Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Lypton napisał(a):

Poparcie społeczne pierwszych rządów Lulu w Brazylii wynosiło niemal 90%. Jakby żyło się źle, to raczej by tak wysokie nie było i na jego następczynie, po dwóch kadencjach, nie zostałaby wybrana szefowa jego gabinetu. 

 

Jestem w gronie 10% najlepiej zarabiający Polaków i uważam, że prospołeczna polityka PiSu była naprawdę okej. 

Jak u Putina?

Za PiSu realna stopa życia się nie poprawiła, a jednak zgarnęli kolejną kadencję.

 

To internet. Więc pozwól, że nie uwierzę.

  • Upvote 1
Opublikowano
18 minut temu, NotQuite napisał(a):

Polacy zrobili co do nich należało.

Nie zgodze sie. Polacy (czesc) zrobila absolutne minumim z minimum i chwala im za to. Co nie zmienia faktu, ze wobec lamania konstutucji, prawa, powrotu komunistycznych standartow, wpychania nas z powrotem do rosji czyli utraty niepodleglosci. Polacy potrafili na jeden dzien pojsc odstac w kolejce okolo 1h (niektorzy wiadomo kilka) skreslic krzyzyk i pojsc do domu. Tylko tyle i nic poza tym. To ze te wybory byly powiedzmy uczciwe i uznane to wypadek przy pracy kaczusia ktory sie juz nigdy nie powtorzy.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, crush napisał(a):

Jak u Putina?

Za PiSu realna stopa życia się nie poprawiła, a jednak zgarnęli kolejną kadencję.

 

To internet. Więc pozwól, że nie uwierzę.

Nie porównujmy Rosji z Brazylia. Gdy rząd następczyni zaczął dawać dupy i zaczęły wychodzić aferki, to został pogoniony przez lud. 

 

Jakieś statystyki na potwierdzenie tezy? 

 

Oj tam, wbrew pozorom żeby być w 10% najlepiej zarabiający Polaków nie trzeba dostawać kokosów, to tylko 13 z hakiem koła brutto. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
27 minut temu, NotQuite napisał(a):

 Co się tyczy Kaczyńskiego i Macierewicza, to większość Polaków chłodzi szampana na te dwie niepowtarzalne okazje.

Ludzie bardziej odliczają na nadejście tego pięknego dnia, kiedy Kaczyński przestanie szkodzić Polsce niż na ten dzień, kiedy przyjdzie na Macierewicza kolej.

16 minut temu, crush napisał(a):

Za PiSu realna stopa życia się nie poprawiła, a jednak zgarnęli kolejną kadencję.

Nie poprawiła, ale u najbiedniejszych dzięki rządom PiS-u poprawiła się, gdyż dostali pieniądze z 500+ czy dodatkowych emerytur, pomijając fakt, że PiS-iory przekupiły ich własnymi pieniędzmi.

Opublikowano (edytowane)

A tymczasem Trump zażądał od kongresu głosowania nad zniesieniem limitu deficytu budżetowego, co spotkało się z oporami również w jego partii - 38 republikanów było przeciw. I ostatecznie nie przeszło. 

 

https://www.bbc.com/news/articles/cz6l9e3jq7xo

 

Możliwe, że to zwykła polityczno-pijarowa zagrywka, bo demokraci limit zdjęliby już dawno, ale wymagane jest bodajże 2/3 głosów, więc nie było wcześniej na to szans, a przepchnąć to dla Trumpa? Słabo by to wyglądało. A Trump ma teraz wymówkę.  Dla demokratów sytuacja lose-lose.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
2 godziny temu, Lypton napisał(a):

Nie porównujmy Rosji z Brazylia. Gdy rząd następczyni zaczął dawać dupy i zaczęły wychodzić aferki, to został pogoniony przez lud. 

 

Jakieś statystyki na potwierdzenie tezy? 

 

Oj tam, wbrew pozorom żeby być w 10% najlepiej zarabiający Polaków nie trzeba dostawać kokosów, to tylko 13 z hakiem koła brutto. 

A jak rozpędzano protestujących przeciwko Luli? Jak na Białorusi i u ruskich.

Czy czasem demokracja nie polega na tym, że możesz wybrać nawet buca?

 

Takie statystyki, że za PiSu poziom ubustwa nie spadł. Pierwsze kilka wyników w Google. Do tego dochodzi problem z tym, że te dane często w niezbyt skuteczny sposób uwzględniają inflację i realną moc nabywczą.

A chyba nie muszę przypominać jak wyglądała inflacja za PiSdzielców?

