Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Badalamann no nie wiem czy jest ok, skoro całkiem sporo młodych ludzi nie potrafi się czytelnie podpisać (to akurat wiem z doświadczenia z tysiącami osób w ciągu ostatnich kilkunastu lat). Niektórzy nie potrafią grzebnąć w komputerze dalej niż ponad to co jest na pulpicie i w katalogu dokumenty... Obsługa Worda i Excela to coraz bardziej pożądane umiejętności, bo wielu niby umie, ale to jest tak roboczy zakres, że wymaga uzupełnienia szkoleniem podstawowym! Najlepiej jakby były tylko pola do wpisania danych i tekstu i nie trzeba było myśleć nad tym co się robi.

Oczywiście to nie jest większość, ale wielu młodym się wydaje że wiele potrafi, a potem jak ich praca zweryfikuje to zdziwienie czemu nikt im nie chce płacić kokosów...

Opublikowano

@LeBomB Jest ok. Po prostu oceniasz z swojego pkt widzenia. Takie dziadersowanie, które opisałem wcześniej.

Widocznie nie potrzebują się czytelnie podpisywać. 

Wielu starszych też nie potrafi. Właściwie są analfabetami. Żyją  od dekad.

A jak trzeba napisać notatkę z zdarzenia w pracy to "Panie ale co ja mam tu napisać?" Jak już piszą to kilka razy do korekty bo nie wiadomo o co im chodzi. A to wysoko wykfalifikowani pracownicy fizyczni.

 

Nie ma potrzeby grzebać w komputerze. Wielu nawet nie ma prywatnych kompów, tylko telefony czy tablety, nawet jak grają coś to wiele osób tylko konsola. Oglądają z vodów na smart tv.

Wszystko się samo instaluje po kliknięciu. A jak nawet coś trzeba to google podpowiada filmik z instrukcją.

 

Większość osób pracujących biurowo, bo fizyczni to w ogóle nie muszą nic na kompie umieć, jak ma coś robić to właśnie tylko wpisywać w określone okienka czy pracować na tym co się wyświetla z systemów. Od przygotowania szablonów jest zwykle it, dawno się skończyły czasy gdy samemu trzeba było grzebać. 

 

A i 20 lat temu mało kto robił coś sam. Pamiętam że mając właśnie taką podstawową znajomość excela uchodziłem w firmie za eksperta i przygotowywałem szablony raportów czy różne analizy. Teraz pewnie i tego bym nie ogarnął bez przypomnienia sobie, bo nie mam od wielu lat takiej potrzeby i tylko pracuję na gotowych. Raz że rozbudowało się IT, dwa że większość tego co było w "excelach", teraz jest w systemie informatycznym i jedyne co można to właśnie wprowadzać dane czy obejrzeć od innych.

 

Nawet więcej, nikt nie pozwoliłby na to co dawniej, wszystko poblokowane, dostęp na hasło, tak to ma tylko IT.

Świat się zmienił! ;) 

Ludzie umieją to co my umieliśmy - tzn to co jest im potrzebne.

A teraz następuje kolejny skok w związku z AI. Dla najmłodszych pokoleń korzystanie z tego to będzie coś naturalnego.

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

O stary, ale Cię ktoś wyruchal na kotle/ociepleniu :E 

 

 

Ja mam 280m2 i rocznie płacę 5-6k za gaz. 

Nie wiem jak w tak dużych domach ale zakładam, że przy pasywnym domu wydawałbyś na ogrzewanie około 600-800zł rocznie.

A podgrzewanie wody i klimatyzacja latem z pv i magazynu

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano (edytowane)

@Badalamann

Ale tu nie chodzi o jakieś specyficzne umiejętności jak 'hodowanie świnki' będące sposobem na życie. Tylko o zwyczajne umiejętności potrzebne do codziennego życia bez względu na pokolenie.

Przykładem chociażby było tankowanie samochodu czy przeprowadzenie remontu. Znam osoby, które nawet nie potrafią ogarniać jedzenia w podstawowym zakresie.

