Skocz do zawartości

TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Specjalnie dla Ciebie . Jak obliczać wzrost sprzedaży. 

Macie nawet wzór. 

Chłopie ja o chlebie Ty o niebie.

Nie interesuje mnie WZROST bo on nic nie znaczy, udział BEV w rynku jest wciąż mizerny i żadne +300% tego nie zmieni w tej chwili xD 

  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, galakty napisał(a):

Chłopie ja o chlebie Ty o niebie.

Nie interesuje mnie WZROST 

To po co się mieszasz w dyskusje skoro od samego początku dotyczy ona wzrostu sprzedaży względem poprzednich lat ? 
 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

i wystarczylo sie do tego ograniczyc, a nie tworzyc jakies mocno naciagne teorie

 

image.thumb.png.593db2bc1ded7f444c25ca0b04288fcb.png

 

bo oczywiscie zwykly kowalski z 15 letniem autem , tylko czeka pod salonem , aby kupic sobie nowe auto spalinowe 8:E 

 

w wczesniej przytoczonym linku, widac, ze polacy nadal maja jakas manie "posiadania" . wola kupic jakies nastoletnie truchlo "na wlasnosc", niz w "abonamencie" jezdzic nowym autem. z taka mentalnoscia, dlugo jeszcze bedzie u nas zlomowisko europy

 

 

Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, SuLac0 napisał(a):

i wystarczylo sie do tego ograniczyc, a nie tworzyc jakies mocno naciagne teorie

 

Jakie naciągane teorie? Jak diler sprzeda dwa auta w jednym roku, w kolejnym cztery to mamy piękny wzrost o 100%, w kolejnym sprzeda 8 aut i cyk, mamy znowu wzrost o 100%, coś pięknego. To nic, że po 10 latach ledwo dobiło do 7% udziału w rynku, grunt, że rośnie.

Screenshot 2026-02-16 at 10-48-56 glapiński jak spada to rosnie - Szukaj w Google.png

 

Realnie udział auta elektrycznych jest w stanie dobić do 30-40%, ale nie w najbliższych latach. 

Edytowane przez Cappucino
  • Upvote 1
Opublikowano
22 minuty temu, bleidd napisał(a):

Ah ci głupi, zacofani Polacy (ha tfu) nie chcą mieć wszystkiego w życiu na abonament. Kredyt, leasing, najem i wynajem, to jest życie synek, mówię ci.

... ale na cale szczescie tendencja jest jednak wzrostowa :flaga2:

 

Najem długoterminowy

Autorzy opracowania dodali, że jeszcze w ubiegłym roku na najem wskazywało 5 proc. badanych, choć aż 49 proc. uznawało go za atrakcyjne rozwiązanie. Tegoroczne wyniki pokazują, że 9 proc. planujących zakup nowego samochodu deklaruje wybór najmu.

 

6 minut temu, IceMan napisał(a):

Tyle energii tracicie na te kłótnie, że można by z tego naładować moje auto :D;)

 

dobre :D ale przy takiej ilosci negatywnej enrgii, to jednak bym sie obawial jej "zrodla" ;)

Opublikowano
8 godzin temu, bleidd napisał(a):

Ah ci głupi, zacofani Polacy (ha tfu) nie chcą mieć wszystkiego w życiu na abonament. Kredyt, leasing, najem i wynajem, to jest życie synek, mówię ci.

Chcą ale nie mają zdolności ;)

 

Ci bogatsi są all-in w kredytach i leasingach. Ekonomia poszła w tym kierunku że tak się bardziej "opłaca".

Opublikowano (edytowane)

"Nowe BMW i3 z rodziny Neue Klasse ma oferować do 900 km zasięgu WLTP, ładowanie z mocą do 400 kW i odzyskanie nawet 400 km zasięgu w 10 minut. To już nie jest etap tłumaczenia, że elektryk też da radę. To jest etap, w którym elektryk zaczyna pokazuje, że potrafi więcej."

Ogromny przeskok przez 15 lat. Tego da się spokojnie używać

 

 

Edytowane przez 8V32 PcLab
  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

.... nom. Auta elektryczne dynamicznie się rozwijają ... i bardzo dobrze. Liczę, że bardzo szybko ceny zrównają się z odpowiednikami spalinowymi (bez dopłat do elektryków), a zasięgi nawet podstawowych modeli klasy Opel Corsa wzrosną w zimie, przy ujemnych temperaturach lekko x2 (wzgl. tego co mają obecnie takie Corsy elektryczne).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

 Jak w 10 minut idzie doładować kolejne 200 km to super. Tylko pytanie które ładowarki to obsłużą, bo zakładam że nie wszystkie.