Opublikowano
3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Nie ma to jak dawać przykład na 3 osobach, kiedy zwykle są to miliony i ta jedna środkowa nie robi statystyki :heu:

Po prostu śmieję się z pewnych wyliczeń i konkluzji, że 50% ludzi zarabia mniej od mediany, co w żaden sposób z przytoczonych danych nie wynika, a jest w zasadzie definicją mediany.

Napisałem tak, bo nie każdy zdaje sobie sprawę z tego czym jest mediana, że jest to wartość, która dzieli wszystkie dane na pół w przeciwieństwie do średniej. 

Opublikowano
3 godziny temu, kalderon napisał(a):

Nic nie uzdrawia, zagłodzona gospodarka leży i kwiczy. 

Ale wiesz, że w Argentynie nie było komunizmu, co nie? Bo widzę bardzo lubisz powtarzać to słowo.

Nie leży, ani nie kwiczy. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Argentyna-nie-zaplacze-po-socjalizmie-Oto-co-udalo-sie-zmienic-Mileiowi-8725953.html

 

Jeśli chcesz łapać za słówka to niech będzie, Argentyną rządzili socjaliści oraz populiści wybierani przez ludzi w demokratycznych wyborach, którzy zagwarantowali im quasi-komunizm. Lepiej?

Opublikowano (edytowane)

@crush

 

Mowa o protestach i atakach na państwowe urzędy, przeprowadzonych przez zwolenników Bolsonaro? Które potępiał sam zainteresowany? Reakcji rządu nie pochlebiam, ale rozumiem. Jednak dalej Brazylii daleko do Białorusi i Rosji. Opozycja w Brazylii nie była tlamszona, a wybory wygrywają raz jedni, raz drudzy. 

 

Ubóstwo za PiSu głównie spadało, do 2022 roku ubóstwo relatywne spadło o 3,7 pp., ubóstwo skrajne o 1,7 pp. Były skoki (Covid), ale tendencja była spadkowa. Nagły wzrost nastąpił w 2023 i był efektem zaniedbań polityki socjalnej oraz wycofania części świadczeń z 2022. 

 

Inflacja była wysoko, jak w całej Europie. Średnia dla UE w najgorszym okresie, wynosiła ok. 12%, w Polsce mieliśmy wtedy ok. 18 %. PiS zidentyfikował przyczyny inflacji jako czynniki zewnętrzne, nie podejmował drastycznych działań (niektórzy członkowie RPP, szkoły balcerowiczowskiej, chcieli podnosić stopy procentowe powyżej stopy inflacyjnej, co zarżnełoby Polaków) i wyszło w sumie na ich, inflacja zaczęła spadać, a gospodarka nie została zarżnięta. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
33 minuty temu, Lypton napisał(a):

Mowa o protestach i atakach na państwowe urzędy, przeprowadzonych przez zwolenników Bolsonaro? Które potępiał sam zainteresowany? Reakcji rządu nie pochlebiam, ale rozumiem. Jednak dalej Brazylii daleko do Białorusi i Rosji. Opozycja w Brazylii nie była tlamszona, a wybory wygrywają raz jedni, raz drudzy. 

To jest strasznie zabawne jaka jest definicja słusznego protestu i jego granic według takich osób jak Ty. Lewicowy gnój? Git. Prawicowy gnój? Karać.

Wygrywają ale obie strony próbują ingerować i mają zarzuty co do uczciwości. Większe niż u nas. Niestety ale obawiam się, że będzie co raz gorzej.

 

36 minut temu, Lypton napisał(a):

Ubóstwo za PiSu głównie spadało, do 2022 roku ubóstwo relatywne spadło o 3,7 pp., ubóstwo skrajne o 1,7 pp. Były skoki (Covid), ale tendencja była spadkowa. Nagły wzrost nastąpił w 2023 i był efektem zaniedbań polityki socjalnej oraz wycofania części świadczeń z 2022. 

A nie efektem wzrostu cen?

Kolejny problem to kto jest w te statystyki wliczany. Komu się w znaczący sposób polepszyło? Nierobom się polepszyło. A to nie jest demografia która powinna być utrzymywana. Nie pracujesz - nie jesz.

 

Aha. I 18% inflacja nie dojechała Polaków. No to ciekawe jest.

Opublikowano (edytowane)

@crush

 

Prostest protestowi nierówny. Co innego gdy na miasto wyrusza tłum robić rozpiernicz, bo ich kandydat przegrał wybory, a co innego, gdy ludziom są odbierane ich prawa. 