Z logicznym myśleniem jest coraz gorzej. Młodym ludziom idzie coraz gorzej z pozyskiwaniem informacji. Myślisz czemu w obecnych czasach tak łatwo manipuluje się nimi, a 'żółte napisy' wchodzą jak w masło jako prawda objawiona?

 

A matury? Z roku na rok są coraz łatwiejsze. To fakt. A mimo to zdawalność utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. Studia? Porównaj materiał z tych samych przedmiotów na przestrzeni 10-20 lat. Przepaść.

 

Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Nie ma potrzeby grzebać w komputerze.

No tak, po co zaznajamiać się z technologią. A później coś się zawiesza na prywatnym kompie, czy ogółem drobny problem z kompem i osoba leci kupić nowego 'bo nie działa' albo wzywa informatyka za parę stówek aby kliknął 2 razy.

Spalona żarówka w samochodzie? Jedzie do mechanika ojca, bo nie umie jej sam wymienić mimo, że to auto gdzie żarówkę wymienia się w 1 min.

Znajomy opowiadał mi o znajomym co jeździ autem od wielu lat i nie wie nawet czy ma benzynę czy diesla. Jak tankuje? Rodzice zawsze tankują.

Takich przykładów z życia codziennego można mnożyć i mnożyć.

Młodzi ludzie zaprzestają interesować się rzeczami, które pomagają w życiu. Brak ciekawości jak coś działa. Brak ciekawości światem. Bo jak coś, 'to rodzice ogarną'. Lepiej skupić się na tiktoku i jakimś multi. Z takim podejściem nie rozwija się inteligencji.

Jeszcze dobrym przykładem jest tutejszy wątek o randkowaniu, który można podsumować w skrócie:

"Jakie masz zainteresowania?"

"Oglądanie filmów, słuchanie muzyki, imprezowanie"

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)

@MaxaM To dokładnie to co pisałem wcześniej :D 

 

Co z tankowaniem samochodu? To proste, ale w razie czego jest często obsługa na stacji.

I skoro piszesz że ktoś wiele lat jeździ, to znaczy że więcej wiedzy nie potrzebuje.

 

Remonty to to o czym pisałem. Dziś są od tego fachowcy czy firmy. Coraz mniej osób robi coś więcej niż malowanie samodzielnie. A i do tego się nieraz bierze fachowca.

Kompletnie nie ma potrzeby się tym zajmować samodzielnie i tracić na to czasu.

 

Tu można by dodać z poprzedniego pokolenia budowę domów. Oni to sami murowali i potem wykańczali! Nie to co nasze pokolenie.

 

Jedzenie każdy potrafi zorganizować. Bez tego się umiera ;) 

 

Z maturami te brednie są z roku na rok dokładne takie same.

My uważaliśmy naszą maturę rozszerzoną z matematyki za trudną. Kilka lat starsi, robiący już inżyniera z kolei pociskali to co Ty teraz - że ta ich to była prawdziwa matura, a ta nasza to chyba podstawowa a nie rozszerzona! Łatwizna.

Natomiast jak sami byliśmy już na studiach, wielu powtarzało to samo o maturze rok później! Spadek poziomu, debile zdają itd xD 

 

Z pozyskiwaniem informacji jest jak było. Kiedyś były od teorii spiskowych i fakenewsów gazety codzienne i tygodniki, dalej są jakieś fakty i SE zresztą, potem był facebook i brednie tam, do tego YT i też swego czasu królowały "filmy z żółtymi napisami". Do dziś masz tu na forum foliarzy i to raczej nie młodziki skoro tu sią udzielają ;) 

 

Edycja: Co do pozyskiwania info to właśnie następuje skok cywilizacyjny - AI.

 

No nie ma potrzeby zapoznawać się z technologią. Nie te czasy że trzeba się było użerać ze sterownikami, ręcznie instalować, wyszukiwac dobrych wersji itd.

 

Dziś wszystko zrobi się prawie samo, czy jedna apka do sterowników, które tez robi po jednym kliknięciu.

 

 

P.S. Wybrałeś to co Tobie pasuje, ale zignorowałeś to co pasowało poprzedniemu pokoleniu. Umiesz jeździć traktorem i nim robić w polu? ;)  A koniem? 

