Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@sabaru128 sprawa ciągnie się od 2015 roku i póki co Axel Springer przegrywał wszystko. Teraz sprawa jest w niemieckim trybunale sprawiedliwości i trafiła tam w 2024 roku.  Obecnie trybunał już rozstrzygnął sprawę, niestety po części na korzyść Axel Springer przychylając się do tego, że blokery reklam oferowane przez Eyeo (właściciela Adblock Plus) mogą naruszać prawa autorskie. 

Tu jest treść orzeczenia trybunału

https://juris.bundesgerichtshof.de/cgi-bin/rechtsprechung/document.py?Gericht=bgh&Art=en&Datum=Aktuell&Sort=12288&nr=142467&linked=pm&Blank=1

 

W całej sprawie ważne jest też to orzeczenie

https://juris.bundesgerichtshof.de/cgi-bin/rechtsprechung/document.py?Gericht=bgh&Art=en&Datum=Aktuell&Sort=12288&nr=142468&linked=pm&Blank=1

 

Oba orzeczenia sprowadzają się do tego, że póki dane oprogramowanie nie modyfikuje kodu źródłowego nie można mówić o złamaniu praw autorskich. Jeżeli jest modyfikowany kod źródłowy, prawa autorskie są złamane, niezależnie od tego w jaki sposób program jest udostępniany, czyli czy instalowany lokalnie, czy udostępniony przez internet czy chmurę. 

Czyli w skrócie, jeżeli taki adbloker przemieli kod strony i użytkownikowi końcowemu pokaże stronę ze zmodyfikowanym kodem by zablokować reklamy, jest to złamanie praw autorskich w rozumieniu niemieckiego prawa. Jeżeli oprogramowanie no oszukiwania w grze nie zmienia kodu źródłowego, a jedynie przebieg samego programu, nie jest łamaniem praw autorskich w rozumieniu niemieckiego prawa. 

 

Opublikowano
24 minuty temu, LeBomB napisał(a):

sprawa ciągnie się od 2015 roku i póki co Axel Springer przegrywał wszystko. Teraz sprawa jest w niemieckim trybunale sprawiedliwości i trafiła tam w 2024 roku.  Obecnie trybunał już rozstrzygnął sprawę, niestety po części na korzyść Axel Springer przychylając się do tego, że blokery reklam oferowane przez Eyeo (właściciela Adblock Plus) mogą naruszać prawa autorskie. 

Tu jest treść orzeczenia trybunału

https://juris.bundesgerichtshof.de/cgi-bin/rechtsprechung/document.py?Gericht=bgh&Art=en&Datum=Aktuell&Sort=12288&nr=142467&linked=pm&Blank=1

 

W całej sprawie ważne jest też to orzeczenie

https://juris.bundesgerichtshof.de/cgi-bin/rechtsprechung/document.py?Gericht=bgh&Art=en&Datum=Aktuell&Sort=12288&nr=142468&linked=pm&Blank=1

 

Oba orzeczenia sprowadzają się do tego, że póki dane oprogramowanie nie modyfikuje kodu źródłowego nie można mówić o złamaniu praw autorskich. Jeżeli jest modyfikowany kod źródłowy, prawa autorskie są złamane, niezależnie od tego w jaki sposób program jest udostępniany, czyli czy instalowany lokalnie, czy udostępniony przez internet czy chmurę. 

Czyli w skrócie, jeżeli taki adbloker przemieli kod strony i użytkownikowi końcowemu pokaże stronę ze zmodyfikowanym kodem by zablokować reklamy, jest to złamanie praw autorskich w rozumieniu niemieckiego prawa. Jeżeli oprogramowanie no oszukiwania w grze nie zmienia kodu źródłowego, a jedynie przebieg samego programu, nie jest łamaniem praw autorskich w rozumieniu niemieckiego prawa.

nawet jakby jakimś cudem udało się to przepchać i tak się nikt do tego nie będzie stosował. Przeglądanie internetu bez blokowania reklam jest niemożliwe.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, sabaru128 napisał(a):

nawet jakby jakimś cudem udało się to przepchać i tak się nikt do tego nie będzie stosował. Przeglądanie internetu bez blokowania reklam jest niemożliwe.

Jeżeli wprowadzone byłoby prawo, które zabrania używania adblockerów, które modyfikują kod danej strony, to ja widzę inne rozwiązanie. Adblocker sprawdza stronę internetową pod kątem występowania reklam, które zasłaniają na przykład więcej niż 30% -40% treści czy inne uciążliwe lub długie reklamy. Następnie wyświetla podgląd takiej strony i zapytanie czy dalej chcesz wejść na tą stronę czy nie. Tylko taki adblock musiałby robić zrzut storny raz na dzień, a potem każdemu użytkownikowi takiej wtyczki wysyłać informację niezależnie od tego, czy w ciągu doby od ostatniego sprawdzenia coś się zmieniło czy nie. W ten sposób adblocker nie nabijałby wyświetleń, a użytkownicy byliby chronieni przed stronami mającymi nachalne reklamy lub ich olbrzymią ilość. 