 

Nie do końca było to wynikiem wzrostu cen. Przy największej dynamice ich wzrostu w 2022, poziom ubóstwa spadł. Wzrósł w 2023, kiedy ceny m/m i i inflacja zaczęły spadać. 

 

W statystykę są wliczani wszyscy, których dochód na osobę nie przekracza wyliczonego progu ubóstwa. Jeśli ktoś żyje z samych świadczeń socjalnych, raczej tego progu nie przekracza. 

 

Nie dojechała tak, jakby mogły dojechać dwucyfrowe stopy procentowe, o które apelowali ekonomiści opozycji. Zamiast 2 mln ekstra żyjących w ubóstwie, mielibyśmy 20 mln. 

Edytowane przez Lypton
Opublikowano
40 minut temu, crush napisał(a):

Kolejny problem to kto jest w te statystyki wliczany. Komu się w znaczący sposób polepszyło? Nierobom się polepszyło. A to nie jest demografia która powinna być utrzymywana. Nie pracujesz - nie jesz.

No, dla PiSu nieroby były stawiane na 1 pozycji. To im miało się głównie poprawić, a reszta pal licho. :P

W otoczeniu widzę wiele osób, którzy jadą na socjalu od Państwa... masakra :/

Opublikowano

Tylko 20%? Seminaria już dziś są puste.

  

4 godziny temu, NotQuite napisał(a):

W momencie jak się wypisał już powinni za nim chodzić i czekać na niego na lotnisku.

Czekać na co? Dopóki nie było nakazu aresztowania mogliby tylko patrzeć jak odlatuje w siną dal.

3 godziny temu, Lypton napisał(a):

Dla demokratów sytuacja lose-lose.

Ja wiem czy dla demokratów, oni przegrali również przez ekonomię, to Trump i jego poplecznicy ostrzegali przed długiem publicznym, a tu się okazało że Trump chciał zadłużać a demokraci mu nie pozwolili.

1 godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Leży i kwiczy, artykuł pisał jakiś turbo-libek świeżo po szkole dla turbo-libków którzy za całe zło obwiniają komunistów i związkowców (taka wyliczanka padła w artykule kilkukrotnie), taki magiczny wytrych który nie wymaga dalszych wyjaśnień. Wszystko co nie libek to komunizm. I tylko raz zdobył się na szczerość podając przykład złego komunisty - nauczycielki które dostały dodatek żeby nie przymierać głodem. Obrzydliwość, lewica, socjalizm i komunizm w jednym! Autor skupił się też tylko na jednym wskaźniku który NIC nie mówi o stanie gospodarki. Przez zagłodzenie ludzi gospodarka/produkcja/konsumpcja poszły w dół, a wraz z nimi również inflacja bo nikogo nie stać już na jakiekolwiek dobra. Nie kupujesz - nie sprzedajesz - nie produkujesz to i cena nie rośnie.

1 godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Argentyną rządzili socjaliści oraz populiści wybierani przez ludzi w demokratycznych wyborach, którzy zagwarantowali im quasi-komunizm

Quasi komunizm, dobre. To czym nazwać ustrój w Polsce? Totalitarny komunistyczny reżim? Też mamy państwowe firmy, mamy dopłaty do energii, transfery dla najbiedniejszych, całe to "komunistyczne" zło które "zniszczyło" Argentynę. Powiedzieć ci jakie jeszcze mamy komunistyczne zło z którym chce walczyć Milei? Państwowe usługi publiczne - ochronę zdrowia, koleje itp. Wyobrażasz sobie co by było gdyby parlament Argentyny pozwolił prezydentowi za te zmiany i przymierający biedą ludzie musieliby płacić "rynkowe stawki" za rzeczy pierwszej potrzeby?

 

Nie zamierzam wybielać poprzednich rządów tego kraju bo zbyt mocno rozchwiali finanse publiczne tak że to wszystko runęło, tyle że Milei idzie z radykalizmem w drugą stronę.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@kalderon

 

Bo teraz Trump, jak mu nie wypali, może to zrzucić na złych demokratow, co nie pozwolili sfinansować jego planów. Lud to kupi. A jakby demokraci pozwolili i niedajboże dla nich Trump 'made America great again, to podkulony ogon i do dziury. 

