Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Właśnie zacząłem swoją "przygodę" (choć to raczej złe słowo) na walkę o świadczenia zdrowotne, na które płacę od polskiego pie...o ładu po ok 450zł co miesiąc co obecnie dałoby mi już możliwość wykonania tych badań w asyście nagich pielęgniarek na rajskiej wyspie :) Wygląda to tak, że tam gdzie chcę termin jest na przyszły rok, a w znieczuleniu za 2 lata :rotfl2: I tak: im gorsze opinie, im gorszy kontakt tym terminy na NFZ są bliższe. Więc teoretycznie nie jest aż tak bardzo źle. Ale jak chcą mieć dobrego lekarza albo muszę zapłacić dodatkowo ( i na co poszły moje składki?) albo czekać rok lub dwa. W ciągu paru miesięcy mam niby, ale trzeba się mocno naszukać i do tego im szybciej tym gorsze opinie. Więc nie jest może aż tak bardzo źle co ludzie piszą, że czeka się po kilka lat, ale też nie jest jakoś super dobrze. Albo zdecyduję się zapłacić i będę mieć jakieś normalne terminy albo będę czekać rok lub 2(ze znieczuleniem). Albo "wezmę co będzie" najszybciej na NFZ. Więc moja ocena na dzisiaj to takie 6/10.

 

Najbardziej wkurzające jest to, że mam świadomość, że płacę i tak co miesiąc, a i tak pewno będę musiał zapłacić. I taki dylemat ma pewno bardzo wielu Polaków. U mnie to jeszcze jest o tyle bolesne, że ja nie mam "na pasku" teoretycznych liczb na co poszła kasa jak u etatowców, ale muszę z własnych pieniędzy co miesiąc to płacić z konta. Więc ten "nóż w kieszeni" u przedsiębiorców jeszcze bardziej się otwiera jak słyszą jakie mają terminy.

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

Walka z państwem u pana Hubio część 2137. Lepiej napisz jak tam operacja guza, albo przeszczep by cię kosztował. Bo byś się nie wypłacił do końca życia a kredyt to byłby równy ładnej kawalerki w centrum :E 450 zł to jest mizerna kwota, płacę 2k zł co miesiąc i jakoś nie stękam co rusz, bo wiem że mógłbym żyć na zachodzie i płacić dwa razy więcej. Chcesz mieć szybciej? Dopłać do NFZ trzykrotność obecnego budżetu, otwórz więcej placówek i zatrudnij więcej lekarzy :) 

A, zapomniałem, ty chcesz na już płacąc 0 :E 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, Kris194 napisał(a):

Mów co chcesz ale PDT nie musiał wracać, kasy ma na tyle, że mógłby siedzieć do końca życia na emeryturze i to już od lat. Swoją drogą też mam nadzieję być w takiej formie co on w tym wieku.

Te ptd to jakieś schorzenie? Jeśli chodzi o powrót Tuska to tu pytanie czy faktycznie taki materiał w 3 roku rządów z takim deficytem jak i brakiem jakiejś odpowiedzi za te dofinansowanie horeca jest co najmniej zabawne. Może wrócił by sobie zaszkodzić i przypomnieć.

 

 

Edytowane przez areczek1987
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Kris194 napisał(a):

PDT a nie ptd- Premier Donald Tusk.

Ja to nawet "alfons" napiszę z małej litery. Będziesz oburzony? Zgłosisz to? BTW zedytowałem post i się trochę wyjaśniłem.. Pomyliło mi się z PTSD.

 

Szkoda że Camis zabrakło bo by tu zrobił research co ta koalicja ma zamiar jeszcze w tej kadencji dopiąć.

Edytowane przez areczek1987
Opublikowano
34 minuty temu, Kris194 napisał(a):

To nic nie da, najpierw trzeba ograniczyć patologię w NFZ.

 

 

To swoją drogą. Tylko nadal system mamy niedofinansowany oraz sztuczne ograniczenie ilości lekarzy :) Wydajemy bardzo mało PKB na leczenie w kontekście Europy :) 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Walka z państwem u pana Hubio część 2137. Lepiej napisz jak tam operacja guza, albo przeszczep by cię kosztował. Bo byś się nie wypłacił do końca życia a kredyt to byłby równy ładnej kawalerki w centrum :E 450 zł to jest mizerna kwota, płacę 2k zł co miesiąc i jakoś nie stękam co rusz, bo wiem że mógłbym żyć na zachodzie i płacić dwa razy więcej. Chcesz mieć szybciej? Dopłać do NFZ trzykrotność obecnego budżetu, otwórz więcej placówek i zatrudnij więcej lekarzy :) 

A, zapomniałem, ty chcesz na już płacąc 0 :E 

Tylko w takim razie skoro nic się nie zmieniło to dlaczego te pazerne dziadowskie k. z państwa podwyższyły składki? Takie były argumenty Pinokia Morawieckiego, że się poprawi, że max. będzie się czekać 3 miesiące!!! Przecież ja płaciłem składki zdrowotne i przed tym zje.... polskim ładem. Tylko nie takie. I mogłem je odliczyć od podatku. I tak - za to co wtedy płaciłem taka jakość usług medycznych byłaby zrozumiała, ale mógłbym przynajmniej odłożyć na prywatne badania.