Dom zbudowałeś od podstaw? (a mój dziadek to cegły sam wypalał pod dom!)

A po drzewo sam jeździsz do lasu? Umiesz robić i piła i siekierą?!

Itd

 

Mnie to bawi, bo widzę od lat jakie to wszystko bzdury.

Młodzi umieją to co jest im potrzebne i ważne.

A postęp technologiczny na świecie, jak i samo dołączeni Polski do Zachodu, niesamowicie ułatwiły życie. I wiele umiejętności niegdyś wręcz kluczowych do życia stało się zbędnych.

Rozwija się też sektor usług. Coraz mniej musimy umieć zrobić i robić sami, a coraz więcej zlecamy.

 

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano (edytowane)

@Badalamann

W tym wszystkim zapomniałeś o jednej smutnej rzeczy. Z czasem rodziców zabraknie i nie będzie już do kogo pójść aby ogarnęli coś. Nagle nie będzie komu zatankować samochodu.

 

Nie porównuj wymiany żarówki z byciem rolnikiem (zawód) czy budową domu. Jedna i druga rzecz jest skomplikowana i wymaga dużo nauki, a wymiana żarówki jest dniem jak co dzień.

Mam znajomego dla którego tłumaczyłem jak wymienia się żarówkę GU10. Przepaliła mu się w łazience i nie zmienił jej od roku(!!!) bo bał się, że sufit cały rozwali.

 

Jedzenia nie każdy potrafi zorganizować. Ludzie potrafią siedzieć codziennie w maku. Znam takie przypadki. Czemu? 'Nie umiem gotować'.

Matury? Arkusze maturalne są dostępne w necie. Serio. Ściągnij parę na przestrzeni lat. Jasno widać jak poziom spada. Wystarczy samemu spróbować rozwiązać parę pierwszych zadań z matematyki na każdym arkuszu. Wiem co mówię, bo tak robiłem.

41 minut temu, Badalamann napisał(a):

czy jedna apka do sterowników, które tez robi po jednym kliknięciu.

A widzisz, to jest jakieś rozwiązanie ale serio myślisz, że typowa młoda osoba będzie o takim rozwiązaniu wiedzieć? ;) 

 

41 minut temu, Badalamann napisał(a):

Młodzi umieją to co jest im potrzebne i ważne.

Co jest im potrzebne i rodzice tego nie zrobią.

 

Głównym problemem jest to, że jak się przepali żarówka, to zamiast powiedzieć 'ojciec, poka jak to się wymienia' i już każdą kolejną samemu wymieniać, to jest 'ojciec, zrób mi żarówkę, bo gram tera'

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

Młodzi teraz niemal się rodzą z telefonem w ręku, ale nie ogarniają podstaw. 

 

To osoby w wieku 30-50 lat najwięcej ogarniają, bo musieli używać DOS, Total Commander, ogarniać sterowniki do Windowsa, jakieś cracki do gier, custom ROMy na telefony. 

 

O maturze/studiach to nie ma co mówić, poziom dzisiaj to żenada, a i tak nie zdają. WF to już wgl dramat :E 

Opublikowano

@MaxaM Poradzą sobie jak i inne pokolenia przed nimi. Tzn "gdy rodziców zabraknie".

 

Jak ktoś je codziennie w maku to dlatego że lubi i go stać. Nie trzeba gotować by mieć jedzenie, coś o tym wiemy z partnerką ;) 

Można wziąć "pudełka", można gotowe dania z sklepów. Thermomix też sporo załatwia.

 

Auto się prosto tankuje a w razie czego pomaga obsługa. Nie zginą.

Żarówki w wielu nowszych autach nie wymienia się już tak łatwo. 

 

O spadającym poziomie matur pisałem. Każdy rocznik ma takie wrażenie. To bzdury. Ludzie idą na uczelnie, i jakoś ogarniają w tym dobre uniwersytety, politechniki itd. 

Także wszystko jest ok.