Tak, też mnie to zastanawia, czy jak zjadę do pierwszej ładowarki z brzegu, to jakie będzie prawdopodobieństwo, że będzie ładować tymi 100kW itp.. Kolejna sprawa - jak będzie z ilością energii produkowanej w PL w bliskiej przyszłości? Przecież nie dawno, latem, przy większym zapotrzebowaniu mieliśmy lekkie problemy z ilością energii w sieci (za mało), a co jeśli społeczeństwo w większej ilości przesiądzie się na elektryki. Jest to oczywiście do rozwiązania, ale liczy się też czas, kiedy będziemy mieli gotowe te elektrownie atomowe w Polsce. (:) )

Opublikowano
Teraz, Kyle napisał(a):

Tak, też mnie to zastanawia, czy jak zjadę do pierwszej ładowarki z brzegu, to jakie będzie prawdopodobieństwo, że będzie ładować tymi 100kW itp.. Kolejna sprawa - jak będzie z ilością energii produkowanej w PL w bliskiej przyszłości? Przecież nie dawno, latem, przy większym zapotrzebowaniu mieliśmy lekkie problemy z ilością energii w sieci (za mało), a co jeśli społeczeństwo w większej ilości przesiądzie się na elektryki. Jest to oczywiście do rozwiązania, ale liczy się też czas, kiedy będziemy mieli gotowe te elektrownie atomowe w Polsce. (:) )

Na chwilę obecną niewykonalne żeby 50% ludzi jeździło EV o ładowaniu 100 kW, ale za 10-20 lat chyba to ogarną... Wojna na UA nie będzie trwać wiecznie, może się przeproszą z gazem, kto wie.

EJ jak powstanie do 2040 to będę bił brawo, ale to wciąż 14 lat od dziś :E 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Tylko jaka będzie cena za to i3 :) 

Sroga? 250k? Tego nie ujmuję, chodzi mi tylko o to, że w końcu takie auto ma sens kupić jak opuszczasz swoje miasto na święta. Ja potrafię zrobić 600-700 km na Boże Narodzenie, elektrykiem o zasięgu ledwie 400km i wolnym ładowaniem to jakaś karykatura, a tu już się da. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
46 minut temu, galakty napisał(a):

Ja potrafię zrobić 600-700 km na Boże Narodzenie, elektrykiem o zasięgu ledwie 400km i wolnym ładowaniem to jakaś karykatura, a tu już się da. 

Tylko to jest zjawisko o charakterze okazjonalnym a nie realna, codzienna potrzeba. 
Wiele osób podaje taki przykład a finalnie okazuje się, że takie trasy robią 2-3 razy w roku a 95% czasu kręcą się do 150km od domu czyli praca, zakupy, dzieci, najbliższa rodzina itd. 
Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu. 
 

Trzeba patrzeć na swoje indywidualne potrzeby a nie na utarty schemat.

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Tylko to jest zjawisko o charakterze okazjonalnym a nie realna, codzienna potrzeba. 
Wiele osób podaje taki przykład a finalnie okazuje się, że takie trasy robią 2-3 razy w roku a 95% czasu kręcą się do 150km od domu czyli praca, zakupy, dzieci, najbliższa rodzina itd

I co to zmienia że raz w roku? Raz w roku auto za 200k nie spełnia moich podstawowych potrzeb. Czy jak rok w roku się nie da to spoko, mam wynająć auto na ten okres?

19 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu.

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

 

Póki co to TY wmawiasz użytkownikom ICE że się mylą, nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
26 minut temu, galakty napisał(a):

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

Tak. Ile zajmuje podłączenie jednego przewodu? A na stację musisz podjechać, tankować, iść do kasy zapłacić, wrócić do domu... 

30 minut temu, galakty napisał(a):

nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Bo w niektórych aspektach są lepsze, zwłaszcza jak ktoś ma boxa I panele w domu. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, galakty napisał(a):

I co to zmienia że raz w roku?

Napisałem wyżej. Przeczytaj jeszcze raz.

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Raz w roku auto za 200k nie spełnia moich podstawowych potrzeb.

Nie. Raz w roku to nie jest podstawowa potrzeba a okazjonalna! Podstawowa potrzeba w kontekście jazdy autem to coś co dzieje się codziennie - to jest podstawowa potrzeba. 

 

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Zajechanie na stację zajmuje mi 5-10 minut w niedzielę. Naprawdę to więcej czasu niż podłączanie ładowarki w chacie kilka razy na tydzień?