Edytowane przez Lypton
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, kalderon napisał(a):

Leży i kwiczy, artykuł pisał jakiś turbo-libek świeżo po szkole dla turbo-libków którzy za całe zło obwiniają komunistów i związkowców (taka wyliczanka padła w artykule kilkukrotnie), taki magiczny wytrych który nie wymaga dalszych wyjaśnień. Wszystko co nie libek to komunizm. I tylko raz zdobył się na szczerość podając przykład złego komunisty - nauczycielki które dostały dodatek żeby nie przymierać głodem. Obrzydliwość, lewica, socjalizm i komunizm w jednym! Autor skupił się też tylko na jednym wskaźniku który NIC nie mówi o stanie gospodarki. Przez zagłodzenie ludzi gospodarka/produkcja/konsumpcja poszły w dół, a wraz z nimi również inflacja bo nikogo nie stać już na jakiekolwiek dobra. Nie kupujesz - nie sprzedajesz - nie produkujesz to i cena nie rośnie.

Quasi komunizm, dobre. To czym nazwać ustrój w Polsce? Totalitarny komunistyczny reżim? Też mamy państwowe firmy, mamy dopłaty do energii, transfery dla najbiedniejszych, całe to "komunistyczne" zło które "zniszczyło" Argentynę. Powiedzieć ci jakie jeszcze mamy komunistyczne zło z którym chce walczyć Milei? Państwowe usługi publiczne - ochronę zdrowia, koleje itp. Wyobrażasz sobie co by było gdyby parlament Argentyny pozwolił prezydentowi za te zmiany i przymierający biedą ludzie musieliby płacić "rynkowe stawki" za rzeczy pierwszej potrzeby?

 

Nie zamierzam wybielać poprzednich rządów tego kraju bo zbyt mocno rozchwiali finanse publiczne tak że to wszystko runęło, tyle że Milei idzie z radykalizmem w drugą stronę.

Brak produkcji, bądź niewielka produkcja spowodowałaby wzrost cen, więc jakim cudem cena nie miałaby rosnąc? Dopłaty do energii których być nie powinno, transfery do najbiedniejszych których być nie powinno (prawie wszystkie zasiłki w PL nadają się do zaorania), koleje w Polsce jak i górnictwo są do kompletnego zaorania, dopłaty do tego z podatków idą w miliardach złotych, które nabijają kabzę związkowcom (tak jak w Argentynie). Zasiłki dla najbiedniejszych to już ciekawa historia, bo zasiłki te powodują że jest co raz więcej biednych, i potrzebują co raz więcej pieniędzy :E No istne perpetuum mobile. 

 

Artykuł sam w sobie jest wolny do interpretacji przedstawiający dane o gospodarce, gdzie znalazłeś tam turbo-libka po szkole dla turbo-libków :E Chociaż faktycznie autor ma rację na temat związkowców, to jest rak każdego państwa w którym występują. Ich postulaty w 90% wypełnia kodeks pracy w Polsce.

 

Oprócz firm stricte zagrożonych przejęciem z zewnątrz i naturalnie będących podwalinami państwa jak energetyka, media czy produkcja ciężka, to reszta powinna iść na wolny rynek a nie być w rękach państwa do finansowania różnych pomysłów polityków - patrz co PiS zrobił ze spółkami skarbu państwa, i ile pieniędzy wyprowadził bądź urządził masową ściepę narodową żeby "wykazać" wyniki. 

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, Radziuwilk napisał(a):

To ze te wybory byly powiedzmy uczciwe i uznane to wypadek przy pracy kaczusia ktory sie juz nigdy nie powtorzy.

No dużo mniej niż "powiedzmy". PiS nie tylko promował się na państwowej kasie, ale tak też podzielił okręgi wyborcze, żeby uzyskać maksymalny % głosów.

9 godzin temu, Radziuwilk napisał(a):

Siedzieli 8 lat i pierdzieli w stolki i sie nawet nie potrafili przygotowac do rozliczen.

Ale kto siedział 8 lat (pomijając, że PiS bardziej się rozkręcił w drugiej kadencji)? Zresztą nawet idąc tą retoryką, to PiS zaś miał 8 lat, żeby jak najbardziej utrudnić/uniemożliwić ten proces. Przecież pewnie do dziś w prokuraturze jest więcej ludzi Ziobry niż normalnych. Nie wiem, daliście im zmasakrować wszystkie instytucje, a teraz oczekujecie szybkiej naprawy? Nie da się tak. Jak słuchałem wywiadu w Super Expressie, to Leszek Miller szacował czas (pełnych) rozliczeń na 10 lat. Ledwo minął rok, więc...

  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 20.12.2024 o 20:43, kalderon napisał(a):

Poprzednie i przyszłe mają taki sam - drobne korekty tego co było. Ichniejsza scena jest mocno spolaryzowana, ludzie dali się nabrać że z turboliberalizmem przyjdzie bogactwo, a przyszło bezrobocie i bieda. Będą wybierali między swoją biedą, a zadłużeniem państwa.