 

Porównywałem to co kiedyś było ważne by być samodzielnym twardym mężczyzną a nie pipka i leniem-nierobem jak te dzisiejsze 40-50 latki! ;) Miałby taki koniem pole zaorać to by pewnie zginał! 

 

 

Opublikowano
29 minut temu, galakty napisał(a):

Młodzi teraz niemal się rodzą z telefonem w ręku, ale nie ogarniają podstaw. 

W klasie mojej bratanicy są dzieci, które nie potrafią obsługiwać klawiatury, bo nawet w domu nie ma ¯\_(ツ)_/¯ tylko telefon/iPad. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Nie ma potrzeby grzebać w komputerze. Wielu nawet nie ma prywatnych kompów, tylko telefony czy tablety, nawet jak grają coś to wiele osób tylko konsola. Oglądają z vodów na smart tv.

To niech się nie pchają do pracy gdzie wymagana jest obsługa komputera. Niech nie piszą w CV że umieją. Mam na myśli brak umiejętności zwykłego wejścia w Ten Komputer i znalezienia plików na jakimś dysku. To są podstawy. Kazałem młodej osobie otworzyć plik z dysku D, z konkretnego katalogu. Tępy wzrok skierowany w ekran i pytanie jaki dysk D, gdzie tego szukać. No bez jaj. 

Wypełnianie pól w gotowych formularzach to masz w korporacjach, dużych firmach lub gdy ktoś zainwestował w jakieś oprogramowanie. Dalej jest wiele firm, które mają swoje rozwiązania i robią niektóre rzeczy na własną rękę, nie mając działu IT. Wtedy pracownik z umiejętnością obsługi pakietu biurowego jest wartościowy.

 

Wiem że technologia się zmienia, zmieniają się narzędzia, ale mówimy o podstawach tych narzędzi, nie o czymś skomplikowanym. 

Co z tego jak ktoś będzie potrafił wypełnić gotową tabelkę w excelu, jak nie rozumie co wypełnia i po co? 

Co z tego że ktoś klika ikonki na pulpicie jak robi to bezwiednie i jak mu ją zabierzesz to nagle wielki problem, praca wstrzymana...

Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Jedzenie każdy potrafi zorganizować. Bez tego się umiera ;) 

 

Tak, zamawiają, jedzą gotowe, kupują gotowce do odgrzania w mikrofali, bo nie potrafią gotować. Potem dyskusje, że żywność to syf itd. :E 

Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Umiesz jeździć traktorem i nim robić w polu?

Umiem obsłużyć wiertarkę ręczną, umiem obsłużyć hebel, wiem jak działa telewizor kineskopowy, czy stare odbiorniki radiowe. Dlaczego? Bo jak dorastałem, to się tym interesowałem mimo już lepszych technologii na rynku.

 

Opublikowano
3 minuty temu, LeBomB napisał(a):

To są podstawy. Kazałem młodej osobie otworzyć plik z dysku D, z konkretnego katalogu. Tępy wzrok skierowany w ekran i pytanie jaki dysk D, gdzie tego szukać. No bez jaj. 

Na ajmaczku nie ma dysków tylko apka do plików heheheh :hihot:

Opublikowano

@huudyy Ewolucja! ;)

 

Ale i w dawnych pokoleniach nie każdy miał kompa. A jak już to stare typu amiga do gier, potem konsole.

Część ludzi nie studiowała, nawet dziś tacy są , i nigdy nie potrzebowała komputera ani klawiatury.

 

Także patrzysz przez pryzmat swojej bańki.

 

@LeBomB Tu już wcześnie mocno odeszliśmy od tematu. Piszemy o konkretnych umiejętnościach zawodowych. To nie zależy od pokolenia. Jak pisałem dawno temu, z 20 lat, też masa pracowników nie umiała w komputer. Mimo że na nich pracowała.

Wszystko musiało być wyciągnięte na pulpit, wszystkie pliki przygotowane przez kogoś ogarniającego i jeszcze poblokowane tak, by nie popsuli.

 

Gotować nie każdy lubi. Nam na to szkoda czasu i kompletnie nas to nie pociąga. A jestem z "lat 80", moja partnerka z wczesnych 90; więc raczej nie te najmłodsze pokolenia ;) 

Nie bez powodu likwiduje się kuchnie na rzecz aneksów, często malutkich. Ludzie maja wywalone na gotowanie.

