku wynika że autor chce coś trwałego xD 

 

 

Przez te 3 lata jakoś to Volvo szefów i mazda Cx5 gościła w serwisie (Volvo nad wyraz często, mówimy o XC60, v90 polestar i XC90). Kugi (3szt) jedna raz, poza tym same przeglądy przez te 60-80tys.

 

Mówimy o rocznikach 2020-2021

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
10 minut temu, Petru23 napisał(a):

Hm...

Tak się składa, że mam.

A miałem przez prawie 3 lata przedlifta 1,5EB.

IMG_20250912_145308892~2.jpg

IMG-20250912-WA0026.jpeg

Przez te 3 lata jakoś to Volvo szefów i mazda Cx5 gościła w serwisie (Volvo nad wyraz często, mówimy o XC60, v90 polestar i XC90). Kugi (3szt) jedna raz, poza tym same przeglądy przez te 60-80tys.

 

Mówimy o rocznikach 2020-2021

Przecież piszemy o poleceniu baic 7. Czytaj ze zrozumieniem. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Przecież piszemy o poleceniu baic 7. Czytaj ze zrozumieniem. 

 

W biegu czytałem i umknęło mi...

 

Edit

Ej, w tamtym poście mailem nie dodawać kwestii o baic i byłem przekonany, że nie dodałem tego wpisu. I że bijecie do kugi, co widać po późniejszej mojej reakcji. Kfuck

 

Słuszna polewa

 

Edit

@GordonLameman nawet nie Krzysiaka a Cienie zacytowałem z pośpiechu. Po całości fuckup

 

1 godzinę temu, Krzysiak napisał(a):

O @Petru23swym starym zwyczajem scyzoryka zaczyna sugerować auta których nigdy by nie kupił...było ich trochę w jego historii :E 

Oooo, do tego piłem

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
12 godzin temu, Petru23 napisał(a):

 

W biegu czytałem i umknęło mi...

 

Edit

Ej, w tamtym poście mailem nie dodawać kwestii o baic i byłem przekonany, że nie dodałem tego wpisu. I że bijecie do kugi, co widać po późniejszej mojej reakcji. Kfuck

 

Słuszna polewa

 

Edit

@GordonLameman nawet nie Krzysiaka a Cienie zacytowałem z pośpiechu. Po całości fuckup

 

Oooo, do tego piłem

Spoko. Do Kugi tu raczej nikt nic nie ma.

To w zasadzie bardzo sensowny wybór za ok. 150k jeśli komuś zależy na większym SUVie. Sportage jest odrobinę mniejsza, Tucson jest trochę smutny tak ogólnie, Formentor jest aż 15 cm mniejszy i bardziej konkuruje z Qashqaiem. 

 

Sensowny wybór. Jedynie e-CVT może być problemem, ale to osobiste preferencje już.

No i wygląd - nie każdemu będzie się podobać. Ale kurde - podstawową wersję można mieć w cenie 130k - to lepszy wybór niż Omody czy inne beijingi :)

 

Moim zdaniem oczywiście :) 

Opublikowano

Nawet mi nie chodzi o utratę wartości, tylko to co oferuje. Dużo pali, soft kuleje, apki na tablecie też, skrzynia jakoś wybitnie nie pracuje - ok gdyby to było tańsze o 20-40% od konkurencji. Bajery typu ładowarka indukcyjna dla telefonu to dla mnie żaden WOW bo nawet telefonu nie ładuję w samochodzie. 

 

Serwis, późniejsza sprzedaż i utrata wartości to kolejny gwóźdź :E 

Opublikowano

Chinskie auta to takie "gówno w kolorowym papierku", jak rozwiniesz papierek to okazuje sie ze silnik to jakis zabytek spalający dwa razy tyle, systemy nie działają prawidłowo, a na kokpicie nie masz praktycznie zadnych przycisków (wszystko musisz wysmyrać na tablecie) i na dodatek dostajesz design w ktorym cięzko odróznic jedną chinską marke od drugiej bo wszystkie auta wyglądają tak samo.

ale faktem jest że wsród chińczyków niektóre marki potrafią np pozytywnie zaskoczyć jakimś aspektem np:



A co do Forda to  bym nie kupił, chyba ze ktos kupuje nowe auto i chce go uzywać tylko pare lat. Volvo też juz nie jest takie bezproblemowe jak sie niektórym wydaje. 

  • Upvote 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...