 

Fajnie, że bronisz PiS! Mi nie chodzi nawet o to ile teraz płacę tylko NIC SIĘ K. NIE ZMIENIŁO !!! Było czekanie 2 lata i jest czekanie 2 lata ! Tak tu wszyscy jadą po sklepach. Nie daj Boże kupić rozpakowaną kartę to z mordą na sklep, negatyw itp. Bo wielki KLIENT zapłacił. A państwo to też taki nasz wspólny sklep. Wzięli 2x tyle (w moim przypadku) a dalej jest chłam jak był... A tu już z mordą się nie leci bo każdy wie, ze państwo ma nas dymać? Na tym konfederacja i korona mogą zbić OLBRZYMI kapitał polityczny bo każdy kto ma coś do załatwienia w państwowej służbie zdrowia i ogarnie ile pieniędzy ma zabierane to przyjmie argumenty, że płaci się na nic. Dzisiaj mi Pani na infolinii powiedziała, że NFZ kolejny raz przyciął limity.

 

Operacje guza? Co ty k. pier....sz za farmazony? Jak kogoś nie stać prywatnie zrobić głupie badanie i ma np. podejrzenie raka to jak w ogóle dożyje za rok badania to już nie będzie czego operować. Ja mam badania zlecone na cito. Pani na infolnii mi powiedziała, że każdy tak ma :rotfl2:

 

Bronisz k. bandy pazernych świn z władzy i to każdej, która jedyne co umie to brać od ludzi pieniądze i dba wyłącznie o siebie jak np sprawa kredytów frankowych gdzie sami mieli politycy i owsiki z tvn mieli te kredyty. A zwykła uboga osoba utrzymuje ten system, a w zamian może umrzeć po to, żeby ZUS nie wypłacił im ICH własnych pieniędzy! System stworzony do dymania ludzi! Z jednej strony korpo, a z drugiej strony państwo! Szkoda słów!

 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
19 minut temu, TheMr. napisał(a):

A to standard. Masz wysoki abonament a na ortopedę masz minimum miesiąc czekania. Ale…. Możesz bez abonamentu umówić się od razu. 
 

 

ktokolwiek kto myśli że te abonamenty mogą zastąpić państwową służbę zdrowia jest albo skrajnie infantylny albo zwyczajnie głupi. Składka zdrowotna jest jak ubezpieczenie a nikt chyba nie patrzy na zasadność płacenia ubezpieczenia wyłącznie przez pryzmat tego czy je zrealizował. 
 

 

13 minut temu, hubio napisał(a):

Tylko w takim razie skoro nic się nie zmieniło to dlaczego te pazerne dziadowskie k. z państwa podwyższyły składki? Takie były argumenty Pinokia Morawieckiego, że się poprawi, że max. będzie się czekać 3 miesiące!!! Przecież ja płaciłem składki zdrowotne i przed tym zje.... polskim ładem. Tylko nie takie. I mogłem je odliczyć od podatku.

 

Fajnie, że bronisz PiS! Mi nie chodzi nawet o to ile teraz płacę tylko NIC SIĘ K. NIE ZMIENIŁO !!! Było czekanie 2 lata i jest czekanie 2 lata ! Tak tu wszyscy jadą po sklepach. Nie daj Boże kupić rozpakowaną kartę to z mordą na sklep, negatyw itp. Po wielki KLIENT zapłacił. A państwo to też taki nasz wspólny cel. Wzięli 2x tyle (w moim przypadku) a dalej jest chłam jak był...

 

Operacje guza? Co ty k. pier....sz za farmazony? Jak kogoś nie stać prywatnie zrobić głupie badanie i ma np. podejrzenie raka to jak w ogóle dożyje za rok badania to już nie będzie czego operować. Ja mam badania zlecone na cito. Pani na infolnii mi powiedziała, że każdy tak ma :rotfl2:

 

Bronisz k. bandy pazernych świn z władzy i to każdej, która jedyne co umie to brać od ludzi pieniądze i dba wyłącznie o siebie jak np sprawa kredytów frankowych gdzie sami mieli politycy i owsiki z tvn mieli te kredyty. A zwykła uboga osoba utrzymuje ten system, a w zamian może umrzeć po to, żeby ZUS nie wypłacił im ICH własnych pieniędzy!