Szkoda czasu na gotowanie, jak można coś obejrzeć, przeczytać, pograć w gry czy iść na rower. 

 

P.S. Jeszcze jedna zabawna rzecz to podobne podejście w druga stronę. Dla młodych to "dziadersi" nie ogarniają życia we współczesnym świecie. 

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, huudyy napisał(a):

W klasie mojej bratanicy są dzieci, które nie potrafią obsługiwać klawiatury, bo nawet w domu nie ma ¯\_(ツ)_/¯ tylko telefon/iPad. 

U mnie odwrotnie i nie wiem czy to też dobre. W sensie jedna skrajność kontra druga.(odnośnie mojego syna)

W mieszkaniu mam 3 stacjonarne komputery a 0 laptopa 0 tabletu natomiast telefony komórkowe stare i w zasadzie tylko do www bez żadnego video się nadają.

Edytowane przez Ogider
Opublikowano
22 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Część ludzi nie studiowała, nawet dziś tacy są , i nigdy nie potrzebowała komputera ani klawiatury.

Tyle, że informatyka była od lat 90 obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Pamiętacie ELI 2.0? Albo mistrza klawiatury?

Zresztą były prezentacje do przygotowania, ludzie sobie wysyłali notatki, więc wątpię, żeby to była kwestia bańki. Po prostu jako społeczeństwo odchodzimy od klawiatur na rzecz dotykowych paneli.

Opublikowano
Godzinę temu, Badalamann napisał(a):

(...)

 

O spadającym poziomie matur pisałem. Każdy rocznik ma takie wrażenie. To bzdury. Ludzie idą na uczelnie, i jakoś ogarniają w tym dobre uniwersytety, politechniki itd. 

Także wszystko jest ok.

 

(...)

 

 

To akurat nie jest bzdura. Pracowałem dość długo na uczelni i widziałem jak z roku na rok spada poziom egzaminów, szczególnie egzaminów PNJA. Między rokiem 2015 a 2019 była już kolosalna różnica. Oczywiście, są wciąż jednostki bardzo dobre i wybitne ale problem jest gdzie indziej - najniższy akceptowalny poziom przy którym student musi zdać jest coraz niższy. Czyli wciąż będziemy mieć wybitnych specjalistów, ale poziom ludzi, którzy idą na studia tylko po to żeby zdać i mieć papier będzie spadać. Co do samych matur - nie mam kwalifikacji, żeby wypowiadać się na temat innych przedmiotów niż angielski i jeśli chodzi o część pisemną, to tutaj już po prostu nie za bardzo ma z czego spadać. Najgorsze jest to, że jako wykładowca nie możesz już za bardzo wymagać, bo po prostu student ma przejść dalej. Nie możesz też za bardzo wymagać bo wymagania są obniżane tak, żeby niemal każdy mógł być magistrem. Praca licencjacka na 15 stron? Ok, nie ma problemu. Magisterka na 35? Jasne. Student nie ma czasu chodzić na seminaria dyplomowe? No trudno, trzeba wysłać mu wszystkie uwagi na maila bo nie można wymagać, żeby chodził na wszystkie zajęcia. W bibliografii jest 10 linków do stron internetowych, dwa do filmików na youtube i tylko dwie książki? Nie ma się co czepiać, i tak już prawie nikt nie czyta książek. 

Poziom edukacji spada i to jest fakt z którym nie da się dyskutować. Jedyne co ratuje sytuację to to, że na każdym roku trafiały się osoby, które same z siebie chciały być najlepsze i uczyły się dla siebie a nie dla papierka, często wykraczając poza wymagania stawiane przez program :) dlatego też nie można mówić, że wśród młodych są sami debile, zwłaszcza, że jednostek nazwijmy to przeciętnych też jest dużo. Po prostu przez spadający poziom edukacji więcej miernot jednak będzie mieć dyplom. 