Kolejny który wszędzie był wszystko widział i wszystko wie 

Opublikowano
3 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Brak produkcji, bądź niewielka produkcja spowodowałaby wzrost cen, więc jakim cudem cena nie miałaby rosnąc?

Popyt. Spadł popyt/konsumpcja więc ograniczenie podaży nie podbiło cen.

3 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Artykuł sam w sobie jest wolny do interpretacji przedstawiający dane o gospodarce,

W artykule autor odmienia socjalizm i komunizm przez wszystkie przypadki, słowa te padają częściej niż dane okołogospodarcze. Bardziej około bo autor prezentując obraz turbo-liberalnego sukcesu skrzętnie unika pokazania obrazu samej gospodarki, która jest w technicznej recesji, a produkcja przemysłowa poszła w dół czemu towarzyszył wzrost bezrobocia (Milei zwolnił 50-70 tys. ludzi, a przez jeden kwartał przybyło tam 300 tys. bezrobotnych).

  • Upvote 1
Opublikowano

Tak, zwolnił niepotrzebnych ludzi z budżetówki którzy zajmowali się niepotrzebnymi rzeczami. To tak jak u nas w państwówce w latach 80 było zatrudnionych 10 osób (z powodu nakazu zatrudnienia) do pracy w której potrzeba max dwie osoby. Efektywność. 
Dlatego nasz przemysł nie był konkurencyjny. Na bruk w Argentynie nadaje się miliony osób, z powodu “zasiedzenia” socjalem, którzy nie rozwijali się. To nie jest tak że nie ma pracy albo nie ma czego robić. 
 

I tak jak w artykule było napisane, Argentyna jest odcięta od rynków finansowych. Żeby zbalansować pomysły Mileia mogliby dostać wsparcie z zewnątrz ale niestety nie mają jak. 
A, czyli podanie 4 czy 5 danych na temat gospodarki to jest skrętne ukrywanie jej stanu to nieźle :E  To są krótkie artykuły, a nie obszerny wykaz o stanie gospodarki który musiałby zapisać się na 30 stron w PDFie. 
Najważniejsze czynniki są z prospektem rozwoju, którego nigdy za czasów Peronistow nie było. 

Opublikowano

Tak naprawdę trzeba poczekać 5-10 lat aby zobaczyć co z tego wyszło. Zlikwidowanie nieefektywnych stanowisk pracy zawsze na plus. Pieniądze będą na coś innego. Rozwinięty aparat urzędniczy jest potrzebny w krajach rozwiniętych, aby docelowo zajmował się takimi strawami jak zielony ład, ETS, zaimki i takie tam. A w drodze do tego jest jeszcze całą skala szarości rzeczy na które zapotrzebowanie zgłasza społeczeństwo wraz z poziomem rozwoju kraju, od rzeczy bardzo ważnych, do ważnych coraz mniej, ale i tak procedowanych bo są na to pieniądze.

Oczywiście odbieranie ludziom pracy jest smutne, ale jak system jest niewydolny nie ma innej opcji jak przesunięcie pieniędzy z sektorów nieefektywnych do efektywnych.

Opublikowano
17 godzin temu, kalderon napisał(a):

Co się zapewne stanie bo na Węgrzech Orban przeprowadził już proces który się marzył Kaczyńskiemu w Polsce.

Tam będzie ciekawy rok 2026. Pojawiła się kolejna partia, która została założona przez byłego Fideszowca i jest w stanie realnie zagrozić Fidesz-owi w tamtejszych wyborach parlamentarnych. Nie wiadomo, czy to co wystarczyło na ówczesną opozycję, która w pewnym momencie nawet się zjednoczyła ponad podziałami, a i tak z Fidesz-em przegrała, wystarczy na tą nową partię, która w wyborach do PE zrobiła tam niemalże z miejsca 30%.

Opublikowano
12 godzin temu, TheMr. napisał(a):

koleje w Polsce [...] są do kompletnego zaorania

Rozwiniesz z jakiego powodu i co to ma poprawić?

A może marzy ci się, żeby najbiedniejsi nie mieli nawet dostępu do transportu publicznego i mieli jeszcze bardziej ograniczone możliwości znalezienia pracy?

 

Z drugiej strony piszesz o ochronie sektorów strategicznych.

Przecież transport i górnictwo takimi są, a ty chcesz to zaorać.

  • Upvote 4

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...