Kod nie zostałby zmieniony, można by takie oprogramowanie podciągnąć pod bezpieczeństwo korzystania z sieci.

 

 

@voltq wiesz że to artykuł i sprawa z 2007 roku? Ci co atakowali nożem dostali po 15 lat więzienia. O pozostałych nie znalazłem szczegółowych informacji oprócz tego, że jedna z dziewczyn też została skazana, jedna z racji wieku została umieszczona w ośrodku szkolno-wychowawczym, choć śledczy domagali się umieszczenia w poprawczaku i odwołali się od wyroku.

Ale widzę, że wykopki też nie ogarnęły do końca że to artykuł i sprawa sprzed 18 lat. 

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
4 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Jeżeli wprowadzone byłoby prawo, które zabrania używania adblockerów, które modyfikują kod danej strony, to ja widzę inne rozwiązanie. Adblocker sprawdza stronę internetową pod kątem występowania reklam, które zasłaniają na przykład więcej niż 30% -40% treści czy inne uciążliwe lub długie reklamy. Następnie wyświetla podgląd takiej strony i zapytanie czy dalej chcesz wejść na tą stronę czy nie. Tylko taki adblock musiałby robić zrzut storny raz na dzień, a potem każdemu użytkownikowi takiej wtyczki wysyłać informację niezależnie od tego, czy w ciągu doby od ostatniego sprawdzenia coś się zmieniło czy nie. W ten sposób adblocker nie nabijałby wyświetleń, a użytkownicy byliby chronieni przed stronami mającymi nachalne reklamy lub ich olbrzymią ilość. 

Kod nie zostałby zmieniony, można by takie oprogramowanie podciągnąć pod bezpieczeństwo korzystania z sieci.

 

 

@voltq wiesz że to artykuł i sprawa z 2007 roku? Ci co atakowali nożem dostali po 15 lat więzienia. O pozostałych nie znalazłem szczegółowych informacji oprócz tego, że jedna z dziewczyn też została skazana, jedna z racji wieku została umieszczona w ośrodku szkolno-wychowawczym, choć śledczy domagali się umieszczenia w poprawczaku i odwołali się od wyroku.

Ale widzę, że wykopki też nie ogarnęły do końca że to artykuł i sprawa sprzed 18 lat. 

 

Dziękuje za spostrzegawczość i poprawę 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Kaczkofan napisał(a):

Panowie, pytanie z innej beczki: czy Święczkowskiego można już wieszać za donosy do USA? Kolega pyta.

Skądś my to znamy, róznica taka, że dawniej pisali do carycy...

1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Kołodziejczak jednak ma coś pod tą kopułą :o :E

Kołodziejczak to jednak jest dureń skoro biogazownie traktuje jako poważne duże źródło energii...

Edytowane przez Kris194
Opublikowano

Inna kwestia będzie ciekawa. VAT w Polsce i tak już jest bardzo wysoki bo 23%, jak dojdzie jeszcze 2% do urządzeń elektronicznych typu smartfony, lapki, dyski ssd/nvme etc. To zrobi się razem 25% podatku. 

 

Co spowoduje, że jeszcze częściej i więcej ludzi będzie chętniej zakupowało tego typu towary za granicą, np. od somsiadów. W DE nie dość, że 19% VAT na elektronikę to jeszcze lepsze oferty i promocje niż w PL. 

Opublikowano

Jest jeszcze jedna rzecz. Skoro zapłacę opłatę reptograficzną... oznacza to że piractwo przestaje istnieć i mogę ściągać do woli i co mi się żywnie podoba, bo przecież za produkt już zapłaciłem przy okazji podatku. Oczywiście z koszyka tych rzeczy które ten podatek ma niby obejmować. 

Opublikowano

Cyk kolejne rozdawanie kasy.

 

Cytat

 

Nowy bon energetyczny: do 6000 zł wsparcia dla seniorów – pełny przewodnik

 

Od 2027 roku najubożsi seniorzy w Polsce będą mogli otrzymać nowy bon energetyczny, który pomoże pokryć rosnące rachunki za prąd i ogrzewanie. Łączna kwota wsparcia może sięgnąć nawet 6000 zł przez pięć lat, a wypłaty będą realizowane przez ZUS kwartalnie. Program jest częścią polityki państwa mającej chronić osoby starsze przed ubóstwem energetycznym.

 

https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/9864560,bon-energetyczny-2027-seniorzy-przewodnik.html

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...