 

Nie no nie można mieć 40 lat i być dalej tak infantylnym, to jest aż niemożliwe….

Opublikowano (edytowane)
58 minut temu, TheMr. napisał(a):

Z tej prywatnej opieki medycznej to jedynie PZU tak naprawdę miało (może ciągłej ma?) sens bo mając u niech wykupiony pakiet można było korzystać ze specjalistów we wszystkich naszych "prywatnych przychodniach" i nie zdarzyło mi się nigdy czekać dłużej niż 3 dni na termin. 

W poszczególnych placówkach jest dramat. Miałem kiedyś Luxmed i nie byłem do końca zadowolony ale to co teraz mam w Medicover to padlina totalna. Wiele spraw jestem w stanie załatwić szybciej w publicznej placówce. Naturalnie jak chcesz zapłacić za wizytę poza abonamentem to jak pisał @GordonLameman termin jest na już.

Jeżeli komuś zdrowie dopisuje to abonament nie ma sensu. Lepiej te 2-3 razy zapłacić w roku i badanie masz od ręki.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano
2 minuty temu, Klakier1984 napisał(a):

Z tej prywatnej opieki medycznej to jedynie PZU tak naprawdę miało (może ciągłej ma?) sens bo mając u niech wykupiony pakiet można było korzystać ze specjalistów we wszystkich naszych "prywatnych przychodniach" i nie zdarzyło mi się nigdy czekać dłużej niż 3 dni na termin. 

W poszczególnych placówkach jest dramat. Miałem kiedyś Luxmed i nie byłem do końca zadowolony ale to co teraz mam w Medicover to padlina totalna. Wiele spraw jestem w stanie załatwić szybciej w publicznej placówce. Naturalnie jak chcesz zapłacić za wizytę poza abonamentem to jak pisał @GordonLameman termin jest na już.

Jeżeli komuś zdrowie dopisuje to abonament nie ma sensu. Lepiej te 2-3 razy zapłacić w roku i badanie masz od ręki.

Ja trzymam abonament dla siebie i córki, żona ma medicover, ja Enel med. Enel jest na tyle mały że co nieco można załatwić dość szybko. Ale i tak łatwiej wszystko ogarnąć w mojej małej mieścinie. No, póki co.

 

I nie płacze z tego powodu - mimo że płacę 3 razy tyle co hubercik

Opublikowano

@Klakier1984 zapisać się na wizytę może i można, ale specjalistyczne badania i zabiegi to koszmar. Nie będę na publicznym forum pisać jakie dokładnie mam zlecone badania, ale to jedne z bardzo popularnych. Liczyłem się z odległymi terminami, ale nie za rok lub 2 lata w znieczuleniu. Po to podwyższyli składki dla przedsiębiorców po polskim ładzie żeby to się skończyło. Jak ktoś już tu pisał w tym wątku to studnia bez dna bo lekarze jak każdy będzie żądał coraz więcej. 

Opublikowano (edytowane)

A ja akurat będę bronił Hołownię tak samo jak broniłem Gowina. Tacy ludzie jeszcze resztkami sił chcą pokazać, że Polska nie jest w przededniu wojny domowej! Pokolenie Z oparte na grach nie wie kompletnie co to jest wojna więc mają wywalone zarówno na zagrożenie zewn. ze strony rosji i chcą uciekać (gdzie jeszcze 50 lat temu nie mówiąc o 100 latach za samo takie stwierdzenie ziomek by stracił wszystkich przyjaciół i był wytykany palcami jako miernota i tchórz, a dzisiaj niemal się tym szczyci) jak i aż się chyba rwą, żeby Polacy zaczęli do siebie sami strzelać. 

 

Te wszystkie stwierdzenia zarówno w życiu publicznym jak i w internecie (także w tym wątku) typu: samozaoranie, albo ten albo inny zaorał tego lub tamtego, albo ten albo tamten ogarnął tego i tamtego, albo nadużywane, że ten czy tamten mówi bzdury... Rzygać mi się na to wszystko chce... Pamiętam PRL, pamiętam przemiany ustrojowe, pamiętam jak bardzo było ciężko na początku XXIw i pamiętam jak bardzo ludzie cieszyli się z pokoju (ci co pamiętali wojnę), ale też dużo o tym mówili. A teraz poj....ne dzieciaki manipulowane i wykorzystywane przez stare wygi w postaci trumpów czy kaczyńskich albo z 2 strony idolów z UE brną w wojnę domową. 