9 minut temu, huudyy napisał(a):

Tyle, że informatyka była od lat 90 obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Pamiętacie ELI 2.0? Albo mistrza klawiatury?

Zresztą były prezentacje do przygotowania, ludzie sobie wysyłali notatki, więc wątpię, żeby to była kwestia bańki. Po prostu jako społeczeństwo odchodzimy od klawiatur na rzecz dotykowych paneli.

Byłem najlepszy w klasie :E

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, huudyy napisał(a):

Tyle, że informatyka była od lat 90 obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Pamiętacie ELI 2.0? Albo mistrza klawiatury?

Niestety ja tylko pamiętam Quake :E

 

40 minut temu, Badalamann napisał(a):

Ludzie maja wywalone na gotowanie.

W jakim Ty świecie żyjesz. Niemal wszystkich młodych nie stać na mieszkanie i kombinują jak tu załapać się na zdolność kredytową, a Ty mówisz, że mogą przecież płacić za katering dla wygody, bo po co gotować :boink:

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
38 minut temu, Badalamann napisał(a):

@huudyy Ewolucja! ;)

 

Ale i w dawnych pokoleniach nie każdy miał kompa. A jak już to stare typu amiga do gier, potem konsole.

Część ludzi nie studiowała, nawet dziś tacy są , i nigdy nie potrzebowała komputera ani klawiatury.

 

Także patrzysz przez pryzmat swojej bańki.

(...)

 Teraz komputer jest konieczny żeby skończyć jakąkolwiek szkołę. Dlatego uczniowie dostają bony na komputer i muszą umieć obsługiwać touchpad/myszkę i klawiaturę. Bez tego nie da się skończyć nawet szkoły podstawowej. 

Opublikowano
31 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

@Badalamann Ty piszesz o tej młodzieży jakby wszyscy na pieniądzach spali. Jedzenie kupią, a nie to thermomix wyręczy,żarówki im elektryk wymieni, auto zatankuje obsługa.

Ci ludzie to bogaci inwalidzi według twojej wizji.

 

 

Nie pisałem niczego o bogatych. Termomix robi ze składników. Podobnie dania gotowe w marketach nie są drogie.

Żarówki jak i olej wymienia mechanik.

Auto tankuje obsługa na stacji, to nic nie kosztuje.  Przy czym to tankowanie to trochę absurdalne, każdy to ogarnia i nie ma trudności.

 

Ani nie są to ludzie bogaci ani nie są żadnymi inwalidami, zupełnie nie rozumiem skąd z takim porównaniem wyskoczyłeś. Zwyczajni ludzie tak żyją. Inni użytkownicy też o nich pisali, po prostu młode pokolenie.

 

Z gotowaniem powiem więcej. Nie ma obowiązku jedzenia codziennie dania typowo obiadowego! Oni tego nie sprawdzają!  :D 

Lub można zrobić kotlety czy gulasz na kilka dni i jeść je codziennie z frytkami i innymi sałatkami(albo nawet tymi samymi!). I jeszcze do pracy sobie można wziąć na lunch! 

Albo przez tydzień jeść pizzę z Lidla czy Biedry!

 

Robiliśmy tak wielokrotnie i nie doszło do amrageddonu, świat wciąż istnieje! Mimo że moja mama uważa że to niemożliwe xD 

Opublikowano
3 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

 Teraz komputer jest konieczny żeby skończyć jakąkolwiek szkołę. Dlatego uczniowie dostają bony na komputer i muszą umieć obsługiwać touchpad/myszkę i klawiaturę. Bez tego nie da się skończyć nawet szkoły podstawowej. 

Nie wspominając już, że ciągle tu się przewija mowa o pracy w biurze. Hej, czego w biurach się używa?

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, MaxaM napisał(a):

Niestety ja tylko pamiętam Quake :E

 

W jakim Ty świecie żyjesz. Niemal wszystkich młodych nie stać na mieszkanie i kombinują jak tu załapać się na zdolność kredytową, a Ty mówisz, że mogą przecież płacić za katering dla wygody, bo po co gotować :boink:

 

On żyje w swojej bańce i nie ma pojęcia, że wśród młodych filmiki typu "jak przeżyć dzień za 5/10/15/20/zł" są szalenie popularne i mają setki tysięcy a nawet miliony odsłon. 