Podłączenie auta w garażu do ładowania zajmuje 5 sekund. 2 takie podpięcia i masz 500-800km zasięgu w tygodniu. Jak to się ma do tych 5-10min tankowania w niedzielę o których wspomniałeś? Sam sobie oceń. 
Tu odzyskujesz czas, który elektryk straci na tych kilku dłuższych trasach i tego większość nie rozumie. 

54 minuty temu, galakty napisał(a):

Póki co to TY wmawiasz użytkownikom ICE że się mylą, nachalnie ciągle wmawiasz że BEV jest lepszy i każdy się myli, a wady nie są wadami. 

Nie. Nikomu nie wmawiam, że BEV jest lepszy. Należy go rozpatrywać pod indywidualne wymagania a nie utarte schematy. 
 

W czwartek szef poprosił mnie o radę bo EV użytkuje od dobrych 5lat. Dostał awans i miał możliwość zmiany auta służbowego „od zaraz” i do wyboru miał nową Toyote Camry vs nową Teslę Yuniper . Od tego roku weszliśmy we flotę elektryków ale są opcjonalne. 
3 miesiące temu kupił dom na osiedlu w Piastowie. Ma sporą działkę, PV 8kW na nowych zasadach i właśnie rozważał elektryka by wykorzystać instalacje. Ma podwójny garaż w bryle domu i ma podciągniętą siłę w garażu. Do pracy ma 50km w jedną stronę. 
Przegadałem z nim temat i pomimo, że ma idealne warunki pod elektryka to mu go odradziłem. 
On jest zabiegany, nie cierpliwy, często spóźniony, często jeździ z żoną i córką w dalsze trasy, lubi jeździć szybko i często nagina z tego względu przepisy. Potrafi w weekend zrobić 2000km. 
Odradziłem mu EV bo przy częstych, długich trasach straty czasu na ładowanie nie odzyska w domu. Za często podróżuje więc lepiej Camry. 


 

Edytowane przez DjXbeat
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Taka osoba twierdzi, że straci czas na ładowaniu w trasie ale nie bierze pod uwagę, że ładując auto w domu ten czas odzyskuje bo nie musi przez 95% czasu jeździć na stację benzynową. Mam tu na uwadze osoby, które mogą auto ładować w domu. 

Nie wiem, jak żeś to wyliczył. Ale zatankowanie raz czy dwa razy w miesiącu to 5 lub 10 minut, zjazd podczas powrotu z pracy lub jakiś zakupów.  Stacja paliw zawsze sie trafi po drodze, raczej nikt nie robi dalekiej pielgrzymki by specjalnie zatankować auto. Ludzie się już do tego przyzwyczaili i nie jest to nic nowego.

Natomiast w trasie na autostradzie nie masz żadnej gwarancji, że trafisz na szybką ładowarkę. A nawet jak już trafisz, że będzie wolna lub da radę naładować z pełną mocą bo z tym różnie bywa,  po za tym jak szybko to tanio nie będzie. 

1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

 

Trzeba patrzeć na swoje indywidualne potrzeby a nie na utarty schemat.

Tu pełna zgoda. Sam mocno rozważam elektryka jako drugie auto dla zonki, do miasta, pracy i krótkie wycieczki idealne. 

37 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Podłączenie auta w garażu do ładowania zajmuje 5 sekund. 2 takie podpięcia i masz 500-800km zasięgu w tygodniu. Jak to się ma do tych 5-10min tankowania w niedzielę o których wspomniałeś? Sam sobie oceń. 

Masz auto cały czas podłączone do ładowania? Co ile je ładujesz? Mając np. 50% naładowania ładujesz czy nie? Bo częste ładowanie raczej nie służy akumulatorom?

Opublikowano
8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Nie wiem, jak żeś to wyliczył. Ale zatankowanie raz czy dwa razy w miesiącu to 5 lub 10 minut, zjazd podczas powrotu z pracy lub jakiś zakupów.  Stacja paliw zawsze sie trafi po drodze, raczej nikt nie robi dalekiej pielgrzymki by specjalnie zatankować auto. Ludzie się już do tego przyzwyczaili i nie jest to nic nowego.

przyzwyczaja sie tez do tego, ze moga ladowac pod domem, w firmie, na zakupach. normalna kolej rzeczy. "strata czasu" w takich przypadkach - zerowa

8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Natomiast w trasie na autostradzie nie masz żadnej gwarancji, że trafisz na szybką ładowarkę. A nawet jak już trafisz, że będzie wolna lub da radę naładować z pełną mocą bo z tym różnie bywa,  po za tym jak szybko to tanio nie będzie. 

i z mies/mies ten argument staje sie coraz mniej aktualny. ale fakt, nadal "chwytliwy"

 

image.png.94d7dd76736f8a7ea1ca176cbd966d4b.png

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...