 

Bo jak tego się nie powstrzyma, a czuję, że się nie da to kwestia lat jak do tego dojdzie jak np. jedni albo drudzy już bez żadnych ogródek stworzą nową Berezę Kartuską... Ale wtedy te mocne dzieci w gębie albo na imigracji co się popisują w necie będą mieć wywalone, że będziemy mieć drugą Białoruś. Bo pisałem o jednych albo drugich, ale kolejna kadencja sejmu jak wygra PiS może być ostatnią w demokracji. Jedyna szansa w partii i RAZEM i Konfederacji, która akurat chce zakończenia tej wojny polsko-polskiej. Choć czy dla stanowisk te głodne dzieci z konfy się nie sprzedadzą? To tego też nie wiadomo. A jak tak się stanie będziemy mieć katoland bez demokracji.

Edytowane przez hubio
Opublikowano

@hubioJa pisałem wiele razy. Znam rzecz od wewnątrz, ale już od ładnych paru lat jestem poza obiegiem. Fajnie było wtedy, wszystko co chciałeś było na teraz albo na za tydzień. Było minęło. W ochronie zdrowia każdy chciałby pracować, nie każdy się nadaje i nie każdy ma łeb do tego. Tam są nieskończone pieniądze i będą jeszcze większe, ale nie dla każdego. Im więcej pieniędzy w systemie, tym więcej idzie bokiem i więcej chcą w nim uczestniczący. My możemy tam wpompować bilion zł rocznie a i tak będzie za mało.

Miejscami niestaty jest niezła patologia, bo np. masz specjalistę, któremu zakazują z dnia na dzień wypisywać skierowania na określone badania, bo limit wyczerpany. A że to badania często ratujące życie (np. onkologiczne, rezonans), to woła o pomstę do nieba.

Opublikowano (edytowane)

@NotQuite system jest patologiczny i broniony przez ludzi których i tak stać prywatnie się leczyć. Bo taki jeden z drugim z tego wątku zarabiający po 10-15k to się będzie prywatnie leczył, a tą "darmową" operację sobie załatwi na wizycie prywatnej. Tak samo zrobi na szybko potrzebne płatne badania bo na to go stać. Więc tak - dla niego takie 400zł na to żeby mieć darmową operację wartą kilkaset tyś to jest świetny układ....

 

Tylko, że ludzie skazani w 100% na NFZ albo nawet nie dożyją tej operacji bo będą mieć badania za rok albo 2 i może być za późno, albo lekarz specjalista z NFZ na którego też poczekają może ich nie wsadzić na operację bo to już zaklepał pacjent komercyjny.

 

Jak wszystko w tym kraju z kartonu - tak i służba zdrowia to raj dla cwaniaków. Tak jest w kwestiach podatkowych, biznesowych - wszędzie. Ja na JDG płacę co miesiąc podatek. Płacę ZUS, a wielki DHL albo DPD albo płacą zero albo płacą grosze. Czy wielkie sieci. Niby dlatego, że dają miejsca pracy... :rotfl2: Miejsca pracy?  - Chyba dla niewolników pracujących dla panów z wysp i specjalistów od excela zatrudnionych przez łóżko albo rodzinę albo znajomości... To się w głowie nie mieści - pomaga im się dlatego, że gnębią ludzi po magazynach i biedronkach.

 

Polska to patologiczny system władzy i biznesu skierowany na zaspokajanie potrzeb najbogatszych, a ostatnio wycinający mocno klasę średnią na JDG czy małych polskich firmach! Dokładnie to samo jest w służbie zdrowia. Wszystko tak funkcjonuje.

 

Żałuję, że RAZEM ma taką małą siłę przebicia. Być może przez lewicowe kwestie obyczajowe, ale to ta partia jest obecnie jedyną, która poprawi nasz los. I wiem, że mógłbym nawet od nich oberwać jako JDG, ale przynajmniej by rozp....i te wszystkie cwaniackie układy i mocno docisnęli korpo.