Młodych często nie stać na wynajem nie mówiąc o własnym mieszkaniu dlatego kombinują jak utrzymać się za grosze żeby mieć gdzie mieszkać. 

https://businessinsider.com.pl/nieruchomosci/mieszkalnictwo-w-polsce-dlaczego-tak-wielu-nie-stac-na-wlasne-lokum/qc1k9df

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,31938977,zarabiamy-coraz-wiecej-a-kupic-mozemy-za-to-coraz-mniej.html

5 minut temu, MaxaM napisał(a):

Nie wspominając już, że ciągle tu się przewija mowa o pracy w biurze. Hej, czego w biurach się używa?

Liczydła a w tych lepiej wyposażonych są kalkulatory, tak mi powiedział Badalaman. 

6 minut temu, Badalamann napisał(a):

Nie pisałem niczego o bogatych. Termomix robi ze składników. Podobnie dania gotowe w marketach nie są drogie.

Żarówki jak i olej wymienia mechanik.

Auto tankuje obsługa na stacji, to nic nie kosztuje.  Przy czym to tankowanie to trochę absurdalne, każdy to ogarnia i nie ma trudności.

(...)

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/pokolenie-z-boi-sie-tankowac-samochod-skale-problemu-ujawnilo-badanie/dypcrzq

Cytat

 aż 67 proc. regularnie prosi bliskich o pomoc przy tankowaniu.

Cytat

62 proc. młodych kierowców odczuwa niepokój związany z tankowaniem samochodu

Cytat

Młodzi kierowcy, oprócz wysokich cen paliw, wskazują na stres związany z parkowaniem przy dystrybutorze, wyborem odpowiedniego rodzaju paliwa czy obsługą pistoletu do tankowania.

Cytat

każdy to ogarnia i nie ma trudności.

 

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano (edytowane)

@Badalamann

Wydaje mi się, że Ty po prostu mylisz współczesną wygodę z ogarnianiem życia.

 

Jasne, można za wszystko zapłacić żeby sobie w tym czasie TV pooglądać. 

Ale żeby zapłacić, to trzeba mieć pieniądze. A skąd się biorą pieniądze? Głównie z tego, że ktoś właśnie potrafi ogarniać życie. Jest zaradny, jest inteligentny.

Jak ktoś ma kasę (zarobioną, a nie tata dał), to uwierz, jego żarówka nie przeraża i nie będzie czekać na elektryka/mechanika jak sam w 1 min może wymienić.

Tak samo kupi sobie katering, ale nie z powodu, że nie umie gotować, tylko z powodu właśnie wygody.

 

Myślę, że @Henryk Nowak fajnie to ujął pisząc o studiach. Ja też miałem podobne odczucia po 5 latach gdy miałem dostęp do materiałów z roczników wyżej i niżej. Dodatkowo na początku studiów miałem egzamin kwalifikujący do 'dodatkowych zajęć wyrównawczych z matematyki'. Taka odmiana, oblewasz, masz dodatkowy przedmiot :D

Zawsze pojedyncze jednostki będą super radzić. Ale biorąc ogół, to poziom spada.

 

image.thumb.png.b63a818f24da9e83117fa55ff439c900.png

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)
47 minut temu, MaxaM napisał(a):

W jakim Ty świecie żyjesz :boink:

Urojonej warszafki.

Pracujesz w korpo za miliony nie robiąc nic, cały dzień przeglądasz insta/fb.

Mieszkanie po babci, żresz na mieście, bo balujesz na kredyt więc nie ma czasu nic ugotować. Zresztą nie trzeba nic potrafić, auto to ci nawet zatankują na stacji jakieś ukry czy chłopki z bangladeszu ale to bez sensu, bo samochody są złe... a jeździsz tramwajem, bo w sumie cie nawet na to auto nie stać. No i planeta umiera więc dorabiasz sobie kolejne urojenie, że jesteś zajebisty.

Tak trzeba żyć!

Edytowane przez blabla123

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...