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, TheMr. napisał(a):

Walka z państwem u pana Hubio część 2137. Lepiej napisz jak tam operacja guza, albo przeszczep by cię kosztował. Bo byś się nie wypłacił do końca życia a kredyt to byłby równy ładnej kawalerki w centrum :E 450 zł to jest mizerna kwota, płacę 2k zł co miesiąc i jakoś nie stękam co rusz, bo wiem że mógłbym żyć na zachodzie i płacić dwa razy więcej. Chcesz mieć szybciej? Dopłać do NFZ trzykrotność obecnego budżetu, otwórz więcej placówek i zatrudnij więcej lekarzy :) 

A, zapomniałem, ty chcesz na już płacąc 0 :E 

Najpierw ta wyższa kasta lekarzy musiałaby dopuścić większą liczbę ludzi do zawodu. Już nie wspomnę o skandalicznie wysokich zarobkach.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, hubio napisał(a):

Bo jak tego się nie powstrzyma, a czuję, że się nie da to kwestia lat jak do tego dojdzie jak np. jedni albo drudzy już bez żadnych ogródek stworzą nową Berezę Kartuską...

Jak już się tak rozpędziłeś to ja tylko przypomnę, że mówimy o partii z poparciem na poziomie pojemności flaszki wódki. Jak widzisz nie chce mieć z nimi nic wspólnego ani wyborca prawicy, ani lewicy ani centrum. Ba, oni sami nie chcieli mieć ze sobą nic wspólnego i się rozeszli. Zdrajców się nie szanuje, tak samo jak szantażystów.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano

To bardzo smutne @Kris194 że nie patrzy się jaki partia ma program czy postulaty tylko czy jest "zdrajcą"... To właśnie clue o czym piszę o wojnie domowej. MUSISZ być albo prawakiem albo lewakiem. A RAZEM nie weszła do KO bo zobaczyli, że to będzie wersja PO 2.0 czyli wciąż ochrona bogaczy, względnie klasy średniej i wywalone na ludzi zarabiające najniższą krajową. Ludzi w pętli chwilówek itp. Ten rząd NIC nie zrobił dla tych ludzi. A niestety na samej walce z PiS to RAZEM nie chciało jechać.

 

Bardzo smutne to co piszesz i jak to ludzie postrzegają. Tak samo było z Gowinem, z kolei z 2 strony, a teraz jest z Hołownią. Nie wiem czy masz świadomość, ale ewentualna wojna domowa zaszkodzi DOKŁADNIE WSZYSTKIM, którzy mieszkają w Polsce bez względu na to czy są tutsi czy hutu. Wywalone mogą mieć jedynie imigranci choć przecież i oni pozostawiali tutaj rodziców, wujków, ciocie, a czasami dzieci...

Opublikowano
3 minuty temu, hubio napisał(a):

To bardzo smutne @Kris194 że nie patrzy się jaki partia ma program czy postulaty tylko czy jest "zdrajcą"...

Co to za brednie? Może dla Ciebie układ jak poniżej jest normalny, dla reszty jak widać nie.

 

Przełożę to na język bardziej "gospodarczy", może wtedy coś zrozumiesz:

 

1. Umów się z kimś na współpracę

2. Podpisz umowę

3. Patrz spokojnie jak twój współpracownik spiskuje z konkurencją, która niszczyła twoją firmę.

Opublikowano
3 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Z tej prywatnej opieki medycznej to jedynie PZU tak naprawdę miało (może ciągłej ma?) sens bo mając u niech wykupiony pakiet można było korzystać ze specjalistów we wszystkich naszych "prywatnych przychodniach" i nie zdarzyło mi się nigdy czekać dłużej niż 3 dni na termin. 

W poszczególnych placówkach jest dramat. Miałem kiedyś Luxmed i nie byłem do końca zadowolony ale to co teraz mam w Medicover to padlina totalna. Wiele spraw jestem w stanie załatwić szybciej w publicznej placówce. Naturalnie jak chcesz zapłacić za wizytę poza abonamentem to jak pisał @GordonLameman termin jest na już.

Jeżeli komuś zdrowie dopisuje to abonament nie ma sensu. Lepiej te 2-3 razy zapłacić w roku i badanie masz od ręki.

To ma sens ale tylko przy wizytach u specjalistów i prostych zabiegach. 
Gdy dojdzie do poważniej choroby lub wypadku nikt tego nie pokryje będą bronić się rekami i nogami bo tam idą dziesiątki lub setki tysięcy złotych na leczenie a może więcej.

Obecnie rząd chyba coś kombinuje  lekką prywatyzacją  służby zdrowia i zmniejszaniem ilości wizyt, zabiegów na fundusz. 
Fajnie tylko jednocześnie tworzą leczenie dla swoich i resortów siłowych za pieniądze podatnika. Czyli zwykły obywatel będzie musiał płacić podwójnie.

 

Pan senator co ciągnął psa za samochodem wymigał się od kary

https://tvn24.pl/trojmiasto/gdansk-byly-senator-pis-nie-wykona-prac-spolecznych-jest-decyzja-sadu-st9010884

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...